Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 09-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Dziewczyny skąd Wy macie tyle energii, żeby tyle produkować? Co do golenia to ja dzisiaj rano pociągnęłam się na zero :) Makijażu na porodówkę nie robię, biżuterii nie noszę, bo mi paluchy popuchły i nic się nie mieści. Wróciłam właśnie z wizyty i zdycham. Lekarka zrobiła mi "masaż"... Myślałam, że spadnę z tego fotela tak się z bólu wiłam. Ciekawe tylko czy skuteczny będzie. Jakieś tam skurcze zaczęły się pojawiać, ale bez szału. Rozwarcie na 1 palec, ale jak to stwierdziła, to ona sama to rozwarcie podczas badania mi zrobiła. A do szpitala idę w czwartek dopiero, bo udało mi się wynegocjować jeszcze jeden dzień w domu :)
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Kornelka to mamy podobne doświadczenia porodowe, bo ja też wspominam że byłam bardzo głodna. Ostatni posiłek koło 20, a następny dopiero po porodzie około 21 dnia następnego. I skąd tu siły na poród czerpać. Tym razem spakowałam sobie nawet dwie paczuszki ciastek, coby cichaczem mieć na czas porodu :D
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Melduje się po ktg. Tętno ok. W ciągu 32 minut wyszło 7 skurczy, ale lekarka nie zwróciła na to nawet uwagi, a ja ich nie czułam (przynajmniej nie wszystkie). Ok 11 mąż dzwonił do przedszkola i ponoć nie płacze, ale cały czas wisi na opiekunkach i chce się przytulać :( Już nie mogę się doczekać 15 jak wróci do domu. Co do pierwszego porodu to 7 godzin to faktycznie szybko. Ja Szymona rodziłam 19 godzin. Mam nadzieję, że teraz będzie krócej.
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
No i mnie moje starsze dziecko totalnie rozjebało emocjonalnie... Prowadziłam go do przedszkola. Dzisiaj zaczął płakać już w domu. Całą drogę szedł jak na szubienicę jedną ręką trzymając się mojej nogi, drugą trzymając moją dłoń na swoim policzku i w kółko powtarzał "kocham Cię mama. Mama kocham Cię". Jak przekroczyliśmy próg przedszkola to wpadł w jakąś dziką histerię. Rzucał się na podłogę, uciekał do drzwi i krzyczał "kocham Cię mama. Iść do domu". Aż opiekunka siłą go zabrała do sali, ale krzyczał tak, że na dworze go słyszałam. Od kiedy wyszłam z tego przedszkola cały czas ryczę i nie mogę się uspokoić... Nie wiem jak mam wsiąść w auto i jechać na to ktg... I od jutra mąż go będzie odprowadzał i dopiero jechał do pracy, bo to jest nie na moje siły...
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
skosniaczek gratuluje!! woczekiwaniu poród niełatwy, ale po czasie inaczej się o tym myśli. Chociaż nie twierdzę, że się zapomina. Ja przynajmniej nie zapomniałam tego wszystkiego co się działo. I przyznaję, że do dzisiaj w ogóle nie myślę o porodzie. Wiedziałam, że chcę drugie dziecko więc zaszłam w ciążę. Wiem, że muszę urodzić, ale w ogóle sobie nie próbuje nawet wyobrażać ani przypominać pierwszego porodu, bo bym chyba oszalała. pumcia biegusiem do dentysty. Po porodzie nie będziesz miała na to czasu i głowy więc uważam, że lepiej załatwić to jeszcze teraz. A ja dzisiaj kończę 40 tydzień. Umowa najmu dobiegła końca. Pora wyłazić. Ale uparciuch pewnie weźmie przykład ze starszego brata i jeszcze posiedzi. Dzisiaj jadę na 9.30 na ktg, jutro wizyta u lekarki i jak nic samo nie ruszy to od środy szpital i mam nadzieję, że max w piątek będą mi wywoływać. Nie chcę, żeby czekali tak jak przy Szymonie tydzień po terminie, bo histeria mnie ogarnia na samo wspomnienie tego szlamu w którym pływał, zakażenia i jego i mojego, dwóch wenflonów w główce... nie, nie, nie. Będę bardzo głośno domagać się wywoływania max w piątek.
Wysłany: 07-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
GierAsia ja mam kupiony płyn do kąpieli i balsam Babydream i w razie problemów skórnych Balneum. Z Szymonem pierwszy rok używaliśmy Nivea, a potem (do dziś) Baby dream. A jak pojawiały się jakieś skórne atrakcje (najczęściej potówki i odparzenia) to właśnie Balneum szło w ruch.
Wysłany: 07-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
paola_02 nie powinni źle reagować, bo niby czemu. Jeszcze zależy w jakiej atmosferze się wypiszesz, bo ja będąc w ciąży z Szymonem np. wypisywałam się w 38 tygodniu i do tego szpitala wiedziałam, że już nie wrócę, żeby nie wiem co, bo wypisałam się z hukiem. Znaczy o 23 po awanturze z panią doktor która jeszcze na odchodne mnie próbowała nastraszyć, że mi dziecko umrze... Ale tamten szpital to w ogóle porażka była. Na sali 2 babki pod koniec ciąży, 2 po poronieniu, jedna w ciąży pozamacicznej do usunięcia i dwie starsze kobitki po operacjach ginekologicznych. Wyobrażacie sobie jaka na sali panowała atmosfera. A teraz ostatnio jak byłam w plamieniami to jeszcze na izbie podpisywałam papiery, że nie wyrażam zgody na hospitalizacje i wszystko dało się załatwić z uśmiechem na ustach i bez oporów tam wrócę. Tak samo kiedyś Szymona wypisywałam na własne żądanie i mimo, że pani doktor nie była moją decyzją za szczęśliwa, to na odchodne jeszcze powiedziała, że jakby tylko coś, to żebyśmy się nie zastanawiali tylko natychmiast do nich wracali. Siatkareczka ja karmiąc Szymona jak nie opróżniał drugiej piersi do końca to też po prostu następnym razem zaczynałam karmienie od tej właśnie piersi i nie było problemów żadnych :) A wanienkę myliśmy też wodą, a raz w miesiącu normalnie cifem (inaczej się nie dało, bo używaliśmy emolientów (Balneum) które po jakimś czasie zostawiały straszliwą tłustą warstwę która nie chciała zejść niczym innym), ale potem jeszcze dokładnie i wielokrotnie była płukana, potem myta dziecięcym mydłem, znów płukana i na koniec jeszcze przelewana wrzątkiem. A w ogóle to jestem z siebie dumna, bo wreszcie dojrzałam do pozbawienia Szymona butelek. Od około roku co prawda miał już tylko dwie i używał ich wyłącznie raz dziennie wieczorem do wypicia mleka, ale i tak już od dłuższego czasu miałam wyrzuty sumienia, że on taki wielki chłop, a mleko z butli doi (a żeby było zabawniej to co rano też pije mleko, ale z kubeczka). No i od początku tygodnia już mu nie dawaliśmy w butelce tylko też w kubku. Pierwsze dwa dni nie chciał i płakał, ale potem już bez problemu poszło :) No więc dzisiaj stwierdziłam, że już pora, pocięłam smoczki i je i butle wywaliłam :D
Wysłany: 06-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
woczekiwaniu gratuluje!! A w ogóle to Symbianka też na pewno już urodziła bo 1 września miała mieć cc przecież. Ja dzisiaj znów miałam koszmarną noc. Spałam może 3 godziny. Cały czas bolał mnie brzuch. Ale nie skurczami tylko ciągle. I od rana wyłazi ze mnie jakaś galareta. Taka żółtawa. Czop to nie jest, bo czop wylazł mi z krwią w ubiegłą środę (27 sierpnia), więc na prawdę nie mam pomysłów co to może być.
Wysłany: 04-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Wiesz, to u każdej jest indywidualnie. Ale u mnie od odejścia już tego prawidłowego czopa (z krwią i w ogóle, co powinno niby rychły poród zwiastować) minął już przeszło tydzień (odszedł mi w ubiegłą środę) i jak widać nadal jestem w dwupaku i nawet nic szybkiego porodu nie zapowiada.
Wysłany: 04-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Ponoć może, ale u mnie było takie objawy jak piszesz to nie był czop (chociaż w momencie kiedy je miałam byłam przekonana, że to właśnie to). Dużo śluzu było, a potem wyleciała taka biała kulka wielkości paznokcia u małego palca. A przez następne dwa dni rano pojawiało się jeszcze plamienie, więc już byłam w ogóle pewna, że to czop. Ale tydzień później odszedł mi ten właściwy i wtedy dopiero sobie uświadomiłam, że to co było wcześniej nie mogło nim być.
Strona 51 z 213
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 10-04-2018 Temat postu: Aniołkowe Mamy. przejdź do tematu
Ja niestety już nie mogę się starać o bobasa ☹
Wysłany: 10-04-2018 Temat postu: Żółtaczka z powodu karmienia piersią przejdź do tematu
Nie słyszałam o takim przypadku nigdy. No ale czy to znaczy, że karmienie mlekiem modyfikowanym ustrzegłoby twoje dziecko przed tą żółtaczką? Jak widać karmienie piersią tez może mieć swoje ciemne strony, o czym zdaje mi się, że czasem się zapomina.
Wysłany: 06-10-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witam mamusie czy mogłabym dołączyć do was na fb? Miałam być listopadową mamą ale dzidzia postanowiła przyjść dużo szybciej :)
Wysłany: 02-10-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witam mamusie czy mogłabym dołączyć do was na fb? Miałam być listopadową mamą ale dzidzia postanowiła przyjść dużo szybciej :)
Wysłany: 13-09-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witam mamusie czy mogłabym dołączyć do was na fb? Miałam być listopadową mamą ale dzidzia postanowiła przyjść dużo szybciej :)
Wysłany: 13-09-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witam mamusie czy mogłabym dołączyć do was na fb? Miałam być listopadową mamą ale dzidzia postanowiła przyjść dużo szybciej :)
Wysłany: 31-08-2017 Temat postu: Aniołkowe Mamy. przejdź do tematu
Ja niestety już nie mogę się starać o bobasa ☹
Wysłany: 31-08-2017 Temat postu: Aniołkowe Mamy. przejdź do tematu
Ja niestety już nie mogę się starać o bobasa ☹
Wysłany: 31-08-2017 Temat postu: Aniołkowe Mamy. przejdź do tematu
Ja niestety już nie mogę się starać o bobasa ☹
Wysłany: 31-08-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witam mamusie czy mogłabym dołączyć do was na fb? Miałam być listopadową mamą ale dzidzia postanowiła przyjść dużo szybciej :)
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
maskotka
aktywnosc maskotka
Zarejestrowany 07-06-11
Ostatno aktywny: 10-04-18 16:59

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 09-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :)
Dziewczyny skąd Wy macie tyle energii, żeby tyle produkować? Co do golenia to ja dzisiaj rano pociągnęłam się na zero :) Makijażu na porodówkę nie robię, biżuterii nie noszę, bo mi paluchy popuchły i nic się nie mieści. Wróciłam właśnie z wizyty i zdycham. Lekarka zrobiła mi "masaż"... Myślałam, że spadnę z tego fotela tak się z bólu wiłam. Ciekawe tylko czy skuteczny będzie. Jakieś tam skurcze zaczęły się pojawiać, ale bez szału. Rozwarcie na 1 palec, ale jak to stwierdziła, to ona sama to rozwarcie podczas badania mi zrobiła. A do szpitala idę w czwartek dopiero, bo udało mi się wynegocjować jeszcze jeden dzień w domu :)
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :)
Kornelka to mamy podobne doświadczenia porodowe, bo ja też wspominam że byłam bardzo głodna. Ostatni posiłek koło 20, a następny dopiero po porodzie około 21 dnia następnego. I skąd tu siły na poród czerpać. Tym razem spakowałam sobie nawet dwie paczuszki ciastek, coby cichaczem mieć na czas porodu :D
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :)
Melduje się po ktg. Tętno ok. W ciągu 32 minut wyszło 7 skurczy, ale lekarka nie zwróciła na to nawet uwagi, a ja ich nie czułam (przynajmniej nie wszystkie). Ok 11 mąż dzwonił do przedszkola i ponoć nie płacze, ale cały czas wisi na opiekunkach i chce się przytulać :( Już nie mogę się doczekać 15 jak wróci do domu. Co do pierwszego porodu to 7 godzin to faktycznie szybko. Ja Szymona rodziłam 19 godzin. Mam nadzieję, że teraz będzie krócej.
Wysłany: 08-09-2014 Temat postu: wrześniowe mamy :)
No i mnie moje starsze dziecko totalnie rozjebało emocjonalnie... Prowadziłam go do przedszkola. Dzisiaj zaczął płakać już w domu. Całą drogę szedł jak na szubienicę jedną ręką trzymając się mojej nogi, drugą trzymając moją dłoń na swoim policzku i w kółko powtarzał "kocham Cię mama. Mama kocham Cię". Jak przekroczyliśmy próg przedszkola to wpadł w jakąś dziką histerię. Rzucał się na podłogę, uciekał do drzwi i krzyczał "kocham Cię mama. Iść do domu". Aż opiekunka siłą go zabrała do sali, ale krzyczał tak, że na dworze go słyszałam. Od kiedy wyszłam z tego przedszkola cały czas ryczę i nie mogę się uspokoić... Nie wiem jak mam wsiąść w auto i jechać na to ktg... I od jutra mąż go będzie odprowadzał i dopiero jechał do pracy, bo to jest nie na moje siły...

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc marzena86 20-02-2018
aktywnosc Opossek 20-12-2017
Ta strona była odwiedzona 33563 razy.

Masz prawo do odwołania zgody wyrażonej podczas rejestracji w każdym czasie poprzez wysłanie swojego odwołania na adres: mjakmama24@grupazpr.pl lub iod@grupazpr.pl.

Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.