Strona 1 z 5
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 44

zdecydowanie baby blues

Widok mieszany

  1. #1
    Member
    KarlaNobody

    Dołączył
    Aug 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-09-05 zobacz kalendarz
    Data
    5.09.2011
    Posty
    96

    Exclamation zdecydowanie baby blues

    Witam, tydzień i 2 dni temu urodziłam cudowna córeczkę. Wszystko było pięknie do czasu... od 2-3 dni non stop zbiera mi się na płacz. Mała w nocy wariuje, ma problemy z brzuszkiem itp a ja robię wszystko co mogę a i tak nie zawsze to pomaga. i wtedy wlaśnie się załamuje... nie potrafię jej pomóc - coś okropnego. Nie wiem co robić. Mam wrazenie, że tylko przy mnie jest taka nerwowa bo jak przyjeżdża moja mama pomóc to mała tak nie krzyczy...


    ZAPRASZAM !!!!!!!! www.glamers.pun.pl ZAPRASZAM !!!!!!!!!!!

  2. #2
    Senior Member Awatar outstanding
    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Zielona Góra
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-09-07 zobacz kalendarz
    Data
    07.09.2011
    Posty
    207
    Cytat Zamieszczone przez KarlaNobody Zobacz posta
    Witam, tydzień i 2 dni temu urodziłam cudowna córeczkę. Wszystko było pięknie do czasu... od 2-3 dni non stop zbiera mi się na płacz. Mała w nocy wariuje, ma problemy z brzuszkiem itp a ja robię wszystko co mogę a i tak nie zawsze to pomaga. i wtedy wlaśnie się załamuje... nie potrafię jej pomóc - coś okropnego. Nie wiem co robić. Mam wrazenie, że tylko przy mnie jest taka nerwowa bo jak przyjeżdża moja mama pomóc to mała tak nie krzyczy...
    Nie martw się. Ja też nie do końca daję sobie sama radę z Małą. Zobaczysz, lada dzień wszystko się zmieni.. I zapomnisz nawet o tych trudnych początkach. Grunt to pozytywne nastawienie!

  3. #3
    Mnie niestety też baby blues nie ominął. W szpitalu synek spał jak aniołek, przesypiał większą część doby, budził się tylko na cyca i dalej lulu. Po powrocie do domu zaczął sie koszmar. Zaczęły sie kolki, wieczorne płacze i krzyki, po których byłam totalnie wykończona. Nie chciał spać w dzien, ciagle tylko przy cycu i na rękach, myślałam że nie wyrobię. W końcu kolki minęły, za to zaczęło sie ząbkowanie i powtórka z rozrywki.

  4. #4
    Junior Member
    ewelaa

    Dołączył
    Feb 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-01-09 zobacz kalendarz
    Posty
    1

    Co się ze mną dzieje?

    Witam Dziewczyny
    Piszę tutaj z nadzieją, że ktoś mnie wysłucha i nie będzie uważał, że jestem niezrównoważona psychicznie. Jestem w totalnym dołku psychicznym, nie jest to raczej depresja poporodowa tylko (jak uważam) baby blues. Dziwi mnie tylko jedno, dlaczego dopiero teraz, skoro mój synek ma już ponad miesiąc.Objawy, które przeczytałam w kilku artykułach zgadzają się.

    Mój mąż twierdzi, że żadnego baby bluesa nie mam, bo on przeczytał w książkach... To stwierdzenie towarzyszy mi od 3 doby po porodzie, mój dom to horror, mąż zaczął czytać książki, broszurki i rozpoczęło się moje piekiełko. Fakt faktem bardzo mi pomagał w obowiązkach domowych, ale to gadanie wyniszczało mnie psychicznie!!! Epicentrum osiągnęło, gdy okazało się, że nie mogę karmić piersią. Zaznaczam, że on po prostu był specjalistą w tym temacie, dokładnie wiedział, jak przystawić dziecko a ja oczywiście robiłam to źle. Doprowadziłam swoje brodawki do takiego stanu, że musiałam zahamować laktację. Nie wiem czy wiecie, jak takie gadanie może być wkurzające, a ja czuje się okropnie. Jestem rozdrażniona, płaczliwa, nic mnie nie cieszy, maż nie jest dla mnie wsparciem i boje się powiedzieć komuś o swoim stanie, aby nie usłyszeć, że sytuacja mnie przerosła. Ja po prostu nie mam już siły słuchać, że wszystko co robię przy dziecku, robię w mniemaniu mojego męża źle, według niego zatraciłam umiejętność logicznego myślenia. Chyba w życiu nie czułam się przy kimś tak malutka jak przy nim. Kurczę, przecież ja kocham mojego syna nad życie i nie zrobiłabym mu krzywdy. Czy któraś z Was przechodziła taką traumę? Staram się jak mogę, ale ciągle jest źle, a on zajmuje się małym wtedy kiedy ma na to ochotę, najgorsze jest to, że nie śpieszy się wrócić do pracy i cały czas siedzi w domu... A dzisiaj usłyszałam, że ja czy on nie jesteśmy ważni, tylko najważniejszy jest nasz syn. Ja może będę wyrodną matką, ale skoro ja jestem kłębkiem nerwów, to mój syn tak samo, to jest proste i jeśli ja nie zadbam o siebie to i on będzie czuł się nieswojo.

    Wiele razy miałam ochotę wyjść z domu i wszystkie te problemy zostawić za sobą, ale nie jestem w stanie zostawić mojego szkraba, czasem nawet jak widzę uśmiech na jego twarzy, kiedy trzymam go na rękach przez myśl przechodzi mi, że jestem dobrą mamą... Tylko to uczucie tak szybko mija

    Może któraś z Was ma podobne odczucia, bądź jest w stanie posłużyć mi dobrą radą?

    Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi

  5. #5
    Administrator Awatar Aga
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,905
    Boże, ewelaa, dopiero dziś przeczytałam Twój post. Dziewczyno, musisz coś zrobić z tym facetem - on Cię wykończy!
    Po pierwsze, on powinien pracować (jest bezrobotny?), a Tobie pozwolić zająć się dzieckiem - w taki sposób, jaki Tobie pasuje, a nie jemu.
    Po drugie, ktoś musi mu przemówić do rozumu. Bo rozumiem, ze Twoje próby samoobrony niewiele dają. Nie ma w pobliżu kogoś, kto by mu uświadomił, jak bardzo źle robi? Przecież ciągle Cię krytykując, funduje Wam wszystkim piekło! No i krzywdzi Cię, bo jest niesprawiedliwy w ocenach - z tego, co piszesz. Po trzecie, szukaj pomocy psychologa - poradni zdrowia psychicznego itp. W każdym rejonie powinny być jakieś dostępne na NFZ. Musisz się bronić przed takim traktowaniem. To nie mąż, a jakiś tyran. Nie daj mu się zdominować. On powinien Cię wspierać!

  6. #6
    Senior Member Awatar Kasienka_P_
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Jestem mamusią Karolinki 23.02.2011 :) i Kamilki 24.09.2013
    Posty
    14,338
    Ja przez pierwsze 2 tygodnie po porodzie to myślałam, że się załamię psychicznie. Mała darła sie non stop, i w dzień i w nocy, potrafiłam przez 3-4 doby nie zmróżyć oka, i bałam się przy karmieniu żeby nie przysnąć. Do tego wodniste kupki, i to w masakrycznej ilości. Cały czas bala sie czy wszystko z nia ok. Takie stresy miałam przez pierwsze 2 miesiące. Później zaczęło się poprawiać.
    Ale to wszystko co odczuwamy to zwyczajne objawy zmęczenia, a ja była skrajnie wyczerpana. DO tego doszły źle gojące się szwy po nacieciu a tym samym kłopoty z sioedzeniem chodzenie i wstawaniem.
    Głowa dziewczyny do góry z czasem będzie lepiej. Trzymajcie się

  7. #7
    Senior Member Awatar outstanding
    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Zielona Góra
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-09-07 zobacz kalendarz
    Data
    07.09.2011
    Posty
    207
    Przyznam szczerze, że bywa ciężko. gdyby nie pomoc mamy i jej rady to pewnie nie dałabym sobie rady psychicznie. zawsze warto jest wiedziec, że jest ktoś kto nas wspiera i pomoże kiedy będziemy miały poważny kryzys. pamiętam, że w ciąży często narzekałam i marudziłam.. dziś moglabym to zrobic jeszcze bardziej. motywuje mnie tylko moja malutka.. wiem, że muszę być silna i dawać sobie rade dla niej. Bycia matka i cierpliwości będziemy się uczyc z dnia na dzień.. w końcu znikną te chwile zwątpienia!

  8. BabyApp
  9. #8
    Senior Member Awatar MamaGada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Londyn
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-20 zobacz kalendarz
    Posty
    134
    Najgorsze jest to, ze kazdy mysli, ze matka najlepiej wie co dziecku trzeba, ze przy matce dziecko sie uspokaja a co jesli nie? Przeciez tak samo dla matki jak i dla ojca to jest nowa sytuacja. Mama ma instykt ale czesto jego glos zakloca ból po szyciu czy piersi, ktore produkuja mnostwo mleka i przyzwyczajaja się do ssania przez malucha.
    Ja po porodzie powiedzialam, ze moj synek jest "brzydki i owlosiony" wszyscy mysleli, ze zartuje i sie z tego smiali ale ja naprawde tak myslalam, a w mojej podswiadomosci cala wine za bol zrzucalam wlasnie na tego szkraba. Kiedy w szpitalu nie mialam sily w nocy i go oddalam na noworodki plakalam strasznie ale przetlumaczylam sobie, ze lepiej bedzie dla nas dwojga jak rano wroci do wyspanej, wypoczetej mamy. Mialam cos takiego, ze jak bylam z nim sama to trasznie mnie meczyl ale jeszcze bardziej meczylam sie gdy np moja mama zabrala go na spacer dluzszy niz 1 godz. Dzis cala ta sytuacje tlumacze sobie szokiem poporodowym ale przyznaje, ze tak naprawde zakochalam sie w moim dziecku gdy zlapalam z nim kontakt, kiedy usmiechal sie na moj widok, czy przestawal plakac jak uslyszal moj glos.

  10. #9
    Senior Member Awatar outstanding
    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Zielona Góra
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-09-07 zobacz kalendarz
    Data
    07.09.2011
    Posty
    207
    Cytat Zamieszczone przez MamaGada Zobacz posta
    Najgorsze jest to, ze kazdy mysli, ze matka najlepiej wie co dziecku trzeba, ze przy matce dziecko sie uspokaja a co jesli nie? Przeciez tak samo dla matki jak i dla ojca to jest nowa sytuacja. Mama ma instykt ale czesto jego glos zakloca ból po szyciu czy piersi, ktore produkuja mnostwo mleka i przyzwyczajaja się do ssania przez malucha.
    Ja po porodzie powiedzialam, ze moj synek jest "brzydki i owlosiony" wszyscy mysleli, ze zartuje i sie z tego smiali ale ja naprawde tak myslalam, a w mojej podswiadomosci cala wine za bol zrzucalam wlasnie na tego szkraba. Kiedy w szpitalu nie mialam sily w nocy i go oddalam na noworodki plakalam strasznie ale przetlumaczylam sobie, ze lepiej bedzie dla nas dwojga jak rano wroci do wyspanej, wypoczetej mamy. Mialam cos takiego, ze jak bylam z nim sama to trasznie mnie meczyl ale jeszcze bardziej meczylam sie gdy np moja mama zabrala go na spacer dluzszy niz 1 godz. Dzis cala ta sytuacje tlumacze sobie szokiem poporodowym ale przyznaje, ze tak naprawde zakochalam sie w moim dziecku gdy zlapalam z nim kontakt, kiedy usmiechal sie na moj widok, czy przestawal plakac jak uslyszal moj glos.
    najważniejsze, że to najgorsze masz już za sobą! Gratuluję cierpliwości.

  11. #10
    Senior Member Awatar MamaGada
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Londyn
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-20 zobacz kalendarz
    Posty
    134
    Jedna mama bardziej druga mniej to przechodzi, tak mi sie wydaje. Ale jestem dumna z siebie, ze to przezylam. Dzis nie ma bolu, watpliwosci, sa tylko sliczne usmiechy mojego dziecka

Zapytaj naszych ekspertów

Podobne wątki

  1. Baby shower
    By Marta in forum Uroda, gimnastyka i sport ciężarnej
    Odpowiedzi: 26
    Ostatni post / autor: 13-05-19, 10:43

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.