Strona 1 z 9
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 84

makijaż- komfort, czy juz lekka przesada ?

  1. #1
    Member Awatar jamarta26
    Dołączył
    May 2013
    Mieszka w
    wrocław
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-11-11 zobacz kalendarz
    Data
    09.11.2013
    Posty
    92

    makijaż- komfort, czy juz lekka przesada ?

    witajcie dziewczyny.
    Oglądałam ostatnio powtórke znanego programu telewizyjnego. kobiety biorace w nim udział opowiadały o tym , że bez makijażu nie pokazuja się swoim facetom. przesada jest to, żeby wstawac godzine przed swoim mężczyzną żeby zrobic sobie makijaż. program programem , ale osobiście znam kilka dziewczyn , ktore postepuja podobnie. jedna z nich jest nawet w ciąży. w sumie to dopiero pierwsze tygodnie, a juz panicznie boi sie o sylwetke i urodę. nie wiem co Wy drogie Panie na ten temat myslicie, ale dla mnie to jest kompletna paranoja. oczywiście lekki makijaz dla komfortu oczywiście, wtedy kobieta tez się lepiej czuje. w koncu po to zostały stworzone te wszystkie kosmetyki,ale żeby własny facet nie widział swojej kobiety bez makijazu np. po rocznym zwiazku. albo strach przed tym, że kobieta w ciązy staje się mniej atrakcyjna dla swojego mężczyzny. myślę ,że jest wręcz odwrotnie. w koncu nosimy pod sercem mała istotke k ,tóra jest czescia naszego partnera. sama ze swoim partnerem, ktory pracuje 6 dni w tygodniu i ma tylko wolne niedziele urzadzamy sobie własnie pidżamowe szaleństwo i potrafimy cały dzień w brzydką pochmurną aure byczyc się w pidżamach. i ani myślę wtedy o tym żeby się malować . ciekawa jestem waszych opinii

  2. BabyApp
  3. #2
    Senior Member Awatar asia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    2,099
    Jamarta, też jestem tego zdania, że niepokazywanie się swojemu facetowi bez makijażu to lekka przesada. Taka dziewczyna musiałaby malować się też do łóżka, nie mówiąc już o takich sytuacjach jak wspólna kąpiel czy poród... Pewnie, że trzeba być zadbaną, mieć czas na prysznic, umycie włosów, fryzjera, nie chodzić w rozdeptanych kapciach i rozmemłanych dresach, ale przesada w druga stronę też nie jest dobra. Kochający facet nie przestanie kochać swojej kobiety dlatego, że nie ma idealnego wyglądu i nie jest dopięta na ostatni guzik. A poza tym - naturalność czasem bardziej kręci mężczyzn niż wystylizowana perfekcja.
    Co innego lekki makijaż na dzień, "dla komfortu". gdy wychodzimy "do ludzi" - to rzeczywiście poprawia samopoczucie i dodaje pewności siebie.

  4. #3
    Senior Member Awatar ZielonaMysz
    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    Gdańsk
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-10-14 zobacz kalendarz
    Posty
    1,103
    Szkoda mi takich dziewczyn, muszą być niewyobrażalnie zakompleksione.
    Nie mówię, że ja jestem idealna, mam kilka "ale" co do swojego wyglądu, kilka kompleksów, ale nie aż tak, żeby pokazywać się wszystkim, nawet mężowi tylko i wyłącznie w pełnym rynsztunku.

  5. #4
    Senior Member
    MewaSmieszka

    Dołączył
    Jun 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-03-20 zobacz kalendarz
    Posty
    153
    dokładnie tak, zgadzam się z Wami Dziewczyny.
    ja sama też delikatnie się maluję jak wychodzę do ludzi, ale zdarza mi się też być cały dzień bez makijażu. ubrana wygodnie (niekoniecznie w dres), włosy związane i buzia naturalna. mąż mnie taką widuje i chyba nie narzeka

  6. #5
    Senior Member
    IlonaPl

    Dołączył
    May 2013
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2013-10-13 zobacz kalendarz
    Posty
    209
    Nie wyobrażam sobie nawet, że miałabym się codziennie malować ! Tzn. ja jedynie używam tuszu do rzęs , ale gdybym miała robić okazały makijaż, nie wyobrażam sobie tego. Czasem jeszcze jakimś błyszczykiem zarzucę na usta, ale to raczej by nie były suche (no i robiłam to jak pracowałam w klimatyzowanym pomieszczeniu). Balsamy, czy jakieś kremy ochronne też, ale to nie jest makijaż. Ostatnio zrobiłam sobie hennę na brwi i rzęsy, bym nie musiała nawet tego tuszu używać (nie wiem jak jest z działaniem tuszu, ale kiedyś czytałam, że nie jest to korzystne, a tym bardziej w ciąży), ale oczywiście szybko się zmyła. No, na własny ślub byłam u kosmetyczki malowana Przyznam, że fajnie by było tak wyglądać na co dzień, ale to nie ja. To nie naturalna, prawdziwa Ilona. Mam niedoskonałości, ale jestem sobą. I mój mąż pokochał mnie i jest ze mną, a nie ze sztuczną Iloną. Jak siedzę w domu, to nie będę leciała i nawet tych rzęs malowała, ponieważ nie widzę sensu. Czasem potrafię cały dzień w dresie siedzieć (teraz to już w ogóle musi być wygodnie), no i mąż mnie widzi.I jeszcze nie rzucił No, ale jak wyjdę, to raczej już przejadę tym tuszem, no i włosy wiadomo ogarnąć trzeba
    Ale piszę tylko o sobie. Jeżeli chodzi o te kobiety, to sa one biedne. Szkoda mi ich. Jak ogromnie trzeba być zakompleksionym by nie akceptować siebie nawet przy osobie, która powinna być najbliższa twemu sercu. Ktoś musiał je bardzo skrzywdzić, wmawiając im, że nie są atrakcyjne. Albo są też i bardzo niemyślące kobiety (oj, znam takie), które ślepo podążają za mediami, modą, no i uważają, że trzeba być i wyglądać i zachowywać się, tak, jak tam nakazują. A nakazują, by być szczupłą (wychudzoną zazwyczaj), wymalowaną, nienaturalną, niemyślącą samodzielnie, niemającą swojego zdania etc. osobą. A bać się o swe ciało przez ciążę? Rany! Mnie troszkę na rękach dodatkowo chyba się powiększyło ale to trzeba jakieś ćwiczonka porobić. Czyżby nie tylko od ciąży ten brzuch był większy? Urodzę, przyjdzie czas na zrzucenie i tego. Nie chcę żadnych rozstępów, ale jak się pojawią, trudno, albo uda się ich pozbyć, albo trzeba będzie je zaakceptować. Strach, nie ma nic gorszego niż strach. Co ma być to będzie, jak nastąpi to, czego nie chcemy, to trzeba będzie się z tym zmierzyć. I tyle. A jak miło zapewne będzie widzieć pozytywne efekty naszej walki Mam nadzieję, ze z tematu nie zboczyłam

  7. #6
    Senior Member Awatar Pandora
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Blogerka.
    Posty
    10,496
    Też jak zaszłam w ciążę panicznie bałam się o moją figurę - na myśl o rozstępach drżałam.
    Maluję się, ale przez przesady.
    Jeżeli mam wybierać dłuższe spanie a make-up to wybieram to pierwsze.
    Zbyt duży make-up postarza nie tylko nas, ale również naszą skórę (chyba, że ktoś używa super drogich kosmetyków).

    Żal mi takich ,,tapeciar" latem, kiedy ja nałożę sobie na szybko tylko ewentualnie tusz do rzęs, a one z całym tynkiem idą w tym upale, gorączce.
    Ale same taką drogę wybrały nie akceptując siebie.

  8. #7
    Pandora, to prawda - więcej nie zawsze znaczy lepiej

    Ilona, też miałam takie jedno doświadczenie - zostałam umalowana do sesji zdjęciowej i zobaczyłam w lustrze obcą osobę... z idealną cerą, wielkimi oczami... ale to nie byłam ja (znajomi wydawali okrzyki zdumienia na mój widok). No nie chciałabym tak wyglądać na co dzień, żeby się aż tak bardzo różnić od siebie naturalnej. Makijaż powinien korygować, a nie zmieniać.

  9. BabyApp
  10. #8
    Senior Member Awatar Ewciaaa88
    Dołączył
    Sep 2011
    Mieszka w
    Towcester UK
    O mnie
    Szczęśliwa styczniówka 2008 :)
    Posty
    1,177
    Jak zaszłam w ciąże byliśmy z M. 8 miesięcy razem i przez te 8 miesięcy ani razu nie widział mnie bez makijażu, bo nie mieszkaliśmy razem , a spotykaliśmy się po jego pracy czyli już dawno zdążyłam od czasu wstania się pomalować. Aczkolwiek na początku gdy się do niego przeprowadziłam miałam małe opory, ale bez przesady przecież nie pójdę spać w makijażu tylko po to żeby nie pokazać mu swojego "prawdziwego oblicza" rano wstawałam razem z nim i się malowałam przy nim i jakoś nie przeszkadzało mi to , że widzi mnie bez tuszu czy błyszczyka. Też znam wiele kobiet , a jedna wręcz mnie zaskoczyła tym, że wcale nie zmywała makijażu tylko szła spać tak jak stała, a rano nakładała następną warstwę

  11. #9
    Rany boskie! To chyba po miesiącu miała warstwy geologiczne tej tapety...

  12. #10
    Senior Member Awatar Ewciaaa88
    Dołączył
    Sep 2011
    Mieszka w
    Towcester UK
    O mnie
    Szczęśliwa styczniówka 2008 :)
    Posty
    1,177
    Tzn podkład zmywała płatkami , ale oczy czyli tusz , cienie i kredka były tylko poprawiane

Zapytaj naszych ekspertów
Rita Calderaro - Poczmańska
Rita Calderaro - Poczmańska Rehabilitant dziecięcy

Ciągnięcie za włosy i uszy.

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.