Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Adaś nie chce nosić butów !

  1. #1
    Junior Member
    mama_adasia

    Dołączył
    Jan 2012
    O mnie
    Szczęśliwa Mamusia Adasia !!!
    Posty
    5

    Adaś nie chce nosić butów !

    Witam!

    Adaś ma 13 i pół miesiąca. Chodzi od miesiąca, choć jeszcze nie pewnie i na krótkie dystanse.
    Chcielibyśmy (on oczywiście również!) móc spacerować z nim troszkę na dworze, na placu zabaw, na tarasie przed domem. Jednak do tego konieczne są buciki, których Adaś nie pozwala sobie ubrać!

    Po prostu dostaje histerii jak tylko próbuję mu ubrać jakiekolwiek obuwie: czy to miękkie kapcie, czy adidaski, trampki, półbutki, trzewiki....Toleruje jedynie skarpetki ze skórzaną podeszwą i w takich "biega" w domu...
    Ale co ubrać na dwór?

    Próbujemy go oswajać z bucikami, bawimy się nimi, zakładamy misiowi i wtedy nie ma problemu. Nawet jak powiem mu "załóż bucika na nóżkę" to zakłada, także nie wygląda mi to na jakiś problem psychologiczny, bardziej fizyczny, bo zaraz po założeniu zaczyna tak strasznie płakać, jakby go coś bolało... Ale zakładam naprawdę różne buciki, próbowałam nawet z kilka rozmiarów większymi, miękkimi kapciami, żeby mieć pewność, że nic go nie uwiera, nie ciśnie...Ale jemu nawet klapeczki przeszkadzają.

    I nie jest to kapryszenie, nie jest to płacz w stylu marudzenia, tylko autentyczna "krzywda" mu się dzieje...Płacze dopóty dopóki mu butów z nogi nie zdejmę....Nie da niczym zająć, zagadać. Jak tylko zdejmę to od razu się uspokaja.

    Jak próbuje go postawić na podłodze w bucikach na nóżkach to ma je jak z drewna, sztywne, nie ma najmniejszej szansy, żeby zrobił choć krok...Buty na nogach= nogi z betonu, nawet nimi nie porusza....

    Jesteśmy już z mężem załamani, wszystkie dzieci noszą buciki, kapciuszki, tylko nasz Adaś nie...O spacerach cała nasza trójka może pomarzyć...Próbujemy już od miesiąca i nic się nie poprawia, nie przyzwyczaja się...

    Dodam jeszcze tylko, bo może ma to znaczenie, że od urodzenia Adaś często podkurcza paluszki u stóp. Dość mocno, aż stopa wygina się w pałąk...Za chwilę już prostuje i jest ok, a za moment znowu podkurcza. Chodzi na całych stopach, wydaje mi się, że prawidłowo.

    Urodził się przez CC, po 13 godz. porodu SN. w 40 tc, 10 pkt w skali Apgar. Wszystko w porządku, zdrowy. Raczkowanie zaczął jak skończył 9 miesięcy, chodzenie 2 tygodnie po roczku.

    Bardzo proszę o pomoc, bo jesteśmy już zagubieni, nie wiemy CO ROBIĆ?
    Jak go przekonać do tych bucików? O co może chodzić, że nie chce ich mieć na nóżkach?
    Czy jest potrzebna wizyta u lekarza? Jeśli tak to jakiego? Ortopeda?
    Z góry serdecznie dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie i za pomoc.

    Beata

  2. BabyApp
  3. #2
    Witam!
    Czy synek również protestuje gdy dotyka mu się stóp? Może ma nadwrażliwość stópek i wtedy twardsze materiały mogą go drażnić za bardzo. Proszę sprawdzić jak Adaś reaguje na różnego rodzaju dotyk (ugniatanie, delikatne smyranie, opukiwanie itp) i różnymi materiałami o różnej fakturze (gładkie, szorstkie itp). Gdy już Państwo to sprawdzą to proszę o informację odnośnie jego reakcji na poszczególne rzeczy. Będziemy wtedy dalej próbowały zdiagnozować w czym tkwi problem

    Pozdrawiam

  4. #3
    Junior Member
    mama_adasia

    Dołączył
    Jan 2012
    O mnie
    Szczęśliwa Mamusia Adasia !!!
    Posty
    5
    Serdecznie dziękujemy za odpowiedź, w Pani nasza ostatnia nadzieja

    Pobadaliśmy Synkowi stópki i nic nie wskazuje na nadwrażliwość...Na dotyk nie reaguje, na łaskotanie się śmieje
    Różne faktury materiałów również nie robią na nim wrażenia. Stukaliśmy w stópki, masowaliśmy, głaskaliśmy i nic z tych rzeczy nie wzbudzało nadmiernej reakcji.

    Natomiast założenie kapcia już tak. Skończyło się na tym, że chwilę chodził po dworze w skarpetkach antypoślizgowych, ale wiem, że nie może to się więcej zdarzać po pierwsze dlatego, że stopa nie ma odpowiedniej stabilizacji,a po drugie dlatego, że pewnie mu za zimno

    Mamy różne, przeróżne buciki, całkiem miękkie kapciuszki, nawet klapki na lato z takiej miękkiej panki i w każdym obuwiu jest jednakowy płacz.
    Najdziwniejsze jest to, że nawet nie można z nim próbować ćwiczyć z tym chodzeniem, bo włożenie jakiegokolwiek obuwia na nóżkę oznacza całkowite zesztywnienie nogi i brak poruszania nią, zginania jej w kolanie czy w kostce. Na zrobieniu kroku nie ma szans....

    Jesteśmy strasznie zrezygnowani, bo to naprawdę trwa już od miesiąca, codziennie próbujemy mu zakładać i go przyzwyczajać a nic się nie zmienia...

    Nie wiemy, czy próbować dalej czy może zaprzestać prób i zacząć wszystko od nowa za jakiś czas?
    Tylko szkoda nam ciepłych wiosennych dni, kiedy Adaś mógłby już sobie na dworze spacerować i widać, że tego chce, bo w wózku nie może usiedzieć, ale bez butków?

    Co tu robić???

  5. #4
    Senior Member Awatar Pandora
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Blogerka.
    Posty
    10,496
    mama_adasia - a może idź z dzieckiem do sklepu i niech samo wybierze buciki? Tylko jak będziesz inwestować w jakieś droższe buty ,to radzę najpierw założyć dziecku w sklepie i niech się w nich przejdzie.

  6. #5
    Muszę przyznać, że ma Pani nietypowy problem. Jeśli chodzi o chodzenie na bosaka po trawie bez butów to jest wręcz wskazane Stopa nie potrzebuje stabilizacji tylko pracy aby mięśnie się wyrabiały. Skończyła się era betonowych bucików, które uniemożliwiały dzieciom swobodę ruchów i ciężkiej pracy stóp Jedynie może się przeziębić od jeszcze nie nagrzanej ziemi.
    W przypadku Pani dziecka wydaje mi się, że problem nie jest medyczny. Nie jestem psychologiem, acz przeszłam warsztaty na temat psychologii rozwoju dzieci i na podstawie tego nasunęło mi się kilka pomysłów:
    1. Mogą Państwo pobawić się w dom. Adaś przejmie rolę Taty i ubierze się w brania taty, koszulę i buty. Będzie mógł wczuć się w rolę, jednocześnie nosząc dużo za duże buty i się wygłupiając.
    2. Może Pani poudawać szykując się na spacer, że usilnie próbuje Pani założyć buty Adasia,dzieci w tym wieku już mają potrzebę posiadania WŁASNYCH rzeczy. Może naruszając jego własność zabierze buciki Mamie i chcąc udowodnić, że to jego założy je.

    Myślę, że nie można się poddawać pomimo, że chodzenie boso jest najzdrowsze dla stóp to buty i tak się przydają. Życzę powodzenia i czekam na dalsze relacje. Aha i proszę spróbować każdego z pomysłów kilkukrotnie i nie poddawać się po 2 - 3 próbach

  7. #6
    Junior Member
    mama_adasia

    Dołączył
    Jan 2012
    O mnie
    Szczęśliwa Mamusia Adasia !!!
    Posty
    5
    Bardzo dziękuję za zaangażowanie, wszelkie sugestie i za pomoc.

    Udało się rozwiązać nasz problem!!!!!!!!!

    Mianowicie w akcie desperacji pożyczyłam od sąsiadki wszelkie buty jakie miała dla swojej córeczki. Chciałam poprzymierzać, w myśl zasady " a nuż się uda". No i rzeczywiście, wybrałam sznurowane trampki powyżej kostki. Przy zakładaniu płacz jak zawsze, ale twardo zakładam oba buciki i stawiam na podłodze. Płacz się wzmaga, nogi jak z betonu, nie mogą zgiąć się w kolankach ani zrobić kroku....Złapałam za te kolanka i pokazałam Adasiowi, że MOŻNA je zgiąć, zrobić krok i nic się złego nie dzieje. Zrobiłam kilka kroków jego nóżkami, a dalej poszedł już sam!

    Przez kilka godzin miał jeszcze problem z raczkowaniem, kucanie, siadaniem, klękaniem, ale później i to opanował.

    Poszliśmy w tenisówkach na spacer, wreszcie pochodził sobie po placu zabaw. A po powrocie przebrałam tenisówki na kapciuszki Befado i...nagle zero płaczu, żadnego kłopotu.

    Dziś bez problemu ubiera każde buciki. Nie mam pojęcia, co to było, dlaczego tak było, o co mu chodziło, co mu przeszkadzało - najważniejsze, że mamy to już za sobą!!

    Problem był straszny, bo jako że tak bardzo nietypowy to nikt nie umiał nam pomóc! Żadna mama z którą rozmawiałam, nie miała takiego klopotu, więc nie umiała nam doradzić!

    Na koniec jeszcze jedno zasadnicze pytanie. Pisze Pani, że najzdrowiej chodzić boso. Ale czy tę samą zasadę stosujemy, jeśli w domu są panele? Czy Adaś powinien chodzić w domu w skarpetkach z ABS czy w takich właśnie kapciach Befado?

    Po drugie: nosimy się z zamiarem kupienia małemu sandałków. Widzę na rynku dwa modele: odkryta pięta i odkryte palce, jedynie paski na stopie oraz model z zabudowaną piętą i palcami, a dziurki dookoła bucika. Jakie będą lepsze dla początkującego w chodzeniu Adasia?

    Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie, poświęcony czas i pomoc oraz proszę o odpowiedź na moje pytania.

    Pozdrawiam!

  8. #7
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,991
    Co do sandałków, to też miałam z tym problem. Najpierw chciałam kupić model z zabudowaną piętą i palcami i dziurkami dookoła, ale że mój Szymon ma dość drobną stópkę, wyglądał w takim modelu dość niefortunnie. Potem przymierzałam mu takie z zabudowaną piętą, ale wolnymi palcami i też nie było lepiej, bo wszystkie były jakieś takie strasznie szerokie w palcach. W końcu udało mi się znaleźć jeden jedyny model z kolekcji z bajki Auta, z zabudowaną piętą i odkrytymi paluszkami. Szymon wygląda na zadowolonego, a on też dość wybredny w kwestii butów, bo nie każde dał sobie przymierzyć


  9. BabyApp
  10. #8
    Bardzo się cieszę, że udało się rozwiązać problem i Adaś w końcu może korzystać z radości spacerów
    Jeśli chodzi o chodzenie na boso to panele nie stoją na przeszkodzie A jeśli obawia się Pani że Adaś się podziębi to zdecydowanie polecam skarpetki z ABSem

    To czy sandałki będą miały odkrytą piętę czy palce to nie ma znaczenia. Znaczenie ma elastyczność podeszwy, rozmiar i to jak dokładnie przylega do stopy.

  11. #9
    Member
    kali

    Dołączył
    May 2012
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-05-01 zobacz kalendarz
    Data
    2007
    Posty
    31
    Mój synek do 4 roku zycia chodził po domku tylko w skarpetkach, ja miałam problem z nauczeniem chodzić w kapciach skarpetki jakies wygodniejsze

    gratuluje Pani rozwiazania problemu z synkiem, dobrze sie wszystko się udało

  12. #10
    Junior Member
    Masala

    Dołączył
    May 2012
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-07 zobacz kalendarz
    Posty
    27
    u mnie nastał niedawno domowy bunt, bo po wizycie u ortopedy okazalo sie, ze maleństwo ma wade postawy... i coz zalecono nam buty z wkladkami ortopedycznymi, wiec kupilismy w Memo i staralismy sie je zalozyc na male stopki... oj dlugie pertraktacje byly... dlugie... wczoraj po raz pierwszy udalo sie je zalozyc, gdy maz w akcie desperacji powiedzial, ze odda te buty sasiadce, bo jej sie bardzo podobaly i wlasnie dokladnie tak, jak radzila pani doktor naruszenie jej rzeczy zrobilo cudowny postep i powiedziala, ze nie odda i bedzie nosic

    pozdrawiam inne mamy z podobnymi problemami

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.