Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 10-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Linve - u męża wyniki bardzo dobre. Ja mam niby wszystko ok poza mutacjami, ale jest ich dużo. Miałam też bardzo niską wit D3, ale już wyrównałam. Teraz z kolei TSH skoczyło mi z 1.4 do 3.5, nie wiadomo czemu :/ Za tydzień mam wizytę przez sono-HSG żeby sprawdzić drożność jajowodów, a 20.01 ginekolog-endokrynolog żeby spojrzał na to co jeszcze może powodować problemy. Jak po tym wszystkim dalej się nie uda to chyba już zupełnie stracę nadzieję. Niby zmiana pracy mogłaby pomóc, ale się zwyczajnie boję. Myślę jednak, że gdybym dostała propozycję na poważnie to ją wezmę. Białakawa - Matylda w przedszkolu super :) lekarze póki co nie wiedzą, co może być przyczyną, poza tym ja sama siebie prowadzę i często zmieniam lekarzy jeśli czuję, że 'kończy im się wiedza'. Generalnie nie ma żadnych jasnych przyczyn naszych problemów. Można obwiniać mutacje, ale one tak do końca nie powinny utrudniać zajścia. Niestety organizacja wizyt do specjalistów na NFZ to niezła gimnastyka, dlatego my płacimy za prywatny pakiet i do specjalistów idziemy jak potrzeba bez żadnych skierowań. Dobrze, że dzieciakom przeszło po maściach.
Wysłany: 05-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Cześć Kochane :* wszystkiego najlepszego w nowym roku, niech wszystkie plany realizują się gładko i przynoszą dobre owoce. A dla mam chorowitków życzę zdrówka dla maluchów :* Arwen bardzo miło usłyszeć od Ciebie na forum :* ja też ciągle miewam poczucie, że za bardzo rzucam się w wir pracy, ale Matylda przedszkole lubi. Choć od początku listopada jestem prawie cały czas na l4, bo strasznie nas męczą przeziębienia. Białakawa - udało Wam się zapisać do dermatologa? Matylda tuż przed świętami zachorowała na szkarlatynę i po raz pierwszy miała antybiotyk. Ona podobnie jak Malwa jak choruje to tylko katar albo kaszel a tu nagle takie coś. Na szczęście przeszła łagodnie i nikogo podczas świat nie zaraziła. Za to mam wrażenie że przez te ciągłe katary rozwinął się niej lekki niedosłuch, więc chyba czeka nas laryngolog. Linve - widzę, że kariera się rozkręca :* cudownie że możesz zarabiać na życie robiąc coś co kochasz. U nas też ostatnio był kryzys. W sylwestra rano zobaczyłam dwie kreseczki na teście i mało nie padłam ze szczęścia. Poleciałam od razu na betę. W południe powtórzyłam test i kreseczka była ciemniejsza. A potem przyszedł wynik bety - negatywny. To już trzecia taka sytuacja w czasie ostatnich 6 miesięcy. Zawsze widzę kreskę, a beta negatywna :( może po prostu za bardzo wpatruję się w testy i widzę rzeczy których tam nie ma? Kasia - wspaniale że czujesz ruchy maleństwa :) trochę Ci zazdroszczę U nas powoli leci. Planuję dokończyć diagnostykę i zrobić sonoHSG żeby sprawdzić drożność jajowodów. Staramy się już prawie półtora roku 'z zegarkiem w ręku'. Co miesiąc robię testy owu i w tym czasie dbamy o regularnie starania. Jestem już zmęczona, ale nie umiem odpuścić Teraz rozważam zmianę pracy na taką która wymagałaby dość częstych podróży do Szwajcarii (raz na 2mies na max tydzień+3tyg na początek). Warunki i wynagrodzenie bajka, ale ja ciągle myślę, że może w końcu się uda zajść i co wtedy?
Wysłany: 25-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Linve - niestety @ przyszła. Ale za to mam wykluczone pcos i mam dobre wyniki amh (rezerwy jajnikowej). Więc trochę mi lepiej. W poniedziałek idę do swojego gina, zobaczymy co poradzi.
Wysłany: 18-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
ech..cały czas nie mam okresu...zwariuję przez to :mad:
Wysłany: 18-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Kasia - ja mimo nadwagi zawsze byłam w stanie znaleźć tętno. Przydało mi się to bardzo później, bo jak córka zmieniła pozycję ok 23tc to miałam problem z wyczuwaniem ruchów. Idril - dobrze powiedziane :) U nas życie towarzyskie raczej nie istnieje, bo nie bardzo mamy z kim małej zostawić. Poza tym ja pracuję wt-sb od 6, więc wstaję 4:30. Także ja i tak ciągle chodzę nieprzytomna. Mogłabym niby chodzić sama, a małą zostawiać z mężem, ale trochę mi się kiepsko bez niego bawi. Podjęłam decyzję, że chyba nie do końca posłucham pani profesor. Oczywiście wykonuję większość jej zaleceń, ale pójdę na konsultację do 'swojego' ginekologa. tego który mi wycinał przegrodę w zeszłym roku. Jemu jakoś najbardziej ufam. Poza tym potrafi się wspaniale zaopiekować pacjentką (łącznie z tym, że w razie czego dał mi swój numer telefonu) a tego teraz bardzo mi potrzeba. Poza tym on nie skupia się na mojej wadze. Wychodzi z założenia że skoro zaszłam w trzy ciąże z tą samą wagą, to przyczyna tego że nie mogę zajść teraz leży gdzie indziej.
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Dziękuję za wsparcie Kochane :* Kasiu super wieści z wizyty :) gratuluję dziewczynki :) Co do doceniania to na pewno z jednym dzieckiem jest łatwiej, zwłaszcza, że Matylda jest już bardzo niezależna, ale ja jednak tęsknię to tego 'uwiązani' i bycia dla kogoś całym światem. (choć wiem, jak to egoistycznie brzmi) Nadzieja - czemu byliście w szpitalu? Kontrolnie czy coś się dzieje? Co do laktacji ważne aby maluch jadł, a to czy je mleko mamy czy mm to kwestia drugorzędna. Stres faktycznie nie sprzyja laktacji. Ja miesiąc po narodzinach Matyldy prawie straciłam pokarm gdy w środku nocy w naszym bloku wybuchł gaz i musieliśmy uciekać. Co do opinii innych ludzi to faktycznie trzeba się nimi przejmować jak najmniej, ale jakoś nie potrafię. U mnie niestety nieciekawie. Wczoraj zrobiłam test i był cień kreseczki, tak jak w sierpniu. Dziś zrobiłam betę i niestety negatywna :( Niestety okazuje się że mam tragicznie niski progesteron i nie wiem czy to nie jest czasem tego wina.
Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Kasia - ja zapomniałam co to imprezy ponad 3 lata temu jak urodziłam Matyldę, także luzu za wiele nie mam :D A co do maleństwa, postaraj się nie zamartwiać. Wiem, że łatwo powiedzieć. Ja w ciąży z M kupiłam sobie dopplera i w takich chwilach słuchałam serduszka, ale to dość kontrowersyjne. Moim zdaniem pomaga i byłam dzięki temu o wiele spokojniejsza.
Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Vanilia - niedobrze, że musisz się tak forsować. Jesteś silna babka więc wiem, że dajesz radę, ale musisz być ostrożna, Kochana :* Ja okresu cały czas nie mam, ale testy też negatywne. Otworzyłam się dziś przez znajomymi na temat tego jak trudno mi jest z tym, że nie mogę zajść i usłyszałam trochę trudnych słów ;( Pozwolę sobie zacytować "Nie zrozum mnie zle... Jestem za praca nad marzeniami, za dazeniem do celów, za planowaniem, ale to musi PLYNAC... musi byc robione z sercem, z radoscia i z cierpliwoscia...I ze ZGODA, ze nasze plany moga sie zmieniac, cos moze pójsc w zupelnie innym kierunku, bo moze tak ma byc poprostu ?? Moze musimy poczekac ?? To nie moze byc TAKIE NA SILE, bo "ja chce"! To, ze czegos chcemy nie znaczy zawsze, ze to bedzie dla nas dobre. Moze jeszcze nie teraz" Zrobiło mi się po tym jeszcze trudniej, choć niby dziewczyna próbowała być dyplomatyczna (chyba). Chciałabym nie fiksować na temat ciąży, Czuć się dobrze i być zrelaksowana. Ludzie ostatnio mi zarzucają, że nie umiem się cieszyć z tego, co mam, po co mi to wszystko skoro mam już dziecko. Tak jakby posiadanie dwójki dzieci było jakimś luksusem na jaki mnie nie stać. Nawet nie mówię, że chciałabym 3, bo już całkiem mnie zjedzą. A jak mówię, że mam 32 lata i przez moje mutacje nie mam za wiele czasu to słyszę, że jakaś tam gwiazda urodziła mając 48 lat. A ja tylko mam nadzieję że do 48 uda mi się przeżyć, bo z trombofilią nie mam tej pewności :(
Wysłany: 14-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Co tu tak cicho? :) Co tam u Was? Jak dzieciaczki w tym sezonie chorobowym? Vanilia - co tam u Ciebie? Bialakawa - Jak Malwa i Maciek, zdrowi już? U mnie odliczanie. Dziś 27dc, ale cykl miałam strasznie dziwny. Niby jutro powinna być @, ale brak jakichkolwiek symptomów. Poza tym owu chyba było później niż zwykle. Test dziś negatywny. Staram się nie wariować.
Wysłany: 10-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Nadzieja dobrze, że masz to już za sobą, ale powiem Ci że brzmi to wszystko strasznie. Silna z Ciebie babka. W ogóle my kobiety to jesteśmy silne. Kasiu - super <3 bardzo się cieszę, że maluszek rośnie zdrowo. Ja byłam u profesor. Oczywiście muszę schudnąć. W tej chwili moje bmi to 34 więc niedobrze. Niestety mutacja PAI1 którą mam sprzyja otyłości, a równocześnie jest przez nią 'napędzana', bo jest większe stężenie czynnika PAI we krwi co prowadzi do różnych zagrożeń. Doktor wyjaśniła mi wszystko, przepisała badania i leki. Niestety będzie to wszystko kosztować dużo czasu, pracy i pieniędzy :( No ale cóż. Dziś znów męczą mnie mdłości. Ostatnio ciągle mam mdłości, w zeszłym miesiącu byłam przekonana że to ciąża i nic. Teraz już sama nie wiem :(
Strona 1 z 53
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 24-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 13-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 10-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 05-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 25-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 25-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 25-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 25-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 22-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Wysłany: 19-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo, pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo szczęścia w tej Twojej walce! wysyłam moc pozytywnej energii. Dawaj znać co po wizycie 20.01 Białakawa, taaa gwiazda. chyba na fejsie :P u mnie w rzeczywistości nie dzieje sie duzo. głownie ucze, a tylo czasem trafi sie jakis fajny...
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Lilo
aktywnosc Lilo
Zarejestrowany 18-11-15
Ostatno aktywny: 24-01-20 15:20

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 10-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Linve - u męża wyniki bardzo dobre. Ja mam niby wszystko ok poza mutacjami, ale jest ich dużo. Miałam też bardzo niską wit D3, ale już wyrównałam. Teraz z kolei TSH skoczyło mi z 1.4 do 3.5, nie wiadomo czemu :/ Za tydzień mam wizytę przez sono-HSG żeby sprawdzić drożność jajowodów, a 20.01 ginekolog-endokrynolog żeby spojrzał na to co jeszcze może powodować problemy. Jak po tym wszystkim dalej się nie uda to chyba już zupełnie stracę nadzieję. Niby zmiana pracy mogłaby pomóc, ale się zwyczajnie boję. Myślę jednak, że gdybym dostała propozycję na poważnie to ją wezmę. Białakawa - Matylda w przedszkolu super :) lekarze póki co nie wiedzą, co może być przyczyną, poza tym ja sama siebie prowadzę i często zmieniam lekarzy jeśli czuję, że 'kończy im się wiedza'. Generalnie nie ma żadnych jasnych przyczyn naszych problemów. Można obwiniać mutacje, ale one tak do końca nie powinny utrudniać zajścia. Niestety organizacja wizyt do specjalistów na NFZ to niezła gimnastyka, dlatego my płacimy za prywatny pakiet i do specjalistów idziemy jak potrzeba bez żadnych skierowań. Dobrze, że dzieciakom przeszło po maściach.
Wysłany: 05-01-2020 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Cześć Kochane :* wszystkiego najlepszego w nowym roku, niech wszystkie plany realizują się gładko i przynoszą dobre owoce. A dla mam chorowitków życzę zdrówka dla maluchów :* Arwen bardzo miło usłyszeć od Ciebie na forum :* ja też ciągle miewam poczucie, że za bardzo rzucam się w wir pracy, ale Matylda przedszkole lubi. Choć od początku listopada jestem prawie cały czas na l4, bo strasznie nas męczą przeziębienia. Białakawa - udało Wam się zapisać do dermatologa? Matylda tuż przed świętami zachorowała na szkarlatynę i po raz pierwszy miała antybiotyk. Ona podobnie jak Malwa jak choruje to tylko katar albo kaszel a tu nagle takie coś. Na szczęście przeszła łagodnie i nikogo podczas świat nie zaraziła. Za to mam wrażenie że przez te ciągłe katary rozwinął się niej lekki niedosłuch, więc chyba czeka nas laryngolog. Linve - widzę, że kariera się rozkręca :* cudownie że możesz zarabiać na życie robiąc coś co kochasz. U nas też ostatnio był kryzys. W sylwestra rano zobaczyłam dwie kreseczki na teście i mało nie padłam ze szczęścia. Poleciałam od razu na betę. W południe powtórzyłam test i kreseczka była ciemniejsza. A potem przyszedł wynik bety - negatywny. To już trzecia taka sytuacja w czasie ostatnich 6 miesięcy. Zawsze widzę kreskę, a beta negatywna :( może po prostu za bardzo wpatruję się w testy i widzę rzeczy których tam nie ma? Kasia - wspaniale że czujesz ruchy maleństwa :) trochę Ci zazdroszczę U nas powoli leci. Planuję dokończyć diagnostykę i zrobić sonoHSG żeby sprawdzić drożność jajowodów. Staramy się już prawie półtora roku 'z zegarkiem w ręku'. Co miesiąc robię testy owu i w tym czasie dbamy o regularnie starania. Jestem już zmęczona, ale nie umiem odpuścić Teraz rozważam zmianę pracy na taką która wymagałaby dość częstych podróży do Szwajcarii (raz na 2mies na max tydzień+3tyg na początek). Warunki i wynagrodzenie bajka, ale ja ciągle myślę, że może w końcu się uda zajść i co wtedy?
Wysłany: 25-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Linve - niestety @ przyszła. Ale za to mam wykluczone pcos i mam dobre wyniki amh (rezerwy jajnikowej). Więc trochę mi lepiej. W poniedziałek idę do swojego gina, zobaczymy co poradzi.
Wysłany: 18-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
ech..cały czas nie mam okresu...zwariuję przez to :mad:

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.