Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo; Kasia ma rację, takie "koleżanki " olej. Masz prawo walczyć o swoje marzenia i nikt nie ma prawa Ci mówić jak masz żyć. To jest Twoj cel i tego się trzymaj :) Kasia: ja też miałam detektor tętna z Malwina i dzięki niemu byłam o niebo spokojniejsza. Trzymam kciuki zacwizyte , od razu daj znać:) Vanilia; z własnego doświadczenia radzę przystopuj. Ja też tak robiłam i skończyło się na krwawieniu i pobycie w szpitalu i nakaz oszczędzania się pod groźbą wcześniejszego porodu. Odpoczywaj ile się da, przy dwójce jeszcze się zarobisz. Mój Maćko jutro kończy 8 miesięcy a dziś zaczął stawać przy meblach :)
Wysłany: 15-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Kasia, i jak się czujesz? Brzuszek na pewno jest już widocznyn:) czujesz już ruchy ? Nadzieja, dobrze że wszystko się dobrze skończyło tylko szkoda Ciebie że tak popekalas. Ja nadal nie rozumiem że mamy XXI w , lata my w kosmos a kobiety nadal muszą prosić o znieczulenie w trakcie porodu. Lilo,dzięki za pytasz, póki co odpisać zdrowe. A co do Twojej wizyty przynajmniej znasz przyczynę. Teraz możesz skupić się na tym co leży w Twojej mocy by zrobić i przestac zadrczeczac się tematami ktorych nie przeskoczysz. Musisz być dobrej myśli i spróbować nastawić się pozytywnie. Dziś dzień pamięci naszych Aniołków... A ja żałuję tylko tego że nie dane mi było pochować mojego Aniołka. Nie mam gdzie zapalić znicza a wtedy nikt mi nawet nie powiedział że mogę tak wczesną ciążę pochować. I nikt mi nie powiedział co stanie się z nim po zabiegu a teraz to już wolę nie wiedzieć niż usłyszeć to czego usłyszeć nie chcę. Trzymajcie się dziewczyny.
Wysłany: 01-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Nadzieja; gratulacje, rewelacyjne wieści :) dużo zdrówka dla was :) i jak znajdziesz czas i siłę to czekamy na relacje z porodu :) Myszunia; to zazdroszczę że Asia tak dzielnie się trzyma. U nas w kratkę. Dziś już puściłam Malwe to z 18 dzieci w grupie było 12. I większość jest zasmarkana. Ale chciałabym żeby chodziła jak najwięcej. Maja zajecia z angielskiego , religie a dzis byla filharmonia. Do tego ma 3 posiłki i z tego co mówia Panie to ładnie je a w domu z tym problem. Mam nadzieję że to tylko jesienią taki spadek odporności i do pierwszych mrozów.
Wysłany: 30-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
My dziś byliśmy u lekarza z Malwa bo zauważyłam że Mackowi już też zielone gluty lecą z nosa. No coz; klasyczna infekcja przedszkolaka. Dzięki Bogu osluchowo jest czysto więc lekarz przepisał mocniejszy syrop na kaszel , sprey do noska i lekarstwo do inhalacji więc kupiliśmy też nebulizator i młodego też na chwilkę inhaluje. Przyszedł do nas do poradni nowy , młody doktor (swoją drogą starszy ode mnie raptem o kilka lat :D ) i ma bardzo dobre podejści, nie ładuje antybiotyków na dzień dobry jak Ci lekarze starszej daty. Zobaczymy jak będzie jutro Malwa wyglądać.
Wysłany: 29-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo; nie są to wesołe wieści. Na pewno ciężko jest przyjąć taką diagnozę. Musisz dbać o siebie przede wszystkim bo Matylda potrzebuje Ciebie. Ciąża z Matylda udało się doprowadzić do szczęśliwego finału więc uda się i kolejny raz choć na pewno nie będzie łatwo. Ja Ciebie rozumiem. Twój strach. W mojej rodzinie kobiety umierają młodo, 40 parę lat i raki i wylewy... I boję się i ja że nie mam tego czasu tyle ile chciałabym mieć dla dzieci i męża ale staram się żyć normalnie i nie dolowac się tym. I tak nie mam na to wpływu tak samo jak i Ty nie masz wpływu na stan zdrowia i na swoje geny. Musimy żyć i cieszyć się tym co jest i starać się odganiac źle myśli które pojawiają się czasem z tyłu głowy.
Wysłany: 27-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Kasia; takie wodniste uplawy to mogą być od luteiny dopochwowej. A który to już u Ciebie tydzień? Tak to jest z tymi facetami. Mój mąż to bardzo dobry człowiek, pracowity, szanuje moją pracę w domu i przy dzieciach ale ja czasem już wymiekam... czasem mam wrażenie że dzieci to za tylko moje. Nic nie jest wazne tylko maszyny i pole. I w kółko tylko jeden temat. Wczoraj zadzwoniła Pani z przedszkola że trzeba podjechać jakieś dokumennty podpisać i zabrać pościel do uprania i poprosiłam to żeby przyplnowal Maćka a ja skoczę autem bo do szkół ły to mamy kilka minut a on mi awanturę zrobił że nie ma kiedy i ostatecznie z małym została teściowa. To ja mu też awanturę i tak żeśmy się pozarli a że ja chora i Malwa chora a Macko zabkujacy to moje nerwy się wyczerpały.
Wysłany: 25-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Hej dziewczyny, co tu taka cisza ? U nas Malwa choruje. Póki co do przedszkola chodzi w kratkę. Tydzień w przedszkolu, tydzień w domu. Maćko zabkuje, wylazly mu dwie dolne jedynki. No i ja się przeziebilam tak że ledwo chodzę tak źle się czuję. A mój mąż ma jak zwykle dużo pracy i o opiece nad dziećmi z jego strony mogę zapomnieć. Wychodzi rano wraca jak już ciemno lub później. I jest mi z tego powodu bardzo przykro bo nawet na godzinę opieki nie mogę liczyć z jego strony. Dobrze że mogę się wam wyzalic...
Wysłany: 19-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo; bardzo mi przykro ze okres przyszedł. Ale nowy cykl, nowe nadzieje:) uda się. Trzymaj się. Kasia; To cudowne wieści. Bardzo się cieszę że dzidzia rozwija się prawidłowo. A mąż jeszcze zdąży zobaczyć na usg. Nadzieja; nie bój się. Jak przyjdzie te moment to przepelni Cię radość że zaraz spotkasz swój cud. Wszystko będzie dobrze, poród choć to trudny czas to cudowny i wyczekany. A innymi rzeczami się nawet nie przejmuj. Ten mały człowiek będzie potrzebował Twojej bliskosci a wszystko inne przestanie się liczyć.
Wysłany: 12-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Lilo; A dla kogo masz mowic jak nie nam. My znamy to ze swojego życia i doskonale rozumiemy. Możesz miec objawy już na tym etapie. W pierwszej i w drugiej ciąży mdłości miałam juz kilka dni przed planowaną miesiączka. Zapach z lodówki sprawiał że wszystko mi się cofalo i też dopóki nie zjadłam nie mijalo. Natomiast przy Macku mdłości pojawiły się dużo później więc wieszcze Ci dziewczynkę:) tak pół żartem pół serio :)
Wysłany: 06-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Kasia i Vanila: to super wieści z badań:) Myszunia; to teraz przynajmniej masz nieco lżej jak Asia w przedszkolu. Chociaż przy blizniakach pracy też nie brakuje. A jak Ewa i Wojtek, dają popalić? Mia; a może to przez to że nie rozmawia o dlatego jest wycofany? Generalnie to ma jeszcze dużo czasu żeby ruszyć z rozwojem społecznym ale jeśli się martwisz to zawsze możesz korzystać z pomocy poradni. Moja teściowa mówiła że mój mąż też nie bawił się z dziećmi i mieli różne obawy. Do tego rysowal na czarno. Koniec końców okazało się że nie bawił się z dziećmi bo za czajnie nie rozmawiał i zanim nie załapał to się oddalal a kartki pomalowane na czarno to było " zapewne pole" czyli wspomnienie z wakacji w pracy w polu. Czasem to nauczyciele wyolbrzymjaja a dziecko zwyczajnie musi dorosnąć do nowej rzeczywiści i przerobić ją w sobie.
Strona 1 z 193
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 17-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Wysłany: 15-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Wiadomo że jak jest organizacja dobra to można wszystko nawet i z trójką dzieci :) mi bardziej chodzi o to żeby doceniać to co się ma a się łatwiej żyje i walczy :) Chyba nie kupuje, boje się że przez mój brzuch (a mam lekką nadwagę) nie złapie zawsze tętna i się będę...
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Białakawa
aktywnosc Białakawa
Lokalizacja: Wieś
Imię: Ela
Nazwisko: Antoniuk
Zarejestrowany 01-11-15
Ostatno aktywny: Wczoraj 19:55

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 16-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Lilo; Kasia ma rację, takie "koleżanki " olej. Masz prawo walczyć o swoje marzenia i nikt nie ma prawa Ci mówić jak masz żyć. To jest Twoj cel i tego się trzymaj :) Kasia: ja też miałam detektor tętna z Malwina i dzięki niemu byłam o niebo spokojniejsza. Trzymam kciuki zacwizyte , od razu daj znać:) Vanilia; z własnego doświadczenia radzę przystopuj. Ja też tak robiłam i skończyło się na krwawieniu i pobycie w szpitalu i nakaz oszczędzania się pod groźbą wcześniejszego porodu. Odpoczywaj ile się da, przy dwójce jeszcze się zarobisz. Mój Maćko jutro kończy 8 miesięcy a dziś zaczął stawać przy meblach :)
Wysłany: 15-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Kasia, i jak się czujesz? Brzuszek na pewno jest już widocznyn:) czujesz już ruchy ? Nadzieja, dobrze że wszystko się dobrze skończyło tylko szkoda Ciebie że tak popekalas. Ja nadal nie rozumiem że mamy XXI w , lata my w kosmos a kobiety nadal muszą prosić o znieczulenie w trakcie porodu. Lilo,dzięki za pytasz, póki co odpisać zdrowe. A co do Twojej wizyty przynajmniej znasz przyczynę. Teraz możesz skupić się na tym co leży w Twojej mocy by zrobić i przestac zadrczeczac się tematami ktorych nie przeskoczysz. Musisz być dobrej myśli i spróbować nastawić się pozytywnie. Dziś dzień pamięci naszych Aniołków... A ja żałuję tylko tego że nie dane mi było pochować mojego Aniołka. Nie mam gdzie zapalić znicza a wtedy nikt mi nawet nie powiedział że mogę tak wczesną ciążę pochować. I nikt mi nie powiedział co stanie się z nim po zabiegu a teraz to już wolę nie wiedzieć niż usłyszeć to czego usłyszeć nie chcę. Trzymajcie się dziewczyny.
Wysłany: 01-10-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
Nadzieja; gratulacje, rewelacyjne wieści :) dużo zdrówka dla was :) i jak znajdziesz czas i siłę to czekamy na relacje z porodu :) Myszunia; to zazdroszczę że Asia tak dzielnie się trzyma. U nas w kratkę. Dziś już puściłam Malwe to z 18 dzieci w grupie było 12. I większość jest zasmarkana. Ale chciałabym żeby chodziła jak najwięcej. Maja zajecia z angielskiego , religie a dzis byla filharmonia. Do tego ma 3 posiłki i z tego co mówia Panie to ładnie je a w domu z tym problem. Mam nadzieję że to tylko jesienią taki spadek odporności i do pierwszych mrozów.
Wysłany: 30-09-2019 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża
My dziś byliśmy u lekarza z Malwa bo zauważyłam że Mackowi już też zielone gluty lecą z nosa. No coz; klasyczna infekcja przedszkolaka. Dzięki Bogu osluchowo jest czysto więc lekarz przepisał mocniejszy syrop na kaszel , sprey do noska i lekarstwo do inhalacji więc kupiliśmy też nebulizator i młodego też na chwilkę inhaluje. Przyszedł do nas do poradni nowy , młody doktor (swoją drogą starszy ode mnie raptem o kilka lat :D ) i ma bardzo dobre podejści, nie ładuje antybiotyków na dzień dobry jak Ci lekarze starszej daty. Zobaczymy jak będzie jutro Malwa wyglądać.

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.