Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 13-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Arwen1988- a może to jest właśnie pierwszy objaw że zrobiło Ci się słabo ? Kiedy robisz bete?
Wysłany: 12-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Czikiss- jest nas dwie, też zaszłam w ciąże po pierwszej miesiączce od zabiegu, na okres czekałam 6 tygodni. Mamy te same lęki i strachy. Współczuje Ci reakcji teściowej. Straszne jest to co usłyszałaś. Flinta- trzymaj się jutro i nie martw się o nic, wszystko się ułoży. Veroni- bardzo mi przykro że i Ciebie to spotkało. Arwen1988- chodzę do lekarza prywatnie i wizytę mogę umówić w każdej chwili, nawet dziś i być wieczorem już po badaniu. Po prostu chce pojechać trochę później , żeby na usg zobaczyć więcej, ale teraz to już sama nie wiem bo i tak stresuje się już byle czym. A jak Ty się czujesz na lekach ,które teraz bierzesz ?
Wysłany: 11-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Najgorszy jest strach żeby to znów nie było na darmo. Może dlatego jeszcze nie byłam u lekarza, to już 6 tydzień, serduszko powinno już być i cieszę się że jest. Boję się usłyszeć coś złego od lekarza, więc cieszę się z tego co mam. I czekam jak na sądny dzień...
Wysłany: 11-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Arwen1988- Mdłości, mdłości i jeszcze raz mdłości. Poranne to one są tylko z nazwy, bo mam je całodobowo. Nie śpię po nocach bo ciągle mnie rwie a nie wymiotuje. Ale nie narzekam, mogę nawet nocować przytulona do muszli klozetowej aby tylko wszystko było dobrze z dzieckiem:D Jem na siłę, bo odrzuca mnie od jedzenia. Już niedługo, czego z całego serca Ci życzę, doświadczysz tego na własnej skórze :D
Wysłany: 11-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Arwen1988- ale Ty jesteś silna, podziwiam Cię za upór i że nie poddajesz się pomimo tego, że jest tak ciężko. Trzymam kciuki za Ciebie :)
Wysłany: 09-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
MIliTu- nie mam słów by Cię pocieszyć, bardzo jest mi przykro. Mam nadzieję że szybko dojdziesz do siebie. flinta- zabieg jest pod narkozą, nie poczujesz nic. Mój zabieg wyglądał tak, o 6 rano założono mi dopochwowo tabletki poronne i podpięto kroplówkę. Wtedy już nie mogłam chodzić, tylko siku, nic jeść i pić tylko małymi łyczkami. Tabletki są po to by naturalnie rozszerzyć szyjkę macicy, z zabiegiem czekali aż zacznę krwawić by mechanicznie nie uszkodzić szyjki, by w przyszłości nie było komplikacji przy ciążach i porodach. Cóż, później następują skurcze, ja dostałam je od 10 godziny , o 12 poprosiłam o kroplówkę przeciwbólową a nadal nie krwawiłam. O 14 pani doktor wzięła nie na badanie i wtedy krew poleciała. Zaraz zrobiono mi zabieg, dostaniesz dożylnie i zaraz odlecisz, ja tylko pamięta chłód preparatu dezynfekującego. Jeszcze zanim odpłynęłam to usłyszałam brzęk narzędzi, wtedy zamknęłam oczy a obudziłam się już na sali, w swoim łóżku, przy mężu, który prawie płakał. Po zabiegu jeszcze leżałam kilka godzin , dostałam kroplówkę przeciwbólową i antybiotyk. Później normalnie chodziłam, jak już byłam w stanie pójść do łazienki to się umyłam. Dobrze żeby był ktoś przy Tobie, kto pomoże Ci dojść do łazienki, poda szklankę wody, pomoże zmienić pościel czy piżamę, a nawet się umyć. Możesz czuć się osłabiona, może Ci być słabo. Wiesz, sam zabieg nie jest straszny. Wiem że to boli bo to dziecko, serca pęka, ale skoro ono już nie żyję to i tak nic się nie da zrobić. Musisz być silna. Dla mnie straszna była diagnoza, a z resztą trzeba się pogodzić. Na sali było nas 3 dziewczyny, wszystkie po łyżeczkowaniu i pomagałyśmy sobie na wzajem. Wtedy myślałam że jestem felerna, nie czułam się kobietą ale jak było nas trzy to zrozumiałam że to dotyka wiele z nas. I musimy być silne, nie poddawać się i WIERZYĆ że WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE!
Wysłany: 08-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Niedzielne popołudnie a na forum cisza i spokój. Mam nadzieję że to cisza przed burzą pozytywnych wiadomości :) U nie objawów coraz więcej, piersi bolą brzuch też, mdłości mam od rana do nocy, sikam coraz częściej, ślinotok i dziwny posmak w ustach, zmęczenie i senność do tego krzyczę non stop na męża o byle co. Czyli wszystkie uroki ciążowego stanu :D
Wysłany: 06-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
My też mieszkamy z rodzicami, mamy piętro dla siebie. Kupiliśmy dom i mieliśmy zacząć przebudowę jak zaszłam w pierwszą ciążę, ale po zabiegu przestaliśmy o tym rozmawiać i odłożyliśmy to na później. Teraz ten temat znów wraca, ale już nie planujemy. Jeśli wszystko będzie ok to zaczniemy dopiero jak dziecko się urodzi albo i nawet później. Na piętrze mamy dużo miejsca a teściowie czekają na wnuczka i nie chcą nawet słyszeć o tym że się wyprowadzamy :D
Wysłany: 05-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
kaiula- Jak ja chciałabym żeby i u mnie tak już było... marzenie na które trzeba jeszcze poczekać a i nerwów nie zabraknie.... W którym tygodniu poczułaś pierwsze ruchy dziecka ?
Wysłany: 04-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Dziewczyny, zamiast na forum to szybciutko do męża i robić co trzeba :D A tak bez żartów to trzymam kciuki i przesyłam pozytywną energię. "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 23-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 23-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 22-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 22-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 21-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 21-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 21-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 20-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 20-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Wysłany: 20-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo skoczyła nam bilirubina i mały zaczął mniej jeść. Waga spadła i miał początki odwodnienia, które objawiły się gorączką. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy.
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Białakawa
aktywnosc Białakawa
Lokalizacja: Wieś
Imię: Ela
Nazwisko: Antoniuk
Zarejestrowany 01-11-15
Ostatno aktywny: Dzisiaj 18:00

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 13-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Arwen1988- a może to jest właśnie pierwszy objaw że zrobiło Ci się słabo ? Kiedy robisz bete?
Wysłany: 12-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Czikiss- jest nas dwie, też zaszłam w ciąże po pierwszej miesiączce od zabiegu, na okres czekałam 6 tygodni. Mamy te same lęki i strachy. Współczuje Ci reakcji teściowej. Straszne jest to co usłyszałaś. Flinta- trzymaj się jutro i nie martw się o nic, wszystko się ułoży. Veroni- bardzo mi przykro że i Ciebie to spotkało. Arwen1988- chodzę do lekarza prywatnie i wizytę mogę umówić w każdej chwili, nawet dziś i być wieczorem już po badaniu. Po prostu chce pojechać trochę później , żeby na usg zobaczyć więcej, ale teraz to już sama nie wiem bo i tak stresuje się już byle czym. A jak Ty się czujesz na lekach ,które teraz bierzesz ?
Wysłany: 11-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Najgorszy jest strach żeby to znów nie było na darmo. Może dlatego jeszcze nie byłam u lekarza, to już 6 tydzień, serduszko powinno już być i cieszę się że jest. Boję się usłyszeć coś złego od lekarza, więc cieszę się z tego co mam. I czekam jak na sądny dzień...
Wysłany: 11-11-2015 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Arwen1988- Mdłości, mdłości i jeszcze raz mdłości. Poranne to one są tylko z nazwy, bo mam je całodobowo. Nie śpię po nocach bo ciągle mnie rwie a nie wymiotuje. Ale nie narzekam, mogę nawet nocować przytulona do muszli klozetowej aby tylko wszystko było dobrze z dzieckiem:D Jem na siłę, bo odrzuca mnie od jedzenia. Już niedługo, czego z całego serca Ci życzę, doświadczysz tego na własnej skórze :D

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.