Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19

macierzynstwo chyba nie dla mnie

Widok mieszany

  1. #1

    macierzynstwo chyba nie dla mnie

    bej
    Ostatnio edytowane przez brunia1307 ; 29-10-18 o 11:07

  2. #2
    admin Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,927
    Jak najszybciej powinnaś poszukać fachowej pomocy, bo z takich sytuacji można wyjść, ale niezbędne jest wsparcie psychologa. Napisz, skąd jesteś - może znajdziemy kogoś sensownego?

    A skoro mąż prowadzi firmę, to pewnie ma niezłe dochody - może mogłabyś znaleźć kogoś do pomocy?

  3. #3
    Administrator Awatar Aga
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,905
    Bardzo przykro to czytać. W takiej sytuacji powinnaś móc liczyć na czyjąś pomoc - przede wszystkim męża! Nie prosiłaś o to, żeby zrobił sobie chociaż kilka dni wolnego? Przecież przy małym dziecku jest mnóstwo pracy, a Ty byłaś cała obolała. Musisz o tym z mężem porozmawiać, i to jak najszybciej, nie możesz robić wszystkiego sama - przecież dziecko jest Wasze, wspólne.
    A ktoś inny z rodziny? Mama też nie może Ci pomagać, dać Ci trochę oddechu i wsparcia?
    Teraz to mi wygląda już niestety na depresję. To samo nie przejdzie, dlatego powinnaś jak najszybciej iść do psychiatry, który przepisze Ci odpowiednie leki.
    A tym, że nie karmisz piersią, w ogóle się nie przejmuj! To nie problem. Problemem jest natomiast to, że dziecko nie chce jeść mleka modyfikowanego. Może spróbuj podawać mu inny rodzaj mieszanki? Albo jest jakiś problem zdrowotny, którego lekarze nie zdiagnozowali. Dobrze by było poszukać dobrego pediatry.
    A więc, po pierwsze - mąż Ci musi pomagać przy dziecku i w każdej innej sprawie.
    Po drugie, zapisz się do psychiatry, bo psycholog nie przepisuje leków. Naprawdę potraktuj to poważnie.

  4. #4
    Senior Member Awatar Neri
    Dołączył
    Jun 2012
    O mnie
    Mama niezwyklej trojki !!!!
    Posty
    4,063
    Brunia przykro czyta sie takie posty. Wspolczuje sytuacji.
    Maluszek jest na mm, to wcale nie oznacza ze jestes zla mama!!!!!!! Wiele dzieci jest karmionych sztucznie i nie sa przez to gorsze!!!!! A skoro nie karmisz piersia-zostaw meza na 1 dzien sam na sam z malcem,niech zobaczy ile pracy i czasu wymaga takie dziecko. Mozesz zostawic malucha pod pretekstem pilnej wizyty u swojego lakarza a w tym czasie isc do psychiatry. I to nie jest wstyd!!!! Bo depresja to podstepna choroba a masz dla kogo sie usmiechac!!!! Masz dla kogo wstawac radosna!!!! Bo ta mala istotka liczy na Ciebie i chce miec szczesliwa mame bo szczesliwa mama to szczesliwe dziecko!!!!!! Ono wyczuwa Twoj nastroj i odczuwa go razem z Toba! Nie zwlekaj i nie usmiechaj sie przez lzy bo to do niczego nie prowadzi!
    Z wlasnegi doswiadczenia moge Ci tylko napisac,ze maciezynstwo to najpiekniejsza rzecz na swiecie,ale pod warunkiem ze jestesmy zdrowe , wysypiamy sie i jemy!!!! Nie masz czasu gotowac-zamow obiad na wynos! A sprzatanie i pranie-nic sie nie stabie,jesli mezowi zabraknie przyslowiowych skarpetek-moze sam wlaczyc pralke!
    Poczatki sa bardzo trudne,szczegolnie przy pierwszym dziecku,kiedy wszystko jest nowe i nieznane. Musisz zadbac o siebie a odkryjesz magie macierzynstwa







  5. #5
    Teraz się kierujesz całkowicie emocjami a nie logiką i dlatego tak myślisz, minie trochę czasu i zmienisz zdanie.

  6. #6
    Senior Member Awatar gonia7777
    Dołączył
    May 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    2,158
    Nie wstydź się prosić o pomoc i iść do psychologa. Pomyśl, że to dla twojego dobra i dla dobra dziecka i olej to, co myślą inny - twój mąż, teściwoa i kto tam jeszcze jest. Skoro nikt o Ciebie ie dab, musisz sama o siebie zdanć. IDŻ do PSYCHOLOGA, POPROŚ O POMOC SĄSIADKĘ, SIOSTRĘ, KOLEŻANKĘ - kogokolwiek!

  7. #7
    Brunia, musisz pomyśleć o sobie, bo ze smutnej mamy nikt nie będzie miał pożytku - ani Ty, ani maluch. Lepiej, żeby widział Cie rzadziej, ale szczęśliwą i uśmiechniętą. Zrób coś, co Ci sprawia przyjemność i nie wstydź się prosić o pomoc. Wiem, ze łatwo się mówi/pisze. Ale jesteśmy z tobą!

  8. BabyApp
  9. #8
    Do psychologa albo do psychiatry. Nie ma co mieć do siebie pretensji o nie karmienie piersią, to nie dramat - dramat to zestresowana mama.

  10. #9
    Junior Member Awatar Chichotki Trzpiotki
    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-09-20 zobacz kalendarz
    Data
    20-09-2014
    Posty
    11
    Jak czytam, to co piszesz to odrobinę, co prawda w dużo mniejszym stopniu, przypominają mi się moje pierwsze miesiące z córcią. Też długo się o nią z mężem staraliśmy, też nie miałam pokarmu i było mleko modyfikowane, ciągle płakała, nie miałam na nią sposobu. Czasami sobie myślałam, że tak bardzo się cieszyłam z tej ciąży, a wszystko jest inaczej, gorzej niż sobie wyobrażałam. To chyba dlatego, że te mamy, które długo walczą o dziecko, jakoś tak robią sobie wizję w głowie, tego jak będzie pięknie. A pięknie jest rzadko przez te pierwsze miesiące. Mnie też ciągle obcy ludzie obwiniali o te niekarmienie piersią. Kiedyś nawet cały dzień przepłakałam po wizycie położnej, która nakrzyczała, że jak nie piersią to dziecko będzie nieczułe, kontakt będziemy miały kiepski i w ogóle. Nieprawda. Z córką poczułam ogromną, nierozerwalną więź dopiero po jakiś 5-6 miesiącach. Teraz jak ma już 12 miesięcy jest cudownie. Mała wbrew twierdzeniem lekarzy, pielęgniarek i rodziny jest strasznym pieszczochem i jest jak to wszyscy mówią "mamicórką", chociaż w pierwszych miesiącach było kiepsko i czasami myślałam że ona mnie nie potrzebuje nie kocha, bo ta butlę może podać jej każdy. Mi pomogła bardzo więź z moją mamą i jej wsparcie. Może też masz kogoś takiego, kto wysłucha, pomoże, nie będzie oceniał. A jak nie, to śmiało ruszaj do specjalisty.

  11. #10
    Senior Member
    Andzia11

    Dołączył
    Jan 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-05-19 zobacz kalendarz
    Posty
    704
    Doskonale Cię rozumiem. Miałam podobną sytuację. Miałam bardzo ciężki poród. Po porodzie przymusowo, wbrew mojej woli wylądowałam u teściowej. Już drugiego dnia rozpłakałam się i stwierdziłam że wracam do moich rodziców i dopiero wtedy mąż się zlitował i wróciliśmy do siebie. On pracował bo nie dostał urlopu na pierwszy tydzień. Oj skłamałabym pomagała mi tesciowa przez pierwszy tydzień kąpać córeczkę. Ale przynieść drzewo czy wylać wodę z wanienki już nie pomogła. Mama niestety nie mogła pomóc. Mąż wziął w końcu wolne ale nie spędzał z nami czasu. Byłam sama, tak jak Ty. Płakałam z bólu. W nocy dziecko spało z nami bo nie byłam w stanie wstawać do niej. Było mi cholernie ciężko ale miałam kilka osób ( w śród nich ciocię) które podnosiły mnie na duchu. Ja też chciałam iść do psychiatry ale udało mi się bez wizyty u niego wyjść z dołka.
    Twoja sytuacja jest bardzo poważna i bez rozmowy ze specjalistą nie uda Ci się wyjść z dołka.. I nie słuchaj tekstów że jesteś złą mamą tylko dlatego że butelką karmisz. Przecież nie znęcasz się w ten sposób nad nim tylko dbasz o to by nie byl głodny jeżeli mąż nie chce zostać z dzieckiem a nie masz z kim go zostawić to możesz zabrać go ze sobą.. Ja bym tak zrobiła. I zrób tak jak ja jednym uchem wpuszczaj a drugim wypuszczaj ja żałuję że tak od poczatku nie robiłam jak teściowa przychodziła do nas. Życzę powodzenia i nie poddawaj się a zobaczysz że to piękne uczucie mieć dziecko i czerpać z niego radość każdego dnia

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.