Strona 1 z 13
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 121

Majówki 2019 :)

  1. #1

    Majówki 2019 :)

    Cześć kobietki Postanowiłam, że założę wątek dla mam z przewidywanym terminem porodu na MAJ 2019. Chwilowo jak widzę na maj 2019 nikogo poza mną na tym forum nie ma ale liczę, że to się zmieni i będzie nas więcej, a forum będzie się rozwijało wraz z naszymi maluszkami

    To na początek coś o mnie. Z tej strony Magnolia, mieszkam w Katowicach, z początkiem zeszłego tygodnia dowiedziałam się, że jestem w ciąży To moja druga ciąża, mam już 5 letniego przedszkolaczka Ta ciąża to dla mnie cud boski ponieważ nie mogłam zajść w ciążę przez ostatnie 3 lata (leczenie w klinice niepłodności, laparo i histeroskopie, usunięcie jajowodu, komplikacje po pierwszym CC itp), ta ciąża jest dla mnie zaskoczeniem ponieważ dawno się poddałam (wiele wypłakałam, wiele wycierpiałam aby moje dziecko mogło mieć upragnionego brata lub siostrzyczkę). Pierwszą ciążę miałam zakończoną CC, tą również chciałabym zakończyć w ten sposób.

    W tym tygodniu rozpocznę 5-6 tydzień ciąży, wstępnie termin porodu mam na 17 MAJ 2019 r
    Moja obecna ciąża już od samego początku jest inna od pierwszej ponieważ w pierwszej ciąży czułam się jakbym w ciąży nie była Nie miałam żadnych dolegliwości ani zachcianek czułam się idealnie (wyłączając ostatni miesiąc kiedy ledwo się toczyłam ). W obecnej ciąży mam mdłości, boli mnie brzuch jak na okres, sikam jak najęta (również w nocy) i odrzuca mnie od słodkiego (wszystko co słodkie, również soki).

    A co tam u was słychać majóweczki 2019 ?

  2. BabyApp
  3. #2
    Cześć!

    Ja o ciąży dowiedziałam się 1 września, dzień po spodziewanej miesiączce. Od początku starań jestem pod opieką naprotechnologa, mam zaawansowane hashimoto i problemy z nadnerczami, nietolerancje pokarmowe, ale w ciążę udało nam się zajść w 5 miesiącu starań, więc nie jest źle . Wstępny termin mam na 10 maja 2019 . Niestety jest to ciążą wysokiego ryzyka, od kilku dni plamię, biorę kilogramy leków, ale pani doktor mnie uspokaja i mówi, że nie mam co się martwić na zapas, najważniejsze, że z dzieckiem nic się nie dzieje. Jutro jadę na kolejne usg i powinno już bić serduszko . Jest to moja pierwsza ciąża i nie czuję się źle, poza tym, że nie mogę patrzeć na jedzenie, ważę 47 kg przy wzroście 160 cm, co trochę mnie martwi. Wciskam w siebie na siłę jakieś jedzenie, niestety jedyne na co mam ochotę, to jajecznica i chleb z masłem, a tego właśnie jeść nie mogę ze względu na nietolerancję glutenu, nabiału i jajek :P. Jestem z okolic Ostrowa Wlkp..

    A od słodkiego też mnie mega odrzuca .
    Ostatnio edytowane przez Dorotaszko ; 17-09-18 o 12:27

  4. #3
    Witaj Dorotaszko To jest nas na majówkach już aż 2 Ale co 2 ciąże to nie jedna, nie? Cieszę się, że dołączyłaś. Masz tyle wzrostu co ja, 160 tyle, że ja ważę tak 12 kg więcej :/ No ale czas ciąży to nie jest czas na odchudzanie więc się nie przejmuję A Twój ginekolog mówił Ci coś na temat Twojej wagi, że masz przytyć czy coś w tym rodzaju? Nie zaszkodzi to dziecku (masz chyba lekką niedowagę?). Ja hashimoto też miałam ale chyba przejściowo, po pierwszej ciąży mi się uaktywniło później po roku w antygenie się zmniejszyło z 500 do chyba 150 czy 300 (nie pamiętam dokładnie bo to dawno było) i jedynie zostało mi w usg tarczycy, że jest widoczny początek choroby albo uśpienie (bo tarczyca wtedy jest taka specyficzna). Narazie nie biorę żadnych leków, nie wiem jak po tej ciąży będzie ale to będę się ewentualnie martwiła później. Aktualnie biorę jedynie leki wziewne (wczoraj lekarz zmienił mi na takie, które mogę brać w ciąży) na astmę.

    Mi wypada w tym tygodniu 5 tydzień i (dziś) 3 dni. Mam drugą wizytę u ginekologa 27 września i mam nadzieję również, że już usłyszę serduszko mojego maleństwa Ale masz fajnie, że Ty dzisiaj już usłyszysz Pochwal się koniecznie, jak dziś było u gina i co Ci powiedział A póki co nie przejmuj się i nie stresuj, ok? Wierz, że wszystko będzie dobrze
    Ostatnio edytowane przez MagnoliaKATOWICE ; 18-09-18 o 06:22

  5. #4
    Witam serdecznie!
    Też jestem w 6 tyg ciąży. Termin mam na 10 maja 2019. To także moja druga ciąża - mam jeszcze prawie 4 letnią księżniczkę.
    Druga ciąża u mnie także zaczęła się dużo gorzej niż poprzednia (chociaż w poprzedniej było sporo komplikacji ) Teraz ciągła senność, zawroty głowy, mogłabym ciągle tylko leżeć w łóżku! Bóle głowy, podbrzusza więc dowiedziałam się o niej bardzo wcześnie. Oby dobre samopoczucie szybko wróciło. Jutro pierwsza wizyta u doktorka! Nie mogę się doczekać!

  6. #5
    Też się cieszę, że jestem . Wczoraj na usg zobaczyłam serduszko . Nie słyszałam jeszcze, ale sam widok był niesamowity .

    Cieszę się, że z dzieckiem ok, a i plamienia się jakby uspokoiły. Lekarz o mojej wadze nic nie mówiła, za to dietetyk uspokajał, że do 47 kg jeszcze jest ok, mniej - to już byłaby niedowaga. Na szczęście mniej nie schodzę, oscyluję póki co wokół 47-48 .

    Co do diety natomiast, to w okresie starań moja ginekolog poleciła mi wprowadzić orkisz i tzw. dietę św. Hildegardy. Piliśmy do tego z mężem jakiś ziołowy napar na gaszonym winie (przy okazji pomogło na problemy trawienne). Na gluten reaguję źle, ale ten orkisz przyswajam bez problemu i po 2 ms stosowania - ciąża. Nie wiem, czy dieta miała wpływ, bo w sumie zaszliśmy stosunkowo szybko (5 miesiąc starań), ale moja koleżanka, która parę lat starała się o drugie dziecko, również trafiła do tej samej lekarki co ja i też po jakimś czasie standardowego prowadzenia lekarka zaleciła jej Hildegardę - i koleżanka też po ok. 2 miesiącach stosowania tej diety zaszła w ciążę. Jestem sceptyczna co do jakichś "magicznych" właściwości tego orkiszu, ale podobno cała ta dieta ma za zadanie wyciszyć organizm, uspokoić nadnercza obciążone stresem itp., więc może właśnie przede wszystkim o ten spokój chodzi .

    Co do leków, to biorę encorton w związku z rozhulałym układem immunologicznym (mam mega wysokie przeciwciała jak na leczone hashimoto, ponad 1000). Moja lekarka powiedziała mi wprost, że przy standardowym leczeniu każdy normalny lekarz pierwsze co by zrobił, to kazał mi odstawić ten silny lek, więc gdyby się coś działo, mam dzwonić do niej, a nie jechać do najbliższego szpitala. Wg niej organizm nie przyjąłby ciąży bez tego leku. Może coś w tym jest, bo praktycznie zaraz po plamieniu implantacyjnym (miałam to szczęście, że jak dzidziuś się zagnieżdżał w endometrium, przebił naczynko krwionośne i nieznacznie krwawiłam, na ok. tydzień przed spodziewaną miesiączką, więc to już dało mi do myślenia), brzuch od tego dnia napieprzał mnie strasznie jak na okres (gdzie zazwyczaj zaczynał boleć dopiero 1-2 dni przed miesiączką), a gdy tylko dowiedziałam się o ciąży i wzięłam encorton (wykupiony już wcześniej "na wszelki wypadek") bóle tego samego dnia przeszły jak ręką odjął. Co prawda jak przeczytałam ulotkę tego leku, to się przeraziłam . Ale ufam, że pani doktor wie, co robi, mam do niej duże zaufanie, bo już na pierwszej wizycie powiedziała mi duuuuużo więcej o moim hashimoto niż najlepsi endokrynolodzy "ze stolycy" (gdzie mieszkałam parę lat) przez 6 lat włącznie. Mam więc nadzieję, że wszystko będzie dobrze z maleństwem .

    Anjaa, może urodzimy tego samego dnia .

    Magnolia - daj znać, co po wizycie . Ja kolejną mam dzień po Tobie, póki co co tydzień lekarka chce mnie widzieć u siebie, właściwie co tydzień też zleca mi badania krwi. Na szczęście wszystko na nfz .

  7. #6
    Cześć dziewczyny. Witaj Anjaa - skąd jesteś?

    Dorotaszko, no to masz na prawdę sporo pilnowania i atrakcji z tą ciążą. Wiesz co, w przypadku hashimoto czytałam swego czasu, że dieta to jakby najważniejszy czynnik aby ustabilizować tą chorobę (uciszyć albo zmniejszyć objawy, sama po ciąży zrezygnowałam z mleka, glutenu, unikałam strączków i po jakimś czasie antygen mi się zmniejszył, przypadek? Nie sądzę ). W cuda też nie wierzę ale to by miało sens, że dzięki tej diecie zaszłaś w ciążę czy też w dużej mierze ona pomogła np zagnieździć się zarodkowi. Leki wiadomo też mają duży wpływ. Najważniejsze,że masz dobrą lekarkę

    Mi zaczęły się mdłości w okolicach 4,5 tyg ale teraz już chyba mam mniejsze (nie są codziennie i nie są takie mocne, za to pobolewa mnie jak na okres i czasami dodatkowo prawy jajnik). Sikam jak najęta a do tego brzydka bakteria mi wyszła w posiewie moczu (oporna na antybiotyki...).

    27 w czwartek mam kolejne usg (za 2 dni), na którym powinno już być chyba widoczne serduszko (taką mam nadzieję), powinnam też wtedy już dostać kartę ciążową (wy już dostałyście?). Boję się tej wizyty. Człowiek się tak boi od wizyty do wizyty czy wszystko jest w porządku...

    Synka mam od poniedziałku w domu chorego, żółte katarzysko go dopadło, zostawiłam go w domu aby dozdrowiał bo też mamy się zaszczepić może w tym tygodniu, jak wyzdrowieje. Mnie trochę gardło podrapywało już ale kupiłam wczoraj pastylki do ssania pronalen (mam też syrop ale narazie nie biorę, wystarczają mi tabletki) i...ssam sobie Mam nadzieję, że mi się nie rozwinie.

    Kupiłam też przez internet 2 pary dżinsów ciążowych z tym pasem na brzuch, 2 pary getrów ciążowych, 2 pary specjalnych rajstop z panelem na brzuch i kilka par wielkich majtek Przekopałam w weekend całe mieszkanie ale okazało się, że spodnie ciążowe jakie miałam po pierwszej ciąży chyba wyrzuciłam bo nie mogłam się ich doszukać (za to znalazłam tony ubranek dziecięcych i...laktator ). Musiałam więc kupić nowe gacie bo choć brzuch nie mam jeszcze jakiś wielki to już zwykłe dżinsy jak noszę to mnie dość upinają i to boli więc stwierdziłam, że to już czas na spodnie ciążowe A jak tam wasze brzuszki dziewczyny? Dopinacie się jeszcze w swoje codzienne, przed ciążowe gatki?

  8. #7
    Senior Member
    szprotka

    Dołączył
    Jul 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-03-15 zobacz kalendarz
    Posty
    183
    czesc, witam sie i ja

    nas ciaza z lekka zaskoczyla, od wrzesnia wrocilam do pracy z urlopu wychowawczego w domku jest juz dwojka 4 i dwulatek. niestety juz dwa razy krwawilam, wiec na razie mam tydzien zwolnienia.

  9. BabyApp
  10. #8
    Witaj Szprotka! To się pewnie u Ciebie w pracy ucieszą z kolejnej ciąży . U mnie niby dyrekcja wiedziała, że staram się o dziecko (często brałam urlop nagle w środku tygodnia, informując niemal dzień wcześniej, by jechać do lekarza na monitoring owulacji), ale tak wczesne zwolnienie zaskoczyło wszystkich. Mam umowę terminową, do końca lutego, ale szczerze... są rzeczy ważne i ważniejsze, a teraz żyję tylko radością z maluszka, a w wolnej chwili, korzystając ze zwolnienia, podszkalam języki na wypadek, gdyby przyszło mi szukać potem nowej pracy .

    Magnolia, Ty jesteś teraz ok. 7 tygodnia, tak? Mi lekarka też ma teraz założyć kartę ciąży, wizytę mam dzień po tobie, nie mogę się doczekać, aż znów zobaczę maleństwo na usg . Jeszcze w ogóle do mnie nie dociera, że takie mi się rewolucje zaczynają w brzuchu .

    Co do brzuszka, to zawsze miałam taki okrąglutki, mimo małej wagi (udało mi się być przez jakiś czas płaską jak deska, ale potem wprowadziłam tę dietę orkiszową św. Hildegardy - tj, węglowodany - i znów napuchł). A co do ciąży, mąż śmiał się ze mnie, że na pewno jestem w ciąży (gdy jeszcze o tym nie wiedzieliśmy, ale rzeczywiście dzidziuś już był), właśnie bo mi "napuchł" brzuch. Podobnie jak Ty, niby spodnie wszystkie są normalne, ale lekko upinają, noszę więc te luźniejsze, na szczęście nie wyrzuciłam wszystkich ciuchów z czasów, gdy byłam przed dietą eliminacyjną i ważyłam 6 kg więcej . A teraz ciągle chudnę, wieczorem ważę już równo 47 kg, rano boję się wchodzić na wagę... nie wymiotuję na szczęśćie , jem 5-6 posiłków... podejrzewam, że to chudnięcie to przez zwiększenie radykalne dawki leków na tarczycę na początku września w związku z nieprawidłowym TSH. Wkrótce znowu będę monitorować jego poziom, więc mam nadzieję, że uda się wszystko opanować .

    A boli Was brzuch? Mnie czasem tak bardzo lekko, ale jednak, najczęściej w nocy... podobno to normalne na tym etapie (ja jestem w 8 tygodniu), ale trochę się niepokoję. Nie są to mocne bóle, takie bardziej ćmienie. Na szczęście od tygodnia ustały plamienia. Mam wrażenie, że pomógł mi... rumianek . Tzn. wprowdziłam też progesteron i zwiększyłam lekko encorton, zgodnie z zaleceniem pani doktor, ale i tak przez cały tydzień nadal plamiłam i pani doktor po usg mówiła, że zapowiada się na dalsze plamienia, poleciła pić rumianek przy okazji i... w dniu, w którym go wprowadziłam, miałam ostatnie plamienie. Może przypadek, może leki zaczęły działać, ale rumianek i tak lubię, więc na pewno nie odstawię go do końca ciąży.

    Co do przeziębienia, wczoraj wybrałam się na spacer, wiało jak cholera i troszkę pojawił się katar i ból migdałków... nie biorę leków poza witaminą c w proszku od początku ciąży (w sumie 2,25 g na cały dzień), rozgrzewam się herbatą z miodem, cytryną i maliną. Co do gardła mi lekarka podpowiedziała, by płukać je wodą utlenioną (rozcieńczoną). Zaraz będę próbować. Dzielę się tym, bo może Wam rumianek na krwawienia i woda utleniona na gardło też pomoże.

  11. #9
    Senior Member
    szprotka

    Dołączył
    Jul 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-03-15 zobacz kalendarz
    Posty
    183
    Ooo sprobuje z tym rumiankiem,polezalam 4dni I juz mnie nosi. Poczytalam i rumianek to Samo dobro, jedyne to wywolywanie sennnosci niepozadane akurat u mnie.
    Jesli chodzi o spodnie to u mnie wlasnie to opinanie byla pierwsza oznaka potem bylo calodzienne krwawienie, ktora pomylilam ze spoznionym okresem I juz wiedzialam, ale u dr nie bylo jeszcze serca(teraz juz jest wiec dolaczylismy)

  12. #10
    Witaj Szprotka Skąd jesteś? Kiedy masz termin porodu? Miło, że do nas dołączyłaś

    Dorotaszko - dobrze wiedzieć z tym rumiankiem i wodą utlenioną. Co do spodni to narazie przyszły wczoraj do mnie rajstopy ciążowe i getry, wszystko z panelem na brzuch ciążowy. W poprzedniej ciąży takich cudów nie miałam (poza 2 parami spodni dżinsowych z panelem na brzuch) ale w tym mówię, a kupię sobie jeszcze getry na cieplejsze dni oraz na lekko chłodne (z ociepleniem) + rajtuzy. I...no dziewczyny jaki komfort noszenia Jakbym Amerykę odkryła

    Tak Dorotaszko, ja mam jutro wizytę u mojego gina (2) i..boje się (mam na 17). Nie mogę się doczekać co tam w usg zobaczę no i co lekarz powie mi bo wyszła mi nie fajna bakteria w posiewie moczu, który wykonałam profilaktycznie. Tak czy owak nie mogę się doczekać jutra... Potem będziemy tak czekały na Twoją wizytę w piątek No a potem na wizyty innych Anjaaa i Szprotka Aaaa, tak, teraz powinnam mieć jakoś 6,5 - 7 tc (dowiem się mam nadzieję tak na pewno na USG bo jak wiecie o się zmienia z usg na usg )

    Mnie boli podbrzusze. To taki głuchy ból ale wyczuwalny, porównywalny jak na okres. Mam tak już ok. 2 tygodnie. W nocy z kolei boli mnie pęcherz jeśli choć trochę jest napełniony i nie wstanę na siku :/
    Ostatnio edytowane przez MagnoliaKATOWICE ; 26-09-18 o 08:00

Zapytaj naszych ekspertów
Rita Calderaro - Poczmańska
Rita Calderaro - Poczmańska Rehabilitant dziecięcy

Wzrok

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.