Strona 1 z 3
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 24

usunięcie ciąży

  1. #1
    Junior Member
    candida

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    7

    Exclamation usunięcie ciąży

    nigdy nie byłam użytkownikiem forum ale teraz nie wiem co zrobić i bardzo potrzebuję wsparcia - z mężem jakoś nie mogę o tym rozmawiać.
    ze względu na występujęce w mojej rodzinie choroby genetyczne mój lekarz zlecił testy - z lękiem w sercu zrobiłam i czekam na wyniki - niestety jest duże prawdopodobieństwo, że urodzę dziecko chore.
    brzmi to strasznie, ale nie wiem co zrobię jeśli okaże się, że dziecko będzie miało zespół downa, wodogłowie, zespół edwardsa lub inną wadę genetyczną.
    czy w takiej sytuacji można podjąć właściwą decyzję? urodzić czy poddać się aborcji? jeśli urodzić to czy będę w stanie wychować to dziecko, czy znajdę w sobie tyle siły by je kochać...?
    z drugiej strony - czy znajdę tyle siły by zapomnieć co mnie spotkało jeśli zdecyduję usunąć dziecko? co jeśli dziecko urodziłoby się zdrowe? czy można "obarczyć" rodzeństwo obowiązkiem opieki nad niepełnosprawnym bratem lub siostrą? czy nauczę moje zdrowe dziecko kochać i szanować słabsze rodzeństwo?
    całą sytuacja mnie przytłacza, nie mogę myśleć o niczym innym - pomóżcie proszę.
    może któraś z was była w podobnej sytuacji?

  2. BabyApp
  3. #2
    Senior Member Awatar Kinga
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Livingston, Szkocja
    O mnie
    Moja Kochana Lily-Rose Urodziła sie 4 Lipca
    Posty
    711
    Hej Candida, Cięzko jest cokolwiek powiedziec, moja historia byla troche inna niz twoja. W 20 tygidniu ciazy wykryto u mojego maluszka bardzo ciezka wade serca - nie rozwinela sie lewa strona serduszka , a do tego w centralnej jego czesci byla dziurka, powiedziano mi rowniez ze dziecko prawdopodobnie ma zespol downa - poniewaz ma az tak wielka wade. Proponowali mi aborcje, poniewaz dziecko po urodzeniu musialo by miec 3 operacje na to serduszko i nie wiadomo bylo czy przezyje. Caly czas mnie naklaniali, mowili ze z takim dzieckiem ciezko, ze obciazone wada ze w przyszlosci bedzie transplantacja....Jednak nie zgodzilam sie na to - chcialam miec to dziecko - zdrowe czy chore - nie wazne , wazne ze poczete zmilosci in wazne ze tylko moje. Bog chcial jednak inaczej w 30 tygodniu ciazy strasznie chorowalam, co przybralo postac stanu przedrzucawkowego, moje dziecko powoli we mnie umieralo, mialam bardzo wysokie cisnienie, bialo w moczu, malo czerwonych krwinek, nie pracowaly mi nerki ani watroba...
    lekarze wzieli mnie na blok operacyjny, zrobili cesarskie ciecie - Jednak moje dziecko juz nie zylo - serduszko nie dalo rady bic. Ale oprócz tego wszystkiego, dziecko bylo zdrowe nie mialo downa ani innej choroby- wszyscy lekarze sie mylili wtedy.
    Jedyne co moge ci teraz powiedziec, ze oddalabym wszytko aby miec swojego syneczka w ramionach chorego czy tez nie - jak wtedy wzielam jego cialko do rak, mimo tego ze bylo martwe,to wiedzialam ze zrobilam dobrze, on byl- urodzil sie- nie usunelam go . To bylo nie cale 1.5 roku temu - teraz jedyne co mi pozostalo to wsomnienia i urna z jego prochami na komodzie .
    Jesli moge Cie o To Prosic, nie rob tego- nie usuwaj dziecka - to jest najwiekszy dar jaki mogl sie tobie przydarzyc. Uwierz w to ze jest zdrowe i bedzie zdrowe, urodzi sie sliczne i kochane przez ciebie. Jesli usuniesz teraz , to w 2 ciazy bedziesz borykala sie z takim samym problemem, i co wtedy zrobisz? zawsze jest ryzyko,
    Pozdrawiam Cie i prosze przemysl to,Choc mysle ze juz to zrobilas.

  4. #3
    Senior Member Awatar Joasia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Masovia
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-27 zobacz kalendarz
    Posty
    1,138
    Kochana, rozumiem Twój ból- i chyba każda mama stawała kiedyś z myślą "co jeśli dziecko okaże się chore" twarzą w twarz.

    To co mogę Ci powiedzieć, to: nie usuwaj. Możesz żałować tego do końca życia. Jeśli dziecko nie przeżyje to i tak nie będzie Twoja wina. A z wyrzutami sumienia sobie możesz po aborcji nie poradzić... Niestety nie nam decydować, czy wolno temu Dziecku żyć... Wydajesz się być wrażliwa, ja wierzę, że dasz radę.

    A oto historia z mojego ogródka: pewni rodzice opiekują się już 24 lata dziewczyną, która ma padaczkę, porażenie mózgowe oraz wiele wiele innych dysfunkcji. Matka nie pracuje, bo musi karmić, zmieniać pieluchy córce, podawać leki regularnie... A co jeśli dostanie ataku padaczki jak nikogo nie będzie pod ręką...? Lekarze już mówili jej rodzicom, że nikłe szanse, żeby żyła. Lepiej, żeby oddali ją do hospicjum. Ale ojciec z matką się zaparli. Z wychudzonego maleństwa urosła wielka baba i żyje, i ma się dobrze i jeśli byś się ich spytała to w życiu by nie powiedzieli, ze jej życie to błąd. Mimo przeciwności, trudności, siedzenia tylu lat w pieluchach oni nie żałują. Stosunek rodzeństwa i ich dzieci? Nigdy nie widziałam tak troskliwych ludzi...! Poważnie. Oni traktują to bardzo normalnie, bardzo ją kochają i są w stanie dla niej wiele poświęcić. Podziwiam tych ludzi, bo ja sama nie wiem jakbym sobie poradziła. Z drugiej strony jestem niemalże w 100% przekonana, że nie poddałabym się aborcji. Wiesz, zawsze jest inne wyjście niż pozbawienie kogoś życia... Chociażby adopcja czy hospicjum (jest wiele par, które chce przygarnąć chore dziecko). A my nie jesteśmy panami tego świata, żeby podejmować decyzję za kogoś...

    Życzę Ci wszystkiego dobrego i podjęcia słusznej decyzji!





  5. #4
    Member
    agnihora

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-06-09 zobacz kalendarz
    Posty
    91
    łatwo powiedzieć, trudniej żyć z decyzją, którą sie podjęło - nie ważne w tej chwili jaka ona będzie. Zawsze warto mieć tylko nadzieję, że wszystko będzie dobrze - przecież nie masz jeszcze wyników badań! trzymam kciuki

  6. #5
    Senior Member Awatar malgosia
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    . . . .
    O mnie
    Jestem Mamą dwóch Księżniczek :)
    Posty
    17,868
    candida... to naprawdę trudna decyzja... ale z tego, co obserwuję, widzę, że jeśli dziecko się rodzi i jest chore, właśnie wtedy mama znajduje w sobie nieogarnięte pokłady miłości i samozaparcia do radzenia sobie z tym, co ją czeka... tym bardziej, jeśli ma wsparcie Męża...
    ja nie umiałabym poświęcić życia mojego dziecka...nawet, gdybym wiedziała, że jest chore... to Skarb...

  7. #6
    Junior Member
    candida

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    7
    dziękuję za wsparcie, zazdroszczę Wam, że macie taką pewność co byście zrobiły na moim miejscu. dla mnie niestety nie jest to łatwa decyzja. nie wiem co zrobię, czy sobie poradzę jeśli przypuszczenia lekarza się sprawdzą...

  8. #7
    Senior Member Awatar Joasia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Masovia
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-27 zobacz kalendarz
    Posty
    1,138
    A kiedy będziesz znać wyniki testów? Wiem, ze to trudne, ale staraj się o tym nie myśleć, bo nic nie jest jeszcze przesądzone I koniecznie daj znać czy wszystko ok!





  9. BabyApp
  10. #8
    Senior Member
    Anaja

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Moja córcia już na świecie :)
    Data
    15.07.2011
    Posty
    1,423
    Tak naprawdę to kazdy moze Ci pisać co by zrobil na Twoim miejscu, ale nie jest i nigdy nie będzie. Masz wiele obaw, ale to Ty musisz podjąć decyzję. Czy będzie wlaściwa? Tego możesz być tylko pewna po jej podjęciu. W takim przypadku nie możesz tylko polegać na radach innych, aby w jednym lub drugim przypadku miec na kogo zrzucić winę. Ktoraś z przedmówczyn napisała , co będzie przy drugiej ciąży? Jesli ryzyko jest teraz, to później przy aborcji będzie wieksze ryzyko, o ile bedziesz mogla zajść w ciążę. Obawy nasilają się tym bardziej, ze nasze panstwo nie stwarza nam warunkow do wychowywania dzieci zarówno zdrowych jak i niepelnosprawnych. Jednak nikt nie prawa cię krytykować za to co zrobisz o ile wybor twój bedzie świadomy i przemyślany.

  11. #9
    Junior Member
    candida

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    7
    wyniki będą dopiero w przyszłym tygodniu.
    jeśli dziecko będzie zdrowe - będę mogła się tylko śmiać i dziękować Bogu za happy end, nie chcę nawet myśleć co będzie jeśli wyniki nie będą dla nas pozytywne...

  12. #10
    Senior Member Awatar malgosia
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    . . . .
    O mnie
    Jestem Mamą dwóch Księżniczek :)
    Posty
    17,868
    a co na to Twój Mąż?

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.