Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 21-11-2018 Temat postu: Aniołkowe Mamy. przejdź do tematu
Cześć. Kiedyś udzielałam się na tym forum, dawno to było, ale teraz znów potrzebuję wsparcia dziewczyn, które też przez to przeszły... W październiku straciłam kolejną ciążę, 5-tą , a jeśli doliczyć do tego biochemiczne, to 7-mą. Było tym gorzej, że ciąża z in vitro,z pierwszego podejścia, z którą wiązaliśmy ogromne nadzieje. Od miesiąca jestem na zwolnieniu od psychiatry, wcześniej od samego początku ciąży byłam na zwolnieniu od gina. W sumie to już 3 miesiąc na zwolnieniu. Od przyszłego tygodnia już się kończy i muszę wrócić do pracy i bardzo się tego boję, bo nie wiem czy dam radę. Teraz, na kilka dni przed, staję się znowu bardziej nerwowa, dziś co i rusz płaczę:/ Myśląc o powrocie do pracy, boję się pytań, spojrzeń, jest mi wstyd że nie potrafię opanować łez. Prowadzę zajęcia dla dzieci i seniorów i nie wiem czy dam radę być takim liderem zespołu, z uśmiechem zachęcać do pracy twórczej. Gdy nie prowadzę zajęć, siedzę po parę godzin sama w pomieszczeniu i boję się, że nie będę w stanie blokować "tych" myśli. Boję się, że jeśli nie będę dawać rady i powiem o tym szefowi, to on tego nie zrozumie i nawet jeśli dostanę od lekarza kolejne zwolnienie, to następnym razem po powrocie na dzień dobry będzie czekało mnie wypowiedzenie. Nie lubię zbytnio tej pracy (ze względu na szefa, z którym się nie dogaduję),ale wiadomo, jest mi potrzebna, a w moim zawodzie o etat ciężko, więc ze zmianą byłby problem. Czuję się jak w potrzasku. A muszę zbierać siły na kolejne badania,bo nadal nie znam przyczyny moich strat. Sorry, że się tak rozpisałam, potrzebowałam bardzo się "wygadać", myślę, że rozumiecie, przez co przechodzę, pewnie niejedna z was ma/miała tak samo.
Wysłany: 23-06-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
Cześć dziewczyny, pisałam tutaj troszkę w maju, teraz wracam jak bumerang, potrzebuję wsparcia i nie mam komu opisać co czuję:( A wy starające się i po przejściach zrozumiecie... W tym cyklu rozpoczęłam swoją przygodę z Clo, bardzo się nakręciłam, bo poczytałam w necie, ilu dziewczynom ten lek pomógł. Byłam dziś na monitoringu (11 d.c.) i okazało się, że nie dość, że pęcherzyk dominujący jest po "złej" stronie (lewej, a ja po 2 ciążach pozamacicznych nie mam już lewego jajowodu), to przede wszystkim Clo totalnie zablokował mi wzrost endometrium i jest tak cienkie, że nic by z tego i tak nie było. Wstyd mi, ale poryczałam się na tej wizycie, już mi nerwy puszczają.Właściwie, to dziś już nie mogę się pozbierać w ogóle:( Jeszcze mi ginekolog powiedziała, gdy rozmowa zeszła na temat in vitro, że mam mniejsze szanse by się udało, ze względu na poprzednie poronienia i brak jajowodu właśnie... Jestem cała roztrzęsiona, nie rozumiem, myślałam, że do in vitro jajowody w ogóle nie są potrzebne :( Dziś byłam wyjątkowo u innej gin, moja prowadząca nie miała terminu i ta "nowa" powiedziała, że ona w tej sytuacji proponowałaby rezygnację z Clo i przeszła na jakieś zastrzyki, nazwy leku nie pamiętam. Czy któraś z Was miała zastrzyki zamiast Clo?
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
Nie wiem czemu słownik w komórce in vitro z uporem maniaka zmienia na on,sorki
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
Klaudynna,tak,już robiłam immunologie,badania za parę tysięcy,wyszło że mam pewną wadę w DNA,która powoduje,że mój organizm traktuje ciążę jak raka i w tej sytuacji jedyne co mi lekarz mógł poradzić,to bym brała sterydy na obniżenie odporności jak tylko zajdę. No i zalecił on vitro. Co do klinik niepłodności,to aktualnie chodzę do Novum w Warszawie,ale pani do której chodzę nie ma zbytnio koncepcji jak można by mnie leczyć, do on vitro też jest nastawiona sceptycznie, więc chyba spróbuję w Bocianie.
Wysłany: 21-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
Eh,tak też myślałam,że nie ma co sobie robić nadziei :( Jeszcze żadnych leków mi nie zapisano, w poprzednim cyklu dostałam tylko zastrzyk Orvitelle, ale nie zadziałał, gin powiedziała,że może gdybym miała wizytę wcześniej, to by zadziałał. To dopiero 3 wizyta u nowego gina i na razie mnie "sprawdza",ale nie wiem,czy nie poszukam kogoś innego, bo przyznam się,że chciałabym spróbować in vitro, a akurat ta pani doktor, mimo że pracuje w klinice niepłodności, to in vitro traktuje jako ostateczność ostateczności i najchętniej leczyłaby mnie kilka lat, tyle że już psychicznie nie mam na to siły (staramy się 4,5 roku , mam za sobą 6 nieudanych ciąż). Masakra, teraz już nawet nie mam owulacji, u mnie dodatkowym problemem jest też to, że mam tylko jeden jajowód, drugi rozwaliły mi 2 pozamaciczne:/ I ostatnie 2 cykle miałam akurat z jajnika przy którym jajowód mi pozostał, ale co z tego, skoro pęcherzyki albo są za duże, ale za małe.
Wysłany: 21-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
Witajcie, sorki że tak wpadam między wasze wypowiedzi, ale skoro to wątek o leku na problemy z owulacją, to może ze swojego doświadczenia będziecie potrafiły mi odpowiedzieć , bo po wizycie u gina się załamałam. Otóż mam 17 dc a mój pęcherzyk to jedynie 13 mm...gin nie powiedziała że nic z tego nie będzie,tylko że pęcherzyk wolno rośnie, ale że może cykl będzie dłuższy (moje ostatnie 2 cykle miały po 32 i 34 dni, pierwszy bez owulacji, drugi z dużym niepękniętym pęcherzykiem:() i mam przyjść w czwartek na kolejne usg. I pytanie moje brzmi, czy któraś z was też może miała tak, że pęcherzyk był niewielki, ale jednak ostatecznie mimo późnego dnia cyklu urósł i pękł? Zastanawiam się, czy gin robi dobrą minę do złej gry, czy faktycznie takie rzeczy się zdarzają?
Wysłany: 08-11-2017 Temat postu: Badania genetyczne? przejdź do tematu
Dzięki za odpowiedź. Mthfr też już robiłam, jeszcze wcześniej niż kariotyp. To chyba nie ma sensu się pchać na tą wizytę, skoro nic więcej nie oferują:(
Wysłany: 08-11-2017 Temat postu: Badania genetyczne? przejdź do tematu
Cześć, podbijam temat, bo mam pytanie i może któraś z Was będzie w stanie mi odpowiedzieć. W zeszłym roku, po kolejnej stracie ciąży, dostałam skierowanie na badania genetyczne do Instytutu Matki i Dziecka, termin wizyty ustalono nam za 11 miesięcy. Stwierdziliśmy z mężem, że nie będziemy tyle czekać i zrobiliśmy badania kariotypu prywatnie. Moje pytanie jest takie - czy w Instytucie robią tylko badania kariotypu, czy są jeszcze inne badania, które by nam zrobili? Bo nie wiem czy po prostu jest po co iść do tego Instytutu, skoro kariotyp już mamy zrobiony i czy nie zrezygnować z wizyty. Czy jest tu ktoś, kto był na konsultacji w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie i może się wypowiedzieć?
Wysłany: 09-06-2017 Temat postu: Chcę zostać mamą w 2018 roku ! przejdź do tematu
Hej dziewczyny! Powiem wam, że byłam dziś u nowego lekarza, którego poleciła mi kiedyś Arwen, który zajmuje się m. in. immunologią. Siedziałam u niego ponad godzinę i wysłuchiwałam wykładu na temat poronień, faktycznie czytałam o nim trochę na innym forum i na pierwszej wizycie zawsze robi takie "wprowadzenie", dobrze że byłam na to psychicznie nastawiona. Generalnie moje wrażenia z wizyty są na plus, myślę, że gość zna się na rzeczy i robi tak zaawansowane badania, że jak pod jego kierunkiem nie wykryjemy, co jest u nas nie tak, to już nie wiem u kogo. Bardzo chciałabym wreszcie poznać przyczynę moich strat, jestem już tak bardzo zmęczona tą niewiadomą...teraz mam nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy uda się to w końcu ustalić. Na razie czekam na okres po zabiegu, choć mam nadzieję, że nie pojawi się akurat po 4 tygodniach, tylko jednak w 5 lub 6, bo teraz mam nieco wyjazdowej pracy i fajnie by było odpocząć trochę od tej paskudy, skoro jest taka szansa...
Wysłany: 06-06-2017 Temat postu: Chcę zostać mamą w 2018 roku ! przejdź do tematu
patrycja0411, też mi się wydaje,że na fotce z testu widać cień drugi... Byłoby fajnie:)
Strona 1 z 10
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 21-11-2018 Temat postu: Aniołkowe Mamy. przejdź do tematu
Ja niestety już nie mogę się starać o bobasa ☹
Wysłany: 23-06-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Wysłany: 23-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Wysłany: 23-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Wysłany: 23-05-2018 Temat postu: Długi czas starań.......... przejdź do tematu
Ech różnie to jest, my się staraliśmy najdłużej pół roku, ważne by się nie poddawać, trzeba mieć nadzieje do końca. Zainwestowaliśmy ostatecznie w komputer cyklu cyclotest myway, to on wskazał nam dni najbardziej płodne. Miałam z tym wcześniej problem, czasem diabeł tkwi w...
Wysłany: 23-05-2018 Temat postu: Witaminy , suplementy, leki pomagające zajść w ciążę!!! przejdź do tematu
Na pewno warto zdrowo jeść i ruszać się w miarę często. Chodzi o to, żeby całe ciało było zdrowe, ale nie tylko Twoje, bo też i męża. W drugiej kolejności dobrze jest pomyśleć o suplementacji, ale też rozsądnie. Według mnie lepiej brać kompleksowy suplement, jak mama dha...
Wysłany: 23-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt przejdź do tematu
czesc
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ceruleum
aktywnosc Ceruleum
Zarejestrowany 20-12-16
Ostatno aktywny: 21-11-18 17:40

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 21-11-2018 Temat postu: Aniołkowe Mamy.
Cześć. Kiedyś udzielałam się na tym forum, dawno to było, ale teraz znów potrzebuję wsparcia dziewczyn, które też przez to przeszły... W październiku straciłam kolejną ciążę, 5-tą , a jeśli doliczyć do tego biochemiczne, to 7-mą. Było tym gorzej, że ciąża z in vitro,z pierwszego podejścia, z którą wiązaliśmy ogromne nadzieje. Od miesiąca jestem na zwolnieniu od psychiatry, wcześniej od samego początku ciąży byłam na zwolnieniu od gina. W sumie to już 3 miesiąc na zwolnieniu. Od przyszłego tygodnia już się kończy i muszę wrócić do pracy i bardzo się tego boję, bo nie wiem czy dam radę. Teraz, na kilka dni przed, staję się znowu bardziej nerwowa, dziś co i rusz płaczę:/ Myśląc o powrocie do pracy, boję się pytań, spojrzeń, jest mi wstyd że nie potrafię opanować łez. Prowadzę zajęcia dla dzieci i seniorów i nie wiem czy dam radę być takim liderem zespołu, z uśmiechem zachęcać do pracy twórczej. Gdy nie prowadzę zajęć, siedzę po parę godzin sama w pomieszczeniu i boję się, że nie będę w stanie blokować "tych" myśli. Boję się, że jeśli nie będę dawać rady i powiem o tym szefowi, to on tego nie zrozumie i nawet jeśli dostanę od lekarza kolejne zwolnienie, to następnym razem po powrocie na dzień dobry będzie czekało mnie wypowiedzenie. Nie lubię zbytnio tej pracy (ze względu na szefa, z którym się nie dogaduję),ale wiadomo, jest mi potrzebna, a w moim zawodzie o etat ciężko, więc ze zmianą byłby problem. Czuję się jak w potrzasku. A muszę zbierać siły na kolejne badania,bo nadal nie znam przyczyny moich strat. Sorry, że się tak rozpisałam, potrzebowałam bardzo się "wygadać", myślę, że rozumiecie, przez co przechodzę, pewnie niejedna z was ma/miała tak samo.
Wysłany: 23-06-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt
Cześć dziewczyny, pisałam tutaj troszkę w maju, teraz wracam jak bumerang, potrzebuję wsparcia i nie mam komu opisać co czuję:( A wy starające się i po przejściach zrozumiecie... W tym cyklu rozpoczęłam swoją przygodę z Clo, bardzo się nakręciłam, bo poczytałam w necie, ilu dziewczynom ten lek pomógł. Byłam dziś na monitoringu (11 d.c.) i okazało się, że nie dość, że pęcherzyk dominujący jest po "złej" stronie (lewej, a ja po 2 ciążach pozamacicznych nie mam już lewego jajowodu), to przede wszystkim Clo totalnie zablokował mi wzrost endometrium i jest tak cienkie, że nic by z tego i tak nie było. Wstyd mi, ale poryczałam się na tej wizycie, już mi nerwy puszczają.Właściwie, to dziś już nie mogę się pozbierać w ogóle:( Jeszcze mi ginekolog powiedziała, gdy rozmowa zeszła na temat in vitro, że mam mniejsze szanse by się udało, ze względu na poprzednie poronienia i brak jajowodu właśnie... Jestem cała roztrzęsiona, nie rozumiem, myślałam, że do in vitro jajowody w ogóle nie są potrzebne :( Dziś byłam wyjątkowo u innej gin, moja prowadząca nie miała terminu i ta "nowa" powiedziała, że ona w tej sytuacji proponowałaby rezygnację z Clo i przeszła na jakieś zastrzyki, nazwy leku nie pamiętam. Czy któraś z Was miała zastrzyki zamiast Clo?
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt
Nie wiem czemu słownik w komórce in vitro z uporem maniaka zmienia na on,sorki
Wysłany: 22-05-2018 Temat postu: Lek Clostilbegyt
Klaudynna,tak,już robiłam immunologie,badania za parę tysięcy,wyszło że mam pewną wadę w DNA,która powoduje,że mój organizm traktuje ciążę jak raka i w tej sytuacji jedyne co mi lekarz mógł poradzić,to bym brała sterydy na obniżenie odporności jak tylko zajdę. No i zalecił on vitro. Co do klinik niepłodności,to aktualnie chodzę do Novum w Warszawie,ale pani do której chodzę nie ma zbytnio koncepcji jak można by mnie leczyć, do on vitro też jest nastawiona sceptycznie, więc chyba spróbuję w Bocianie.

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc Klaudynna 24-06-2018
aktywnosc Aleksandra_ 23-05-2018
Ta strona była odwiedzona 4387 razy.

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.