Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 17-01-2015 Temat postu: Jak ciąża pozwoliła mi zweryfikować przyjaźnie przejdź do tematu
Łoo matko! Bardzo Ci współczuję, że wśród Twoich znajomych pojawiły się takie mendy.. Życzę Tobie abyś poznała ludzi, którzy będą szanować Ciebie i Twoje dzieci:-) I wiem, że prędzej czy później osoby godne Twojej przyjaźni się pojawią:-)
Wysłany: 16-01-2015 Temat postu: Wybór imienia dla dziecka przejdź do tematu
Śliczne imię! Znajomi mają córeczkę o tym imieniu:-) Rodziną się nie przejmuj to nie ich dziecko. Karolek :-) Karolki to super chłopaki:-) U nas jest 1,5 roczny Karolek:-) A w czerwcu dołączy albo Nataszka albo Artur:-)
Wysłany: 15-01-2015 Temat postu: "Moje dzieci nie muszą się lubić. Mają się Kochać. I szanować" przejdź do tematu
Aga oczywiście masz rację:-) Ale ja i tak wierzę że moje starania wyjdą dzieciom na dobre,a wizja przyszłości- kochające i wspierające się rodzeństwo- spełni się:-)
Wysłany: 05-01-2015 Temat postu: "Moje dzieci nie muszą się lubić. Mają się Kochać. I szanować" przejdź do tematu
Ostatnio koleżanka powiedziała mi: " Nie rodzę drugiego dziecka dla siebie, rodzę je dla pierwszego dziecka. Moje dzieci będą miały siebie gdy mnie i męża zabraknie" I ja się z tym zgadzam. W 100%. Rodzina i rodzeństwo to ważna sprawa. Najważniejsza. Mój mąż rodzeństwa nie ma- więc nie ma o czym rozmawiać. Ja mam. Podobno. Z jednym nie utrzymuję kontaktów, nigdy nie byliśmy ze sobą blisko, nie zwierzaliśmy się sobie, liczyć na siebie jakoś wybitnie też nie mogliśmy.. W sumie to przez bardzo, bardzo długi czas naszego młodzieńczego życia nawet się nie lubiliśmy. Z drugim utrzymujemy kontakt, ale jako taki. Kiedyś było lepiej, wręcz bardzo dobrze, ale cóż... Moje rodzeństwo nie jest złe. O nie. W życiu tak nie powiem. U nas zawinili rodzice. Nie potrafili zrobić z nas rodziny. Nie wytłumaczyli, że trzeba się kochać, szanować, że trzeba żyć dla siebie. Bo kiedyś zostaniemy sami na tym świecie. Nie pokazali nam jak być dla siebie Ważnymi Ludźmi. Pokazali nam za to jak się kłócić. Jak się nie szanować. Jak sobie nie pomagać. Jak można z dziecka zrobić, takie małe nieważne "coś".. Bez prawa do własnych myśli, własnego zdania. Nie, nie bili nas. Nie, nie byli alkoholikami. Dbali o nas, ubierali, karmili. Ale czy pokazali nam czym jest miłość? Dziś praktycznie nie mają dzieci. Ani wnuków. Są pokłóceni z większością rodziny. Smutne to, ale prawdziwe. Dlatego powiedziałam kiedyś z rozpędu do męża : "moje dzieci nie muszą się lubić. Mają się kochać i szanować" On parsknął śmiechem, ale to prawda. Nie muszą się lubić, bo: mogą słuchać różnej muzyki, czytać innego rodzaju książki, jedno dziecko może kochać kolor czarny, drugie różowy, mogą nie lubić swoich charakterów. Może im się kiedyś wydawać- że się nie lubią. Ale mają się kochać. Bo w ich żyłach płynie ta sama krew. Bo są rodzeństwem. Bo razem z mężem wpoimy im że rodzina to siła. Że trzeba o nią dbać i zawsze, zawsze być razem. Wychowamy Nasze dzieci w przekonaniu, że mają prawo do własnego zdania i własnych decyzji, będziemy Je wspierać i pomagać im, gdy coś nie wyjdzie. Nie odwrócimy się od dzieci NIGDY. Nigdy nie powiemy dziecku "to nie Twój dom" "wynoś się" "jesteś głupi" "nie masz prawa się wypowiadać" Wierzymy, że Nasze dzieci widząc takie zachowanie wobec nich, będą postępować tak samo wobec siebie i innych ludzi. Wierzymy, że za 30lat nasze dzieci razem ze swoimi rodzinami przyjadą do nas na święta, a czas spędzony razem będzie radosny i szczęśliwy.
Wysłany: 03-01-2015 Temat postu: M jak Mama dla Mam. przejdź do tematu
Jesteście Wielcy. Stworzyliście forum, dzięki któremu poznałam mnóstwo fantastycznych osób. Trafiłam na dwa wątki, jeden istnieje od stycznia 2012 roku i nadal ma się świetnie, mamusie są ze sobą bardzo zżyte, każda może liczyć na każdą:-) Drugi dopiero się rozkręca, ale zapowiada się obiecująco:-) Dzięki Wam niektóre znajomości internetowe przerodziły się w przyjaźnie w realu. I za to mogę z pełną odpowiedzialnością podziękować. Stworzyliście czasopismo, świetny poradnik dla przyszłych mam. Wasza gazeta stała się moją przyjaciółką podczas pierwszej ciąży, nie odpuściłam żadnego numeru. Pomagaliście, doradzaliście, wyjaśnialiście, rozwiewaliście wszystkie wątpliwości. Z Wami nawet poród nie był straszny. Teraz również po nią sięgam, gdyż spodziewam się kolejnego dziecka- niektóre rzeczy warto sobie przypomnieć. Ale... żeby nie było tak miło... Jestem zawiedziona jeśli chodzi o informacje dla mam które mają już dzieci. Moim skromnym zdaniem skupiacie się na ciężarówkach. Jak przebrnąć przez przeziębienie w ciąży, przez poród, co zabrać do porodu, czy udać się do szkoły rodzenia, jak dbać o siebie w ciąży, czy rodzić z partnerem.... To wszystko jest ważne. Ale M jak Mama to czasopismo dla kobiet w ciąży i dla młodych mam. Jako młoda mama stwierdzam, że artykułów na temat wychowywania dzieci jest u Was niewiele...A takich które mówiłyby o postępowaniu dziecka 1+ to już w ogóle można na palcach policzyć:-( Jest tyle ciekawych tematów. Co zrobić gdy 1,5 roczne dziecko budzi się w nocy z krzykiem i nie chce spać w swoim łóżku? Jak wychowywać małe dziecko by rozwijać Jego inteligencję? Jak przygotować 1, 2, 3 latka na pojawienie się rodzeństwa? Co robić gdy bunt dwulatka zaczyna się szybciej? Jak ogarnąć dwójkę, trójkę rozbrykanych maluchów? Młode mamy nadal Was czytają! I potrzebują rad, dobrego słowa, pomocy, wsparcia. Czy nie moglibyście o nas pomyśleć i rozwinąć ilości artykułów? Tak żeby mama mająca już dziecko i oczekująca na dziecko mogła z czystym sumieniem kupować jedno czasopismo- M jak Mama- i żeby znalazła tam informacje zarówno o swoim błogosławionym stanie jak i o dziecku które biega dookoła niej i krzyczy wniebogłosy:-) A poza tym to nie zmieniajcie się:-)
Wysłany: 03-01-2015 Temat postu: Nostalgia... przejdź do tematu
Jestem mamą. I to chyba nawet całkiem fajną, biorąc pod uwagę zachowanie mojego 1,5 rocznego synka wobec mnie. Będę mamą. Mam nadzieję, że kolejne dziecko polubi mnie tak samo jak pierwsze. Miałam być mamą. Teraz. W styczniu. Po raz kolejny.... Ale jestem tylko mamą pamiętającą.. I tak się zastanawiam każdego dnia, jak to jest z nami kobietami... Mam jedno dziecko- cudowne dziecko. Oczekuję dziecka, za pewne równie cudownego. Ciągle myślę o dziecku które miało być lecz GO nie będzie.. Czy mojej wewnętrzne dziecko odczuwa mój ból? Czy ma do mnie żal gdy wychodzę z kolejnego badania USG, uśmiechnięta, radosna, że pięknie rośnie, że serduszko cudnie bije. Ale gdy wsiadam do auta... zamyślam się na chwilę i po raz enty zadaję sobie pytanie " dlaczego serduszko mojego drugiego dziecka nie chciało zabić? " Czy istnieje sposób aby nie myśleć, nie zadawać sobie takich pytań? Chyba nie... Od początku tej ciąży- mojej trzeciej ciąży- zadaję sobie pytanie... Czy trzecie dziecko będzie tak samo ważne jak to które właśnie śpi bok mnie? Czy będzie tak samo ważne jak to które nigdy obok mnie nie zaśnie? I nie umiem sobie na te pytania odpowiedzieć... Moja trzecia ciąża jest zaplanowana od A do Z. Bardzo jej z mężem chcieliśmy. On się cieszy. Ja... wciąż chyba nie do końca. Może to lęk? Może podświadomie boję się, że jeszcze może coś złego nas spotkać.. Może uspokoję się dopiero gdy wezmę moje dziecko w ramiona, przytulę i powiem jak bardzo Je kocham? Nie wiem tego.. Wiem tylko tyle, że chyba nie da się zapomnieć o utraconym dziecku, nawet wtedy gdy oczekujemy kolejnego.. I wiem też że ciąża to nie tylko achy i ochy. To trochę bólu, lęku i strachu.
Wysłany: 02-01-2015 Temat postu: Matka - karmicielka przejdź do tematu
Niestety nie zawsze jest tak pięknie, że karmienie zaczyna się w głowie. Ja całą ciążę byłam nastawiona na karmienie, innej opcji w ogóle nie brałam pod uwagę, no bo przecież będę karmić i już. Mój poród zaczął się zdecydowanie za szybko. Synek w inkubatorze na innym piętrze... Ja z komplikacjami poporodowymi, na silnych lekach nie wstawałam z łóżka, ani na krok.. Przez długie cztery dni.. Był to przepłakany czas, dni, godziny, minuty, sekundy.. Mogłam zacząć karmienie 6 dni po porodzie.. Synek dostawał już mm z butli. Nie umiałam Go przystawić, On taki maleńki nie umiał ssać piersi.. Pomoc położnych? Żadna... "Niech mu Pani da mm, bo głodny"... Mimo to próbowałam, walczyłam, również po powrocie do domu... A mój Maleńki nadal nie mógł załapać ssania:-( Mleko zaczęło zanikać, nawet laktator nie pomógł. Nie wiem czy to ja popełniłam błąd, czy to brak prawidłowego podejścia położnych, ale mi karmienie nie wyszło. Wyszła za to depresja. Bo na każdym kroku widziałam krzywe spojrzenia, bo nie karmię. Na każdym kroku reklama, że TYLKO karmiąc piersią dajesz dziecku to co najlepsze. Przepłakałam mnóstwo dni i nocy. Czułam się źle, bo nie umiem dać dziecku tego co najlepsze i najważniejsze dla Niego... Ale czyżby??? Mój synek ma dziś prawie 1,5 roku. W ogóle mi nie choruje. Nie licząc jednego razu gdy miał rumień zakaźny ani razu nie mia temperatury! Nie uważam żeby podawanie mu mm obniżyło jego odporność. Dlatego nie dajmy się zwariować. Matka- karmicielka, okey to zaszczyt. Niestety niektórym nawet to "karmienie zaczyna się w głowie" nie jest wstanie pomóc.
Wysłany: 02-01-2015 Temat postu: Czerwiec 2015 przejdź do tematu
Martusia mega zazdroszczę śniegu! Czekam aż u nas spadnie... Bo sanki stoją, a Młody nie wie do czego służą:D
Wysłany: 02-01-2015 Temat postu: Czerwiec 2015 przejdź do tematu
Monika ja już od bardzo dawna o niej pisałam, że cisza... Chyba 17.12 ostatni raz pisała.. jakoś tak... A Ty Monia masz zaproszenie do prywatnego??
Wysłany: 02-01-2015 Temat postu: Czerwiec 2015 przejdź do tematu
Marta po tyłku powinnaś dostać za tak długie milczenie:D Zaproszenie dostaniesz oczywiście:-) Tylko Agusia musi wysłać;-) Już któraś z nas napisała na prywatnym wątku do niej. Super, że czujesz ruchy:-)
Strona 2 z 539
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
Wysłany: 27-10-2014 Temat postu: przejdź do tematu
no to teraz kochane bez obawy ze ktos nas moze podczytywac śmiało mozemy sobie pisać :)
Wysłany: 27-10-2014 Temat postu: przejdź do tematu
no to teraz kochane bez obawy ze ktos nas moze podczytywac śmiało mozemy sobie pisać :)
Wysłany: 27-10-2014 Temat postu: przejdź do tematu
no to teraz kochane bez obawy ze ktos nas moze podczytywac śmiało mozemy sobie pisać :)
Wysłany: 27-10-2014 Temat postu: przejdź do tematu
Wiedziałam, że [B]Ilonka[/B] to ogarnie :P
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: Czerwiec 2015 przejdź do tematu
Zapraszam drogie mamy https://www.facebook.com/Natadi-Odzie%C5%BC-dla-dzieci-1674977616092560/
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: Czerwiec 2015 przejdź do tematu
Zapraszam drogie mamy https://www.facebook.com/Natadi-Odzie%C5%BC-dla-dzieci-1674977616092560/
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: Czerwiec 2015 przejdź do tematu
Zapraszam drogie mamy https://www.facebook.com/Natadi-Odzie%C5%BC-dla-dzieci-1674977616092560/
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Wysłany: 13-12-2016 Temat postu: wrześniowe mamusie 2013 :) przejdź do tematu
Ja urodziłam w tym miesiącu synek ma już 6 lat, jak miło się to wspomina :D Motoryzacja Ceny klasycznych aut
Ostatnie wpisy znajomych
Wysłany: 25-09-2019 Temat postu: Czerwcowe mamuśki przejdź do tematu
ja chyba też będę czerwcową mamusią
Wysłany: 09-07-2018 Temat postu: Mamucie i ich Bobaski na Marzec 2019 przejdź do tematu
Ja napisałam ani na fb... zobaczymy co mi odpisze...:)
Wysłany: 09-07-2018 Temat postu: Mamucie i ich Bobaski na Marzec 2019 przejdź do tematu
Anka dodaj mnie na fb z grupy... bo ja jej znaleźć nie mogę....
Wysłany: 09-07-2018 Temat postu: Mamucie i ich Bobaski na Marzec 2019 przejdź do tematu
Ja tez sie dodalam do tamtej grupy:))
Wysłany: 09-07-2018 Temat postu: Mamucie i ich Bobaski na Marzec 2019 przejdź do tematu
Oglądam dzień dobry TVN mówią o szczepieniach dzieci... tzn ze ludzie nie chcą szczepić. Co o tym musicie? A ja sie czuje jakoś śpiąca, ne wysypiam sie w ogóle....:( Mąż zawiózł młoda do przedszkola wiec mam chwile spokoju.
Znajomi
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Kesi
aktywnosc Kesi
Lokalizacja: Wielkopolska
Zarejestrowany 14-02-13
Ostatno aktywny: 13-12-16 16:15

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 17-01-2015 Temat postu: Jak ciąża pozwoliła mi zweryfikować przyjaźnie
Łoo matko! Bardzo Ci współczuję, że wśród Twoich znajomych pojawiły się takie mendy.. Życzę Tobie abyś poznała ludzi, którzy będą szanować Ciebie i Twoje dzieci:-) I wiem, że prędzej czy później osoby godne Twojej przyjaźni się pojawią:-)
Wysłany: 16-01-2015 Temat postu: Wybór imienia dla dziecka
Śliczne imię! Znajomi mają córeczkę o tym imieniu:-) Rodziną się nie przejmuj to nie ich dziecko. Karolek :-) Karolki to super chłopaki:-) U nas jest 1,5 roczny Karolek:-) A w czerwcu dołączy albo Nataszka albo Artur:-)
Aga oczywiście masz rację:-) Ale ja i tak wierzę że moje starania wyjdą dzieciom na dobre,a wizja przyszłości- kochające i wspierające się rodzeństwo- spełni się:-)
Ostatnio koleżanka powiedziała mi: " Nie rodzę drugiego dziecka dla siebie, rodzę je dla pierwszego dziecka. Moje dzieci będą miały siebie gdy mnie i męża zabraknie" I ja się z tym zgadzam. W 100%. Rodzina i rodzeństwo to ważna sprawa. Najważniejsza. Mój mąż rodzeństwa nie ma- więc nie ma o czym rozmawiać. Ja mam. Podobno. Z jednym nie utrzymuję kontaktów, nigdy nie byliśmy ze sobą blisko, nie zwierzaliśmy się sobie, liczyć na siebie jakoś wybitnie też nie mogliśmy.. W sumie to przez bardzo, bardzo długi czas naszego młodzieńczego życia nawet się nie lubiliśmy. Z drugim utrzymujemy kontakt, ale jako taki. Kiedyś było lepiej, wręcz bardzo dobrze, ale cóż... Moje rodzeństwo nie jest złe. O nie. W życiu tak nie powiem. U nas zawinili rodzice. Nie potrafili zrobić z nas rodziny. Nie wytłumaczyli, że trzeba się kochać, szanować, że trzeba żyć dla siebie. Bo kiedyś zostaniemy sami na tym świecie. Nie pokazali nam jak być dla siebie Ważnymi Ludźmi. Pokazali nam za to jak się kłócić. Jak się nie szanować. Jak sobie nie pomagać. Jak można z dziecka zrobić, takie małe nieważne "coś".. Bez prawa do własnych myśli, własnego zdania. Nie, nie bili nas. Nie, nie byli alkoholikami. Dbali o nas, ubierali, karmili. Ale czy pokazali nam czym jest miłość? Dziś praktycznie nie mają dzieci. Ani wnuków. Są pokłóceni z większością rodziny. Smutne to, ale prawdziwe. Dlatego powiedziałam kiedyś z rozpędu do męża : "moje dzieci nie muszą się lubić. Mają się kochać i szanować" On parsknął śmiechem, ale to prawda. Nie muszą się lubić, bo: mogą słuchać różnej muzyki, czytać innego rodzaju książki, jedno dziecko może kochać kolor czarny, drugie różowy, mogą nie lubić swoich charakterów. Może im się kiedyś wydawać- że się nie lubią. Ale mają się kochać. Bo w ich żyłach płynie ta sama krew. Bo są rodzeństwem. Bo razem z mężem wpoimy im że rodzina to siła. Że trzeba o nią dbać i zawsze, zawsze być razem. Wychowamy Nasze dzieci w przekonaniu, że mają prawo do własnego zdania i własnych decyzji, będziemy Je wspierać i pomagać im, gdy coś nie wyjdzie. Nie odwrócimy się od dzieci NIGDY. Nigdy nie powiemy dziecku "to nie Twój dom" "wynoś się" "jesteś głupi" "nie masz prawa się wypowiadać" Wierzymy, że Nasze dzieci widząc takie zachowanie wobec nich, będą postępować tak samo wobec siebie i innych ludzi. Wierzymy, że za 30lat nasze dzieci razem ze swoimi rodzinami przyjadą do nas na święta, a czas spędzony razem będzie radosny i szczęśliwy.

Znajomi

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc kokardeczka 15-10-2019
aktywnosc mama-julka 23-04-2018
Ta strona była odwiedzona 83389 razy.

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.