Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Zima oczami maluszka! przejdź do tematu
Chciałabym podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. Mój synek ma 1,5 roku, ostatnio spadł śnieg i Kacperek zareagował na niego tak niesamowicie jak ja kiedyś kiedy byłam mała. Dorośli tracą już w pewnym momencie taką naturalną siłe do cieszenia się takimi drobiazgami jak śnieg. Patrząc jednak na nasze szkraby wcale nie musimy żegnać się z tym uczuciem. Patrząc na maluszki możemy zarazić się uśmiechem, spontanicznością, wiarą we własne siły, możemy nauczyć się jak po upadku mimo że było ich wiele podnieść się i możemy zarazić się cieszeniem się z malutkich drobiazgów. Tego właśnie nauczył mnie mój synek dziś rano. Wstałam i pierwsze moje myśli ogarnął chaos i zwątpienie oj znowu zima i śnieg i trzeba to i tamto jak tu wyjść jak tu jechać samochodem. Gdy tymczasem możemy zapomnieć o wszystkich "ale" i po prostu cieszyć się tak piękną porą jaką jest zima. Możemy wyjść z maluszkiem na dwór porzucać się kulkami ulepić bałwana, zanurzyć się na chwilkę w innym świecie w świecie malutkiego człowieka, dziecka ,którym my sami tez przecież byliśmy. Takie podejście daje również niesamowicie dużo energii na cały dzień pozwala oderwać się od problemów i złapać oddech, mimo, że na dworze tak zimno. Więc do dzieła czapki rękawiczki by złapać zimę i poznać jak piękna może być. pozdrawiam anka484@o2.pl
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Idzie zima...oczami maluszka. przejdź do tematu
Chciałabym podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. Mój synek ma 1,5 roku, ostatnio spadł śnieg i Kacperek zareagował na niego tak niesamowicie jak ja kiedyś kiedy byłam mała. Dorośli tracą już w pewnym momencie taką naturalną siłę do cieszenia się takimi drobiazgami jak śnieg. Patrząc jednak na nasze szkraby wcale nie musimy żegnać się z tym uczuciem. Patrząc na maluszki możemy zarazić się uśmiechem, spontanicznością, wiarą we własne siły, możemy nauczyć się jak po upadku mimo że było ich wiele podnieść się i możemy zarazić się cieszeniem się z malutkich drobiazgów. Tego właśnie nauczył mnie mój synek dziś rano. Wstałam i pierwsze moje myśli ogarnął chaos i zwątpienie oj znowu zima i śnieg i trzeba to i tamto jak tu wyjść jak tu jechać samochodem. Gdy tymczasem możemy zapomnieć o wszystkich "ale" i po prostu cieszyć się tak piękną porą jaką jest zima. Możemy wyjść z maluszkiem na dwór porzucać się kulkami ulepić bałwana, zanurzyć się na chwilkę w innym świecie w świecie malutkiego człowieka, dziecka ,którym my sami tez przecież byliśmy. Takie podejście daje również niesamowicie dużo energii na cały dzień pozwala oderwać się od problemów i złapać oddech, mimo, że na dworze tak zimno. Więc do dzieła czapki rękawiczki by złapać zimę i poznać jak piękna może być. pozdrawiam anka484@o2.pl
Wysłany: 21-07-2012 Temat postu: tata i maluszek:) przejdź do tematu
Urodziłam niedawno Kacperka ma 4 miesiące. I niedawno wróciłam na troszkę do pracy. I ku mojemu zaskoczeniu spotkałam się z krytyką i brakiem zrozumienia na temat „mojego zachowania”. Często spotykam się z opinią ”rany! Zostawiłaś dziecko z tatą? Nie boisz się’’ Nasz Kacperek zostaje z tatą albo czasem z babcią. Na co dzień wymieniamy się godzinami jak mój mąż przychodzi z pracy ja do niej jadę i tak zmieniamy się nad opieka maluszka. Przecież oboje jesteśmy rodzicami i teraz model wychowania bardzo się zmienił. Mężczyźni chętniej pomagają chętniej zajmują się maluszkiem i przejmują cześć naszych obowiązków. Poza tym dla maluszka taki model tez wpływa korzystnie, mimo że mąż musial się kilku rzeczy nauczyć , ale robił to bardzo chętnie i szybko wszystko mu przyszło. Nawet uspakajanie naszego Kacperka przy płaczu idzie mu czasem lepiej ode mnie. Drogie mamy starajcie się nie angażować w słowa „znajomych” którzy „dobrze” radzą i dużo mówią, róbmy swoje i nie podawajmy się. Tata tez czasem powinien zostać sam na sam z naszą pociecha, wiec nawet jak nie wracamy do pracy to pozwólmy mu na to aby sam zajął się naszym szkrabem A my spokojnie możemy się umówić na kawkę z dawno nie widzianą koleżanką. Dla nas takie "oderwanie sie" pozwoli nam na troszkę relaksu i przyniesie też dużo dobrego. Powodzenia
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: macierzyńtwo ma czasem różne oblicza przejdź do tematu
Chciałam się podzielić z wami moją historią. Macierzyństwo na początku mnie bardzo przerażało. Byłam na nie przygotowana, ale z chwilą pojawienia się maluszka, problem za problemem zaczął mnie przerastać. Z jednej strony brak pokarmu przytłaczał mnie, z drugiej bardzo bolesny poród o który nie poszło mi tak łatwo zapomnieć. Mimo ogromnego wsparcia bliskich problemy zaczęły mnie przerastać. Dopiero po paru tygodniach „ moja miłość macierzyńska” nabrała właściwych kolorów. Pojawienie się na świat maluszka wiele zmienia w domu w codziennych obowiązkach ale i w nas samych. Dla mnie przyjście na świat Kacperka pokazało jaka jestem naprawdę, ile jeszcze muszę się nauczyć, i jak wiele jeszcze przede mną. Cała ta sytuacja „zmusza nas” do bycia lepszym do większej i lepszej pracy na sobą. Zmieniają się nasze priorytety, dostrzegamy rzeczy, których wcześniej nie było widać i to jest wspaniała rola macierzyństwa., bo dzięki niej stajemy się lepszymi ludźmi. Chcemy więcej, lepiej i chcemy sięgać wyżej. Już nie zadowala nas przeciętność, chcemy czegoś więcej i to dostajemy, bo pojawienie się dziecka wyzwala w nas niesamowitą energie, uczucia przepełnione miłością, przepełnione dobrymi myślami i wiarą w siebie. Odkrywamy w sobie słabości, ale ten mały człowiek, pomaga nam je przezwyciężać, pokonać, to jest niezwykła siła. I to wszystko jest chyba najpiękniejsze w macierzyństwie, które ma taką silę, która dodaje odwagi, do pokonania wszelkich przeszkód jakie szykuje dla nas życie.. Nie przejmujcie się jeśli na początku nie ma tej energii, tej siły tego uśmiechu z powodu maleństwa, ona przyjdzie, zawsze przychodzi tylko czasem bywa tak ze potrzebuje na to trochę czasu jak u mnie. Macierzyństwo po prostu musiało się u mnie rozwinąć, urosną. Na początku musiałam sobie to wszystko poukładać, bo świat poprzestawiał się o 180 stopni i nie mogłam złapać tego tępa. Życzę wam jak najlepszej energii i jak najwięcej uśmiechu, kiedy maluszek wyśniony i wymarzony pojawi się już na świecie.
Wysłany: 22-02-2012 Temat postu: wspaniały arykuł w marcowym mjakmama przejdź do tematu
Dziękuje wam za wspaniały artykuł z marcowego numeru „Dziecko - twoje nowe życie” Jak dla większości z nas dwie kreski na teście były dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Pierwsze myśli były przerażające przede wszystkim dotyczyły mojego życia zawodowego. Jak ja sobie teraz poradzę, przecież to za wcześnie na dziecko mimo że mam 27 lat cały czas myślałam że to jeszcze przede mną, że teraz mam ważniejsze sprawy, zajęcia. Życie jednak samo zafundowało mi piękną niespodziankę. Obecnie jestem w 8 miesiącu ciąży i nie mogę się doczekać maluszka. Wspaniały artykuł dodał mi tez skrzydeł ugruntowując we mnie to co już wiedziałam, ale może do końca nie przyjmowałam tego. Okres ciąży nauczył mnie i dalej uczy cierpliwości, zmieniło się moje postrzeganie świata, moje priorytety i to co w życiu jest najważniejsze. Dostrzegłam że teraz moje życie zupełnie się zmieniło, że mam w sobie nowe życie i dodało mi to pewności siebie. Obudziłam się jednocześni ze snu że przecież nie na zawsze utknę w pieluchach że czasem życie wymaga od nas chwilowego przystanku i spojrzenia z dystansu na różne sprawy. Ciąża taką okazją obdarzyła mnie mimo że na początku tego nie widziałam. Ten przystanek w moim życiu to nie zatrzymanie się, cofnięcie się, ale krok naprzód, z większą siłą i niezwykle nabytymi umiejętnościami. Artykuł naprawdę super, oby jak najwięcej takich pozytywnych akcji. Bo czasem coś przeżywamy, w czymś uczestniczymy, gubimy się nie wiedząc co się wokół dzieje, i tylko potrzeba malutkiego bodźca który otworzy nam oczy i pokaże cud danych chwil mimo że z początku mogą okazać się one gorzkie. Przyszłe mamy z brzuszkami apeluje: jeśli na początku nie czujecie zachwytu z noszenia nowego życia w brzuszku, nie wincie się za to, to minie, przyjdą chwile ciepłe, wzruszające gdy nagle odkryjecie jakie to jest cudowne mieć malutkiego człowieczka w sobie czasem tylko potrzeba nam odrobina czasu, spokoju żeby sobie poukładać wszystko powoli. Na pewno przyjdzie siła która wyzwoli w was silę do walki o to nowe powstające życie, silę która napędzi tak pozytywnie że zapomnicie o troskach, kłopotach, zmartwieniach. Tego wam życzę.:)
Wysłany: 22-02-2012 Temat postu: wspaniały artykuł w marcowym mjakmama przejdź do tematu
Dziękuje wam za wspaniały artykuł z marcowego numeru „Dziecko - twoje nowe życie” Jak dla większości z nas dwie kreski na teście były dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Pierwsze myśli były przerażające przede wszystkim dotyczyły mojego życia zawodowego. Jak ja sobie teraz poradzę, przecież to za wcześnie na dziecko mimo że mam 27 lat cały czas myślałam że to jeszcze przede mną, że teraz mam ważniejsze sprawy, zajęcia. Życie jednak samo zafundowało mi piękną niespodziankę. Obecnie jestem w 8 miesiącu ciąży i nie mogę się doczekać maluszka. Wspaniały artykuł dodał mi tez skrzydeł ugruntowując we mnie to co już wiedziałam, ale może do końca nie przyjmowałam tego. Okres ciąży nauczył mnie i dalej uczy cierpliwości, zmieniło się moje postrzeganie świata, moje priorytety i to co w życiu jest najważniejsze. Dostrzegłam że teraz moje życie zupełnie się zmieniło, że mam w sobie nowe życie i dodało mi to pewności siebie. Obudziłam się jednocześni ze snu że przecież nie na zawsze utknę w pieluchach że czasem życie wymaga od nas chwilowego przystanku i spojrzenia z dystansu na różne sprawy. Ciąża taką okazją obdarzyła mnie mimo że na początku tego nie widziałam. Ten przystanek w moim życiu to nie zatrzymanie się, cofnięcie się, ale krok naprzód, z większą siłą i niezwykle nabytymi umiejętnościami. Artykuł naprawdę super, oby jak najwięcej takich pozytywnych akcji. Bo czasem coś przeżywamy, w czymś uczestniczymy, gubimy się nie wiedząc co się wokół dzieje, i tylko potrzeba malutkiego bodźca który otworzy nam oczy i pokaże cud danych chwil mimo że z początku mogą okazać się one gorzkie. Przyszłe mamy z brzuszkami apeluje: jeśli na początku nie czujecie zachwytu z noszenia nowego życia w brzuszku, nie wincie się za to, to minie, przyjdą chwile ciepłe, wzruszające gdy nagle odkryjecie jakie to jest cudowne mieć malutkiego człowieczka w sobie czasem tylko potrzeba nam odrobina czasu, spokoju żeby sobie poukładać wszystko powoli. Na pewno przyjdzie siła która wyzwoli w was silę do walki o to nowe powstające życie, silę która napędzi tak pozytywnie że zapomnicie o troskach, kłopotach, zmartwieniach. Tego wam życzę.
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 03-12-2013 Temat postu: Zima oczami maluszka! przejdź do tematu
Chciałabym podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. Mój synek ma 1,5 roku, ostatnio spadł śnieg i Kacperek zareagował na niego tak niesamowicie jak ja kiedyś kiedy byłam mała. Dorośli tracą już w pewnym momencie taką naturalną siłe do cieszenia się takimi drobiazgami...
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Zima oczami maluszka! przejdź do tematu
Chciałabym podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. Mój synek ma 1,5 roku, ostatnio spadł śnieg i Kacperek zareagował na niego tak niesamowicie jak ja kiedyś kiedy byłam mała. Dorośli tracą już w pewnym momencie taką naturalną siłe do cieszenia się takimi drobiazgami...
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Idzie zima...oczami maluszka. przejdź do tematu
Może warto zaopatrzyć się w ciepłe, modne czapki https://www.sklep.kochamczapki.pl/pl/categories.html Duży wybór. Solidne i na lata.
Wysłany: 21-07-2012 Temat postu: tata i maluszek:) przejdź do tematu
Super tata! I z jakim refleksem! Niby tak wiele się zmieniło w pojmowaniu roli ojca, a jednak zobaczcie, ile jeszcze trzeba zrobic, żeby opiekuńczość młodych ojców nie była obśmiewana przez tzw. "prawdziwych mężczyzn".
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: O co najczęściej kłocicie się z partnerem? przejdź do tematu
U nas to są jakieś sprzeczki i totalne brednie - sprzątanie, wyniesienie śmieci, zły sok albo brudne naczynia na stole, a nie w zlewie. Ale nie nazwałabym tego kłótnią. Największą kłótnię, taką z prawdziwego zdarzenia mieliśmy na początku związku, jak teściowa wpraszała się...
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: Od urodzenia do rozwodu... przejdź do tematu
Lepiej unikać rozwodów
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: Kolki przejdź do tematu
Przyczyny kolek/gazów jest wiele. Dowiedz się więcej w tym temacie żeby wiedzieć jak ich uniknąć ;) mogę polecić ten artykuł, mi bardzo pomógł http://www.espumisan.pl/skad-sie-biora-wzdecia/przyczyny-wzdec/ pozdrawiam
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: Pasza dla niemowląt, czy mleko modyfikowane. przejdź do tematu
Wiecie, co? Urodziłam w sierpniu, mieszkam na stałe w Wielkiej Brytanii i mogę z ręką na sercu napisać, że to kompletna bzdura. Od początku ciąży byłam uświadamiana o zaletach karmienia piersią, ba, nawet płytę o tej tematyce dostałam. Po porodzie położne pomagały mi przystawić...
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: Wypełnij ankietę - nagrody czekają przejdź do tematu
heh dopiero zauważyłam, że jest jakaś ankieta :/ trudno, następnym razem wypełnię :P
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: Podziel się najpiękniejszymi przeżyciami! przejdź do tematu
Wasze wspomnienia są naprawdę wspaniałe! Przypominamy - jutro ostatni dzień konkursu :)
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
anka484
aktywnosc anka484
Zarejestrowany 20-12-11
Ostatno aktywny: 03-12-13 22:55

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Zima oczami maluszka!
Chciałabym podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. Mój synek ma 1,5 roku, ostatnio spadł śnieg i Kacperek zareagował na niego tak niesamowicie jak ja kiedyś kiedy byłam mała. Dorośli tracą już w pewnym momencie taką naturalną siłe do cieszenia się takimi drobiazgami jak śnieg. Patrząc jednak na nasze szkraby wcale nie musimy żegnać się z tym uczuciem. Patrząc na maluszki możemy zarazić się uśmiechem, spontanicznością, wiarą we własne siły, możemy nauczyć się jak po upadku mimo że było ich wiele podnieść się i możemy zarazić się cieszeniem się z malutkich drobiazgów. Tego właśnie nauczył mnie mój synek dziś rano. Wstałam i pierwsze moje myśli ogarnął chaos i zwątpienie oj znowu zima i śnieg i trzeba to i tamto jak tu wyjść jak tu jechać samochodem. Gdy tymczasem możemy zapomnieć o wszystkich "ale" i po prostu cieszyć się tak piękną porą jaką jest zima. Możemy wyjść z maluszkiem na dwór porzucać się kulkami ulepić bałwana, zanurzyć się na chwilkę w innym świecie w świecie malutkiego człowieka, dziecka ,którym my sami tez przecież byliśmy. Takie podejście daje również niesamowicie dużo energii na cały dzień pozwala oderwać się od problemów i złapać oddech, mimo, że na dworze tak zimno. Więc do dzieła czapki rękawiczki by złapać zimę i poznać jak piękna może być. pozdrawiam anka484@o2.pl
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Idzie zima...oczami maluszka.
Chciałabym podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. Mój synek ma 1,5 roku, ostatnio spadł śnieg i Kacperek zareagował na niego tak niesamowicie jak ja kiedyś kiedy byłam mała. Dorośli tracą już w pewnym momencie taką naturalną siłę do cieszenia się takimi drobiazgami jak śnieg. Patrząc jednak na nasze szkraby wcale nie musimy żegnać się z tym uczuciem. Patrząc na maluszki możemy zarazić się uśmiechem, spontanicznością, wiarą we własne siły, możemy nauczyć się jak po upadku mimo że było ich wiele podnieść się i możemy zarazić się cieszeniem się z malutkich drobiazgów. Tego właśnie nauczył mnie mój synek dziś rano. Wstałam i pierwsze moje myśli ogarnął chaos i zwątpienie oj znowu zima i śnieg i trzeba to i tamto jak tu wyjść jak tu jechać samochodem. Gdy tymczasem możemy zapomnieć o wszystkich "ale" i po prostu cieszyć się tak piękną porą jaką jest zima. Możemy wyjść z maluszkiem na dwór porzucać się kulkami ulepić bałwana, zanurzyć się na chwilkę w innym świecie w świecie malutkiego człowieka, dziecka ,którym my sami tez przecież byliśmy. Takie podejście daje również niesamowicie dużo energii na cały dzień pozwala oderwać się od problemów i złapać oddech, mimo, że na dworze tak zimno. Więc do dzieła czapki rękawiczki by złapać zimę i poznać jak piękna może być. pozdrawiam anka484@o2.pl
Wysłany: 21-07-2012 Temat postu: tata i maluszek:)
Urodziłam niedawno Kacperka ma 4 miesiące. I niedawno wróciłam na troszkę do pracy. I ku mojemu zaskoczeniu spotkałam się z krytyką i brakiem zrozumienia na temat „mojego zachowania”. Często spotykam się z opinią ”rany! Zostawiłaś dziecko z tatą? Nie boisz się’’ Nasz Kacperek zostaje z tatą albo czasem z babcią. Na co dzień wymieniamy się godzinami jak mój mąż przychodzi z pracy ja do niej jadę i tak zmieniamy się nad opieka maluszka. Przecież oboje jesteśmy rodzicami i teraz model wychowania bardzo się zmienił. Mężczyźni chętniej pomagają chętniej zajmują się maluszkiem i przejmują cześć naszych obowiązków. Poza tym dla maluszka taki model tez wpływa korzystnie, mimo że mąż musial się kilku rzeczy nauczyć , ale robił to bardzo chętnie i szybko wszystko mu przyszło. Nawet uspakajanie naszego Kacperka przy płaczu idzie mu czasem lepiej ode mnie. Drogie mamy starajcie się nie angażować w słowa „znajomych” którzy „dobrze” radzą i dużo mówią, róbmy swoje i nie podawajmy się. Tata tez czasem powinien zostać sam na sam z naszą pociecha, wiec nawet jak nie wracamy do pracy to pozwólmy mu na to aby sam zajął się naszym szkrabem A my spokojnie możemy się umówić na kawkę z dawno nie widzianą koleżanką. Dla nas takie "oderwanie sie" pozwoli nam na troszkę relaksu i przyniesie też dużo dobrego. Powodzenia
Wysłany: 21-05-2012 Temat postu: macierzyńtwo ma czasem różne oblicza
Chciałam się podzielić z wami moją historią. Macierzyństwo na początku mnie bardzo przerażało. Byłam na nie przygotowana, ale z chwilą pojawienia się maluszka, problem za problemem zaczął mnie przerastać. Z jednej strony brak pokarmu przytłaczał mnie, z drugiej bardzo bolesny poród o który nie poszło mi tak łatwo zapomnieć. Mimo ogromnego wsparcia bliskich problemy zaczęły mnie przerastać. Dopiero po paru tygodniach „ moja miłość macierzyńska” nabrała właściwych kolorów. Pojawienie się na świat maluszka wiele zmienia w domu w codziennych obowiązkach ale i w nas samych. Dla mnie przyjście na świat Kacperka pokazało jaka jestem naprawdę, ile jeszcze muszę się nauczyć, i jak wiele jeszcze przede mną. Cała ta sytuacja „zmusza nas” do bycia lepszym do większej i lepszej pracy na sobą. Zmieniają się nasze priorytety, dostrzegamy rzeczy, których wcześniej nie było widać i to jest wspaniała rola macierzyństwa., bo dzięki niej stajemy się lepszymi ludźmi. Chcemy więcej, lepiej i chcemy sięgać wyżej. Już nie zadowala nas przeciętność, chcemy czegoś więcej i to dostajemy, bo pojawienie się dziecka wyzwala w nas niesamowitą energie, uczucia przepełnione miłością, przepełnione dobrymi myślami i wiarą w siebie. Odkrywamy w sobie słabości, ale ten mały człowiek, pomaga nam je przezwyciężać, pokonać, to jest niezwykła siła. I to wszystko jest chyba najpiękniejsze w macierzyństwie, które ma taką silę, która dodaje odwagi, do pokonania wszelkich przeszkód jakie szykuje dla nas życie.. Nie przejmujcie się jeśli na początku nie ma tej energii, tej siły tego uśmiechu z powodu maleństwa, ona przyjdzie, zawsze przychodzi tylko czasem bywa tak ze potrzebuje na to trochę czasu jak u mnie. Macierzyństwo po prostu musiało się u mnie rozwinąć, urosną. Na początku musiałam sobie to wszystko poukładać, bo świat poprzestawiał się o 180 stopni i nie mogłam złapać tego tępa. Życzę wam jak najlepszej energii i jak najwięcej uśmiechu, kiedy maluszek wyśniony i wymarzony pojawi się już na świecie.

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc mavrolaczek 23-05-2013
Ta strona była odwiedzona 3717 razy.

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.