Strona 1 z 5
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 50

Stres, nerwy, nieprzespane noce...

  1. #1
    Senior Member Awatar Joasia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Masovia
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-27 zobacz kalendarz
    Posty
    1,138

    Unhappy Stres, nerwy, nieprzespane noce...

    Hej!

    Piszę, bo mam taki dylemat. Jestem w ciąży i od ostatniego czasu czuję się psychicznie coraz gorzej... Generalnie nasze Maleństwo, chociaż bardzo chciane i rozważane przez bardzo długi czas, poczęło się jakby "poza naszą kontrolę". Niespodziewanie. Nie powiem, cieszy mnie fakt ciąży i tego, ze już po półmetku, ale ostatnio ciągle dopadają mnie czarne myśli. Co będzie jeśli nie będę mieć z końcem umowy innej pracy? Co będzie jeśli wynajęte mieszkanie będziemy musieli opuścić lub podrożeje czynsz? Co będzie z naszym małżeństwem- czy dziecko nie zabierze nam siebie? Czy wystarczy pieniędzy na wszystkie ważniejsze potrzeby? I tego typu pytania... Myślę, że sporo mam miało takie dylematy. To chyba normalne w dzisiejszych raczej niepewnych realiach...

    Jak sobie z tym radziłyście? Ja nie mogę po nocach spać jak mnie te myśli nachodzą. Myśl o dziecku napawa mnie lekiem. I o ile w dzień raczej jestem pozytywnie nastawiona to w nocy umieram z przerażenia

  2. BabyApp
  3. #2
    Senior Member Awatar ola0203
    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    małopolska
    O mnie
    Szczęśliwa mamusia♡♡♡
    Data
    19.04.11 r. / 11.03.15 r.
    Posty
    3,753
    Joasia, ja też bardzo chciałam mieć dziecko, ale poczęcie było dość zadziwiające i nieplanowane. Mimo tego jestem teraz szczęśliwą przyszłą mamą, tym bardziej jak patrzę na męża, który jeszcze we wrześniu, przed naszym ślubem, planował wakacje przyszłoroczne, jednym słowem nie był gotowy na dziecko, a teraz w pokoju mam zdjęcia z USG w ramkach i filmy na komórce. Boję się, czy poradzę sobie w roli matki, czy M podoła wszystkiemu i będzie mnie wspierał, czy pieniędzy wystarczy. Boję się o prace, bo mąż mimo, iż pracuje i nie zapowiada się żeby pracę miał stracić, niestety jako sprzedawca w salonie, z wiekiem pracę zmienić musi. Rady na nasze zmartwienia, stres, obawy chyba nie ma. Tak już jest, że instynkt macierzyński każe nam martwić się na zapas, niekoniecznie jest nam to potrzebne. Głowa do góry, z czasem odpowiedzi na twoje pytania same znajdą rozwiązanie



  4. #3
    Senior Member Awatar asiawaw
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    warszawa
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-12-18 zobacz kalendarz
    Posty
    844
    Asia, po pierwsze przestań natychmiast! wiem, że w ciąży hormony robią swoje a emocje wariują. Natomiast żeby nie zwariować za kilka miesięcy, gdy będziecie już razem. Twój spokój teraz to "normalne" dziecko później a nie wrzaskun. Tyle wiem po moim dziecku. Owszem dalej uważa że jest częścią integralną mnie. Natomiast generalnie płacze jak jest głodna, coś ją boli albo zakładam jej czapkę. Dlaczego? Uważam że w główne merze ze względu na moją spokojną i roześmianą ciążę. A zwariowć to można jak ci dziecko płacze przez 4 godziny non stop i nie umiesz mu pomóc. Wtedy odchodzisz od zmysłów. A do tego dochodzi jeszcze zmęczenie. Ja wiedziałam, e wdniu porodu stracę pracę. Różowo też nie jest bo mamy kredyt na dom. I ręczę Ci że to wszystko jest pikuś choćby w odniesieniu do mojego końcącego się pokarmu i rozpaczy Izy, że z cyca nie leci. Na prawdę później system wartości jest diametralnie inny. Dziecko relacji wam nie popsuje. powinno przybliżyć. Tak jest u mnie. mamy siebie i mamy maluszka dla którego obydwoje staramy się z całych sił. A Ola ma rację - zaufaj sobie. Bęziesz wiedziała jak sobie radzić z brzdącem. śpiąc z nim nie drgniesz o milimetr - taka jest siła instynktu nos do góry ! ciesz się ciążą bo to piękny okres. a na noc - znajdź sposó na odwrócenie uwagi. myśl o pokoiku, wyprawce, opowiedz brzuchowi jak poznałaś tatę - cokolwiek.

  5. #4
    admin Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,924
    Joasia, wszystko jakoś się ułoży. Ja wiem, że w ciąży wiele rzeczy wyolbrzymiamy, spory udział mają w tym hormony. Ale nie ma sensu martwić się na zapas. Z własnego doświadczenia mogę Ci poradzić, byś spróbowała porozmawiać z jakimś mądrym psychologiem. Bo jeśli teraz masz takie myśli, to po ciąży może Cię dopaść baby blues, albo nawet depresja poporodowa - ja przez to przechodziłam i nikomu nie życzę ... Druga moja rada: jeśli martwisz się finansami, staraj się jak najdłużej karmić piersią. Wydatki na mleko modyfikowane, akcesoria itp są jednak spore.
    Co mieszkania i czynszu - nie myśleliście o własnym? Przy rozłożeniu kredytu na kilkadziesiąt lat miesięczna rata jest równa sumie, jaką płaci się za wynajem. A płacisz za coś dla siebie, a nie komuś

  6. #5
    Junior Member Awatar karina_63
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Barczewo
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-01-30 zobacz kalendarz
    Posty
    27
    Najważniejsze być się nie denerwowała,dziecko odczuwa twoje lęki. Wierzę że jak tylko ujrzysz dziecko nic nie będzie się liczył tylko one, zapomnisz o wyszystkich swoich obawch. Mi też umowa jak ,,asiawaw" kończy się w dniu porodu. Pamiętaj nie jesteś sama masz jeszcze męża. Staraj się o tym wszystkim teraz nie myśleć, a wszystko się ułoży. Myśl raczej o momencie kiedy pierwszy raz zobaczysz swoje dziecko...

  7. #6
    Senior Member Awatar ola0203
    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    małopolska
    O mnie
    Szczęśliwa mamusia♡♡♡
    Data
    19.04.11 r. / 11.03.15 r.
    Posty
    3,753
    Cytat Zamieszczone przez Kasia Zobacz posta
    Co mieszkania i czynszu - nie myśleliście o własnym? Przy rozłożeniu kredytu na kilkadziesiąt lat miesięczna rata jest równa sumie, jaką płaci się za wynajem. A płacisz za coś dla siebie, a nie komuś
    Popieram w 100%, ja teraz mieszkam z teściową, ale zaczynamy budowę domu i nie chcę wynajmować mieszkania, bo pieniądze oddaje się obcemu, wolę męczyć się jakiś czas z teściową a potem płacąc ratę co miesiąc mieć spokojne sumienie, że synek będzie miał zabezpieczenie na przyszłość, o wiele mi lżej na sercu z takim myśleniem



  8. #7
    Senior Member Awatar Joasia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Masovia
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-27 zobacz kalendarz
    Posty
    1,138
    Kochana, jasne Myśleliśmy już i o kredycie i o OTBS. Ale... Najbliższe bloki OTBS będą za dwa lata i trudne je dostać Co się tyczy kredytu, to ja mając umowę na tak krótko nie ma szans żebyśmy kredyt dostali tym bardziej, że wydatki są i będą rosły. Mąż wprawdzie ma umowę na czas nieokreślony, ale wiadomo jak to jest- pieniądze jedne dostaje do ręki, a drugie na umowie. Poza tym z jednej takiej wypłaty, która w naszej miejscowości nie jest można najmarniejsza, kredytu nie będzie szans na zarówno spłatę kredytu jak i życie codzienne... A ja mam niewielkie szanse na umowę na czas nieokreślony w swoim zawodzie jeśli nie zacznę studiów magisterskich. Dodam, że dwa dni przed pierwszym zjazdem dowiedziałam się o ciąży, więc musiałam studia odstawić "na potem"...

    I to tak pokrótce wygląda. Na szczęście mam plan awaryjny- trochę będzie męki i będę musiała 3 miesiące po porodzie iść do pracy, ale spróbuję... Trzeba tylko uruchomić kontakty

    Dzięki Kochane za wszelkie słowa pociechy! Postaram się dzisiejszą noc lepiej przespać

  9. BabyApp
  10. #8
    Ja tam przestane się stresowac jak uda mi się rozliczyć ]pit 37. Rozliczenie[/URL] trzeba zrobić do 30 kwietnia a ja nadal nie wiem jak to zrobić.
    Używacie do tego jakiś programów czy liczycie same?

  11. #9
    Sprobuj spojrzeć na pozytywy - niebawem na świecie pojawi się Wasze maleństwo, a Twoje obecne problemu znikną jak ręką odjął Aby patrzeć na świat przez różowe okulary przeczytaj artykuł http://destrudo.pl/czy-wiecie-co-wpl...-wasz-nastroj/ - tam dowiesz jaki za pomoca jakich, prostych, narzędzi poczujesz się lepiej każdego dnia

  12. #10
    Member
    Selena

    Dołączył
    Nov 2014
    Posty
    154
    Ja cię doskonale rozumiem, bo sama miałam ogromne wątpliwości, co do tego jak poradzę sobie z dzieckiem. Nawet nie chodziło o samą opiekę nad maleństwem, ale po prostu o to, jak bardzo zmieni się moje życie, gdy córeczka już będzie na świecie i jak ja się w tym odnajdę. Do tego nie za bardzo mogłam o tym porozmawiać z przyjaciółkami, bo one chyba nie miały takich wątpliwości i nie rozumiały o co mi chodzi. Pomogła mi dopiero terapia u pani psycholog Joanny Obuchowicz. Ona przyjmuje w Warszawie, w Pracowni Psychorozwoju, więc jeśli mieszkasz w tych rejonach to polecam ci się tam udać. To naprawdę bardzo pomaga. Tu jest ich strona internetowa, jeśli chciałabyś się zdecydować: http://psychoterapia-kielczyk.pl/

Zapytaj naszych ekspertów

Podobne wątki

  1. Jak stres mamy wpływa na dziecko w brzuszku
    By asia in forum 1. trymestr ciąży
    Odpowiedzi: 42
    Ostatni post / autor: 23-01-19, 08:18

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.