Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 30-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
Jestem w trakcie przeprowadzki "na swoje", więc nie mam chwilowo zbyt wiele czasu na zaglądanie na forum :) Hm, czy jesteśmy młodzi? Ja jestem rocznik `87, ale że urodziłam się 14 stycznia, to zaraz po Nowym Roku zacznie mi lecieć 28 latek. Mój Kamil jest `84, w lipcu stuknęło Mu równo 30, notabene w naszą pierwszą rocznicę ślubu. Wierzcie mi, próbowałam setki razy rozmawiać, ale niestety nic z tego, nie dociera. Do lekarza nie mogę pójść, do Kościoła tak samo, o zakupach nie wspominając. Okej, Ola jest przyzwyczajona być u mnie i ze mną - i u innych jest dobrze przez 5 minut, tylko mama może ukoić. Więc z jednej strony trochę niefajnie, bo dziecko uzależniłam od siebie :) ale wiecie, ja uważam, że gdyby mój mąż od początku próbował się Nią zajmować, spędzać z Nią czas, to Oleńka wiedziałaby, że tata też jest fajny. Niestety, usłyszałam ostatnio od Kamila, że nauczyłam na rękach, to teraz mam, Owszem, nauczyłam, i teraz mam, ale jak moje dziecko miało kolki przez 2 miesiące i darło się wniebogłosy, to co, miałam zamknąć je w szafie, czy co do cholery? Nosiłam, tuliłam, bo chciałam jakoś ukoić ten bolący brzuszek. Mało tego, ostatnio jak pokłóciłam się z mężem, to teściowa oczywiście wtrąciła swoje 3 grosze, i usłyszałam, że zrobiłam dziecku tragedię, bo nauczyłam non stop na rękach, i to tylko u mnie! A przecież musi być ugotowane, posprzątane, i ciekawe, jak ja dam sobie radę ze wszystkim po przeprowadzce? Bo faktycznie, pranie i sprzątanie jest ważniejsze niż budowanie więzi z dzieckiem. Ale tak się składa, że pranie poczeka, a Ola nie poczeka. Ale cóż, moja teściowa wie lepiej :) A mój ukochany mąż stał przy nas przy tej małej wymianie zdań, i słowem się nie odezwał :) Wyć mi się chce czasami, naprawdę, ale do Niego nie dociera, jak grochem o ścianę, naprawdę.
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
Cześć Wszystkim :) Jak po Świętach? U mnie niestety beznadziejnie smutno, ech. AnkaHanka - to możemy sobie podać ręce, moja Ola też leniuszek jak się patrzy :) Jak leży na brzuszku to pięknie unosi główkę, wysoko - wysoko, i opiera się na wyprostowanych rączkach, ale co do przewracania, to mam wrażenie, że zdarza się Jej to przypadkiem :) Bo potrafi leżąc na brzuszku przekręcać głowę w bok, żeby coś zobaczyć, i bęc, główka przeważa, i już Olusia leży na boczku lub pleckach :) Ale żeby sama to zrobiła, to raczej nie zauważyłam :) Muszę przyznać, że zaczyna mnie to trochę martwić, to Jej spóźnialstwo, ale zobaczymy, daję Jej czas. A co do mężów - ech, szkoda gadać. Mój mąż myślał, że dziecko tylko je i śpi, nie płacze, i nie trzeba poświęcać zbyt wiele uwagi takiemu małemu człowiekowi. Ja mojemu mężowi co wieczór robię wykład, że w ogóle nie angażuje się w opiekę na Olą, tylko raz dziennie, dosłownie na 5 minut, bierze Ją na ręce. Pieluszki nie zmieni, nie pobawi się, tylko "zatka" smoczkiem, na spacer nie chce mu się pójść, bo oczywiście jest zmęczony. Bez komentarza. Nic nie robi przy dziecku, kompletnie nic. I ten odwieczny, idiotyczny argument - " Ty masz cycki, zawsze możesz Jej podać pierś, a ja nie! " A dziecko nie zawsze chce jeść jeśli płacze, prawda? Ale mój mąż oczywiście twierdzi, że każdy płacz oznacza głód, i tak w kółko.
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Trafione i nietrafione prezenty pod choinkę przejdź do tematu
[QUOTE A przecież książek nigdy dość, nie można mieć ich za dużo :)[/QUOTE] Święte słowa Pani Dobrodziejki, książek nigdy dość! :)
Wysłany: 22-12-2014 Temat postu: Karmisz piersią? Pij zioła - ale mądrze :) przejdź do tematu
Bardzo dziękuję za artykuł pani Agnieszki Roszkowskiej o ziołach dla mam karmiących, bo pomógł mi znaleźć przyczynę reakcji alergicznej u mojej córki. Jestem mamą 4 miesięcznej Oleńki. Gdy ok. 6 tygodnia po porodzie ustabilizowała mi się laktacja, wpadłam w panikę - piersi stały się miękkie, jakby puste. A gdy Ola szarpała się i płakała przy piersi, przeraziłam się, że mam mniej mleka, a moja córeczka jest głodna. Wykupiłam więc pół apteki, i zaopatrzona w mnóstwo różnych herbatek pobudzających laktację, parzyłam kolejne torebki, usilnie wierząc, że mleka będzie więcej. Piłam napary ziołowe przez ponad 2 miesiące, aż na skórze mojej córeczki pojawiła się... pokrzywka. Nie miałam pojęcia, czym mogła być spowodowana - białe bąble z zaczerwienioną wokół skórą pojawiały się i samoistnie zanikały. Strasznie się martwiłam, wnikliwie analizowałam własną dietę, i w przypływie rozpaczy odstawiłam zioła - i to okazało się strzałem w 10! Reakcja alergiczna była spowodowana piciem ziółek. W artykule o ziołach autorka napisała, że należy je pić nie dłużej niż 2 tygodnie - a ja piłam je o wiele za długo. Dlatego pragnę poradzić wszystkim mamom, które wspomagają karmienie piersią piciem ziół - róbcie to mądrze. W moim przypadku wcale nie zauważyłam, żeby zioła pomogły zwiększyć produkcję mleka. Myślę, że jeżeli ktoś mocno uwierzy w to, że napar ziołowy zadziała mlekopędnie, to tak właśnie będzie :) A ja, mimo iż piersi pozostają miękkie, karmię Oleńkę piersią, i jestem pewna, że córeczka się najada - więc wreszcie śpię spokojnie, bo moje dziecko ma pełny brzuszek i gładką skórę bez śladu wysypki :)
Wysłany: 18-12-2014 Temat postu: Trafione i nietrafione prezenty pod choinkę przejdź do tematu
Mavrolaczek - po pierwsze pozazdrościć takiego męża :) I czy mogę spytać, co to za książka? Bo zaintrygowałaś mnie :) Ja osobiście kocham czytać, a w związku z tym, że w Wigilię obchodzę imieniny, a na początku stycznia urodziny, utarło się już, że moi Rodzice proszą mnie o listę 3 lub 4 książek, które chcę dostać na imieniny, pod choinkę, i na urodziny :) I w ten sposób jest i wilk syty, i wilczyca cała ;) A moja własna biblioteka cudownie się powiększa :)
Wysłany: 15-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
Ja również chciałabym należeć do tej grupy :) Ewa Kłyż, nick z forum M jak Mama ew-ek, już wysłałam na FB prośbę o dołączenie od grupy :)
Wysłany: 12-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
Nnatalie, a Ty szczepisz swoje dziecko?
Wysłany: 11-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
Pucharek, ile już dawek mieliście? Bo 16 grudnia Ola będzie mała II dawkę (skojarzone), i polio do tego, i boję się teraz :( Jak Twoje Maleństwo to zniosło? Wszystko ok? Bo my też mamy szczepionkę hexa i jak mówię, strasznie się teraz boję :(
Wysłany: 10-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
To chyba moja Ola przeczy tej zasadzie :(
Wysłany: 10-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
Cześć Sierpniowym Koleżankom :) AnkaHanka – ja przy ataku szału u Oli, który najczęściej ma miejsce przy piersi, przede wszystkim nie próbuję Jej uspokoić podawaniem ponownym piersi :) Bo to Ją jeszcze bardziej wkurza :) Wczoraj tak było – je pięknie, spokojnie, a tu nagle bęc, ryk, pisk, płacz, łzy jak grochy, koszmar. I oczywiście nie wiem dlaczego, czeski film. Wzięłam na ręce, pionowo, zaczęłam coś mówić – musiałam przeczekać, aż się uspokoi. Możliwe, że to skok właśnie, albo zmiana miejsca – wczoraj akurat od rana do wieczora byłam u rodziców, i widziałam, że podczas karmienia Ola się rozglądała, zauważyła, że to nie te same ściany i nie ten pokój co zawsze :) Ankjod - ulala, super, gratulacje! Kurcze, to widzę, Dziewczyny, że Wasze pocieszki jak na przysłowiowych drożdżach rosną :) Moja Ola niby też, ale przy Waszych dzieciach to jest kruszynką :) Jak się urodziła - 3420, przy wypisie ze szpitala - 3350, a 1 grudnia była ważona u pediatry i było 5285. Mam co prawda w domu wagę do ważenia niemowląt, i dziś ważyłam Olę, wyszło 5660, ale szczerze mówiąc jeśli np. idziemy na wizytę szczepienną/kontrolną, to zawsze w gabinecie pediatry wychodzi mniej niż na wadze, którą ja mam. A moja waga chyba jest w porządku – ważyłam 1 kg cukru, i wyszło 1 kg, więc sama nie wiem nigdy jak to jest z wagą mojej Oli. Ale chciałabym, żeby więcej i szybciej przybierała. A co do nocnych karmień, to zapewne zabrzmi to dziwnie, ale ja uwielbiam karmić Olę nocą :) Jest wtedy spokojnie, długo, super :) Nawet budzik nastawiam na północ, 2.30 i przed 6 raną, żeby Ją karmić :) No i mam zakodowane że nocne karmienia to mleko obfitsze w tłuszcze, więc dziecko w wieku pomiędzy 4 a 6 miesiącem częściej domaga się nocnych karmień, bo instynktownie czuje, że mleko mamy w nocy jest jeszcze lepsze - a przynajmniej tak mi tłumaczyła położna :) A powiedzcie mi dziewczyny, dzieci faktycznie mocno odczuwają zmianę miejsca? Bo w przyszłym tygodniu się przeprowadzam, i aż się boję...
Strona 1 z 12
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 30-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
czesc wa,
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
czesc wa,
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014 przejdź do tematu
czesc wa,
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Trafione i nietrafione prezenty pod choinkę przejdź do tematu
Kupiliśmy babci pod choinkę klawiaturę bluetooth, bo zawsze chciała się nauczyć korzystać z funkcji SMART tego telewizora. Okazało się, że jest ona niekompatybilna z jej TV. A babcia już tak się cieszyła
Wysłany: 22-12-2014 Temat postu: Alergia na nowe pokarmy - problem ze spaniem po soku z marchewki!!! przejdź do tematu
U nas znowu po nowych produktach często jakieś biegunki się niestety pojawiały :( teraz już jest ok, ale wtedy podawałam tasectan - on na szczescie jest skuteczny i szybko działał.
Wysłany: 22-12-2014 Temat postu: Jak uniknąć "wypadania narządów" przejdź do tematu
W najnowszym numerze "M jak mama" (nr 1/2015) jest duży tekst o tym, co robić, by nie nabawić się "kobiecych problemów", jak to dawniej mówiono. Przyczynkiem do jego napisania był list od naszej czytelniczki, która w wieku 27 lat musi mieć operację chirurgiczną, bo "wypadła" jej...
Wysłany: 22-12-2014 Temat postu: Karmisz piersią? Pij zioła - ale mądrze :) przejdź do tematu
Słód jęczmienny ma bardzo dobry wpływ na laktacje – moja żona piła przy każdej ciąży i bardzo sobie chwaliła. Chociaż bardziej niż brak pokarmu doskwierał jej problem wypadania włosów, więc piła napar ze skrzypu i pokrzywy. :) Zioła faktycznie pomogły, dzisiaj cieszy się bujną...
Wysłany: 18-12-2014 Temat postu: Kiedy tata jest gosciem w domu ... przejdź do tematu
Jak to - blokuje? Nie pozwala ci się opiekować dzieckiem?
Wysłany: 18-12-2014 Temat postu: Gdy tata sobie nie radzi ... przejdź do tematu
Ja i mój mąż razem pracujemy i wychowujemy Nasze dzieci. Żadne z Nas "nie zostało przypisane" do żadnej roli. Niestety jesteśmy zmuszeni sprzedać swoją spółkę. Być może zdecydujemy się na pracę na etacie. Jeszcze nie podjęliśmy żadnej wiążącej decyzji. Od początku Naszego...
Wysłany: 18-12-2014 Temat postu: Jak sobie radzą tatusiowie z opieką nad dziećmi przejdź do tematu
Mój na szczęście całkiem nieźle sobie poradził. Interesował się od początku, często wyręczał i nawet jak chciałam mu pomóc to wolał to zrobić sam. W sumie od początku był bardzo świadomy swojego obowiązku. Więc nie wracam do domu ze strachem, że coś tragicznego się wydarzyło pod...
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
ew-ek
aktywnosc ew-ek
Zarejestrowany 31-12-13
Ostatno aktywny: 30-12-14 09:55

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 30-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014
Jestem w trakcie przeprowadzki "na swoje", więc nie mam chwilowo zbyt wiele czasu na zaglądanie na forum :) Hm, czy jesteśmy młodzi? Ja jestem rocznik `87, ale że urodziłam się 14 stycznia, to zaraz po Nowym Roku zacznie mi lecieć 28 latek. Mój Kamil jest `84, w lipcu stuknęło Mu równo 30, notabene w naszą pierwszą rocznicę ślubu. Wierzcie mi, próbowałam setki razy rozmawiać, ale niestety nic z tego, nie dociera. Do lekarza nie mogę pójść, do Kościoła tak samo, o zakupach nie wspominając. Okej, Ola jest przyzwyczajona być u mnie i ze mną - i u innych jest dobrze przez 5 minut, tylko mama może ukoić. Więc z jednej strony trochę niefajnie, bo dziecko uzależniłam od siebie :) ale wiecie, ja uważam, że gdyby mój mąż od początku próbował się Nią zajmować, spędzać z Nią czas, to Oleńka wiedziałaby, że tata też jest fajny. Niestety, usłyszałam ostatnio od Kamila, że nauczyłam na rękach, to teraz mam, Owszem, nauczyłam, i teraz mam, ale jak moje dziecko miało kolki przez 2 miesiące i darło się wniebogłosy, to co, miałam zamknąć je w szafie, czy co do cholery? Nosiłam, tuliłam, bo chciałam jakoś ukoić ten bolący brzuszek. Mało tego, ostatnio jak pokłóciłam się z mężem, to teściowa oczywiście wtrąciła swoje 3 grosze, i usłyszałam, że zrobiłam dziecku tragedię, bo nauczyłam non stop na rękach, i to tylko u mnie! A przecież musi być ugotowane, posprzątane, i ciekawe, jak ja dam sobie radę ze wszystkim po przeprowadzce? Bo faktycznie, pranie i sprzątanie jest ważniejsze niż budowanie więzi z dzieckiem. Ale tak się składa, że pranie poczeka, a Ola nie poczeka. Ale cóż, moja teściowa wie lepiej :) A mój ukochany mąż stał przy nas przy tej małej wymianie zdań, i słowem się nie odezwał :) Wyć mi się chce czasami, naprawdę, ale do Niego nie dociera, jak grochem o ścianę, naprawdę.
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Sierpnióweczki 2014
Cześć Wszystkim :) Jak po Świętach? U mnie niestety beznadziejnie smutno, ech. AnkaHanka - to możemy sobie podać ręce, moja Ola też leniuszek jak się patrzy :) Jak leży na brzuszku to pięknie unosi główkę, wysoko - wysoko, i opiera się na wyprostowanych rączkach, ale co do przewracania, to mam wrażenie, że zdarza się Jej to przypadkiem :) Bo potrafi leżąc na brzuszku przekręcać głowę w bok, żeby coś zobaczyć, i bęc, główka przeważa, i już Olusia leży na boczku lub pleckach :) Ale żeby sama to zrobiła, to raczej nie zauważyłam :) Muszę przyznać, że zaczyna mnie to trochę martwić, to Jej spóźnialstwo, ale zobaczymy, daję Jej czas. A co do mężów - ech, szkoda gadać. Mój mąż myślał, że dziecko tylko je i śpi, nie płacze, i nie trzeba poświęcać zbyt wiele uwagi takiemu małemu człowiekowi. Ja mojemu mężowi co wieczór robię wykład, że w ogóle nie angażuje się w opiekę na Olą, tylko raz dziennie, dosłownie na 5 minut, bierze Ją na ręce. Pieluszki nie zmieni, nie pobawi się, tylko "zatka" smoczkiem, na spacer nie chce mu się pójść, bo oczywiście jest zmęczony. Bez komentarza. Nic nie robi przy dziecku, kompletnie nic. I ten odwieczny, idiotyczny argument - " Ty masz cycki, zawsze możesz Jej podać pierś, a ja nie! " A dziecko nie zawsze chce jeść jeśli płacze, prawda? Ale mój mąż oczywiście twierdzi, że każdy płacz oznacza głód, i tak w kółko.
Wysłany: 28-12-2014 Temat postu: Trafione i nietrafione prezenty pod choinkę
[QUOTE A przecież książek nigdy dość, nie można mieć ich za dużo :)[/QUOTE] Święte słowa Pani Dobrodziejki, książek nigdy dość! :)
Wysłany: 22-12-2014 Temat postu: Karmisz piersią? Pij zioła - ale mądrze :)
Bardzo dziękuję za artykuł pani Agnieszki Roszkowskiej o ziołach dla mam karmiących, bo pomógł mi znaleźć przyczynę reakcji alergicznej u mojej córki. Jestem mamą 4 miesięcznej Oleńki. Gdy ok. 6 tygodnia po porodzie ustabilizowała mi się laktacja, wpadłam w panikę - piersi stały się miękkie, jakby puste. A gdy Ola szarpała się i płakała przy piersi, przeraziłam się, że mam mniej mleka, a moja córeczka jest głodna. Wykupiłam więc pół apteki, i zaopatrzona w mnóstwo różnych herbatek pobudzających laktację, parzyłam kolejne torebki, usilnie wierząc, że mleka będzie więcej. Piłam napary ziołowe przez ponad 2 miesiące, aż na skórze mojej córeczki pojawiła się... pokrzywka. Nie miałam pojęcia, czym mogła być spowodowana - białe bąble z zaczerwienioną wokół skórą pojawiały się i samoistnie zanikały. Strasznie się martwiłam, wnikliwie analizowałam własną dietę, i w przypływie rozpaczy odstawiłam zioła - i to okazało się strzałem w 10! Reakcja alergiczna była spowodowana piciem ziółek. W artykule o ziołach autorka napisała, że należy je pić nie dłużej niż 2 tygodnie - a ja piłam je o wiele za długo. Dlatego pragnę poradzić wszystkim mamom, które wspomagają karmienie piersią piciem ziół - róbcie to mądrze. W moim przypadku wcale nie zauważyłam, żeby zioła pomogły zwiększyć produkcję mleka. Myślę, że jeżeli ktoś mocno uwierzy w to, że napar ziołowy zadziała mlekopędnie, to tak właśnie będzie :) A ja, mimo iż piersi pozostają miękkie, karmię Oleńkę piersią, i jestem pewna, że córeczka się najada - więc wreszcie śpię spokojnie, bo moje dziecko ma pełny brzuszek i gładką skórę bez śladu wysypki :)

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc blondmama 25-02-2015
aktywnosc Lime 30-11-2014
Ta strona była odwiedzona 12347 razy.

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.