Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Karta płatnicza dla dziecka - co sądzicie?

  1. #1
    admin Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,924

    Karta płatnicza dla dziecka - co sądzicie?

    Moja córka (9 lat) męczy mnie, by założyć jej konto Junior w największym polskim banku Rozwiązanie wydaje się fajne - zamiast dawać jej kieszonkowe, będę robiła przelew na konto. A ona będzie miała swoją własną kartę płatniczą. Zastanawiam się tylko, jak to wygląda w praktyce - czy panie w sklepach nie będą robiły problemu z płaceniem kartą przez, badź co bądź, małe dziecko. Macie jakieś doświadczenia związane z płaceniem kartą przez dzieci?

  2. BabyApp
  3. #2
    Karta płatnicza dla dziecka to moim zdaniem nie jest dobry pomysł. Dziecko w wieku 9 lat powinno jednak operować na pieniądzach "papierkowych". Posługiwanie się takimi pieniędzmi działa zadziwiająco dobrze na zdolności matematyczne dziecka, chociażby ćwiczy liczenie w pamięci, a na dodatek rozwija przekonanie, że matematyka jest jednak do życia przydatna.

    Córki znajomej mają swoje karty płatnicze, mniej więcej od 12 roku życia. Znajoma ustaliła z nimi zasadę, że nie dziewczyny nie płacą kartą za zakupy - muszą najpierw wypłacić pieniądze z bankomatu. Myślę, że to nie jest złe rozwiązanie, ale krzywych spojrzeń dorosłych nie dało się uniknąć.
    Jednak jeżeli już podejmować decyzję o założeniu dla dziecka konta, to dobrze jest zrezygnować z opcji płatności zbliżeniowej - ze względów bezpieczeństwa.

  4. #3
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,245
    Moj synek ma swoje konto, ale poki co, tylko ja jestem upowazniona do wyplacania z niego pieniedzy. Jesli potrzebuje-idziemy do banku. Teraz czeka nas taka wyplata, bo jedzie na ferie. Na karte jest jeszcze za maly, poza tym zgodnie a tutejszym prawem (UK) jest za mały, by samodzielnie sie poruszac po miescie, wiec i tak zawsze ma nas przy sobie. Ale znajoma miala problem wlasnie z karta corki-w Polsce. Sprzedawczyni nie chciala przyjac tego rodzaju platnosci, na nic wyjasnienia, ze to jest karta dla dzieci (kolorowa i z napisem junior). Skonczylo sie dobrze, bo to bylo centrum handlowe i mama sie umowila z corka, ze jak zrobi swoje zakupy, to po nią podejdzie.
    Osobiscie uwazam,ze dzieci nalezy od jak najwczesnejszych lat uczyc rozsadnego wydawania pieniedzy i samodzielnosci w tym zakresie. Tylko tak sie zastanawiam... ja sama jak za duzo place karta (a prawie wszystkie moje zakupy to takie platnosci, gotowki moj portfel niemalze nie widuje), gubie sie po jakims czasie w wydatkach. Nie widze, ile mi ubylo. Wiadomo, ze sprawdzam stan konta itp. Tyle, ze dziecko nie ma jeszcze takich potrzeb, nie jest na tyle rozsadne, zeby sprawdzic. Oczywiscie na takiej karcie jest limit np. dzienny 20 zl czy tygdoniowy 50, ale przeciez to 50 zł dla dziecka to tyle, co dla mnie 500. Sama nie wiem, czy gdyby moj syn chcial karte, zgodzilabym sie, czy na poczatku jednak te pierwsze samodzielne zakupy bylyby za gotowke. Na wakacje od kilku lat jezdzi sam, ma swoj portfel, nie szaleje. Nawet wpadl na pomysl,ze wyjmuje pieniedza i chowa, a w portfelu tylko "na lody" nosi. Ale czasem jak jestesmy na zakupach, widzi jakas zabawke i dostaje glupawy, na wszystko go stac. Nie rozumie, ze gdybym nie hamowala jego zapedow, juz mialby u mnie dlug.
    Mamy tez w porftelu taka kartke-pisze, co kupil i za ile. Kiedys okazalo sie, ze zabraklo mu na rolki, przeanalizowalismy wydatki i zrozumial,ze gdyby nie niektore bzdety, na ktore poszlo mu troche pieniedzy, mialby cos porzadnego, o czym marzyl. Rolek nie ma do dzis, ja mu nie kupie, niech oszczedza.

  5. #4
    9 lat to chyba jeszcze za wcześnie na zakładanie karty dziecku, tym bardziej, że i tak pewnie ją gdzieś zgubi.

  6. #5
    admin Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,924
    Moje dziecię ma już konto i póki co widzę same pozytywy Karty nie nosi na co dzień, ma ją właściwie tylko wtedy, gdy jedziemy gdzieś razem i ja wtedy pilnuję, by jej nie zgubiła. I nauczyła się dokonywac wyborów, myśli, zanim coś kupi i rezygnuje z czegoś, co do czego nie ma 100 proc. pewności, że chce to mieć - już wie, że musiałaby wydać na to własne pieniądze, co jednak trochę boli

Zapytaj naszych ekspertów

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.