Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
Nie nie mam możliwości wyjscia z wózkiem, i nawet zdjęcia wozka na dół, zostawienia i zejscia na dół z dzieckiem, na dole mam takich sąsiadów ze zostaw rzecz na 5sekund i juz jej nie będzie. Dzielnica jest po prostu cudowna, cyganie i patologia.. i nie zostawię faceta, bo go kocham. A kredyt biore z mama na mieszkanie, poniewaz moj facet nie ma zdolnosci kredytowej. Jeden plus, ze w nowym mieszkaniu bede na parterze, plus ogródek .. ale jeszcze nie cały rok muszę tu zostac . Tyranem moj facet nie jest, bo jest naprawde czuły i kochany,co prawda jest tego typu ze nie pokazuje zbytnio uczuc.. i tylko chyba sobie nie radzi w roli ojca i dlatego takie przykre dla mnie sytuacje są, z którymi nie umiem sobie poradzić psychicznie.. Wczoraj poważnie porozmawiałam, i szczerze widzę poprawę, mam nadzieje ze utrzyma się dłuzej niz kilka dni.. A od teściowej ja nic nie chce... , zreszta jej nie ma całymi dniami do wieczora . A kwestia, że miała bym wrocić do moich rodziców, nie ma takiej możliwosci, kwestia wiary .. nie wytrzymała bym .
Wysłany: 24-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
Kobietki, Ale ja nie mogę przestać sprzątać i zrobić sobie wakacje od obowiązków domowych, jak ja nie odkurzę nie posprzątam to moje maleństwo będzie w brudzie ,do tego mam kota i psa, wiec sprzatac musze codziennie! . Obiad ,nie zrobie to nie będę jadła i padne z wycieńczenia. Wczoraj zabrałam swojego synka w nosidełku na dwór, po prostu musiałam juz wyjsc.. , było mu strasznie nie wygodnie i postękiwał, starałam się go trzymać bardziej leżąco, ale moje nosidełko strasznie ustawione pionowo więc dłuzszy spacer nie możliwy za wczesnie, w koncu to dopiero 3ci miesiac. A potem jak zasnął ;) Dziś jestem zmęczona, kobiety, czy to normalne że ma się tydzień mocno krwawego okresu? . z tym że pierwszy okres po porodzie już miałam, też był bardzo krwawy i trwał ponad tydzień bylo to pod koniec tamtego miesiaca i pare dni nowego miesiaca. i teraz cały ten tydzień ,a dziś nadal leci i to bardzo.. jest mi strasznie słabo , u ginekologa byłam po pierwszym okresie i po badaniach powiedział że wszystko jest super. ... wiec nie wiem teraz juz czy to z wysiłku tyle mi leci, przed ciazą miałam słabe okresy, trwał zawsze 5dni . Co do rozmów, to próbowałam, kończą się kłótnia i moim płaczem, jeden dzień jest lepiej, a potem znów to samo.. Wczoraj stwierdziłam że po prostu nie będę zwracała uwagi na mojego faceta i robiła swoje, ale na nim to dużego wrażenia nie robi, bo w końcu ma spokój.. a jutro idzie sobie do brata na impreze na noc ...kiedy powiedziałam że nie podoba mi się to, to powiedział że nie będę mu mówiła co ma robić,i że to jest jego brat i iść musi... do tego idą na miasto do pubu ... Mam tylko nadzieje że mój nie będzie postępował tak jak jego brat i żona, Ona wyjechała na ponad rok za pieniędzmi, a On zostawiał co chwile córkę tutaj rodzicom mojego faceta, weekendami imprezował a opowiadał jak to mu ciężko i że jest zmęczony opieką nad córką, teraz jego córka bardziej słucha się rodziców mojego faceta, chyba uważa ich za rodziców.. nie mówiąc już o tym, że bije inne dzieci i zwierzęta.... Do tego teraz będą mieli drugie dziecko... zrobili je tylko po to by mieć mniejszy kredyt do spłacenia.... :(.. Już nie wspomnie że będę brała kredyt z mamą i będę kupowała mieszkanie, bo tutaj długo nie wytrzymam.. a mój facet chyba do końca życia chciał by mieszkać ze swoimi rodzicami...
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
szkoda gadać, .. chyba rozgladnę się za tą chustą. :)
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
A, Tak, tesciowa stoi za synkiem, Kwestia chrztu dziecka, bo ja nie jestem katoliczką, a teściowa namawia : ale Ty też jestes ojcem.. I moj facet chce chrztu dziecka tylko bo jego matka chce, a moj facet nawet do kosciola nie chodzi .. Ostatnio bardzo zle sie czułam przez to ze okres dostałam.. i to drugi raz w tym miesiacu.. strasznie krwawie... To wybłagałam by moj wrocił zajął się przez sekunde dzieckiem, z tym ze jak byl to troche ponosil, potem poszedl jeść...... .... Tesciowa zamiast ze jak się czuję itp, to do mojego faceta że dobrze ze masz taka prace ze mozesz sobie wyjsc.. z wyrzutami to powiedziała, zreszta co by sie nie dzialo, dla nich najwazniejsza praca, Teść od rana do wieczora w pracy w warsztacie, w niedziele tez....
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
Moj też planuje co będzie robił gdy synek będzie starszy, gdzie to On go nie wezmie, ... do pracy , bo jest mechanikiem i już planuje ze będzie synka uczył naprawy aut.. , Ale co teraz? mam sama wszystko robic? bo jest synek za mały dla ojca?.. Ja dziś synka sama wykąpałam,bo jego kąpania nigdy bym się nie doczekała, a nie będę karać synka za ojca.. zreszta gdy byłam w ciazy to też zbytnio nie traktował mnie jakoś specjalnie.. Nawet gdy zaczęłam się dusić to był na siłowni i jego matka się mną zajęła i dzwoniła po niego ze ma natychmiast wracać.. ja nie wiem ,ale moja mama mowi ze po prostu faceci są beznadziejni i nie maja takiej matczynej opieki... W nocy to go zmuszam by wstał w koncu, marudzi za kazdym razem i mowi ze tez musi sie wyspac bo idzie do pracy, zmuszam by przewijał ale zawsze wojna... do tego mój facet chce kolejne dzieci,też chciałam, ale to ja chyba padne z wyczerpania....
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Gdzie znieczulenie za darmo przejdź do tematu
Ja dostałam bardzo małą dawkę w kręgosłup , ale to z uwagi na to że nie mogli zacząć porodu - sprzęt się im zepsuł, i musiałam poczekac z skurczami a synek się juz pchałłł, potem 30min i wyskoczył, więc w sumie nie było aż tak potrzebne to znieczulenie gdybym nie musiała chamować porodu.. ,ale polecam, minus że potem plecy bolą . Ja rodziłam we Wrocławiu na brochowie, tam dają znieczulenie ale bardzo nie chętnie, zależy na kogo się trafi.
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: kosmita;) przejdź do tematu
Ja tak aż nie miałam, Mój kopał dużo ale tak raz w tygodniu mocniej i miał częste czkawki, ale bardzo szybko ustawił się w kanał rodny głowa w dół , śpieszyło mu sie wyjsc , teraz za to kopie mnie ciągle i jest bardzo ruchliwy. ;)
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Jak powinien wyglądać poród idealny przejdź do tematu
Moim zdaniem mój wyglądał bardzo dobrze, pomijając to że maszyny pokazujące skórcze się zepsuły i nie mogli zacząć akcji porodowej, Sama więc zaczęłam ;). Na szczęscie po czasie maszyna działała . Wszystko poleciało szybko , 30min i synek lezał przy mnie . Miałam najwspanialszą położną, dzieki ktorej rodziłam w odzielnym pokoju, wraz z moim facetem. rodziłam we wrocławiu na Brochowie. Personel bardzo fajny, ale tylko ten młodszy, starsi zwłaszcza lekarze to do kitu ,strasznie marudni i czepiający się. no i w szpitalu stawiają na poród naturalny, juz nie od jednej słyszałam ze byla męczona aż urodzi bo nie chcieli robic cesarki... Mój facet był ze mna cały czas przy porodzie, pomógł mi przy skurczach i uspokoił, trzymał za rękę, Pomógł w łazience przed porodem:) Ale On sam chciał być ja nawet nie nalegałam . Oczywiscie nie ma co zmuszać jesli facet nie chce byc przy porodzie, nie zawsze wygląda to tak pięknie i szybko..
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
Co do wychodzenia na spacery, chustę chciałam kupić ale wszyscy mi odradzali, nosidełko tak samo, zreszta na nosidełko za wczesnie. A wózkiem po schodach nie zjadę, mieszkam na 3cim piętrze w bardzo starym budownictwie gdzie schody są bardzo duże do tego zniszczone co nie raz buty zachaczają, i nie ma możliwości zjechania wózkiem po schodach,zwłaszcza trzymając dziecko w wózku. wózek mam dość ciężki i nawet go nie utrzymam na tych schodach.. pozostaje mi tylko łaska faceta, albo poczekanie miesiaca i brać synka w nosidełku,ale i tak tylko na krótkie spacery.. Pandora, przed chwilą tak powiedziałam swojemu, ze ja wychodzę w tygodniu, to powiedział że co z dzieckiem zrobie,i że to ja jestem matką, raz nawet powiedział że to ja chciałam dziecko i że sama sobie je zrobiłam... po za tym, ja nie jestem w stanie wyłączyć telefonu gdyby miał zostać z synkiem sam, za bardzo bała bym się że coś złego się stanie , a potem jeszcze większa klótnia,a ja nie chce się kłócić mam już dość wojen ..
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
Mam taki problem, i liczę że któraś z mam pomoże dobrą radą. Mieszkam z narzeczonym i jego rodzicami, mamy synka 3miesiecznego , ja zostaje z synkiem całymi dniami w domu , moj facet pracuje,do tego wieczorami chodzi na silownie,bieganie .. i wraca wieczorami. Nie mogę sama wyjsc na spacer, poniewaz mieszkam w starym budownictwie gdzie sa tylko schody, z uwagi na ciężki wózek nie zejde,a sąsiedzi to większość jakaś patologia... Do tego mój facet nie widzi że ostatnio chodzę smutna,płaczę co chwile, a to z powodu że wcale nie odciąża mnie z opieki nad synkiem, twierdzi że on pracuje to ja musze sie dzieckiem opiekowac bo jestem na macierzyńskim.. przed wczoraj miał wykąpać synka ale był zajęty siedzeniem na laptopie czy też odpoczywaniem ... wczoraj miał wykąpać synka,ale był na siłowni i tego nie zrobił Raz jak wyszłam ,na tatuaż, to dzwonił że natychmiast mam wracać bo synek płacze, ja wróciłam a synek spał... po czym stwierdził że okropnie się zmęczył..a był z 3godzinki z synkiem sam, w tym dniu nie był w pracy . Jak do zabawy czy też jak ktoś nas odwiedzi, to chętnie bierze synka i się chwali jakim jest tatą. Jak jego ojciec czy matka coś od niego chce to robi od razu. Po za tym ma pretensje że nie chce zostawiac z jego rodzicami synka, a ja twierdze że z dziećmi wpuszczaja do sklepu czy też w inne miejsca i mogę go zabrać, a moj facet nie chce go zabierać.... Są momenty że naprawdę widzę że kocha naszego synka, czule do niego mówi i przytula.. Czy ja przesadzam czy za dużo wymagam od faceta? .. czy po prostu jeszcze nie dorósł do roli ojca? .. ma 25lat ja 24. Ja nie moge nigdzie wyjść sama, nie mówiac o spotkaniu z kolezanką bo o tym to moge zapomnieć, bo od razu że jestem wyrodną matką , a On chodzi sobie gdzie zechce.. Czy któraś miała taką podobną sytuację? .. czy da sie jakoś faceta zachęcić albo wymusić na nim większą odpowiedzialność że też musi coś zrobić teraz przy synku, a nie że powie że jutro..? ..
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 24-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 24-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 24-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Wysłany: 24-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania przejdź do tematu
No to mąż czy narzeczony?
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ester
aktywnosc Ester
Zarejestrowany 04-04-13
Ostatno aktywny: 26-05-13 18:23

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 26-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania
Nie nie mam możliwości wyjscia z wózkiem, i nawet zdjęcia wozka na dół, zostawienia i zejscia na dół z dzieckiem, na dole mam takich sąsiadów ze zostaw rzecz na 5sekund i juz jej nie będzie. Dzielnica jest po prostu cudowna, cyganie i patologia.. i nie zostawię faceta, bo go kocham. A kredyt biore z mama na mieszkanie, poniewaz moj facet nie ma zdolnosci kredytowej. Jeden plus, ze w nowym mieszkaniu bede na parterze, plus ogródek .. ale jeszcze nie cały rok muszę tu zostac . Tyranem moj facet nie jest, bo jest naprawde czuły i kochany,co prawda jest tego typu ze nie pokazuje zbytnio uczuc.. i tylko chyba sobie nie radzi w roli ojca i dlatego takie przykre dla mnie sytuacje są, z którymi nie umiem sobie poradzić psychicznie.. Wczoraj poważnie porozmawiałam, i szczerze widzę poprawę, mam nadzieje ze utrzyma się dłuzej niz kilka dni.. A od teściowej ja nic nie chce... , zreszta jej nie ma całymi dniami do wieczora . A kwestia, że miała bym wrocić do moich rodziców, nie ma takiej możliwosci, kwestia wiary .. nie wytrzymała bym .
Wysłany: 24-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania
Kobietki, Ale ja nie mogę przestać sprzątać i zrobić sobie wakacje od obowiązków domowych, jak ja nie odkurzę nie posprzątam to moje maleństwo będzie w brudzie ,do tego mam kota i psa, wiec sprzatac musze codziennie! . Obiad ,nie zrobie to nie będę jadła i padne z wycieńczenia. Wczoraj zabrałam swojego synka w nosidełku na dwór, po prostu musiałam juz wyjsc.. , było mu strasznie nie wygodnie i postękiwał, starałam się go trzymać bardziej leżąco, ale moje nosidełko strasznie ustawione pionowo więc dłuzszy spacer nie możliwy za wczesnie, w koncu to dopiero 3ci miesiac. A potem jak zasnął ;) Dziś jestem zmęczona, kobiety, czy to normalne że ma się tydzień mocno krwawego okresu? . z tym że pierwszy okres po porodzie już miałam, też był bardzo krwawy i trwał ponad tydzień bylo to pod koniec tamtego miesiaca i pare dni nowego miesiaca. i teraz cały ten tydzień ,a dziś nadal leci i to bardzo.. jest mi strasznie słabo , u ginekologa byłam po pierwszym okresie i po badaniach powiedział że wszystko jest super. ... wiec nie wiem teraz juz czy to z wysiłku tyle mi leci, przed ciazą miałam słabe okresy, trwał zawsze 5dni . Co do rozmów, to próbowałam, kończą się kłótnia i moim płaczem, jeden dzień jest lepiej, a potem znów to samo.. Wczoraj stwierdziłam że po prostu nie będę zwracała uwagi na mojego faceta i robiła swoje, ale na nim to dużego wrażenia nie robi, bo w końcu ma spokój.. a jutro idzie sobie do brata na impreze na noc ...kiedy powiedziałam że nie podoba mi się to, to powiedział że nie będę mu mówiła co ma robić,i że to jest jego brat i iść musi... do tego idą na miasto do pubu ... Mam tylko nadzieje że mój nie będzie postępował tak jak jego brat i żona, Ona wyjechała na ponad rok za pieniędzmi, a On zostawiał co chwile córkę tutaj rodzicom mojego faceta, weekendami imprezował a opowiadał jak to mu ciężko i że jest zmęczony opieką nad córką, teraz jego córka bardziej słucha się rodziców mojego faceta, chyba uważa ich za rodziców.. nie mówiąc już o tym, że bije inne dzieci i zwierzęta.... Do tego teraz będą mieli drugie dziecko... zrobili je tylko po to by mieć mniejszy kredyt do spłacenia.... :(.. Już nie wspomnie że będę brała kredyt z mamą i będę kupowała mieszkanie, bo tutaj długo nie wytrzymam.. a mój facet chyba do końca życia chciał by mieszkać ze swoimi rodzicami...
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania
szkoda gadać, .. chyba rozgladnę się za tą chustą. :)
Wysłany: 23-05-2013 Temat postu: Zakaz wyjść - mąż zabrania
A, Tak, tesciowa stoi za synkiem, Kwestia chrztu dziecka, bo ja nie jestem katoliczką, a teściowa namawia : ale Ty też jestes ojcem.. I moj facet chce chrztu dziecka tylko bo jego matka chce, a moj facet nawet do kosciola nie chodzi .. Ostatnio bardzo zle sie czułam przez to ze okres dostałam.. i to drugi raz w tym miesiacu.. strasznie krwawie... To wybłagałam by moj wrocił zajął się przez sekunde dzieckiem, z tym ze jak byl to troche ponosil, potem poszedl jeść...... .... Tesciowa zamiast ze jak się czuję itp, to do mojego faceta że dobrze ze masz taka prace ze mozesz sobie wyjsc.. z wyrzutami to powiedziała, zreszta co by sie nie dzialo, dla nich najwazniejsza praca, Teść od rana do wieczora w pracy w warsztacie, w niedziele tez....

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc maryskalbn 29-12-2013
aktywnosc Jabba 10-09-2013
Ta strona była odwiedzona 3067 razy.

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.