Strona 14 z 17
Pokaż wyniki od 131 do 140 z 167

Ludzie mnie zaskakują :) Jak traktuje się kobiety ciężarne?

  1. #131
    Senior Member Awatar Kajoj_ek
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Będzin/Płock
    O mnie
    Jestem tym kim (czym) jestem. Jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź. Oboje będziemy szc
    Data
    30.10.2011/25.10.2013/10.09.2015
    Posty
    540
    Ja czasami jak słyszę głupie komentarze mam ochotę coś powiedzieć,ale jeśli to starsza babcia to raczej się wstrzymuje dla świętego spokoju.Po co się kłócić.Nie mam ani ochoty ani siły na to.





  2. dzieckozakupy.pl
  3. #132
    Senior Member Awatar Pandora
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Blogerka.
    Posty
    10,537
    Cytat Zamieszczone przez Kajoj_ek Zobacz posta
    Ja czasami jak słyszę głupie komentarze mam ochotę coś powiedzieć,ale jeśli to starsza babcia to raczej się wstrzymuje dla świętego spokoju.Po co się kłócić.Nie mam ani ochoty ani siły na to.
    Gdyby ktoś mi zwrócił uwagę ,że jestem za młoda na dziecko ,to zapytałabym się czy moje dziecko wygląda na zaniedbane.

  4. #133
    Cytat Zamieszczone przez Kajoj_ek Zobacz posta
    Nie ma co się przejmować na zapas.generalnie stwierdziłam,że poziom tolerancji i kultury w naszym kraju nie jest zbyt wysoki.
    Teoretycznie powinniśmy się niby uczyć od ludzi starszych.A ja się pytam czego? kultury? O nie !
    Tutaj muszę przyznać rację.
    We wrześniu będąc w 30/31tc było bardzo gorąco. Wracałam z miasta, zmęczona. W tramwaju nie było jakiegoś specjalnego tłoku, ale nie było miejsc siedzących( a nie ukrywam, baardzo chciałam spocząć) i kilka osób stało. Wszyscy siedzieli, tylko młody obcokrajowiec - ciemnoskóry z jakimś dziwnym akcentem, ustąpił mi miejsca.
    Alicja - 30.11.2011r,14:42, 2300g, 50cm, 10 pkt w skali Apgar, 36tc (CC)
    Kornelia - 30.11.2011r, 14:44, 2360g, 49cm, 10 pkt w skali Apgar, 36tc (CC)



    Agata - 30.11.2012r, 21:03, 4340g, 57cm, 10 pkt w skali Apgar, 40tc (SN)

  5. #134
    Nutka11
    Guest
    Nutka11
    Mój brzuszek, w okolicy, w której mieszkam , wzbudza zainteresowanie...to mała miejscowość i raczej wszyscy znają się chociaż z widzenia, ale z tolerancją bywa różnie...

    Największe emocje wzbudzają tatuaże na moim ciele -no bo jak to ciężarna i ma tatuaż? to, w opinii wielu, nie do przyjęcia, no i te komentarze i odprowadzanie wzrokiem , kiedy przechodzę obok...To jak gdyby ciężarna była objęta jakimś stereotypem Matki Polki ??? tylko o co w tym chodzi? Na szczęście moje poczucie własnej wartości nie cierpi na tym, uśmiecham się tylko w myślach i myślę o mojej Królewnie

    Jeżeli chodzi o ustępowanie miejsca , to do dzisiaj nie czułam takiej potrzeby... Jednak kiedy o 7 rano przekroczyłam próg laboratorium i w drzwiach natknęłam się na koniec kolejki ,przeszło mi przez myśl" fajnie, gdyby ktoś mnie przepuścił", ale stoję dzielnie , póki mała śpi i nie rozpycha się ... Ale fizjologia ciąży robi swoje , po paru minutach, zmęczenie oraz fakt, że śniadanie będzie za dobrą godzinę, zrobiły swoje i nie udało się uniknąć podpierania o ścianę... Niestety musiałam swoje odstać, bo nikt nie zaproponował, że przepuści mnie w kolejce Na szczęście badania za mną, jestem już po śniadanku i piszę tu swoje refleksje , zmęczenie szybko zapomniane

  6. #135
    Senior Member Awatar amelka379
    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    Radom
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-04-12 zobacz kalendarz
    Data
    07.04.2012
    Posty
    171
    Postanowiłam też się wypowiedzieć
    Mnie niestety nie spotkała zbyt wielka uprzejmość ze strony ludzi
    Była tylko jedyna sytuacja. Byłam już po terminie i dzień do świętach zgłosiłam się na izbę przyjęć a tam takie kolejki, że szok. Stanęłam cierpliwie i po pół godziny kobietka do mnie podeszła i kazała usiąść na swoim miejscu. Stwierdziła, że nie może już patrzeć jak tak stoję Ale nikt mnie nie przepuścił i czekałam ponad dwie godziny. I druga dziewczyna w ciąży za mną też. Szkoda, że tak mało ludzi cechuje uprzejmość



  7. #136
    Senior Member
    kasiek

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Stargard Szcz.
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-09-07 zobacz kalendarz
    Posty
    4,870
    Amelka, ja czekałam na IP z mega skurczami, jak już rodzić zaczęłam Położna z IP wyszła po jedną panią, drugą panią, w końcu mój mąż się wkurzył i jak wyszła, zapytał się jej ile mamy czekać, bo żona ma bardzo mocne skurcze. Ta się zapytała, który poród, jak usłyszała, że pierwszy, to stwierdziła, że spokojnie mogę czekać bo jeszcze trochę to potrwa. Owszem, urodziłam za 4h, a nie za chwilę, ale ledwo chodziłam przez skurcze

    A teraz mam uszkodząną łąkotkę i chodzę o kulach, żeby kolano odciążyć. Dzisiaj jechałam do pracy zawieźć zwolnienie i w autobusie musiałam iść na sam koniec (wsiadałam obok kierowcy), bo ludzie wszystkie miejsca pozajmowali i tylko się na mnie dziwnie patrzyli jak szłam na 4 nogach przez autobus




    Używanie znaków interpunkcyjnych nie gryzie, a ułatwia czytanie innym forumowiczom :P

  8. #137
    Co za chamstwo! Jakbym zobaczyła kogoś z kulami, to bym od razu mu ustąpiła Przecież taka osoba może się przewrócić od razu, kiedy pojazd ruszy i np. jeszcze wpaść na kogoś... Ludzie to nie myślą

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #138
    Nutka11
    Guest
    Nutka11
    No tak," rodzenie po ludzku ", uprzejmość w szpitalu, w tramwaju ,autobusie, kolejce w sklepie- nadal abstrakcja dla wielu- masakra

    kasiek powodzenia w rehabilitacji jestem masażystką , wiem , że trochę pracy na pewno cię czeka , ale głowa do góry

  11. #139
    Junior Member
    K1981

    Dołączył
    Jun 2012
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2012-08-01 zobacz kalendarz
    Posty
    1

    A ja mam mieszane uczucia...

    Witajcie!
    Chciałam się z Wami podzielić moimi dwojakimi spostrzeżeniami
    Ciąża i cała otoczka z nią związana budzi wiele emocji zarówno w nas jak i w ludziach, którzy nas otaczają. Ja generalnie przechodzę bardzo dobrze ten cudowny okres i staram się nie wykorzystywać udogodnień i uprawnień jakie mi przysługują, w związku z brzuszkiem, który noszę. Kilka razy spotkałam się z ogromną życzliwością innych ludzi, kiedyś bardzo młoda dziewczyna w kolejce do badań diagnostycznych zadała mi pytanie, czy ja aby nie jestem uprzywilejowana i chciała mnie przepuścić. Innym razem Pani w kasie informowała mnie, że mogę obok skorzystać z kasy pierwszeństwa, poza tym ostatnio w autobusie jedna z Pań ustąpiła mi miejsca. Ja miałam zaraz wysiadać więc podziękowałam grzecznie, na co pół autobusu się oburzyło i wręcz kazali mi usiąść. I tak naprawdę jest wiele sytuacji, w których obcy ludzie podają mi rękę. Nie czuję się dobrze w takich momentach, nie lubię zwracać na siebie uwagi, ale to wszystko jest naprawdę miłe, fakt że inni potrafią tak reagować i mają świadomość, że w tak zaawansowanej ciąży (koniec 8 miesiąca) jest mi po prostu ciężko. To bardzo cieszy i podbudowuje, ale niestety jest też druga strona medalu. To jakby inna rzeczywistość, świat w którym ktoś z boku nie tylko musi się uśmiechnąć i zrezygnować z własnego miejsca czy własnej wygody. To świat, w którym na pierwszym miejsc liczy się pieniądz. To ważne, że w ciąży jesteśmy zabezpieczone, że pracodawca nie może nas zwolnić i dzięki temu nabywamy prawo do urlopu macierzyńskiego. Ale kto nie przyzna mi racji, że prawdziwe problemy i wydatki zaczynają dopiero gdy maleństwo przychodzi na świat, i to wtedy tak ważne jest poczucie bezpieczeństwa i stałe dochody. A to już zupełnie inna bajka.
    Ja większość ciąży pracuje, współpracownicy i kierownictwo przez większość czasu starało się mnie odciążać i nie stresować – doceniam. Ale niestety sielanka się skończyła, dostałam umowę do dnia porodu, a potem niech się dzieje wola nieba! To bardzo boli i jest przykre, bo czuję się dyskryminowana. Ponad to, sposób w jaki wszystko się odbyło był dla mnie bardzo przykry, właściwie nikt nie wziął odpowiedzialności, żeby przekazać mi to prosto w oczy, dowiedziałam się o wszystkim przypadkiem, bez szczegółów. Ludzie, skoro macie odwagę tak postępować to przynajmniej róbcie to z klasą i kulturą.
    Jest mi bardzo przykro, że tak się stało, mam świadomość tego, że będzie mi ciężko w znalezieniu pracy. Powrót do pracy po porodzie jest ciężki sam w sobie – zostawiasz dziecko, co jest ogromnym stresem, wracasz po przerwie do ludzi i innej rzeczywistości , niż ostatnie kilka miesięcy – dla mnie jest to wyzwanie i naprawdę ogromny stres, a poszukiwanie nowej pracy jeszcze bardziej go potęguje! Nie jest łatwo wszystko pogodzić, szczególnie gdy w rodzinie nie ma nikogo, kto mógłby zostać z maleństwem, na żłobek czeka się kilka miesięcy, a na nianię nie łatwo zarobić. A gdy skończy się macierzyński to życie przecież płynie dalej …
    Cieszę się, że wielu ludzi ma coraz większą świadomość i potrafi okazać ogromną życzliwość kobietom w ciąży, ważne jest, że w tym czasie wiele z nas ma zabezpieczoną pracę i dochody, ale na tym życie się nie kończy. Przykre jest, że tak często najmniej rozumieją nas pracodawcy, ludzie od których tak wiele zależy, którzy nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć jak bardzo komplikują nam życie.
    Czuję się upokorzona sposobem, w jaki zostałam zwolniona oraz dyskryminowana. Zdaję sobie sprawę, że szukając pracy z półrocznym dzieckiem będę stawiana na drugim miejscu, i że może być mi ciężko. Może jestem w błędzie ale moje doświadczenia nie pozwalają mi na większy optymizm.

  12. #140
    K1981 rozumiem Cię doskonale.
    też dostałam umowę do dnia porodu, a jeszcze przed tym kazano mi pisać prośbę o przedłużenie umowy (w mojej firmie przez każdym końcem umowy pisało się takie pismo) tak jakby cokolwiek miało to zmienić. Niestety jest to zgodne z prawem ;/
    teraz szukam pracy... niestety nic z tego nie wychodzi

    Pamiętam jak mojej znajomej w jej pracy kończyła się umowa w trakcie ciąży to zapytali się jej czy będzie chciała wracać do pracy. Odpowiedziała, że tak i dostała umowę na stałe.

    Niby mogłabym wrócić do tej firmy, ale miałam stawkę 10zł/h, a gdybym wróciła to będę miała najniższą, jak nowo przyjęty czyli 8zł/h, czyli wypłata coś około tysiąca złotych... czyli żłobek nie wchodzi w grę, bo nic z tej kasy nie zostanie, nie mam też z kim zostawić małego i chyba wolę póki co zostać z nim w domu... ciężko jest, ale dajemy radę...

    a jeżeli chodzi o to jak ludzie zachowuję się wobec kobiet w ciąży to miałam różne sytuacje. Raczej niewiele pozytywnych, bo ich za bardzo nie pamiętam. W Ikea kiedyś podeszłam do kasy z pierwszeństwem, była tam jedna pani i powiedziałam jej, że będę przed nią bo jestem w ciąży. Uśmiechnęła się i przepuściła mnie, była miła. Innym razem w Ikea trafiłam na takie małżeństwo, które mnie dosłownie zje***ło i wjeżdżając we mnie wózkiem poszli do innej kasy.
    Czasami w komunikacji miejskiej ktoś ustąpił mi miejsca, ale miałam też taką sytuację. Stoję w tramwaju i słyszę za plecami rozmowę dwóch babek:
    -Po co wstajesz? - pyta jedna
    -Bo ta pani jest w ciąży - odpowiada druga.
    -w jakiej ciąży? ona jest gruba

    No tak chuda nie jestem, ale była to już końcówka ciąży i było ciepło i brzuszek było widać baaardzo dobrze. Wtedy ustąpił mi taki miły starszy pan.

    W laboratorium też zawsze musiałam odczekać swoje. Chociaż robiliśmy już później z mężem tak, że ja sobie rezerwowałam miejsce do pokoju zabiegowego, a mąż stał w kolejce żeby mnie zapisać na badania i w ten sposób było zdecydowanie szybciej
    "Mój synku mały, dźwignio życia mego i celu duszy mej"

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.