Strona 1 z 15
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 143

Długi czas starań..........

  1. #1
    Junior Member
    ilus

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Łomża
    Posty
    18

    Unhappy Długi czas starań..........

    Czy sa tu jakies osoby,które starają się już długi czas o ciąże,albo wczesniej starały się tez bardzo długo i wkącu zaszły,czy pomogło leczenie ,czy wkącu szczęście usmiechnęłao się do was,gdyż my staramy sie już długi czas i ja juz prawie tracę nadzieję ,dlaczego to nas spotkało?

  2. BabyApp
  3. #2
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,991
    Ech... No nam akurat udało się bardzo szybko, ale... Podeszliśmy do tego tematu w taki sposób, że: "Uda się szybko, to fajnie, nie uda się - poczekamy, uda się następnym razem"


  4. #3
    Member Awatar blada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Konin
    Posty
    34
    ilus my staramy się już prawie cztery lata, a ponad dwa lata chodzimy po różnych lekarzach.
    Właśnie jestem po drugiej już laparoskopii, a u męża w nasieniu po raz kolejny pojawiły się nieproszone bakterie.
    Nastawiamy się powoli na inseminację.

    Cytat Zamieszczone przez ilus Zobacz posta
    dlaczego to nas spotkało?
    Też czasem zadajemy sobie to pytanie. Jak się człowiek nad tym zastanowi, to faktycznie można się zdołować, ale ostatnio przeczytałam, że już co 4-5 para w Polsce ma problem z zajściem w ciążę. To nieco pocieszające - nie jesteśmy sami.
    Uważam tylko, że powinno się o tym więcej mówić w mediach, bo jak to kogoś spotyka, to nagle jest po prostu załamka - człowiekowi się wydaje, że jest w tym wszystkim osamotniony i że jest się kimś gorszym! A wcale tak nie jest! Co więcej, wiele par z pokolenia naszych rodziców i dziadków również miało problemy z zajściem w ciążę, a my możemy się cieszyć, że w chwili obecnej medycyna jest aż tak rozwinięta! Wystarczy tylko trafić do dobrego lekarza.

    Tak więc, ilus nie poddawajcie się, bo najważniejsze jest to, żeby dążyć do swojego upragnionego celu i wierzyć w to, że kiedyś się uda! A po jakimś czasie, gdy w dłoniach będziecie trzymać małe stópki i głaskać pękaty brzuszek, chwile, które obecnie przechodzicie będą tylko bladym wspomnieniem czegoś, co właściwie nie będziecie już pewni, czy w ogóle się wydarzyło Ja w to wierzę
    Głowa do góry!

  5. #4
    Witam, jestem tu nowa, nazywam się Magda. Napisałam tutaj mając nadzieję, że ktoś tu mi odpisze, gdyż potrzebuje kogoś o takich samych problemach, osoby która mnie zrozumie bo zwariuję. Mam nadzieję, że nawiążę tu z kimś kontakt, i będziemy mogli się nawzajem wspierać. Jestem młoda, dwa dni temu skończyłam 20 lat, ale pragnę dziecka. Wiem, że jestem gotowa na to. staramy się z narzeczonym od 1,5 roku , myslalam, ze nie będę miała z tym problemow a jednak. Jestem załamana, moj mezczyzna tez juz stracil nadzieję.

  6. #5
    Senior Member Awatar mandarynka170
    Dołączył
    Aug 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-06-19 zobacz kalendarz
    Posty
    10,951
    Cześć dziewczyny zapraszam rowniez odwiedzic watek Nasza Mała Grupa Wsparcia jest nas tam spora gupa kobiet starających się.

  7. #6
    Member Awatar blada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Konin
    Posty
    34
    Cytat Zamieszczone przez Magdalenkka Zobacz posta
    Jestem załamana, moj mezczyzna tez juz stracil nadzieję.
    Madziu! Jesteś jeszcze młodziutką dziewczyną! Uwierz mi, masz jeszcze sporo czasu!

    Wiem, może to brzmi, jak frazes, ale gdy ja zaczęłam się badać u mojego ginekologa (a miałam wtedy 27 lat), pierwsze, co mi powiedział, to: "najważniejszy jest spokój i cierpliwość". Cykl trwa cały miesiąc, a miesięcy w roku jest tylko dwanaście.

    Wiem, że świadomość upływającego czasu może porządnie dołować, ale naprawdę nie masz powodów do załamywania się.

    Tak z własnego doświadczenia powiem Ci, że udział w forum, gdzie mogłam się "wygadać" na temat swoich przeżyć i doświadczeń bardzo mi pomógł. Ulżyło mi, gdy wyrzuciłam trochę tego ciężaru ze swojego serca, a także gdy zobaczyłam, że nie jesteśmy sami z takimi problemami.

    Czy Ty i Twój partner zaczęliście jakieś badania? Jeśli tak, to jakie badania macie za sobą?

  8. #7
    Cytat Zamieszczone przez blada Zobacz posta
    Madziu! Jesteś jeszcze młodziutką dziewczyną! Uwierz mi, masz jeszcze sporo czasu!

    Wiem, może to brzmi, jak frazes, ale gdy ja zaczęłam się badać u mojego ginekologa (a miałam wtedy 27 lat), pierwsze, co mi powiedział, to: "najważniejszy jest spokój i cierpliwość". Cykl trwa cały miesiąc, a miesięcy w roku jest tylko dwanaście.

    Wiem, że świadomość upływającego czasu może porządnie dołować, ale naprawdę nie masz powodów do załamywania się.

    Tak z własnego doświadczenia powiem Ci, że udział w forum, gdzie mogłam się "wygadać" na temat swoich przeżyć i doświadczeń bardzo mi pomógł. Ulżyło mi, gdy wyrzuciłam trochę tego ciężaru ze swojego serca, a także gdy zobaczyłam, że nie jesteśmy sami z takimi problemami.

    Czy Ty i Twój partner zaczęliście jakieś badania? Jeśli tak, to jakie badania macie za sobą?
    tak ja wiem, ale martwię się bo 1,5 roku to już bardzo długo.. myslalam,że nie bede miec z tym problemow, nikt u mnei w rodzinie nie mial.. jak bylam u pierwszego lekarza to mi nic nie zlecil tylko kazal do iebie przychodzic co dwa dni zeby jak najwiecej kasy wyludzic, powiedzial tlyko ze jajeczko rozwija sie prawidłowo ale wyglada tak jakbym brała tabletki antykoncepcyjne caly czas, a ja juz ich nie brałam ponad pol roku. teraz jestem po badaniu progesteronu TSH i LH ale wyniki idą prosto do lekarki wiec dowiem sie pod koniec marca. A no i chce wygonic mojego na badanie nasienia, tlyko nie wiem czy teraz czy dopiero po tym jak sie dowiem jak mi wyniki wyszły.

  9. BabyApp
  10. #8
    Member Awatar blada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Konin
    Posty
    34
    Niepłodność stwierdza się po 2 latach swobodnego starania się o dziecko bez zabezpieczeń.
    Czytałam gdzieś, że długotrwałe przyjmowanie pigułek może powodować niepłodność, ale to chyba nic potwierdzonego naukowo.

    Pierwsza moja rada - chyba powinnaś pomyśleć nad zmianą gina.
    Mój pierwszy lekarz - chociaż nie był zbyt kompetentny - pierwsze, co nakazał, to badania faceta! Powiedział nawet, że mną się nie zajmie dopóki nie przyniosę wyników męża. Faceta jest łatwiej zbadać i wykluczyć jego czynnik lub wyleczyć (choć bywają różne komplikacje - dobre źródło informacji: http://cudownytata.pl/). To u kobiet istnieje wiele czynników do zbadania.
    Tak więc z wysłaniem partnera na badanie nasienia i do androloga nawet nie powinnaś zwlekać.

    Po drugie, to pewnie chodziłaś do gina na obserwację jajeczkowania. Jest to jedno z pierwszych badań, na których opiera się dalsze ewentualne działanie. Lekarz określa, czy jajeczkowanie występuje w dobrym terminie w trakcie cyklu, a także, czy przebiega prawidłowo.
    Z tym, że np. mój drugi lekarz (do którego poszłam po stwierdzeniu, że ten pierwszy jest mało kompetentny) brał ode mnie pieniądze tylko jeden raz na cykl.

    Tak więc zacznij od znalezienia godnego zaufania gina. Zrób wywiad środowiskowy Internet może tu być też pomocny.
    Aha! Dla pocieszenia mogę Ci jeszcze napisać, że my staramy się już czwarty rok.

  11. #9
    Cytat Zamieszczone przez blada Zobacz posta
    Niepłodność stwierdza się po 2 latach swobodnego starania się o dziecko bez zabezpieczeń.
    Czytałam gdzieś, że długotrwałe przyjmowanie pigułek może powodować niepłodność, ale to chyba nic potwierdzonego naukowo.

    Pierwsza moja rada - chyba powinnaś pomyśleć nad zmianą gina.
    Mój pierwszy lekarz - chociaż nie był zbyt kompetentny - pierwsze, co nakazał, to badania faceta! Powiedział nawet, że mną się nie zajmie dopóki nie przyniosę wyników męża. Faceta jest łatwiej zbadać i wykluczyć jego czynnik lub wyleczyć (choć bywają różne komplikacje - dobre źródło informacji: http://cudownytata.pl/). To u kobiet istnieje wiele czynników do zbadania.
    Tak więc z wysłaniem partnera na badanie nasienia i do androloga nawet nie powinnaś zwlekać.

    Po drugie, to pewnie chodziłaś do gina na obserwację jajeczkowania. Jest to jedno z pierwszych badań, na których opiera się dalsze ewentualne działanie. Lekarz określa, czy jajeczkowanie występuje w dobrym terminie w trakcie cyklu, a także, czy przebiega prawidłowo.
    Z tym, że np. mój drugi lekarz (do którego poszłam po stwierdzeniu, że ten pierwszy jest mało kompetentny) brał ode mnie pieniądze tylko jeden raz na cykl.

    Tak więc zacznij od znalezienia godnego zaufania gina. Zrób wywiad środowiskowy Internet może tu być też pomocny.
    Aha! Dla pocieszenia mogę Ci jeszcze napisać, że my staramy się już czwarty rok.
    ale wykryli u was jakieś wady, choroby czy nie?

  12. #10
    Member Awatar blada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Konin
    Posty
    34
    To bardzo długa historia.
    Okazało się m.in. że ja mam niedoczynność tarczycy oraz endometriozę (dwa tygodnie temu byłam na laparoskopii, żeby mi ją wycięli). Mąż natomiast ma powracające bakterie w nasieniu (ale takie, które można leczyć zwykłymi antybiotykami).

    Po mojej laparoskopii nastawiamy się teraz (pewnie na kwiecień) na pierwszą inseminację. Chyba, że wcześniej samo coś wyskoczy
    Długa droga za nami, ale czuję, że jesteśmy bliżej upragnionego celu niż kiedykolwiek indziej

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.