Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Jeżeli miałabym mieć drugie dziecko to po to,żeby to pierwsze miało brata albo siostrę, bo wiadomo,że w dwójkę raźniej i lepiej żyć.Pewnie 500+ by mi pomogło, bo to dodatkowe pieniądze nie da się ukryć.Jednak dla 500+ nie urodziłabym dziecka.Uważam,że program jest krzywdzący dla rodziców z jednym dzieckiem, bo każda mama chce dziecku zapewnić jak najlepszą przyszłość.Rozumiem gdyby było już na pierwsze choćby 250.Przecież jak rodzic z dwójką dostaje 500 to znaczy na każde po 250.Proste 500 dzielimy na 2 i to jest ta pomoc. Dla mnie to program, który traktuje rodziców z jednym dzieckiem jak bezdzietnych, program który karze kobiety chore, które nie mogą mieć więcej dzieci i te , które mają jedno, niesprawiedliwy , dzielący ludzi dzielący i krzywdzący jedynaków.
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: Pieniądze na dzieci przejdź do tematu
Witam, mam jedno dziecko i więcej mieć nie będę. Czuje się oszukana jak większość rodziców z jednym dzieckiem. Na wszystko pracuje sama i często sobie czegoś nie kupię żeby kupić dziecku. W programie wyborczym Pani Beaty Szydło było na każde. Niech by było na to moje chociaż 250zł. miesięcznie .Moje dziecko też jest dzieckiem i też chcemy iść na basen, do kina, teatru czy uczyć się języka. Pomimo, że pracuję mnie nie stać na wiele rzeczy. Jeśli ktoś naprawdę jest biedny to niech te dzieci skorzystają, ale wielu rodziców jest zamożnych i sami nawet w rządzie się słyszy, że rezygnują, bo tych pieniędzy nie potrzebują. Ja żeby pojechać z dzieckiem na wczasy pracuję cały rok, też byłyśmy nad morzem pierwszy raz, poszła na to moja nagroda i gruszka. Nie będę nikogo przepraszać za moją wypowiedź. Nie jestem Matką Teresą uważam, że ten program jest krzywdzący osoby z jednym dzieckiem. Wszystko idzie w górę na 500+ pieniądze są a na podwyżki dla tych co pracują nie ma, to jest niesprawiedliwe. Jedno dziecko to też dziecko a powodów dla których rodzice nie mają drugiego jest mnóstwo…, może ktoś jest chory i nie może mieć więcej to dlatego ma być jeszcze ukarany, nie dostać ale jak wszystko pójdzie w górę to jeszcze będzie miał mniej pieniędzy czyli dołożyć się do tych, którzy dostaną. Cały program jest źle skonstruowany a dowodem na to jest to, że niektórzy rządzący zrobili wielki szum wobec tego że zrezygnowali i podarowali pieniądze z 500+ innym, nie wierzę w to, że z dobrego serca (może Ktoś), część zrobiła to na pokaz. No i niejaki Pan Morawiecki przecież też się wygadał, że program jest na kredyt więc czemu w przyszłości mają go spłacać Ci co z niego nie korzystają? Ten program wygląda tak, że Ci co dostali to zawsze go będą chwalić, bo dostali a Ci co nie dostali myślę, że w większości będą niezadowoleni, bo to program ,który dzieli ludzi. Przede wszystkim Matki, bo każda matka dla swojego dziecka chce jak najlepiej.
Wysłany: 19-11-2015 Temat postu: Konkurs "Fajnie być mamą!" przejdź do tematu
91859 Fajnie być mamą:)
Wysłany: 29-10-2015 Temat postu: Halloween w Polsce przejdź do tematu
Zastanawiając się nad tym powiem tak, osobiście nie obchodzę hallowen, bo zwyczajnie nie odczuwam takiej potrzeby. Uważam, że jest dużo innych fajnych świąt, ale mimo wszystko jednak w jakimś sensie w nim uczestniczę.W ubiegłym roku do mnie do mojej pracy przyszły dzieci i pytały czy mam coś na przebranie, pomogłam im się przebrać i nawet było malowanie buzi. Dzieciaczki wybierały się po cukierki do swoich sąsiadów.Pamiętam, że przy tych przebierankach było dużo śmiechu.Dla mnie koniec października, 1,2 listopad to czas zadumy, pamięci o zmarłych, ale do tego trzeba dojrzeć.W Hallowen bawią się przede wszystkim ludzie raczej młodzi, przeważnie są to dzieci, więc skoro mają mieć z tego powodu uśmiech na twarzy i powód do radości to niech się bawią oczywiście w granicach rozsądku, ja mojej córce nie zabronię oczywiście jak już wspomniałam w granicach rozsądku:)Teraz jest jeszcze za mała chodzi do przedszkola i choć wiem,że w niektórych grupach starszych i różnie w różnych przedszkolach się do tego podchodzi, obchodzi się takie święta, dzieci się przebierają i nawet nie wiem czy nie mają tańców.My jeszcze nie mamy "hallowinu,"mamy jutro Pasowanie na Przedszkolaka i tak jest dobrze, pewnie w starszych grupach się będą przebierać więc co będą jedną z nielicznych albo jedyną matką co nie przebierze pewnie,że przebierze.(choć uważam,że można się bez tego święta obejść a już na pewno nie będę proponować żeby je urządzać jak niektóre mamusie Jeżeli ktoś chce się bawić i rodzice nie mają nic przeciw temu.Dzieci chodzą po domach jeden da cukierki, drugi pogoni, ja tam daje cukierki muszę "coś "kupić żeby mieć tak od wypadku. Tyle jest na świecie smutku,że jak takie dzieciaczki mają z tego radość to niech się bawią a i na zadumę przyjdzie czas nad grobem, oby tych bliskich jak najmniej i jak najdłużej żyli. A my starsi musimy się z tym pogodzić,że takie święta jak hallowen będą, najważniejsze aby godnie to wszystko ze sobą pogodzić.Przecież, w niektórych krajach, wiarach się cieszą,że zmarły idzie do nieba i przy pochówku klaszczą to może tak do tego podejść albo jakoś tak, mniej boleśnie.W niektórych domach jest też zwyczaj wypicia jednego głębszego czy dwóch jak się spotka rodzina przy stołach na wszystkich świętych ale to już temat na inny wątek.Ja w tym nie widzę nic złego pod warunkiem,że nie jesteśmy samochodem i zwłaszcza jak wspomniany zmarły też był pijący.
Wysłany: 10-09-2015 Temat postu: Kolczyki? przejdź do tematu
To czy wyglądają uroczo to oczywiście rzecz gustu. Dla jednych tak, dla innych nie albo nawet wręcz głupio. Jestem zdecydowaną przeciwniczką przekłuwania uszu niemowlętom i małym dziewczynkom . Jeśli dziecko będzie starsze i świadome, że mu się to podoba to oczywiście należy to zrobić, fachowo w dobrym gabinecie, bo jak mu się nie pozwoli to może zrobić to samo a nieumiejętnie przekłuwając uszy może sobie nieumyślnie zrobić krzywdę. W niektórych instytucjach np. w żłobkach jest zakaz noszenia kolczyków, należy też brać to pod uwagę i nie chodzi tu tylko o bezpieczeństwo naszego dziecka ale i innych dzieci i tu się też zgadzam z personelem. Choć wiem, że niektórzy Rodzice tego nie rozumieją ale trzeba się dostosować i nie myśleć tylko o sobie. Ja myślę, że są też takie mamusie, które pewnie nie pomyślałyby o kolczykach ale kochana Babunia i Ciocia ,… być może kupiła złote kolczyki na chrzciny, urodzinki … cóż przecież mogą poczekać- rozumny człowiek się nie obrazi jeśli od razu nie pobiegniemy by sprawić im przyjemność przekłuć uszy dziecku. To moje zdanie na ten temat po dziurce w uchu w odpowiednim czasie.Jeśli chodzi o alergię to też jest powód żeby poczekać jak najbardziej tego nie wiedziałam, codziennie uczymy się czegoś nowego.
Wysłany: 08-09-2015 Temat postu: zajęcia nadobowiązkowe? dla kogo i kiedy? przejdź do tematu
Zajęcia nadobowiązkowe-taniec trzylatki?tak ale jeszcze nie teraz. Moja córcia jak chodziła do żłobka to pani mówiła, że ma talent i szkoda go zaprzepaścić, może ją w przyszłości zapisać na zajęcia. No właśnie w jakiej przyszłości. Po namowie Babci poszłyśmy na dni otwarte pewnego domu kultury miał być hip-hop dla przedszkolaków i był tylko z przedszkolakami były też i dzieci 8-letnie.Pan instruktor zamknął drzwi i powiedział, że się rozezna, rodzice podglądali przez szparę w drzwiach Na początku moja malutka radziła sobie świetnie, nie wiem co zdarzyło się później, bo wyprowadził ją z płaczem powiedziała, że chce do mamy. Myślę, że nałożyło się na to wiele czynników po pierwsze zmęczenie. Dziecko poszło na zajęcia po 8 godzinach przedszkola bez leżakowania ( większości przedszkoli nie ma) a w żłobku miało. Ja do tych zajęć też nie byłam przekonana ale pomyślałam przecież zobaczyć można. No i na pewno inaczej jest jak prowadzi się tylko zajęcia dla przedszkolaka a inaczej dla dziecka szkolnego mam nadzieję, że mała nie będzie miała urazu do tańca na stałe. Postanowiłam, że odpuścimy sobie ten rok Odpuścimy sobie ten rok ze wszystkimi zajęciami nadobowiązkowymi. Uważam, że przedszkole jej wystarczy niech się przyzwyczai do nowego trybu bez spania, zresztą po zajęciach w przedszkolu będzie dość zmęczona. Z tańcem nie kończymy ale będziemy tańczyć w domu jak do tej pory, spontanicznie kiedy mała będzie chciała i trochę z mamą tak lubimy . Myślę, że z tymi zajęciami nadobowiązkowymi a mamy ich do wyboru sporo(języki, sporty, tańce,…itd. . to też dużo zależy w jakim wieku jest dziecko i ile godzin w przedszkolu, bo przecież jak jest godzin 5 to jak odpocznie i się wyśpi w domku to może sobie jeszcze „gdzieś iść” i będzie miało radość a jak jest po 8 czy nawet 9 to zwyczajnie chce do domku i powinnam dać mu odpocząć, może nie trzeba słuchać żadnych doradców jak chociażby moja chrześnica-pewnie nie chce źle też uważa, że powinnam z dzieckiem gdzieś chodzić tylko jednak słuchać swojej intuicji i zwyczajnie dać się dziecku ponudzić, pobawić w domu jak chce i poprzytulać do mamy a na dodatkowe zajęcia mamy czas jak dziecko będzie chciało, kiedyś. A Wy co o tym myślicie?
Wysłany: 04-09-2015 Temat postu: Od kiedy żłobek? Opieka, choroby, wady, zalety żłobka przejdź do tematu
Witam, ja dałam dziecko do żłobka państwowego Łatwo nie było, bo rozstania dla mnie nigdy nie były i nie są łatwe, ot taką mam wrażliwość, żeby sobie lepiej z tym poradzić zabrałam Dziadków i dziecko na dni otwarte żłobka. Okazało się, że moje dziecko zamiast siedzieć u mnie grzecznie na rączkach, ciekawe świata zaczęło z innym chłopczykiem raczkować po dywanie(chłopczyk gonił za moją Julcią a ona uciekała, potem śmiałyśmy się z mamą jak się okazało później Piotrusia, że może to „żłobkowa miłość” fakt lubili się do końca), moja mała nie miała jeszcze roku do roku zabrakło jej miesiąca, zaglądała ciekawie do łóżeczek, nawet chciała jakąś lalę. Wtedy zrozumiałam, że będzie w porządku. Poza tym panie prosiły, żeby w pierwszym tygodniu odbierać dzieci wcześniej po obiadku, żeby się stopniowo przyzwyczajały więc wiedziałam, że na długo się nie rozstajemy. Wcześniej dziecko było z Dziadkami kiedy wróciłam do pracy nie były to nasze pierwsze rozstania, bardziej martwiłam się o moją małą jak jej będzie. Okazało się, że w grupie niemowlęcej opiekunki ”ciocie” to pełne ciepła kobiety. Brały maluszki, przytulały. Na dniach otwartych żartowały , że na początku może być ciężko to normalne reakcje i same czasem nie wiedzą kogo przytulić dziecko czy rodziców. Z mojego doświadczenia widzę, że dzieci przechodzą pewne etapy, w grupach młodszych są mniej świadome co się dzieje, dużo śpią i czas im szybko mija, bardzo też się rozwijają w żłobku tańczą śpiewają, bawią się. W grupie starszej już bardziej świadome czasem na początku nie chcą chodzić, mojej było ciężko, kiedy przeszła we wrześniu następnego roku do starszej grupy musiała znowu oswoić się, nowe panie, nowa sala, część nowych dzieci. Początki były ciężkie ogólnie histeria ( jak jedno dziecko widzi,że drugie płacze to mu sie udziela trzeba było szybko buzi, buzi, do pani i uciekać. Wsiadałam do samochodu i musiałam chwilę przyjść do siebie. Z czasem było coraz lepiej dziecko wychodziło uśmiechnięte i rozrabiało z innymi w szatni. W żłobku dzieci szybko uczą się samodzielności, same jedzą, mają nocnikowanie itd., jak widzą, że inne nie chodzą w pieluchach same też nie chcą, ogólnie dużo korzyści. Pamiętam pewien okres jak wracałam z dzieckiem ze żłobka to nie chciało mnie odstąpić jak by się bało, że znowu je zostawię ale to mijaTakie miłe chwile to jak pani wynosiła dziecko na rękach w grupie niemowlęcej na początku a tu któregoś razu wyszło samo, bo nauczyło się chodzić(te pierwsze kroki widziałam w domu, bo wtedy córcia była przeziębiona i byłyśmy w domku)ale jak sama wyszła z sali przy odbiorze to było coś. No i później panie czesały dzieci te gumeczki warkoczyki ,plecionki, korony po prostu super nawet udało mi się "zgapić" kilka fryzur wykorzystuje je teraz do przedszkola Teraz córcia chodzi do przedszkola, ma niespełna 3 lata jest samodzielna i zadowolona. Pani mówi, że nie ma problemu jest komunikatywna i szybko się uczy nie przeżywa też tak bardzo rozstań jak inne dzieci, które nie chodziły do żłobka. Uważam, że jeżeli ktoś musi dać dziecko do żłobka powinien wiedzieć, że żłobek naprawdę dużo daje, dziecko ma kontakt z innymi dziećmi choć niektórzy mówią, że w tym wieku to dziecko potrzebuje dorosłych a nie rówieśników. Ja tam myślę, że lepiej jak się równoważy, oczywiście lepiej z rodzicami ale rodzic nie będzie się tak bawił jak rówieśnik więc głowa do góry drogie mamusie i tatusiowie, może czasami być ciężko ale korzyści z tego będą choćby w adaptacji waszego dziecka do przedszkola.I jeszcze przypomniało mi się to żłobkowe jedzonko te kanapeczki śliczne kolorowe,obiadki- racuszki, pierożki, naleśniki,...zupki-kremy różne wymyślne dania, których sama nie potrafię i bym nie zrobiła-wszystko robione na miejscu bo w żłobku była kuchnia ze świeżych produktów, no i te zabawy Mikołaj,karnawał, plac zabaw dmuchany zamek, sadzenie kwiatków itp.... dużo miłych wspomnień:)i mało chorować i tego też innym życzę:)
Wysłany: 09-07-2015 Temat postu: Czy pokazujecie brzuszek na plaży? przejdź do tematu
Miałam strój dwuczęściowy, troszkę słońca i pływanie raczej dobrze robi. Ja w ciąży sporo pływałam, może dlatego teraz moja córeczka gdyby mogła to nie wychodziłaby z wody.Nie trzeba leżeć cały dzień na słońcu, można mieć parasol położyć się w cieniu czy cienia poszukać, można zrobić przerwę iść na loda, czy na sok, czy nawet raz na jakiś czas zjeść zapiekankę, wszystko w granicach rozsądku.Mnie tam nie przeszkadzają kobiety z brzuszkiem i w kostiumie dwuczęściowym nawet uważam,że to piękny widok.Może mówię tak dlatego,że w ciąży przytyłam 8 kilo ale wiem,że można przytyć też 20 z jakiegoś powodu tak jest i już.Moja koleżanka w jednej ciąży przytyła do 10 a w drugiej do 20-stu tak miała, wtedy ten brzuszek już wiadomo wygląda inaczej.Jedyne czego nie lubiłam i nie chodziłam na zatłoczone plaże dalej nie lubię ścisku zwłaszcza jak jeden leży prawie na drugim, jeśli można to możemy znaleźć sobie mniej oblegane miejsce i mieć strój dwuczęściowy.Każda kobieta ma lustro i widzi jak wygląda jeśli czuje się źle w kostiumie dwuczęściowym to zakłada co innego.Wydaje mi się,że fajnym patentem są krótkie spodenki i koszulka którą można rozwijać lub zwijać na dowolną długość.koszulka według uznania na ramiączkach lub z rękawem
Wysłany: 08-07-2015 Temat postu: Sfrustrowane mamy 2015? Co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Witam, przeczytałam sobie to i tak tylko troszkę się zgadzam.Mamy mogą być sfrustrowane ale nie muszą. Punkt 1 -Paznokcie nie zawsze muszą być perfekcyjnie pomalowane, ważne żeby były czyste, wypiłowane,maluje jak dziecko śpi ,nie mogę przy mojej córeczce malować, ale to dlatego,że wysuwa mi swoje paluszki czasami w weekend jej pomaluje:) wiem,że nie powinnam.Do galerii mąż czy partner zostaje z dzieckiem my idziemy do galerii albo zabieramy dziecko.2.Zależy jaka praca, po co dążyć do perfekcji? w pracy jestem w pracy ,w domu jestem w domu.Wolę być szczęśliwa niż perfekcyjna 3.Też się zgadzam z Agą jak nie ma ochoty na zapiekankę to niech sam coś ugotuje,mężczyźni to podobno najlepsi kucharze pozwólmy im. 4.Po co wrzucać zdjęcia na portal chcesz wrzuć, nie chcesz nie wrzucaj.Z tego się wyrasta i może się znudzić no chyba,że bardzo chcemy się pochwalić tylko po co? Sfrustrowane mamy co o tym sądzimy? Wszystko dzieje się w naszych głowach, to czy jesteśmy szczęśliwe, czy utyskujące.Właśnie my mamy mające dzieci mamy większą motywację do tego by dbać o siebie.Naszym dzieciom też będzie miło popatrzeć na zadbaną mamusię a co znaczy zadbaną po prostu w czystym ubraniu z czystymi paznokciami, umytymi włosami i zębami, na uśmiech dziecka odpowiadającą uśmiechem.Czy to tak wiele a może aż tak wiele, musimy znaleźć dla siebie czas, dzielić się obowiązkami, obejrzeć fajny film jak dziecko śpi wszystko aby zachować równowagę psychiczną.Która matka lepsza pracująca czy nie? to wszystko zależy jedna i druga może być wspaniała.Jedna ma prawo być zmęczona całodniową opieką nad dzieckiem, druga pracą i opieką .Ważne aby w swoich codziennych obowiązkach znaleźć dla dziecka czas i pamiętać, że człowiek wart jest tyle ile z siebie daje innym, tylko żeby dawać siebie innym chodzi mi o czas, musimy go wygospodarować też dla siebie aby się zregenerować myślę,że wtedy mamy 2015 mogą być szczęśliwe i niesfrustrowane.
Wysłany: 19-06-2015 Temat postu: Cała prawda o szczepieniach przejdź do tematu
Muszę przeczytać. Ja mam poważny problem, moja córcia jeszcze chodzi do żłobka, piszę jeszcze bo od września idzie do przedszkola więc jeszcze do końca sierpnia mam szanse poprosić o zaświadczenie,że uczęszcza do żłobka i skorzystać z darmowego szczepienia na ospę, nie zrobiłam tego do tej pory, bo w dalszym ciągu nie wiem czy jest sens(jedna lekarka poleca ,druga odradza? A skoro sami lekarze mają odmienne zdanie to co ma zrobić biedna mama? czasu mam coraz mniej:) co robić? Przeczytałam dużo na ten temat i wiem coraz mniej znaczy im więcej czytam tym mniej wiem niestety.Podobno szczepionka działa 10 lat.A co po 10 latach? to zachoruje później to jeszcze gorzej bo mówią,że lepiej wcześniej przejść.Co robić, co robić.... kto mądrze podpowie?
Strona 1 z 17
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 19-12-2016 Temat postu: Opisz swój wymarzony prezent pod choinkę i wygraj zestaw kosmetyków! przejdź do tematu
Może po prostu nie wygrałaś żadnej nagrody. _________________ oferty pracy
Wysłany: 09-12-2016 Temat postu: KONKURS na napisanie bajki dla dzieci przejdź do tematu
Serdecznie zachęcam wszystkich do udziału w konkursie zorganizowanym przez firmę EACTIVE o charakterze charytatywnym na napisanie bajki dla dzieci "Zostań Bajkowym Bohaterem II"! Celem konkursu jest wyłonienie 15 najlepszych bajek i umieszczenie ich w specjalnym e-booku, który...
Wysłany: 09-12-2016 Temat postu: Konkurs mikołajkowy - wyniki! przejdź do tematu
Jak będą kolejne konkursy to biorę udział. W tym roku jest?
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie? przejdź do tematu
Dobry pomysł :)
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Jolandyna
aktywnosc Jolandyna
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Zarejestrowany 12-02-13
Ostatno aktywny: 19-12-16 12:19

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: 500 zł na dziecko co miesiąc - co o tym sądzicie?
Jeżeli miałabym mieć drugie dziecko to po to,żeby to pierwsze miało brata albo siostrę, bo wiadomo,że w dwójkę raźniej i lepiej żyć.Pewnie 500+ by mi pomogło, bo to dodatkowe pieniądze nie da się ukryć.Jednak dla 500+ nie urodziłabym dziecka.Uważam,że program jest krzywdzący dla rodziców z jednym dzieckiem, bo każda mama chce dziecku zapewnić jak najlepszą przyszłość.Rozumiem gdyby było już na pierwsze choćby 250.Przecież jak rodzic z dwójką dostaje 500 to znaczy na każde po 250.Proste 500 dzielimy na 2 i to jest ta pomoc. Dla mnie to program, który traktuje rodziców z jednym dzieckiem jak bezdzietnych, program który karze kobiety chore, które nie mogą mieć więcej dzieci i te , które mają jedno, niesprawiedliwy , dzielący ludzi dzielący i krzywdzący jedynaków.
Wysłany: 05-08-2016 Temat postu: Pieniądze na dzieci
Witam, mam jedno dziecko i więcej mieć nie będę. Czuje się oszukana jak większość rodziców z jednym dzieckiem. Na wszystko pracuje sama i często sobie czegoś nie kupię żeby kupić dziecku. W programie wyborczym Pani Beaty Szydło było na każde. Niech by było na to moje chociaż 250zł. miesięcznie .Moje dziecko też jest dzieckiem i też chcemy iść na basen, do kina, teatru czy uczyć się języka. Pomimo, że pracuję mnie nie stać na wiele rzeczy. Jeśli ktoś naprawdę jest biedny to niech te dzieci skorzystają, ale wielu rodziców jest zamożnych i sami nawet w rządzie się słyszy, że rezygnują, bo tych pieniędzy nie potrzebują. Ja żeby pojechać z dzieckiem na wczasy pracuję cały rok, też byłyśmy nad morzem pierwszy raz, poszła na to moja nagroda i gruszka. Nie będę nikogo przepraszać za moją wypowiedź. Nie jestem Matką Teresą uważam, że ten program jest krzywdzący osoby z jednym dzieckiem. Wszystko idzie w górę na 500+ pieniądze są a na podwyżki dla tych co pracują nie ma, to jest niesprawiedliwe. Jedno dziecko to też dziecko a powodów dla których rodzice nie mają drugiego jest mnóstwo…, może ktoś jest chory i nie może mieć więcej to dlatego ma być jeszcze ukarany, nie dostać ale jak wszystko pójdzie w górę to jeszcze będzie miał mniej pieniędzy czyli dołożyć się do tych, którzy dostaną. Cały program jest źle skonstruowany a dowodem na to jest to, że niektórzy rządzący zrobili wielki szum wobec tego że zrezygnowali i podarowali pieniądze z 500+ innym, nie wierzę w to, że z dobrego serca (może Ktoś), część zrobiła to na pokaz. No i niejaki Pan Morawiecki przecież też się wygadał, że program jest na kredyt więc czemu w przyszłości mają go spłacać Ci co z niego nie korzystają? Ten program wygląda tak, że Ci co dostali to zawsze go będą chwalić, bo dostali a Ci co nie dostali myślę, że w większości będą niezadowoleni, bo to program ,który dzieli ludzi. Przede wszystkim Matki, bo każda matka dla swojego dziecka chce jak najlepiej.
Wysłany: 19-11-2015 Temat postu: Konkurs "Fajnie być mamą!"
91859 Fajnie być mamą:)
Wysłany: 29-10-2015 Temat postu: Halloween w Polsce
Zastanawiając się nad tym powiem tak, osobiście nie obchodzę hallowen, bo zwyczajnie nie odczuwam takiej potrzeby. Uważam, że jest dużo innych fajnych świąt, ale mimo wszystko jednak w jakimś sensie w nim uczestniczę.W ubiegłym roku do mnie do mojej pracy przyszły dzieci i pytały czy mam coś na przebranie, pomogłam im się przebrać i nawet było malowanie buzi. Dzieciaczki wybierały się po cukierki do swoich sąsiadów.Pamiętam, że przy tych przebierankach było dużo śmiechu.Dla mnie koniec października, 1,2 listopad to czas zadumy, pamięci o zmarłych, ale do tego trzeba dojrzeć.W Hallowen bawią się przede wszystkim ludzie raczej młodzi, przeważnie są to dzieci, więc skoro mają mieć z tego powodu uśmiech na twarzy i powód do radości to niech się bawią oczywiście w granicach rozsądku, ja mojej córce nie zabronię oczywiście jak już wspomniałam w granicach rozsądku:)Teraz jest jeszcze za mała chodzi do przedszkola i choć wiem,że w niektórych grupach starszych i różnie w różnych przedszkolach się do tego podchodzi, obchodzi się takie święta, dzieci się przebierają i nawet nie wiem czy nie mają tańców.My jeszcze nie mamy "hallowinu,"mamy jutro Pasowanie na Przedszkolaka i tak jest dobrze, pewnie w starszych grupach się będą przebierać więc co będą jedną z nielicznych albo jedyną matką co nie przebierze pewnie,że przebierze.(choć uważam,że można się bez tego święta obejść a już na pewno nie będę proponować żeby je urządzać jak niektóre mamusie Jeżeli ktoś chce się bawić i rodzice nie mają nic przeciw temu.Dzieci chodzą po domach jeden da cukierki, drugi pogoni, ja tam daje cukierki muszę "coś "kupić żeby mieć tak od wypadku. Tyle jest na świecie smutku,że jak takie dzieciaczki mają z tego radość to niech się bawią a i na zadumę przyjdzie czas nad grobem, oby tych bliskich jak najmniej i jak najdłużej żyli. A my starsi musimy się z tym pogodzić,że takie święta jak hallowen będą, najważniejsze aby godnie to wszystko ze sobą pogodzić.Przecież, w niektórych krajach, wiarach się cieszą,że zmarły idzie do nieba i przy pochówku klaszczą to może tak do tego podejść albo jakoś tak, mniej boleśnie.W niektórych domach jest też zwyczaj wypicia jednego głębszego czy dwóch jak się spotka rodzina przy stołach na wszystkich świętych ale to już temat na inny wątek.Ja w tym nie widzę nic złego pod warunkiem,że nie jesteśmy samochodem i zwłaszcza jak wspomniany zmarły też był pijący.

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.