Strona 3 z 7
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 67

Genderowe przedszkole... - kontrowersje wokół programu.

  1. #21
    Senior Member
    magda.

    Dołączył
    Oct 2013
    Mieszka w
    Grecja
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-05-14 zobacz kalendarz
    Posty
    503
    Cytat Zamieszczone przez Aga Zobacz posta
    A już zupełnie nie rozumiem ataku większości z Was na feminizm. Te, które go krytykują, chyba nie mają o nim pojęcia. Feministki nie chcą bynajmniej być męskie ani nie chcą wykonywać męskich zawodów, tylko chcą, aby kobiety nie były dyskryminowane, lecz traktowane na takich samych prawach jak mężczyźni. Równouprawnienie jest możliwe i trzeba o to walczyć, a nie powtarzać nonsensy rodem ze średniowiecza, że feministki to kobiety, które nie mają porządnego, prawdziwego faceta. Jak chcecie ostrego podziału ról w swojej rodzinie, to go sobie miejcie, ale dlaczego tak denerwuje Was to, że są kobiety, które chcą mieć w mężczyźnie prawdziwego partnera, a nie kogoś, kogo trzeba obsługiwać? Jako feministka nie rozumiem tej Waszej jazdy na mój sposób myślenia.

    Mysle, ze feminizm sprzed lat, gdzie kobiety faktycznie walczyly o rownouprawnienie nie ma zadnego zwiazku z dzisiejszym "feminizmem". I nikt mi nie wmowi, ze np. polnagie Ukrainki ze znanej organizacji feministycznej walcza o rownouprawnienie. Zreszta wypowiedzi feministek na kazdym kroku obrzucajace blotem mezczyzn i kobiety, ktorym taki rodzaj walki nie odpowiada sa po prostu niesmaczne. Tak jak kobieta potrzebuje mezczyzny, tak i mezczyzna potrzebuje kobiety. Jest to jak najbardziej naturalne zjawisko. A walka o rownouprawnienie juz dawno w tym cyrku zostala zatracona.


    A jesli chodzi o podzial rol w rodzinie, to (mysle, ze jasno i zrozumiale to napisalam) nikt tutaj nie mowi o ostrym ich podziale. Zaznaczylam, ze czesto ja zajmuje sie typowo meskimi sprawami i na odwrot. A jezeli myslisz, ze jesli kobieta gotuje swojemu mezowi obiad, to znaczy, ze mu usluguje i nie maja relacji partnerskich, to Twoje (przyznam sie, ze kompletnie dla mnie nie zrozumiale) zdanie. Kurcze i tak sobie mysle, ze skoro to ja zazwyczaj gotuje w domu, to pewnie jestem niezle dyskryminowana przez moje meza, ale z drugiej strony szczerze wole byc w ten sposob "dyskryminowana", niz jakby moj maz mial sie zajac kuchnia. Mimo ogromnych checi jemu naprawde to nie wychodzi:P

    Właściwie Aga chetnie dowiedzialabym sie jak w takim razie wygladaja relacje partnerskie. Bedzie co prawda troche off topic, ale mysle, ze i inne dziewczyny z checia poczytaja

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #22
    Senior Member Awatar ZielonaMysz
    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    Gdańsk
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-10-14 zobacz kalendarz
    Posty
    1,105
    A ja myślę, że genderowy wstęp w przedszkolu wcale nie jest zły. To dobrze, że od najmłodszych lat ktoś będzie uczył dzieci, że nie powinno być podziałów na płeć społeczną, tzn. ogólnie mówiąc: kobiety do garów i dzieci, a faceci do robót fizycznych i zarabiania na dom. A niestety znam osoby poniżej 30 roku życia z takim podejściem.
    Mam zamiar uczyć syna gotowania i sprzątania, jako czegoś normalnego, co każdy w domu powinien robić, bez opisywania tego jako babskie zajęcia. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy dzielić jakiekolwiek czynności czy zawody na damskie i męskie. Jeśli jakaś babka zechce pracować na budowie, a jakiś chłopak czuje powołanie do robienia manikiuru czy opieki nad dziećmi, to niech tak zarabiają na życie. Generalnie kobiety są słabsze fizycznie, dlatego mniej jest ich w zawodach wymagających dużego wysiłku, ale jeśli któraś czuje się na siłach, to czemu nie? Jest coraz więcej kobiet w policji czy w wojsku, są dziewczyny, które rwą ciężary czy rzucają młotem na zawodach i ja uważam, że to jest dobre. Coraz rzadziej ogranicza się dostęp innym do poszczególnych zawodów.
    Myślę, że nie ma co wrzucać wszystkich feministek do jednego wora. Owszem, jak w każdej grupie mogą być skrajne przypadki, ale ja uważam, że odwaliły i odwalają kawał dobrej roboty. Jest jeszcze sporo rzeczy, nad którymi trzeba popracować, zwłaszcza walka o takie same płace dla kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach, likwidację szklanych sufitów i fajnie, że ktoś działa w tym temacie. Nie zgadzam się ze wszystkimi postulatami, np. z parytetami w sejmie, ale mimo wszystko doceniam ich pracę.
    Co do wspomnianego incydentu z nazywaniem synka córeczką, to uważam, że jest to przesada, ale generalnie pomysł jest niezły i rozważyłabym posłanie dziecka do takiego przedszkola. Musiałabym tylko dokładniej poznać program o dokładne zasady i zajęcia, jakie miałyby się tam odbywać.

  4. #23
    Senior Member Awatar MartaB
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Śląsk
    O mnie
    Mama od 04.2011r :)
    Posty
    1,564
    Aga, Twój komentarz rzuca troszkę inne światło na temat. Faktycznie, jakby ten program w praktyce wyglądał tak, jak piszesz, to nie byłoby w nim nic złego. Jeśli jednak faktycznie gdzieś jest mylnie rozumiany, przesuwa się te granice, to może wyrządzić dużo więcej szkód niż pożytku. Tak czy inaczej, dobrze że ten wątek powstał, bo dzięki niemu wiele osób poczyta na ten temat, pozna więcej szczegółów, a przede wszystkim będziemy mogły świadomie podejmować decyzję do jakiego przedszkola posyłamy dzieci.

    Co do Twojego pytania o nagonkę na feministki i w ogóle na sam program, to myślę, że wynika właśnie z tej konkretnej, opisanej przez karolinę86 sytuacji. Choć podejście i komentarze niektórych osób wydają się być mocno oparte właśnie na stereotypach!

    Jeśli chodzi o wychowanie bez narzucania ról społecznych i determinowania ze względu na płeć, to jak już pisałam, że jestem za, ale myślę, że przede wszystkim powinno się tego uczyć w domu. Rodzice swoim przykładem powinni pokazywać partnerski związek i podział obowiązków, razem powinni zachęcać dzieci do poznawania świata, otwartości umysłów i tolerancji.
    To dosyć niepokojące, że z jednej strony Unia wymaga od przedszkoli wprowadzenia programów genderowych, a z drugiej, że można dowolnie interpretować zapisy. Dodatkowo, niepokojące jest to, że zostały sporządzone sporządzone przez ludzi, którzy nie mają nic wspólnego z pedagogiką, czy psychologią. A że są to feministki? Ok, przecież tym się zajmują- równością płci, szkoda, że zabrakło fachowców od psychiki i rozwoju dzieci.

  5. #24
    Senior Member Awatar karolina86
    Dołączył
    Jun 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-11-24 zobacz kalendarz
    Posty
    949
    Cytat Zamieszczone przez MartaB Zobacz posta
    Aga, Dodatkowo, niepokojące jest to, że zostały sporządzone sporządzone przez ludzi, którzy nie mają nic wspólnego z pedagogiką, czy psychologią. A że są to feministki? Ok, przecież tym się zajmują- równością płci, szkoda, że zabrakło fachowców od psychiki i rozwoju dzieci.
    Mnie także to niepokoi. I co najgorsze, to program ewidentnie dzieli rodziców, ludzi.
    Co do zawodów, to mnie podoba się, jak przedstawiane są one w UK (mój brat się tam edukował). W ostatnim roku szkoły średniej mieli wprowadzane bloki dotyczące wykonywania różnych zawodów. W jednym tygodniu przyglądali się pracy astronautów, by w następnym czesać głowy lalek i wczuwać się w rolę fryzjera czy kosmetyczki (jak brzmi rodzaj męski tego zawodu? Może Vella będzie wiedzieć ). Mój brat wybrał się tam w końcu na fizjoterapię. I wie, że to chce robić. Jeżeli byłoby to w takiej formie to OK. Po co przebieranki?

    U nas w przedszkolu jest taka propozycja: na jeden dzień dziecko "zmienia płeć". Przychodzi ubrane w strój ewidentnie wskazujący na płeć przeciwną. Wszyscy zwracają się do dziewczynek, tak jak do chłopców i na odwrót. I to jest dosyć niepokojące. Zwłaszcza jeśli chodzi o budowanie tożsamości dziecka.

  6. #25
    Senior Member Awatar karolina86
    Dołączył
    Jun 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-11-24 zobacz kalendarz
    Posty
    949

  7. #26
    Senior Member Awatar ZielonaMysz
    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    Gdańsk
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-10-14 zobacz kalendarz
    Posty
    1,105
    Cytat Zamieszczone przez karolina86 Zobacz posta
    U nas w przedszkolu jest taka propozycja: na jeden dzień dziecko "zmienia płeć". Przychodzi ubrane w strój ewidentnie wskazujący na płeć przeciwną. Wszyscy zwracają się do dziewczynek, tak jak do chłopców i na odwrót. I to jest dosyć niepokojące. Zwłaszcza jeśli chodzi o budowanie tożsamości dziecka.
    Tego akurat nie rozumiem. Czemu ma to służyć? Według mnie to tylko podkreślanie atrybutów przypisanych do płci, więc działanie odwrotne od zamierzonego...

  8. #27
    Senior Member Awatar karolina86
    Dołączył
    Jun 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-11-24 zobacz kalendarz
    Posty
    949
    Cytat Zamieszczone przez ZielonaMysz Zobacz posta
    Tego akurat nie rozumiem. Czemu ma to służyć? Według mnie to tylko podkreślanie atrybutów przypisanych do płci, więc działanie odwrotne od zamierzonego...
    No nie wiem, nie ja to wymyśliłam.
    Moja córeczka jeszcze nie chodzi do przedszkola, zacznie się zapoznawać od stycznia. Dlatego zaczęłam ten temat. Chciałam poznać Wasze opinie, bo do tej pory się z tym nie spotkałam.

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #28
    Senior Member Awatar ZielonaMysz
    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    Gdańsk
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-10-14 zobacz kalendarz
    Posty
    1,105
    Generalnie zamysł wydaje mi się dobry, aczkolwiek pomysł z przebierankami akurat nie przypadł mi do gustu. A te zajęcia już tam trwają? Może będziesz mogła przyjść i popatrzeć jak to wygląda? Dopytać o co chodzi w tych zabawach, po co one są? Albo ewentualnie uzgodnić, że coś Ci się nie podoba i nie chcesz akurat czegoś takiego...

  11. #29
    Senior Member Awatar karolina86
    Dołączył
    Jun 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-11-24 zobacz kalendarz
    Posty
    949
    Cytat Zamieszczone przez ZielonaMysz Zobacz posta
    Generalnie zamysł wydaje mi się dobry, aczkolwiek pomysł z przebierankami akurat nie przypadł mi do gustu. A te zajęcia już tam trwają? Może będziesz mogła przyjść i popatrzeć jak to wygląda? Dopytać o co chodzi w tych zabawach, po co one są? Albo ewentualnie uzgodnić, że coś Ci się nie podoba i nie chcesz akurat czegoś takiego...
    Pani dyrektor nic nie wprowadzała. To rodzice zaczęli na własną rękę coś działać. Rozmawiałam z panią z Rady Rodziców i....miałam wrażenie, że ona sama zbytnio nie wie o co chodzi. Mówiła, że w PS będzie na ten temat prelekcja, ale sama pani dyrektor nie jest zbytnio w temacie.

    Dlatego pytałam jeszcze na forum. A chodziło mi głownie o poznanie opinii rodziców.
    Ja, mimo wszystko, jestem na nie.

  12. #30
    Senior Member Awatar Annikki
    Dołączył
    Aug 2013
    Mieszka w
    Katowice
    O mnie
    Jestem szczęśliwą mamą :)
    Posty
    675
    Cytat Zamieszczone przez Aga Zobacz posta
    Jak chcecie ostrego podziału ról w swojej rodzinie, to go sobie miejcie, ale dlaczego tak denerwuje Was to, że są kobiety, które chcą mieć w mężczyźnie prawdziwego partnera, a nie kogoś, kogo trzeba obsługiwać? Jako feministka nie rozumiem tej Waszej jazdy na mój sposób myślenia.
    Czyli,żebym mogła mieć prawdziwego partnera to nie możemy mieć podziału ról? Czy to,że piekę ciastka to znaczy,że go obsługuję czy on obsługuje mnie kiedy naprawia gniazdka? A może obsługujemy się,bo on jest inżynierem,tak po męsku stereotypowo,a ja maluję i jestem psychologiem,tak po babsku? Czy to,że spełniamy się w rolach jakie dała nam natura wyklucza nas z partnerskiego życia? Bo wg mnie nie ma równości,bo ja nigdy nie będę tak dobrym inżynierem,a on tak rozumiał sztuki. Oczywiście gdybym to ja z natury była inżynierem to ja bym bawiła się elektroniką,a on malował nam obrazy. Ale chce mieć prawdziwego mężczyznę dlatego nie robię z niego kobiety,a to nie jest równoznaczne z tym,że mu usługuję.

    Partnerskie życie dla mnie to jest szacunek do drugiego człowieka,jego pracy,zauważanie jego tożsamości i docenianie umiejętności,które nas na wzajem uzupełniają.


    Dlaczego dla feministek męski mężczyzna to taki do obsługiwania i poniżania się przed nim? Dlaczego to nie jest ten,któremu są wdzięczne,że wykonuje coś z czym one sobie radzą gorzej,albo wcale? Dlaczego każą doceniać swoją kobiecość zabraniając ukazywać męskość?
    Dlaczego go obsługują kiedy wieszają pranie,a jest partnersko kiedy trzeba wnieść 40 kg po schodach?

    Naturalnym jest,że robimy to do czego nadajemy się najlepiej. Dlaczego więc podział ról ma oznaczać obsługę? Nie można być alfą i omegą we wszystkim,więc co jest złego w tym,że pewne rzeczy są raczej dla facetów,a dla kobiet z doskoku i odwrotnie? Coś co jest do wszystkiego jest do niczego. Natury nie da się oszukać,choćbyście bardzo chciały to jesteśmy,my ludzie,na to zbyt skomplikowani.

    Piszesz też o traktowaniu na tych samych prawach-otóż tak właśnie jest. Jak ktoś się nadaje do jakiegoś zawodu to nikt mu nie zabroni,ale musi go wykonywać na tym samym poziomie co reszta,nie ma taryfy ulgowej. I strasznie mnie denerwuje kiedy słyszę,że nie dostała pracy,bo jest kobietą,a nie pomyśli,że był ktoś o lepszych kompetencjach...Ale był facetem,więc trzeba krzyczeć o równouprawnieniu. Uważam,że teraz jest to już nadużywane. Mam wcisnąć gdzieś kobietę,tylko dlatego,że jest kobietą? Czy to nie jest dyskryminacja? Feministki kiedyś dużo dobrego zrobiły,ale teraz,w moim odczuciu tylko krzyczą o niemożliwym. O tyle dobrze,że są,bo "pilnują",by nie stracić tego,co dawno zostało przez ten ruch kiedyś wypracowane.

    W związku z tym wszystkim nie podoba mi się przebieranie chłopców w sukienki i mówienie do nich "one",ponieważ w ogóle nie podoba mi się udawanie bycia kimś kim się nie jest. Czymś innym jest zabawa lalką,samochodami,albo w gotowanie,a co innego udawanie przeciwnej płci. Czy to przez dorosłych czy przez dzieci.

Newsletter Mjakmama24.pl
Zapytaj naszych ekspertów
Karolina Solecka-Rzytka
Karolina Solecka-Rzytka psycholog, psychoterapeutka

Jem w stresie

Iwona Słowińska
Iwona Słowińska mgr inż. żywienia człowieka, psychodietetyk

pomoc

Rita Calderaro - Poczmańska
Rita Calderaro - Poczmańska Rehabilitant dziecięcy

Rozwój ruchowy u wcześniaka.

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.