Czytam, że niektórzy rodzice wstawiają na FB swoje zdjęcia, a nawet filmiki z porodu (w trakcie akcji porodowej nawet!) - i jestem w szoku.
Rozumiem, że każdy chce się pochwalić swoim szczęściem i każdy odsłania ze swojego prywatnego życia tyle, ile chce.

Ale dla mnie to już jest jakiś niezdrowy ekshibicjonizm. Dobrowolne pozbywanie się intymności. A jakie jest wasze zdanie? Ile byłybyście skłonne swojej prywatności "wstawić" do sieci?