Strona 1 z 9
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 87

jak to z tymi słodyczami i czekoladą

  1. #1
    Senior Member
    Madziara

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    nowe miasto lubawskie
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-04-14 zobacz kalendarz
    Data
    14.04.2011
    Posty
    230

    jak to z tymi słodyczami i czekoladą

    witam
    mój syn ma roczek i mąż i z teściami patrzą na mnie jak na wyrodna matkę bo nie chce dać słodkości i czekolady synowi bo i po co od młodych lat dawać mu puste kalorie choć w czekoladzie jest żelazo i .... no więc pomocy jestem złą matką,ze nie chce mu dać kinderek i innych słodkości np ciasta ,popija soczki je owoce jogurtu i deserek zamierzam mu dać budyń

  2. BabyApp
  3. #2
    Senior Member Awatar sabina22
    Dołączył
    Dec 2011
    Mieszka w
    Bysina
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-08-27 zobacz kalendarz
    Posty
    282
    Bardzo dobrze Cię rozumiem. Niestety mam taką samą sytuację. Mojej córce moja mama podtyka wszystko co możliwe od ciastek po czekoladę. Moje gadanie ma gdzieś ,bo "jak zwykle naczytałam się w internecie" .





  4. #3
    Senior Member Awatar Paula:)
    Dołączył
    Jan 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 03.04.2011:)
    Posty
    624
    Ja uważam, że przesadzacie Może słodycze to faktycznie puste kalorie, ale na pewno nie szkodzą Ja rozumiem, że są pewne granice, ale od czasu do czasu jak dziecko zje kinderka to nic mu się nie stanie Po prostu trzeba iść na kompromis. Moja mama tez chciała dawać Lence wszystkie słodkości, ale ja się nie zgadzałam. Mimo to postanowiłam, że trochę się nagnę i teraz córcia dostaje czasem kinderki Moja mama przestała męczyć mnie o słodkości a Lenka aż trzęsie się z radości jak widzi kinderka
    03.04.2011 r. godz. 13:12 33/34 tc 1980 g 47 cm 8 pkt Apgar


  5. #4
    Senior Member Awatar Pandora
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Blogerka.
    Posty
    10,496
    Brawa dla Ciebie!

    Moim zdaniem bardzo mądrze podchodzisz do tematu. I jeżeli jesteś w stanie trzymaj się swoich racji. Przy czym oczywiście tata też jest rodzicem i ma prawo decydować o dziecku w równym stopniu : najlepiej jakbyś przedstawiła mu swoje argumentu z dala od teściowej.


    PS: Spróbować dać ,,słodkie" w tym wieku można. Gorzej jak wszelkiego rodzaju kinderki w tym wieku staną się stałym dodatkiem dnia...

  6. #5
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,991
    No właśnie, wszystko zależy od tego, ile dziecko tych słodkości zje. Zresztą w sumie dotyczy to nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Wiadomo, że wszystko, co w nadmiarze, szkodzi.
    Mój synuś też cały się trzęsie na kinderki (i kinder-niespodzianki również), a oczywiście wszyscy wokoło mu je namiętnie kupują. Ale nie pozwalam mu ich zjadać wszystkich na raz, tylko np. jeden kinderkowy "batonik" na tydzień. Generalnie zauważyłam, że "czego oczy nie widzą...", więc jak młody nie wie, że kinderki są w szafie, to się nie domaga
    Je też biszkopty, petitki i - jeśli jest - domowe ciasto.
    Tylko w ostatnie Święta trochę pofolgowaliśmy i Szymon szamał w ciągu dnia na zmianę "drożdżaczka", serniczek (oba mojej produkcji) i małe czekoladowe jajeczka. Oczywiście te jajeczka zaraz znalazły odzwierciedlenie w konsystencji wiadomo czego
    Nie daję mu jednak np. takich bzdetów, jak lizaki, bo to czysty cukier z jakimś tam aromatem. Niedawno spróbował śmiejżelka, ale to było tylko raz.


  7. #6
    Senior Member Awatar Paula:)
    Dołączył
    Jan 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 03.04.2011:)
    Posty
    624
    Zgadzam się z Koniczynką. We wszystkim trzeba zachować umiar. Roczek to dobry moment, by wprowadzić do diety dziecka coś słodkiego. Oczywiście tez jestem przeciwna wszelkim lizakom i innym bzdetom, ale kinderek albo kostka czekolady raz na jakiś czas jeszcze nikomu nie zaszkodził. A zdarza się mi również, że gdy jem bułkę z serem albo jakieś ciasto to Lenka też spróbuje, ale zaznaczam - spróbuje Nie obżera się słodyczami cały tydzień Także uważam, że warto czasami odpuścić te sztywne zasady i sprawić dziecku radość Oczywiście z głową.
    03.04.2011 r. godz. 13:12 33/34 tc 1980 g 47 cm 8 pkt Apgar


  8. #7
    Senior Member Awatar MartaB
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Śląsk
    O mnie
    Mama od 04.2011r :)
    Posty
    1,561
    A ja mimo wszystko jeszcze poczekam. Wiadomo, nie da się odwlekać tego momentu w nieskończoność, ale póki można, to wolę nie dawać małej słodyczy. Owszem, daję Matyldzie chrupki kukurydziane, biszkopty, raz na ruski rok zdarzy się kawałek ciasta (np babki). U mnie też bywa zdziwienie w rodzinie, ale mnie jet o tyle łatwiej, że mała miewa alergie na różne dziwne rzeczy, więc z alergenami typu czekolada, orzechy, wolę jeszcze poczekać. Problem kinderków rozwiązuje się sam, bo mleko krowie najprawdopodobniej też małą uczula. Na szczęście ten argument trafia do rodziny i raczej nie wciskają jej jedzenia na które się nie zgadzam.
    A czemu wolę poczekać ze słodyczami? Bo nie są do niczego potrzebne, a wiem, że jak już dziecko zasmakuje, to potem ciężko jest je pohamować. Zwłaszcza, jak ma kochających dziadków, którzy uwielbiają uszczęśliwiać dziecko codziennie dając mu słodycze. Więc póki co delektuję się czasem, kiedy to jeszcze spokojnie mogę iść z dzieckiem do sklepu bez obaw że urządzi mi histerię, bo nie kupię mu przy kasie czekoladki, czy innego przysmaku

  9. BabyApp
  10. #8
    Senior Member
    marza

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    trojacza mama
    Posty
    1,281
    Marta mam takie samo zdanie jak ty ze im pozniej tym lepiej... bo i tak kazdy slodycze zawsze przywozi... ja kochajacym dziadkom powiedzialam co o slodyczach mysle i zanim cos dadza to sie pytaja czy moga jesli nie to mi daja i ja pozniej dziele... a jak byli mlodsi to zamiast slodyczy kupowali im jablka banany ogolem owoce czy serki lub chrupki... dla mnie slodycze sa zbedne bo pozniej nie mozna sie od dziecka uwolnic w sklepie...

  11. #9
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,991
    marza, no Tobie to współczuję, jakby się tak cała Twoja trójca na raz zaczęła w sklepie czegoś domagać
    Szymon póki co nie przejdzie spokojnie obok bananów w warzywniaku i bułek w Biedronce


  12. #10
    Senior Member Awatar Pandora
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Blogerka.
    Posty
    10,496
    Cytat Zamieszczone przez koniczynka13 Zobacz posta
    Szymon póki co nie przejdzie spokojnie obok bananów w warzywniaku i bułek w Biedronce
    Mój ma ostatnio etap na proszenie w warzywniaku ,,Trzech buraków". Nie wiem co mu się ubzdurało ,ale podchodzi do ekspedientki i mówi ,,Dzień dobry. Poproszę trzy buraki".


    MartaB - mam podobne zdanie.

Zapytaj naszych ekspertów
Rita Calderaro - Poczmańska
Rita Calderaro - Poczmańska Rehabilitant dziecięcy

Szpotawość kolanek

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.