Ankieta: Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży

Strona 1 z 60
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 596

Ogólnopolska kampania społeczna „Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży”

  1. #1
    Administrator
    admin

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    administrator
    Posty
    211

    Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży

    Jeśli – jak uważają etycy – miarą kultury człowieka i miarą poziomu społeczeństwa jest podejście do osób słabszych, to Polacy plasują się na dość dalekiej pozycji. Na poczcie, w urzędach i w środkach komunikacji kobieta w ciąży – choć jej brzuch zajmuje sporą przestrzeń – staje się niewidzialna. Poruszyliśmy ten temat na łamach naszego miesięcznika – odzew czytelników jest niezwykle żywy, ciągle napływają do redakcji listy świadczące o tym, że problem jest niebagatelny. Nie możemy pozostać wobec niego obojętni. Tak narodził się pomysł akcji popularyzującej hasło „Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży”. Przygotowaliśmy plakaty edukacyjne oraz naklejki, które staramy się zamieszczać wszędzie tam, gdzie kobieta w ciąży powinna mieć szczególne względy. Akcja trwa od czerwca 2010 roku. Mamy nadzieję, że uda się ją rozwinąć i w sposób rzeczywisty wpłynąć na postawy ludzi wokół.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2
    Member
    MalaMI

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    poza Polska
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-05-05 zobacz kalendarz
    Posty
    52
    Popieram te akcje calym sercem. Mieszkam w jednym z krajow skandynawskich i ludzie w ogole nie przejmuja sie kobietami w ciazy. Co gorsza system opieki zdrowotnej jest tutaj fatalny. Caly I trymestr nie ma sie prawa do odwiedzin lekarza, bo twierdza, ze to nie potrzebne. Ciaza zajmuje sie polozna, ktora daje glupie i czesto zle rady. Kiedy bylam na pogotowiu, bo wystraszylam sie z powodu lekkiego plamienia to lekarz nawet nie zawolal ginekologa, musialam czekac prawie godzine, bo jak stwierdzili maja wazniejszych pacjentow. Lekarz poinformowal mnie cytuje´´ jesli by pani poronila, to co my wielce mamy zrobic, to sie zdaza, nie bylaby pani pierwsza nie ostatnia, a latanie po lekarzach z glupim plamieniem w I trymestrze to zawracanie nam glowy, 8tydz ciazy to to nie jest dziecko. ZGROZA! Inni ludzie mimo, ze jestem na polmetku I trymestru, ale moj brzuszek jest juz widoczny troche udaja, ze nie zauwazaja, w sklepach nie raz mi sie zdazylo,ze ludzie mnie potracali, popychali. Niedawno zlapalam grzybice i chcialam zrobaczyc sie z lekarzem, niestety tutaj nie ma publicznego ginekologa, a do prywatnego terminy sa za miesiac albo dluzej. Moja polozna odmowila mi wizyty u lekarza, bo nie uwaza tego za konieczne. Rece mi juz opadaja, bo to moja 1 ciaza, a wiecej dowiaduje sie z ksiazek niz od lekarza, ktorego w ogole jeszcze nie widzialam! Jesli kobiety w Polsce narzekaja na polska sluzbe zdrowia to zapraszam tutaj-jest duzo gorzej!

  4. #3
    Administrator Awatar Nowotka
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    administrator
    Posty
    1,077
    No to okazuje się, ze nie mamy czego innym zazdrościć! O podobnym podejściu do pacjentek zgłaszamy nam dziewczyny, które rodzily w Anglii - nie mogly się doprosić badań i wizyt u lekarza, a konsultacje z położną były bardzo zdawkowe. Pozdrawiam i życzę szczęśliwej spokojnej ciązy!

  5. #4
    Senior Member Awatar asia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    2,107
    Jeśli chodzi o życzliwość wobec ciężarnych i w ogóle słabszych, pewnie nic nie zmieni się na lepsze, jeśli nie zwiększyy się, jak to mówią socjologowie, "poziom zaufania społecznego". Ludzie generalnie są wobec siebie podejrzliwi, a więc i nieżyczliwi, patrzą wilkiem, sa nieufni. Nie mówię, że wszyscy i wszędzie. Mam wrażenie, że najgorzej jest w dużych miastach, gdzie zjawisko zaostrza atmosfera pośpiechu i wszechobecnej konkurencji. Na tzw. prowincji, gdzie tempo życia jest znacznie spokojniejsze i mniejsza anonimowość, jest tez większa otwartość na drugiego człowieka. Generalnie zależy to tez od wychowania - co wynieśliśmy z domu, to oddajemy innym. Może po prostu rodzice nie mają czasu wpoić dzieciom, że drugi człowiek to też człowiek?

  6. #5
    Junior Member
    Lydak1

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Ząbki
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2011-01-25 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Jestem w 25 tygodniu ciąży, akurat dzisiaj na poczcie spotkała mnie niemiła sytuacja i to ze strony drugiej kobiety w ciąży. Na poczcie było sporo osób, a ja czułam się niezbyt komfortowo, wiadomo ubieramy się teraz grubo bo jest coraz zimniej, poprosiłam aby mnie wpuszczono bez kolejki... nikt nie zaprotestował, a jedyną osobą, która się odezwała była kobieta w ciąży... że ona też jest w ciąży, a nie wpycha się poza kolejką. Powiedziałam, że to Ona powinna mnie najbardziej zrozumieć w tej sytuacji (chociaż z tego co zauważyłam, była na początku ciąży, nie było widać dużego brzucha) Strasznie to wszystko smutne, dlaczego same siebie nie wspieramy, tylko rzucamy kłody pod nogi. Jeszcze nigdy, nawet przed ciążą, nie było mi tak przykro i nie czułam większej bezsilności niż właśnie dzisiaj. Oczywiście weszłam poza kolejką, ale swoje usłyszałam, a także się zdenerwowałam. Oby coraz mniej takiej sytuacji w naszym życiu, czego Wszystkim kobietom w ciąży i sobie życzę.

  7. #6
    Junior Member
    Monika

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-11-18 zobacz kalendarz
    Posty
    5
    Dobrze, że ktoś wpadł na pomysł zorganizowania tej akcji, gdyby tylko więcej osób zwracało na nią uwagę. Jestem w 32 tygodniu ciąży i mój brzuszek zajmuje już dość dużo miejsca przede mną. Ostatnio w osiedlowym sklepie próbowałam przejść między dwoma regałami. Stała między nimi również jedna kobieta w wieku ok. 50 lat. Zbliżając się do niej, powiedziałam " przepraszam", żeby nie potrącić jej brzuchem i móc swobodnie przejść. W odpowiedzi usłyszałam "trzeba schudnąć a nie innym głowę zawracać". Zrobiło mi się strasznie głupio i przykro. Nie wyglądam grubo, zwłaszcza, że zawsze byłam szczupła i nie przytyłam dużo w ciąży, za to mam przed sobą dość dużą piłeczkę, ale z pewnością widać, że jest to ciąża a nie otyłość.

  8. #7
    Junior Member Awatar Ewka258
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Gniewkowo
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-07-28 zobacz kalendarz
    Posty
    4
    Ja miałam zderzenie z przykrą rzeczywistością w ośrodku zdrowia. Poszłam na pobranie krwi. Weszłam na poczekalnię z tym moim wielkim już brzuszkiem, wszystkie miejsca były zajęte, kilka osób nawet stało. Wolny był jedynie parapet. Nie miałam chęci sterczeć (wejście poza kolejką nie wchodzi w grę, bo przecież "wszyscy czekają"- już to przerabiałam) więc podeszłam do tego parapetu i zaczęłam się na niego gramolić. Myślałam naiwna, że się uda No, nie udało się. Stanęłam i stoję. Z jednej nogi, na drugą. Tuż przy oknie stało krzesło, na krześle kobieta, ok. 40 lat. Patrzyła na moje wysiłki i nic. Nie mówię o babusi, bo sama zrobiłabym jej miejsce. Dalej mama z dzieckiem ok. 7- 8 lat, też nie miała chęci zrobić mi miejsca, widać już nie pamięta jak to jest. Stałam tak pod tym oknem, w końcu ktoś wejdzie do gabinetu i miejsce samo się zrobi. No i się zrobiło, ale nie dla mnie. Kiedy pojawiło się to wolne miejsce, mama 7- latki szybko zsunęła dziecko z kolan posadziła na tymże miejscu i dalej udawała, że mnie nie ma.
    Ale to jeszcze nic. Szczytem było dla mnie zachowanie jednej z kasjerek w markecie. Poprosiła mnie do swojej kasy poza kolejką, pomyślałam "wreszcie człowiek".Pomyślałam też, że to było ze względu na ciążę, ale źle myślała. Otóż chciała zapytać gdzie kupiłam bluzkę! Potem już nigdy więcej nie obsłużyła poza kolejką, mimo, że miałam jeszcze większy brzuch.
    Tak to właśnie jest z uprzejmością na prowincji...

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #8
    Senior Member Awatar anuska
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Poznań
    O mnie
    Mama w ciąży z terminem 1.12.2013
    Posty
    1,805
    Jestem w 32 tygodniu ciąży i od samego początku spotykają mnie same nieprzyjemności. Pierwszą osobą, która potraktowała mnie i moją ciążę jak coś nienormalnego była moja własna szefowa. Na początku drugiego trymestru miałma niewielkie kłopoty z łożyskiem przez co na dwa tygodnie poszłam na zwolnienie lekarkie, pech chciał że był to czas urlopowy i szefowej (kobiecie która rónież ma małe dziecko) bardzo się to nie spodobało. Nie okazała zrozumienia że moja ciąża jest zagrożona, wręcz przeciwnie stwierdziła że to co wyczyniam to są "szczyty", że jestem nieodpowiedzialna bo zostawiam pracę i idę chorować - jakbym robiła to dla przyjemności. Moja praca po częsci jest pracą w której trochę dzwigam, pracuję w różnych chemilakiach, chodzę po drabinach schodach, nigdy nie miałam zooferownej pomocy ze strony przełożonych zawsze musiałam radzić sobie sama. I jak tu pogodzić zalecenia lekarskie z wymaganiami szefa? W przychodniach podobnie jak u dziewczyn każdy odwraca głowę i udaje że nie zauważa. Jedyny przypadek ludzkiej życzliwości spotkał mnie podczas zakupów w jednym z hipermarketów kiedy pani kasjerka zawołała mnie wraz z mężem z samego końca ogromniej kolejki. Jakie były reakcje wszystkich ludzi oczekujących przede mną chyba mnie trzeba opisywać... próbowali wzbudzić w nas poczucie winy że teraz czas tracą, że strasi ludzie stoją w kolejce. Bardzo dziwi mnie również reakcja młodych kobiet - totalna znieczulica a sama będzie chciała odrobiny zrozumnienia jak zajdzie w ciążę. Tak więc trzeba zacisnąć zęby i jescze trochę przetrzymać

  11. #9
    Senior Member Awatar justi
    Dołączył
    Oct 2010
    O mnie
    9.12.2010
    Posty
    1,277
    Tak, pozostaje nam zaciskać zęby, jeżeli nie chcemy się denerwować niezrozumieniem i głópotą innych. Jak nie muszę uczestniczyć sama w zakupach, to mąż jedzie sam kupić co potrzebne. Chociaż czasem chcielibyśmy razem coś wybrać, obejrzeć... Więc albo ja rezygnuję, albo cierpliwie czekamy w kolejce, bo ze względu na mój stan jeszcze nigdy nie poproszono nas szybciej.

  12. #10
    Administrator Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,702
    Pewnym wyjściem - oczywiscie nie dla wszystkich - jest załatwianie niektórych spraw przez internet. Ja żałuję, że gdy byłam w ciąży, nie było możliwości robienia w ten sposób zakupów spożywczych - teraz można je robić w wielu miastach, i na pewno jest to duże ułatwienie. Tak samo można zresztą płacić rachunki - bezpośrednio z konta. Zresztą jeśli chodzi o płacenie rachunków - nie wiem, czy próbowałyście płacić je w banku, ale nie w PKO BP, jak to robi wiele osób, tylko np. w Banku Spółdzielczym, gdzie nigdy nie ma kolejek, a prowizje są takie same jak wszędzie. Myślę, ze dobrze jest wypracować sobie kilka takich rozwiązań, z których można korzystać, choćby po to, by unikać stresujących sytuacji i nie spotykać się z dziwnym zachowaniem co poniektórych

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.