Strona 2 z 4
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 40

Ciąża a kryzys w związku

  1. #11
    Cytat Zamieszczone przez Kasia Zobacz posta
    Czasem mam wrażenie, że wszyscy faceci są tacy sami - na pierwszym miejscu jest praca, na drugim są oni. Albo odwrotnie. Rodzina, dzieci - to wszystko schodzi na dalszy plan. Potrzeba jakiejś katastrofy by sobie uświadomili, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Nie życzę Wam oczywiście tego, to tylko luźne przemyślenia na podstawie wielokrotnego obserwowania tych samych sytuacji Może niekoniecznie terapia, może rozmowa - ale bez awantur - coś pomoże?
    niestety, jak tak czytam i patrzę to też mi sie z czasem te historie zaczynaja zlewać w jakiś przykry schemat..wiadomo, im też pewnie lekko nie jest, ale czemu zawsze ICH praca jest cieższa i ważniejsze niż opieka nad dziećmi? moim zdaniem wzieło się to z typowego polskiego stereotypu wpojonego nam lata temu przez nie wiadomo kogo, że obowiązki domowe to nie są żadne obowiązki, bo przecież "co to za robota dom posprzątać, obiad ugotować i przypilnować dzieci....." :/ rozmowa tu powinna być najważniejsza, pewnie..ale (no właśnie) co wtedy, jeśli nie skutkuje? ...

  2. BabyApp
  3. #12
    admin Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,924
    Tak niestety zostali wychowani - prawda jest taka, że to, jacy są, zawdzięczamy głównie naszym teściowym

  4. #13
    teściom pewnie też...no i środowisku, w jakim wyrośli ;/ ...

  5. #14
    Senior Member Awatar asia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    2,099
    Cytat Zamieszczone przez Kasia Zobacz posta
    Czasem mam wrażenie, że wszyscy faceci są tacy sami - na pierwszym miejscu jest praca, na drugim są oni. Albo odwrotnie. Rodzina, dzieci - to wszystko schodzi na dalszy plan
    Nie zawsze tak jest, nie wszyscy mają taki totalny "przechył" w stronę pracy. Ale faktem jest, że bardzo często z ich strony pada argument: "Przecież muszę pracować, żeby was utrzymać. Dla kogo to wszystko robię? Dla was....". No i teraz pytanie: czy rzeczywiście dla nas, czy to tylko pretekst ucieczka w pracę?

  6. #15
    Junior Member
    KarolinaKP89

    Dołączył
    Mar 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2015-06-14 zobacz kalendarz
    Posty
    4
    Mój mąż nie ucieka w pracę, chociaż zdarza mu się siedzieć do późnych godzin nocnych. Ale "w zamian za to" nie mogę się z nim dogadać i namówić żeby choć trochę zainteresował się ciążą, dzieckiem i tym co się dzieje w okół tego. Chodzimy razem do szkoły rodzenia, po zajęciach mówi, że było bardzo ciekawie, że dużo się nauczył, ale jak wracamy do domu i wspominam mu że może by przejrzał "T jak tata" to wzdryga się i mówi że o czym on ma tam czytać? Jak się przewija dziecko? Ale bo przejrzeniu tejże gazetki dowiedział by się np, że przysługuje mu tacierzyńskie, ile czasu trwa urlop, gdzie trzeba to zgłosić itp...
    A mi każe czytać "newsweeki" i inne.

  7. #16
    wiesz co jako facet powiem tak, my z żoną też mieliśmy taką sytuację wcale się nie kontaktowaliśmy był czas ze przez ok 1 miesiąca,żony nie widziałem , chociaż mieszkam razem, to był mój strach że nie dam rade sprostać jej oczekiwaniom

  8. #17
    Member
    ilonka1985

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2015-08-03 zobacz kalendarz
    Posty
    32
    Jak można tak robić.... dwoje ludzi powinno własnie w tym czasie najbardziej się wspierac.

  9. BabyApp
  10. #18
    Mam wrażenie, że po prostu społecznie mężczyźni są tak wychowywani, ale i przez nas traktowani jako Ci bardziej potrzebujący uwagi, ważniejsi, lepiej zarabiający. To my kobiety często ich rozpuszczamy ( ja niestety widzę to u siebie). Biedaczek pracował cały dzień to ja , choć też przecież pracowałam cały dzień, zrobię obiadek/herbatkę/ zakupy/posprzątam , bo przecie jemu się należy odpoczynek. Oczywiście upraszczam tu bardzo, ale jednak taki schemat występuje w relacjach damsko- męskich. Po prostu kobiety są bardziej empatyczne i zdolne do poświęceń, a któremu facetowi będzie się chciało coś więcej robić, skoro jak nie robi, to ktoś inny za niego zrobi - rodzice/teście/żona. My same jako kobiety możemy wiele wywalczyć w zachowaniu naszych ukochanych, jest to duża praca i powinna być wykonywana z miłością, a nie z pretensją.

  11. #19
    Senior Member Awatar Katiusza
    Dołączył
    May 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-05-24 zobacz kalendarz
    Posty
    163
    No to ja mam widocznie największe szczęście na ziemi, bo choć mój mężczyzna pracuje, a pracuje nieco więcej odkąd dowiedział się, ze jestem w ciąży to angażuje się w to w 200% i całkowicie mnie wspiera. Jest zorganizowany, cieszy się razem ze mną ze wszystkich ruchów malucha jest ze mną ramię w ramię.

    Oczywiście czasami jestem jeszcze bardziej niż zwykle marudna i uciążliwa (widzę to), a i on nie ma nerwów ze stali, ale wiemy, ze jest coś WAŻNIEJSZEGO niż ulotne emocje i głupie sprzeczki. Przepraszamy się, przytulamy, godzimy, kochamy. Bez dramatów.

    Może trafiacie na nie do końca dojrzałych, nadających się na ojców mężczyzn, którzy wolą posiedzieć przed TV lub komputerem, albo uciec przed obowiązkami domowymi do pracy czy do kumpli zamiast stawić wszystkiemu czoła i cieszyć się życiem rodzinnym.
    Są mężczyźni leniwi, żyjący nadal jakby byli singlami, niedojrzali do roli ojców i są mężczyźni na których możesz polegać bo pomogą Ci ogarnąć to czego Ty nie potrafisz, otworzą Ci drzwi poniosą walizkę czy torebkę, ugotują obiad, staną w Twojej obronie zawsze, zasadzą drzewo i postawią dom A potem zajmą się dzieckiem, wychowają je razem z Tobą i nadal są Twoim wsparciem, przyjacielem, kochankiem.

    A zrozumcie też, ze w ich łonach nie rozwija/rozwijał się maluch, nie czuli tego tak dokładnie jak wy - muszą i się inaczej przygotować niż my do roli rodzica.
    Wyrzutami nie pomagamy im się do nas i do malucha zbliżyć. Rozmowa i tłumaczenie, zrozumienie drugiej strony - tym im pomożemy, a nie krzykiem, kłótnią i wyrzutami.

    Nie zrzucajmy wszystkiego na facetów.
    W końcu widziałyśmy z kim się wiążemy prawda?
    Ostatnio edytowane przez Katiusza ; 29-06-15 o 11:11




    Zapraszam na mojego bloga Lisie Szycie ---> http://lisie-szycie.blogspot.com/

  12. #20
    Możliwe, że zdołuje tu parę osób, ale z całą odpowiedzialnością piszę i wiem, że zmienić postawę mężczyzny, który tak został wychowany, że nie pomaga i już, to jest droga przez mękę, i nawet jak już zacznie pomagać, to robi to jak za karę, z musu, w przeciwieństwie do takich, którzy robią to sami z siebie, bo tacy też są.

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.