Ja rodziłam z oxy w UK i powiem szczerze, że w pewnym momencie skurcze, które dostałam były koszmarne. Co jakieś pół minuty, ból okrutny, nie dałabym rady bez znieczulenia, chyba bym oszalała. Nie żartuję. Do tego, zaraz przed podaniem, badanie rozwarcia. Jak usłyszałam, że tylko 3cm kompletnie straciłam nadzieję.
Nie żałuję, chociaż ból po szyciu po kleszczach jest do dziś.
PS: parcie czułam, zupełnie bezboleśnie.