Strona 1 z 12
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 118

agresja singli i bezdzietnych wobec ciężarnych.

  1. #1
    Junior Member Awatar Anblack
    Dołączył
    Jun 2014
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-10-18 zobacz kalendarz
    Posty
    28

    agresja singli i bezdzietnych wobec ciężarnych.

    Witam. Postanowiłam napisać, bo jestem w szoku. Jestem w ciąży, mojej pierwszej. Wychowałam się w środowisku, gdzie o kobiecie w ciąży wypowiadano się z szacunkiem, gdzie byłam świadkiem życzliwego traktowania ciężarnych, a przyjście na świat dziecka było powodem do radości. Teraz jestem po 30stce mieszkam w wielkim mieście a wśród znajomych przeważają bezdzietni single. Odkąd zaszłam w ciążę ci znajomi i przyjaciele bardzo zmienili do mnie stosunek. Stali się wobec mnie agresywni i nieżyczliwi. Wypowiadają się złośliwie na temat ciężarnych typu ,,kobieta w ciąży to nie święta krowa", podkreślają jak nienawidzą dzieci. Z racji mojego stanu zdrowia w ciąży pozostaję na zwolnieniu. Oczywiście nie obyło się bez komentarzy tych ludzi, że jestem kolejną leniwą mamuśką, która poszła na zwolnienie. Mówią wprost, że ta moja radość z powodu dziecka ich po prostu drażni. Jeszcze nie urodziłam dziecka, a już zostałam prawie bez znajomych. Dodam, nie zanudzam nikogo tematyką ciąży, bo zdaje sobie sprawę z tego, iż tym którzy nie doświadczyli cudu macierzyństwa temat jest nudny i obcy, tym bardziej nie rozumiem tej agresji. Nigdy nie spotkało mnie tyle przykrości ze strony ludzi. Osoby, które mają dzieci lub chcą je mieć traktują mnie bardzo życzliwie, natomiast single są agresywni. Czy któraś z was spotkała się z takim potraktowaniem w ciąży przez znajomych, czy tylko ja tak koszmarnie trafiłam? Gdzie ten szacunek do macierzyństwa?
    Ostatnio edytowane przez Anblack ; 23-06-15 o 18:38

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2
    Senior Member Awatar maryskalbn
    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    Lublin
    O mnie
    Za każdym fajnym dzieckiem, stoi fajna mama!!!
    Posty
    8,897
    Anblack w pierwszej ciąży miałam podobnie, z tą różnicą że byłam w 3 klasie liceum i niby uwagi i komentarze osób z klasy były "uzasadnione".
    Cóż nie pozostaje Ci nic innego jak zająć się sobą i wraz z tatusiem przygotowywac do pojawienia maleństwa, na krytykę i nieuzasadnione fochy szkoda sobie psuć nerwów.
    A swoją drogą to może zazdroszczą? Są singlami, nie mają szans na dziecko? Ciężko to określić, albo korpotaśma ich wyssała z uczuć.
    "Los dał im piękne dni i zarwane noce
    Skazani na wolność, wyrok dożywocie"




    http://gadzinkapowiedziala.blogspot.com/ <---- teksty Gadzinka - Lusinka

  4. #3
    Junior Member Awatar Anblack
    Dołączył
    Jun 2014
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-10-18 zobacz kalendarz
    Posty
    28
    Cytat Zamieszczone przez maryskalbn Zobacz posta
    Anblack Ciężko to określić, albo korpotaśma ich wyssała z uczuć.
    Taaaa...w większości pracują w korporacjach, tudzież reprezentują środowisko artystyczne Większość twierdzi, że jest singlami z wyboru, ale niektóre koleżanki otwarcie przyznają, że mają problemy ze znalezieniem partnera, to może być to. Mimo wszystko takie zachowania są chore, u ludzi dobiegających 40stki, wydawałoby się, że wykształconych i na poziomie. Też długo byłam wolna i bezdzietna, też różnie mi się układało, ale nigdy nie czułam potrzeby dogryzania tym, którzy żyli inaczej. Dopóki byłam bezdzietna i wspólnie spędzałam z nimi czas w modnych klubach, na spotkaniach itp. stosunki układały się jak najlepiej. Mojego męża traktowali uprzejmie, ale z dystansem, ale odbierałam to jako ,,nie nadawanie na tych samych falach". Kiedy po latach udało mi się zajść w ciążę (długo nie mogłam mieć dzieci) i moje szczęście nie miało granic znajomi w tak ważnej chwili potraktowali mnie jak opisałam. Mam wrażenie, że dają mi do zrozumienia, że się jakoś ,,wyłamałam" ...dziwne.
    Ostatnio edytowane przez Anblack ; 04-10-14 o 19:40

  5. #4
    no cóż, masz znajomych typowych "młodych wykształconych i z wielkiego miasta". nie zwracaj uwagi na to co mówią - gdy na starość nie będzie miał kto im podać szklanki wody, przypomną sobie co mówili gdy Ty byłaś w ciąży
    Pomysł na kreację Lato 2014 LookBook

  6. #5
    Cytat Zamieszczone przez Anblack Zobacz posta
    Witam. Postanowiłam napisać, bo jestem w szoku. Jestem w ciąży, mojej pierwszej. Wychowałam się w środowisku, gdzie o kobiecie w ciąży wypowiadano się z szacunkiem, gdzie byłam świadkiem życzliwego traktowania ciężarnych, a przyjście na świat dziecka było powodem do radości. Teraz jestem po 30stce mieszkam w wielkim mieście a wśród znajomych przeważają bezdzietni single. Odkąd zaszłam w ciążę ci znajomi i przyjaciele bardzo zmienili do mnie stosunek. Stali się wobec mnie agresywni i nieżyczliwi. Wypowiadają się złośliwie na temat ciężarnych typu ,,kobieta w ciąży to nie święta krowa", podkreślają jak nienawidzą dzieci. Z racji mojego stanu zdrowia w ciąży pozostaję na zwolnieniu. Oczywiście nie obyło się bez komentarzy tych ludzi, że jestem kolejną leniwą mamuśką, która poszła na zwolnienie. Mówią wprost, że ta moja radość z powodu dziecka ich po prostu drażni. Jeszcze nie urodziłam dziecka, a już zostałam prawie bez znajomych. Dodam, nie zanudzam nikogo tematyką ciąży, bo zdaje sobie sprawę z tego, iż tym którzy nie doświadczyli cudu macierzyństwa temat jest nudny i obcy, tym bardziej nie rozumiem tej agresji. Nigdy nie spotkało mnie tyle przykrości ze strony ludzi. Osoby, które mają dzieci lub chcą je mieć traktują mnie bardzo życzliwie, natomiast single są agresywni. Czy któraś z was spotkała się z takim potraktowaniem w ciąży przez znajomych, czy tylko ja tak koszmarnie trafiłam? Gdzie ten szacunek do macierzyństwa?
    To rzeczywiście przykre. Ale nie ma co żałować takich znajomości - i tak nie znaleźlibyście wspólnego języka.
    Ja, kiedy byłam w ciąży, tylko raz spotkałam się z nieciekawym komentarzem. Mąż mojej koleżanki z pracy powiedział, że nie chcą mieć dzieci, bo on "nie mógłby patrzeć, jak jego żona chodzi z takim wielkim brzuchem".
    Ale nie wzięłam tego do siebie - uznałam, że ma prawo tak myśleć, ma prawo nie chcieć dzieci. Uznałam to za nieszkodliwe zboczenie

    I ty też nie bierz sobie do serca nieprzyjemnych komentarzy singli. Może niektórzy z nich zmienią zdanie - a na dziś widocznie jeszcze nie dojrzeli do tego. Będziesz miała na pewno mnóstwo "dzieciatych" znajomych, w szkole rodzenia czy w szpitalu poznasz inne mamy. Uszy do góry!

  7. #6
    Senior Member Awatar nnatalie
    Dołączył
    Mar 2014
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-08-08 zobacz kalendarz
    Posty
    349
    Często tak jest, że przy dziecku traci się bardzo wielu znajomych. Zwłaszcza, jeśli oni sami nie mają dzieci. Ale za to zyskuje się nowych, tych z dziećmi. Z reguły jest tak, że ludzi łączą wspólne tematy i zainteresowania, więc jeśli nam się one zmieniają to znajomi też siłą rzeczy się zmienią. Nie ma co się oglądać wstecz, zwłaszcza jeśli nie były to długie, znaczące przyjaźnie. Dużo gorzej jest w momencie, kiedy nasza najlepsza przyjaciółka od lat (znam taki przypadek) nagle przestanie nią być tylko ze względu na ciąże...

  8. #7
    Member
    Dragomira30

    Dołączył
    May 2013
    Mieszka w
    Pomiechówek
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-10-03 zobacz kalendarz
    Data
    29 września 2013
    Posty
    85
    Tak mi się wydaje, że, choć agresji w stosunku do przyszłej mamy być nie powinno, to taki agresywny singiel czy singielka pewnie nie jest agresywny z tego poczucia wewnętrznego szczęścia życiowego, tylko coś go musi wewnętrznie toczyć, że macierzyńska radość boli go aż tak, że pragnie zgasić ten promyk radości i radosnego oczekiwania na maleństwo. Wśród moich przyjaciół jestem nie tylko jedyną mamą, ale jedyną mężatką czy choćby osobą w trwałym związku w ogóle. Zdecydowana większość nie jest bez partnera czy bez dzieci z wyboru, tylko raczej z przypadku, braku szczęścia czy życiowo-pieniężnej konieczności i nie jest im z tym łatwo. Trudniej jest się cieszyć z tego, co mamy, gdy obok ktoś ma to co, byc może chcielibyśmy mieć. Tak mi się wydaje, że brak życzliwości do ludzi nie bierze się z wewnętrznego szczęścia czy zadowolenia z życia. Przyszła mama odczuwa wszystko mocniej, bo hormony tak nas uwrażliwiają na humory świata, ale ciąża zakończy się cudnym dzieciątkiem, którego uśmiech będzie wynagradzał nieprzespane noce, a single pozostaną bez zobowiązań, ale i bez radości, które niesie ze sobą macierzyństwo. Jak dla mnie, to trzeba tylko współczuć

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #8
    Senior Member Awatar ZielonaMysz
    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    Gdańsk
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-10-14 zobacz kalendarz
    Posty
    1,106
    Cytat Zamieszczone przez Burkete Zobacz posta
    no cóż, masz znajomych typowych "młodych wykształconych i z wielkiego miasta". nie zwracaj uwagi na to co mówią - gdy na starość nie będzie miał kto im podać szklanki wody, przypomną sobie co mówili gdy Ty byłaś w ciąży
    To naprawdę głupie co piszesz. Nie ma to jak rozpowszechnianie stereotypów. Mieszkam w dużym mieście, mam wykształconych znajomych, sama jestem po studiach i mnie jakoś nie spotkały przykre komentarze ze strony znajomych. Ze strony nieznajomych zresztą również. Fakt, jedna znajoma, bezdzietna para przestała się do nas odzywać, nie to, że mieli do nas jakieś zarzuty, ale jako młodzi i, jak by nie było, uwiązani w domu rodzice nie byliśmy już atrakcyjnym towarzystwem, które na spontanie wyskoczy na całonocną imprezę w środku tygodnia. Po prostu nasze drogi się rozeszły.
    Ale na szczęście to tylko jeden przypadek, reszta znajomych cieszyła się razem z nami, chętnie nas odwiedzają, zapraszają do siebie z dzieckiem, dają młodemu prezenty na święta, urodziny, dzień dziecka...To, że my doczekaliśmy się syna w żadnym stopniu nie zmieniło relacji z większością naszych przyjaciół.
    Anblack, jeśli trafili Ci się tacy niewyrozumiali znajomi, to nie ma co ich żałować. Oczywiście nie każdy musi lubić czy chcieć dzieci, ale chamskie komentarze to już przesada. Jestem pewna, że spotkasz wartościowych ludzi, którzy nie odwrócą się od Ciebie przy pierwszej okazji, gdy tylko coś im nie będzie odpowiadać

  11. #9
    Junior Member Awatar Tygrysek79
    Dołączył
    Jul 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-02-22 zobacz kalendarz
    Posty
    2
    Cytat Zamieszczone przez Dragomira30 Zobacz posta
    Tak mi się wydaje, że, choć agresji w stosunku do przyszłej mamy być nie powinno, to taki agresywny singiel czy singielka pewnie nie jest agresywny z tego poczucia wewnętrznego szczęścia życiowego, tylko coś go musi wewnętrznie toczyć, że macierzyńska radość boli go aż tak, że pragnie zgasić ten promyk radości i radosnego oczekiwania na maleństwo. Wśród moich przyjaciół jestem nie tylko jedyną mamą, ale jedyną mężatką czy choćby osobą w trwałym związku w ogóle. Zdecydowana większość nie jest bez partnera czy bez dzieci z wyboru, tylko raczej z przypadku, braku szczęścia czy życiowo-pieniężnej konieczności i nie jest im z tym łatwo. Trudniej jest się cieszyć z tego, co mamy, gdy obok ktoś ma to co, byc może chcielibyśmy mieć. Tak mi się wydaje, że brak życzliwości do ludzi nie bierze się z wewnętrznego szczęścia czy zadowolenia z życia. Przyszła mama odczuwa wszystko mocniej, bo hormony tak nas uwrażliwiają na humory świata, ale ciąża zakończy się cudnym dzieciątkiem, którego uśmiech będzie wynagradzał nieprzespane noce, a single pozostaną bez zobowiązań, ale i bez radości, które niesie ze sobą macierzyństwo. Jak dla mnie, to trzeba tylko współczuć

    Bardzo mi się podoba to co napisałaś. Mnie też w czasie ciąży spotkało trochę przykrości, akurat nie ze strony moich znajomych ale osób z pracy, ale też były to dosyć przykre sytuacje. Najgorzej zachowywała się kobieta po 50-tce z biurka obok, która sama była samotną matką bo mąż ją zostawił a obecnie chciałaby być babcią ale jej córka nie chce mieć dzieci. Były różne głupie docinki, niby do mnie niby obok mnie, np. że kobiety w ciąży teraz są wygodne, że kiedyś w ciąży to kobiety ciężko pracowały itd. Dodam, że nigdy nie wykorzystywałam swojego stanu ani nie unikałam pracy, na zwolnienie poszłam od szóstego miesiąca bo już wtedy nie najlepiej się czułam i kiedy lekarz zaproponował mi zwolnienie nie protestowałam. W tej chwili mimo, że jestem na macierzyńskim mam kontakt z niektórymi znajomymi z pracy i wiem, że ta osoba nadal opowiada różne głupoty.

  12. #10
    Senior Member Awatar Majka596
    Dołączył
    Dec 2012
    Mieszka w
    Poznań
    O mnie
    Szczęśliwa mama:)
    Posty
    6,330
    Cytat Zamieszczone przez Anblack Zobacz posta
    Witam. Postanowiłam napisać, bo jestem w szoku. Jestem w ciąży, mojej pierwszej. Wychowałam się w środowisku, gdzie o kobiecie w ciąży wypowiadano się z szacunkiem, gdzie byłam świadkiem życzliwego traktowania ciężarnych, a przyjście na świat dziecka było powodem do radości. Teraz jestem po 30stce mieszkam w wielkim mieście a wśród znajomych przeważają bezdzietni single. Odkąd zaszłam w ciążę ci znajomi i przyjaciele bardzo zmienili do mnie stosunek. Stali się wobec mnie agresywni i nieżyczliwi. Wypowiadają się złośliwie na temat ciężarnych typu ,,kobieta w ciąży to nie święta krowa", podkreślają jak nienawidzą dzieci. Z racji mojego stanu zdrowia w ciąży pozostaję na zwolnieniu. Oczywiście nie obyło się bez komentarzy tych ludzi, że jestem kolejną leniwą mamuśką, która poszła na zwolnienie. Mówią wprost, że ta moja radość z powodu dziecka ich po prostu drażni. Jeszcze nie urodziłam dziecka, a już zostałam prawie bez znajomych. Dodam, nie zanudzam nikogo tematyką ciąży, bo zdaje sobie sprawę z tego, iż tym którzy nie doświadczyli cudu macierzyństwa temat jest nudny i obcy, tym bardziej nie rozumiem tej agresji. Nigdy nie spotkało mnie tyle przykrości ze strony ludzi. Osoby, które mają dzieci lub chcą je mieć traktują mnie bardzo życzliwie, natomiast single są agresywni. Czy któraś z was spotkała się z takim potraktowaniem w ciąży przez znajomych, czy tylko ja tak koszmarnie trafiłam? Gdzie ten szacunek do macierzyństwa?
    Nie możesz ich nazywać przyjaciółmi, bo przyjaciel to drogie słowo, zawsze Cię będzie choć próbował zrozumieć i będzie dla Ciebie oparciem! To prawda, że jeśli ktoś nie jest na bieżąco z macierzyństwem to może go ta tematyka nie do końca interesować, ale agresja z drugiej strony tylko dlatego że ktoś jest szczęśliwy na swój sposób to jest zachowanie poniżej pasa! Wg mnie to też zazdrość, są ludzie którzy nie chcą dzieci ale też tacy, którzy nie mogą...
    Nie ma co się przejmować a jeśli potraciłaś tych znajomych z takiego powodu to jesteś dziś wolna od ludzi nieżyczliwych. Wiesz z kim miałaś do czynienia!



Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.