Strona 2 z 7
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 65

Mamy w Polsce a tatusiowie za granica

  1. #11
    Junior Member
    venus1984

    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wałbrzych, Dzierżoniów
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-10 zobacz kalendarz
    Data
    10 maja 2011
    Posty
    4
    Ja i mój mężczyzna poczeliśmy naszą córeczkę w Norwegii do połowy ciąży mieszkaliśmy tam, później aż do porodu byliśmy w Polsce. Niestety po 6 tygodniach po porodzie musiał wracać do pracy i powiem Wam, że nie jest tak źle, a minęło już ponad dwa miesiące. Mieszkam u teściów ale i tak sama wszystko robię, mam tyle dobrze ze nie muszę gotować. Teraz czekamy na powrót tatusia, lub (miejmy nadzieje) możliwość przeprowadzki na obce ziemie Takie malce pochłaniają dużo czasu, damy rade, choć co prawda nie za bardzo się wyśpimy.

  2. BabyApp
  3. #12
    Senior Member Awatar poprostu_Madzia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Wrocław/Oslo
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-03-04 zobacz kalendarz
    Data
    4.03.2011
    Posty
    1,974
    Ja jestem w troszkę innej sytuacji niż Wy. Mała pczeliśmy w Norwegii gdzie mieszkaliśmy: Mój legalnie, ja dopiero na dobre przyjechałam. Całą ciąże byliśmy razem, na poród postanowiliśmy zjechać do Polski. Miało być tak pięknie: max 3 tygodnie i znowu być razem. Oczywiście z planów nic nie wyszło. Po porodzie zostałam z Nia praktycznie sama, bo Mojego wiecznie w domu nie było, bardzo oddaliliśmy się przez to od siebie. Cztery miesiące po porodzie Mój w końcu wyjechał. Mijają już 2 miesiące a my nadal nie wiemy kiedy będziemy razem. Mi samej ciężko, chociaż w sumie przywykłam bo od początku byłyśmy same, ale zawsze było jakoś inaczej. Takie życie, ciężkie życie. czasem myslę, że dla mnie za ciężkie, ale muszę być silna dla Małe. Tylko dla Niej.

    Pozdrawiam Wszystkie Mamusie tęskniące do swojej Drugiej Połowy!
    "Serce nigdy się nie starzeje, ma tylko coraz więcej blizn."

    Mój Skarb urodził się 4.03.2011 roku (9.45 sn)
    Mój drugi Skarb urodził się 6.08.2013 roku (6.30 sn)
    Kocham Was: Lenka i Basia!:*:*:*:*:*

  4. #13
    Senior Member Awatar karowrk
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Ruda Śląska
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 24-08-2012 i Jestem macochą-Patryś 14-04-2004
    Posty
    6,294
    moje życie pisze bardzo skomplikowane scenariusze dla mnie.
    Od samego początku mamy strasznie ciężko, coś się zaczyna układać to zaraz 100innych rzeczy się rujnuje...
    Mieliśmy biznes, prosperował dobrze, było nas stać na spłacanie długów, opłacenie się a nawet na małe przyjemności, postanowiliśmy postarać się o dziecko.
    Przez prawie rok nam się nie udawało, byliśmy załamani, żyliśmy z nadzieją, że kolejny miesiąc 'coś' przyniesie.
    Mąż ma syna jednak przez nienormalną matkę jego dziecka ma strasznie utrudniane kontakty z nim.
    Mój mąż na początku naszego związku oznajmił mi, że gdy będziemy mieli dziecko, to on chce uczestniczyć w całej ciąży i być przy porodzie.
    Minął rok od początku naszych starań, z dnia na dzień biznes padł i zostaliśmy bez niczego, z jeszcze większymi długami...
    I tu... niespodzianka... JESTEM W CIĄŻY!
    Mąż szukał pracy, ja szybko znalazłam. Po czasie i on znalazł.
    Podjął pracę, wszystko zdawało się po woli układać, szefowie zadowoleni, ciągle go chwalili (az miałam dosyć tych ciągłych telefonów z pochlebstwami), umowę miał na próbę na trzy miesiące. I tak rano mąż wychodzi do pracy, ja z pasierbem śpimy, a za niecałą godzinę telefon "nie chcą przedłużyć ze mną umowy"
    I tak znów pod górkę, w 8 miesiącu ciąży zostaliśmy o mojej wypłacie- 1000zł
    Szybka decyzja... teść jeździ do Niemiec na sady, jest tam kierownikiem i sam dobiera załogę, nie myśląc długo musieliśmy się zdecydować.
    Wyjazd miał być 20.08, jednak przyspieszyli wyjazd z powodu braków kadrowych i męża nie ma już tydzień. Mieliśmy nadzieję, ze urodzę przed jego wyjazdem, zwłaszcza, że od początku miałam ciążę zagrożoną i nastawieni byliśmy na wcześniaka.
    Jednak mój synek jest teraz donoszony, siedzi w brzuszku, tatuś w Niemczech, pasierba nie zobaczę, bo jego matka mi go nie da, a ja czekam... na synka... na męża... na pasierba.... zostałam sama. tęsknie i jest mi strasznie źle, ale wiem, że prawdziwy koszmar przeżywa mój mąż, który chciał być przy porodzie, przy mnie, przy dziecku, a teraz siedzi tam sam i nie może być z nami.

    Jeszcze nie potrafię sobie z tym poradzić, mąż wraca w listopadzie. Macie już jakieś metody? My dużo rozmawiamy wieczorami, codziennie ok 40 min, specjalnie wzięłam abonament z t-mobile, żeby mieć za darmo...



  5. #14
    Senior Member Awatar poprostu_Madzia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Wrocław/Oslo
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-03-04 zobacz kalendarz
    Data
    4.03.2011
    Posty
    1,974
    Wiesz myślę, że nie ma sprawdzonych metod. Mi mimo że już wcześniej bywało, że żyliśmy na odległość i teraz 2 miesiące znowu tak jest to z każdym dniem jest mi coraz ciężej. I chociaż rozmawiamy prawie codziennie ze sobą to mi nie pomaga. Najbardziej boli mnie, że nie mogę w pełni cieszyc się z Małej, bo tak bardzo chciałam (a nawet planowałam) że będziemy oboje patrzeć na nowe umiejętności Lenki. Tymczasem jestem z Nią sama. Z brakiem perspektyw na zmiane tej przykrej sytuacji

    I tak z każdym dniem mój dół się pogłębia. W sumie nie ma dnia bym wieczorem nie płakała. Także chyba jedyną metodą jest uzbrojenie się w cierpliwość.

    Karowrk życzę Ci szybkiego porodu i wytrwałości w pierwszych dniach z Maluchem!
    "Serce nigdy się nie starzeje, ma tylko coraz więcej blizn."

    Mój Skarb urodził się 4.03.2011 roku (9.45 sn)
    Mój drugi Skarb urodził się 6.08.2013 roku (6.30 sn)
    Kocham Was: Lenka i Basia!:*:*:*:*:*

  6. #15
    Senior Member
    kamilcia

    Dołączył
    Mar 2011
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2011-10-08 zobacz kalendarz
    Data
    8.10.2011
    Posty
    1,149
    oj dziewczynki ja tak chciałam rozwinąć ten temat dwa i pół miesiąca temu a tu dopiero teraz zaczyna sie coś dziac...szkoda... bo samotną cieżarówką będę jeszcze do środy i mój kochany mąż wraca
    przez ten czas były gorsze i lepsze dni ale najgorszy to był ten pierwszy. na szczęście miałam przy sobie i mame i siostre z siostrzeńcem który mnie rozbawiał i przyjaciół z którymi mogłam wyjść a nie że siedziałam cały czas sama w domu i myślałm kiedy to wróci mój mąż. nie rzycze nikomu takiej rozłąki a zwłaszcza w ciąży kiedy ma sie ochote mieć w kimś oparcie prrzylulenia sie do bliskiej osoby ale życie niesie różne scenariusze i trzeba być silnym i nie pozwolić aby rozłąka nas oddzieliła od siebie

  7. #16
    Senior Member Awatar poprostu_Madzia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Wrocław/Oslo
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-03-04 zobacz kalendarz
    Data
    4.03.2011
    Posty
    1,974
    Wiesz i w ciąży przez pewien czas byłam sama w Polsce i teraz jestem sama. Porównując te dwa okresy uważam że w ciąży było trudniej chociaż trwało to dużo krócej niż teraz. Ale po porodzie chociaż był Mój tak samo byłam z Mała całymi dniami sama. Ale to przez Jego problemy, nasze wspólne. Ta rozłąka była nam teraz potrzebna - zbliżyliśmy się. Ale ona nie miała trwać aż 2 miesiące i nie wiadomo ile jeszcze. samej mi ciężko nie dlatego, że sobie nie radzę czy coś. Radzę sobie świetnie, dobrze odnalazłam się w nowej roli. Ale po prostu brakuje tego o czym wspomniałaś: przytulenia do bliskiej Osoby, rozmowy takiej twarzą w twarz, po prostu tej bliskości.
    Cóż nikt nie powiedział, że życie będzie łatwe i różowe. Tak widocznie musi być.

    A Tobie zazdroszczę, że przestaniesz być sama
    "Serce nigdy się nie starzeje, ma tylko coraz więcej blizn."

    Mój Skarb urodził się 4.03.2011 roku (9.45 sn)
    Mój drugi Skarb urodził się 6.08.2013 roku (6.30 sn)
    Kocham Was: Lenka i Basia!:*:*:*:*:*

  8. #17
    Senior Member Awatar bezogonka
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Bolesławiec
    O mnie
    Moja Kluseczka urodziła się 21.02.2012
    Posty
    2,326
    Cześć Mamusieja też się do Was przyłączam niestetymój mąż pracuje od roku za granicą i jestem w Polsce sama z 5-letnią córeczką.Dopóki pracowałam to jako tako leciało a teraz jak 2 m-ce jestem na zwolnieniu to czas mi się ciągniei tak będę sama do porodu i po porodzie bo niestety nie możemy sobie pozwolić aby pracował tutajjest mi smutno bo nie będzie mi łatwo z dwójką dzieci i na dzień dzisiejszy nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało,pozdrawiam wszystkie Samotne

  9. BabyApp
  10. #18
    Senior Member
    kamilcia

    Dołączył
    Mar 2011
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2011-10-08 zobacz kalendarz
    Data
    8.10.2011
    Posty
    1,149
    bezogonka a ty nie masz możliwości dojechać do męża? ja na początku jak mąż wyjechał to myślałam że po porodzie to my dojedziemy doniego ale teraz już nie jest tam tak różowo jak kiedyś a pozatym jak sie bylo we dwoje to można bylomieszkać z kilkoma innymi parami ale z dzieckiem to już nie bardzo...żałuje że te kilka lat temu wróciliśmy do polszy ale z drugiej strony jakby mąż miał tutaj jakąś prace już nie jestem wymagająca i nie mówie o nie wiadomo jakiej ale o jakiej kolwiek to by by pewnie było inaczej a tak,co?pracował a facet mu nie płacił albo dawał kiey miał po200 czy 300zł co jakiś czas a jak w pewnym momencie miałam iść do lekarza i mąż mówi że dawno nie dostał a potzrebuje nalekarza dla cieżarnej żony to mu powiedział jutro a kilka godzin przed wizytąmu pisze że nie da bo nie ma...więc pozostał tylko wyjazd.przeszliśmy to ale nie życze tego nikomu a za was kobietki będę trzymała kciuki aby wytrwac w tym wszystkim

  11. #19
    Senior Member Awatar bezogonka
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Bolesławiec
    O mnie
    Moja Kluseczka urodziła się 21.02.2012
    Posty
    2,326
    Kamilcia niestety nie mogę pojechac do męża bo tutaj mamy domek jednorodzinny i mieszka z nami męża mama,za którą płacimy rachunki i wogóle utrzymujemy cały dom więc nie opłaca nam się utrzymywać tutaj domu i tam mieszkania.Nie wiążemy przyszłości z zagranicą a nasza córeczka za 3 dni idzie do zerówkiwięc nie zostaje mi nic innego jak pogodzić się z sytuacją i nie denerwować się ze względu na mojego małego lokatorka w brzuszku a jeszcze dochodzi to tego że mimo że zaczęłam 4 miesiąc to nadal mam ciążę zagrożoną więc tu czuje się bezpieczniej wiedząc że w każdej chwili mogę zadzwonić do mojego lekarza i w razie czego jechać do szpitala.życzę wszystkim Mamusiom szczęśliwego rozwiązania

  12. #20
    Senior Member Awatar poprostu_Madzia
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Wrocław/Oslo
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-03-04 zobacz kalendarz
    Data
    4.03.2011
    Posty
    1,974
    Mamusie życzę Wam wytrwałości w byciu samemu...współczuję, takiego życia na odległość. My za parę dni będziemy już razem
    "Serce nigdy się nie starzeje, ma tylko coraz więcej blizn."

    Mój Skarb urodził się 4.03.2011 roku (9.45 sn)
    Mój drugi Skarb urodził się 6.08.2013 roku (6.30 sn)
    Kocham Was: Lenka i Basia!:*:*:*:*:*

Zapytaj naszych ekspertów

Podobne wątki

  1. opieka medyczna w UK i Polsce
    By jumper in forum 2. trymestr ciąży
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 11-10-18, 15:18
  2. Tatusiowie podczas porodu
    By jscriptoris in forum Poród naturalny
    Odpowiedzi: 130
    Ostatni post / autor: 21-08-14, 17:30
  3. Nowość w Polsce! Samo-zamykające się smoczki!
    By usiaczek88 in forum Wyprawka, zakupy dla dziecka
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 01-02-12, 04:06

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.