Strona 1 z 5
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 47

problemy z zajsciem w ciaze

  1. #1

    To nie takie proste.

    Na 3 m-ce przed ślubem zaczeliśmy z mężem starać sie o bobasa,ale co miesiąc było rozczarowanie.Teraz również nam nie wyszło,wszystkie metody zawodzą i testy owulacyjne,i przyglądanie się na śluz oraz własne ciał.Zaczęłam zarzywać kwas foliowy i komplet wszyskich witamin,a kolerzanki ciągle mi mówią żebym sobie odpuściła,bo zabardzo chcę mieć to dziecko i dlatego nam nie wychodzi.A ja niechcę ich słuchać,gdyż one mają już swoje dzieci i nie miały problemów z zajściem w ciążę, tak jak ja Znowusz inna kolerzanka powiedziała mi,że muszę wyjechać gdzieś,zmienić klimat otoczenia żeby odpocząć i troszkę się wyciszyć,i może wtedy się nam uda. I na dodatek ostatnio dowiedziałam się,że bliska mi osoba jest w ciąży, ale nie zauważyłam po niej żeby była z tego powodu jakoś bardzo szczęsliwa, zato inni którym to powiedziała byli przeszczęśliwi, a mi zrobiło się przykro i musiałam wyjść.

  2. BabyApp
  3. #2
    Senior Member Awatar ilona_p
    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Trójmiasto
    O mnie
    mama studentka
    Data
    11.10.2011
    Posty
    389
    Nie zawsze udaje się za pierwszym razem Ja jestem tego najlepszym przykładem - Próbowaliśmy chyba z 5 czy 6 miesięcy, oczywiście w określone dni itd i nic nie wychodziło. Kiedy sobie trochę odpuściliśmy i przestaliśmy się na tym skupiać, okazało się, że jestem w ciąży. Także głowa do góry, będzie dobrze



  4. #3
    Senior Member Awatar Paula:)
    Dołączył
    Jan 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 03.04.2011:)
    Posty
    624
    Jest dokładnie tak jak mówią Ci koleżanki i jak najbardziej powinnaś ich posłuchać. ilona_p też ma rację. My z mężem staraliśmy się rok. Strasznie chciałam zajść w ciążę. W otoczeniu wydawało mi się, że każda kobieta jest w ciąży i tylko takie widziałam. Jak przychodziły koleżanki i mówiły, że są w ciąży , czułam mega pustkę. Pewnego dnia, (kiedy już w ogóle odpuściliśmy) koleżanki namówiły mnie na test, bo okres mi się spóźnił i okazało się, że jestem w ciąży Dlatego ja też polecam totalne odpuszczenie. Wiem, że łatwo się mówi, ale ja to przeszłam, więc wiem. Życzę powodzenia
    03.04.2011 r. godz. 13:12 33/34 tc 1980 g 47 cm 8 pkt Apgar


  5. #4
    Junior Member
    Madziorka

    Dołączył
    Sep 2011
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2012-02-27 zobacz kalendarz
    Posty
    3
    My z mężem staraliśmy sie półtora roku.. Leczenia hormonalne, ciągłe wizyty u lekarza i co miesiąc okres.. Byłam zdruzgotana jak dowiadywałam sie o każdej kolejnej ciąży moich koleżanek,. Powiedzieliśmy sobie dość... Zaczęliśmy życ normalnie a ja rzuciłam się w wir pracy.. I co ?? Udało sie!!! Jestem w 20-stym tygodniu ciąży!!
    Nie można cały czas myśleć tylko o maleństwie bo w psychice włącza sie blokada!! Wiem że ciężko to zrozumieć ale czasem jednak trzeba odpuścić.. Wszystkim starającym: POWODZENIA!!!!

  6. #5
    suzzi
    Guest
    suzzi
    agulka23 wiem co czujesz. Ja tez miałam problem z zajściem w ciąże. Ponad dwa i pół roku staraliśmy się. Badania nic nie wykazały, niby było wszystko ok a ja jednak nie mogłam zajść w ciążę. W końcu odpuściłam, wyjechaliśmy na wczasy, i o cudo okazało się,że jestem w ciąży. Niestety poroniłam ale to inna historia. Teraz mam cudnego synka ale tym razem nie miałam problemów, udało się za pierwszym podejściem tylko, że tym razem nie było już takiej presji, że muszę zajść bo czułam w głębi, że i tak się uda wcześniej czy później Musisz przestać o tym myśleć i zająć się czymś, bo oszalejesz.Wiem, że to nie łatwo ale to zdziała cudaZobaczysz.

  7. #6
    Member Awatar blada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Konin
    Posty
    34
    Ja właściwie po nie całym roku starań już zjawiłam się u lekarza. Najpierw podchodziłam do tego tak, że zrobimy badania i zobaczymy, czy wszystko jest w porządku. Cóż... nie wszystko było. Badany był zarówno mój mąż, jak i ja. Po kilku zabiegach i specyfikach farmakologicznych oraz dwukrotnej zmianie lekarza... nadal nic. Już prawie trzy i pół roku.
    Obecnie jednak jesteśmy pod opieką lekarzy specjalistów z Kliniki leczenia niepłodności i czuję, że oni nam pomogą. Jestem teraz spokojna. Zajmuję się codziennymi sprawami, a jak coś będzie, to... po prostu będzie
    Jednak agulka23 dobrze wiem, przez co przechodzisz. Każda kobieta na ulicy zdaje się być w ciąży lub idzie szczęśliwa z małym dzieciaczkiem, a Tobie się serce kraja na myśl, że też chciałabyś już mieć swoje. I brak osoby, do której mogłabyś się zwrócić i pogadać na ten temat. Mąż? Facet nie potrafi zrozumieć kobiecej psychiki. Koleżanki? One nie miały najmniejszych nawet problemów, więc co one mogą wiedzieć? A te ich gadki: "Odpuść sobie" "Zobaczysz, będzie dobrze" "Za bardzo się starasz" tylko doprowadzają do furii! Albo ich "pocieszanie" w stylu: "Słyszałam o parze, która starała się 10 lat...." ...od razu mam ochotę wylecieć na księżyc!!!
    Muszę przyznać, że mi trochę pomogło to forum, w którym mogłam wylać trochę swoich żali, ale również czas, który już upłynął od początku starań. Po prostu już trochę odpuściłam - wiem (mniej więcej) na czym obecnie stoję - jestem pod opieką lekarza i po prostu brniemy dalej, nieprzerwanie.
    Myślę, że złotą metodą byłoby starać się (nie odpuszczać!), ale jednocześnie nie nastawiać się co miesiąc, że może to już teraz (?)... Przede wszystkim SPOKÓJ. Zajmij się pracą, hobby lub mężem - pamiętaj, że on też na swój sposób to przeżywa. Zainwestuj w siebie i jego - może podręcznik Kamasutry?
    Życzę miłej "zabawy w staranie się" a odwiedzić lekarza też możesz - nie zaszkodzi

  8. #7
    Ja równiez staram sie z mezem juz bardzo długo miałam nawet chwile calkowitego załamania co miesiac rozczarowania i płacz..Najbardziej chyba jest drazniące tak jak blada napisała pocieszanie przez osoby które takiego problemu nie miały ja juz róznych metod próbowałam i nic nawet napisałam do sióstr Dominikanek o modlitwe i pasek św Dominika wkoncu tzeba w cos wiezyc jak to sie mówi zycie to nie bajka

  9. BabyApp
  10. #8
    Senior Member Awatar Helenka
    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Mam dwie córy ur. 21.10.2012 i 6.02.2014
    Posty
    115
    Dziewczyny, czy któraś z Was miała po bromergonie jakies skutki uboczne? Ja biorę ten lek od ponad miesiąca i od jakiegos tygodnia zaczęły się u mnie mega bóle głowy ala migrena. Powiązuje to właśnie z tym lekiem. Mam zamiar go dzisiaj odstawić i poczekac do wizyty u ginekologa. Co o tym myślicie?

  11. #9
    Senior Member Awatar MYSIA-PYSIA
    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Katowice
    O mnie
    Jestem w ciąży mam termin na 16styczeń 2013
    Posty
    437
    Helenko ja odstawiłam bromergon bo też mialam bóle głowy,przerzuciłam się na niepokalanek mnisi to takie zioła po prawie roku starania jestem w 7miesiącu ciąży- dziewczyny trzymam za Was kciuki wiem co czujecie i wierzę że Wam się uda


  12. #10
    Senior Member Awatar Helenka
    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Mam dwie córy ur. 21.10.2012 i 6.02.2014
    Posty
    115
    Wiesz MYSIA-PYSIA, utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze to właśnie po tym leku naszły mnie takie okropne, migrenowe bóle głowy. Odstawiam go zatem i czekam co dalej. btw. przez pomyłkę rozpisuję się na ten sam temat na dwóch wątkach przepraszam za zamieszanie.

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.