Ankieta: Czy w twojej rodzinie obchodzi się Halloween?

Strona 5 z 7
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 61

Halloween w Polsce

  1. #41
    Senior Member
    Jolandyna

    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza
    Data
    28.09.2012
    Posty
    164
    Zastanawiając się nad tym powiem tak, osobiście nie obchodzę hallowen, bo zwyczajnie nie odczuwam takiej potrzeby. Uważam, że jest dużo innych fajnych świąt, ale mimo wszystko jednak w jakimś sensie w nim uczestniczę.W ubiegłym roku do mnie do mojej pracy przyszły dzieci i pytały czy mam coś na przebranie, pomogłam im się przebrać i nawet było malowanie buzi. Dzieciaczki wybierały się po cukierki do swoich sąsiadów.Pamiętam, że przy tych przebierankach było dużo śmiechu.Dla mnie koniec października, 1,2 listopad to czas zadumy, pamięci o zmarłych, ale do tego trzeba dojrzeć.W Hallowen bawią się przede wszystkim ludzie raczej młodzi, przeważnie są to dzieci, więc skoro mają mieć z tego powodu uśmiech na twarzy
    i powód do radości to niech się bawią oczywiście w granicach rozsądku, ja mojej córce nie zabronię oczywiście jak już wspomniałam w granicach rozsądkuTeraz jest jeszcze za mała chodzi do przedszkola i choć wiem,że w niektórych grupach starszych i różnie w różnych przedszkolach się do tego podchodzi, obchodzi się takie święta, dzieci się przebierają i nawet nie wiem czy nie mają tańców.My jeszcze nie mamy "hallowinu,"mamy jutro Pasowanie na Przedszkolaka i tak jest dobrze, pewnie w starszych grupach się będą przebierać więc co będą jedną z nielicznych albo jedyną matką co nie przebierze pewnie,że przebierze.(choć uważam,że można się bez tego święta obejść a już na pewno nie będę proponować żeby je urządzać jak niektóre mamusie Jeżeli ktoś chce się bawić i rodzice nie mają nic przeciw temu.Dzieci chodzą po domach jeden da cukierki, drugi pogoni, ja tam daje cukierki muszę "coś "kupić żeby mieć tak od wypadku. Tyle jest na świecie smutku,że jak takie dzieciaczki mają z tego radość to niech się bawią a i na zadumę przyjdzie czas nad grobem, oby tych bliskich jak najmniej i jak najdłużej żyli. A my starsi musimy się z tym pogodzić,że takie święta jak hallowen będą, najważniejsze aby godnie to wszystko ze sobą pogodzić.Przecież, w niektórych krajach, wiarach się cieszą,że zmarły idzie do nieba i przy pochówku klaszczą to może tak do tego podejść albo jakoś tak, mniej boleśnie.W niektórych domach jest też zwyczaj wypicia jednego głębszego czy dwóch jak się spotka rodzina przy stołach na wszystkich świętych ale to już temat na inny wątek.Ja w tym nie widzę nic złego pod warunkiem,że nie jesteśmy samochodem i zwłaszcza jak wspomniany zmarły też był pijący.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #42
    ja nie wiem, że my Polacy musimy wszystko zgapiać z Zachodu. Jakbyśmy nie mogli czegoś sami wymyślić.

  4. #43
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,250
    Cytat Zamieszczone przez Pasiasta Zobacz posta
    ja nie wiem, że my Polacy musimy wszystko zgapiać z Zachodu. Jakbyśmy nie mogli czegoś sami wymyślić.
    i tu masz racje, czasem sie zastanawiam, kiedy w Polsce beda obchodzic Swięto Dziekczynienia. Bo juz znal takie rodziny, co tego dnia musza miec indyka. Tylko ja mam troche wrazenie, ze w Polsce stawia sie na rekwizyty-te tandetne serduszka, dynie i inne takie, a nie bardzo ludzie sie zastanawiaja skad i po co dane obchody. Cudze chwalicie, swojego nie znacie... Coraz mniej z nasz obchodzi imieniny, coraz czesciej na urodzinach jest Happy Birthday, a mniej Sto lat (choc owszem, jeszcze nie jest tak zle), coraz wiecej wesel jak z amerykanskich filmow, a mniej naszej, slowianskiej tradycji. A kto to ma kultywowac? Francuzi? Amerykanie?
    Niby kazdy powod do obdarowania sie prezentami czy do wywolania usmiechu na buzi dziecka jest dobry, ale czy aby na pewno do tego musimy malpowac cos, czego nie rozumiemy?
    Mam taka kolezanke, ktora np. wprowadzila do swojego domu (odkad zostala mama) wszystkie znane jej tradycje wielkanocne i bożonarodzeniowe. I najpierw dzieci robia gniazda dla zajaca, a potem jeszcze szukaja prezentow pochowanych w ogrodku, na koniec tocza jaja i dostaja tekturowe jaja z czekoladkami, w Wigilie podobnie. I ona tez to uzasadnia, ze to takie fajne, ze nie wie, co lepsze. A ja mowie-najlepsze, to co nam najblizsze, co z wlasnego domu wynieslimy. My z mezem pochodzimy z roznych stron Polski, w naszych domach kultywowalo sie niektore obrzedy w inny sposob. Kiedy synek byl u jednej babci-bawil sie zgodnie z tamtejsza tradycja, a kiedy u drugiej-tak jak tam to bylo w zwyczaju. Teraz mieszkamy w UK, glownie przejelismy tradycje z mojego domu rodzinnego, poniewaz moj maz uznal, ze jego rodzina az tak tradycyjna nie jest. Ale np. nie wyborazam sobie teraz Wigilii bez grochu z kapusta i kilku innych potraw, ktorych u mnie sie nie jadlo. Natomiast jakies makagigi czy inne cuda wianki-o nie!
    Tak jak pisalam, obchodzimy Halloween, bo mieszkamy w UK, bo moje dziecko wie, o co w tym chodzi i uleglam, ale na tym koniec. Poza tym to nie do konca jest mi obce, poniewaz od zawsze mialam tego dnia w domu dynie ze swieczka i tata przychodzil mnie postraszyc-moja rodzina wywodzi sie ze stron, gdzie tak sie robilo i on to wyniosl z dziecinstwa. Czytam tutaj te posty na temat tego, ze dzieci chodza, ze ktos nie otwiera itp. Tak ludzie malpuja zwyczaje, a nie wiedza, ze dzieci pukaja tylko do domow, gdzie stoi wystawiona dynia. Wtedy maja pewnosc,ze ktos na nie czeka, ze nie zakloca czyjegos spokoju i nie beda ingerowac w cudze przekonania.
    Polska kraj rzekomo katolicki, a w UK katolicy, praktykujacy-nie obchodza tego swieta. Moi znajomi, gleboko religijni daja cukierki dzieciom wczesniej, tak zeby dzieci znajomych nie czuly sie urazone, ze ciocia ich nie wpuscila, ale tez tak,zeby ich dzieci nie widzialy,ze ktos do nich puka, ze ma wielka frajde (bo wiadomo,ze do ciotki sie idzie, czy dynia jest czy nie). Tego dnia nie tyle zamykaja swoje dzieci przed swiatem, ile organizuja im cos w zamian. Kiedys zapytalam corke kolezanki, czy tez by tak chciala chodzic. A ona tak fajnie (lat 6) mi odpowiedziala,ze w klasie ma dziewczynki w chustach na glowie, a ona nie nosi, ze nie kazdy musi robic dokladnie to samo. Dzis bylam u znajomej, ma syna i corke i ta corka tez w tym roku nie bedzie juz chodzila po domach. Wybrala dyskoteke dla dzieci. Moze mojego syna tez oswieci?

  5. #44
    Senior Member Awatar gonia7777
    Dołączył
    May 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,584
    Właśnie wyszłam na korytarz w mojej pracy i co widzę? Duszki i dynie z papieru ponaklejane na drzwiach do biura obok. NIby dorośli, niby nie ta tradycja... Ech, życie.....
    Wracajac do tematu, ja nie obchodze helloween, bo nie widzę takiej potrzeby. Ten dzień i następny od dziecka zawsze spędzałam inaczej: kościół, cmentarze, spotkania z rodziną, spacery po Powazkach, zeby zobaczyć aktorów, którzy zbierają do puszek. TO jest moja tradycja, a nie dynie i strachy. Proste, bez żadnej ideologii.
    Ostatnio edytowane przez gonia7777 ; 30-10-15 o 09:18

  6. #45
    Cytat Zamieszczone przez gonia7777 Zobacz posta
    Właśnie wyszłam na korytarz w mojej pracy i co widzę? Duszki i dynie z papieru ponaklejane na drzwiach do biura obok. NIby dorośli, niby nie ta tradycja... Ech, życie.....
    Wracajac do tematu, ja nie obchodze helloween, bo nie widzę takiej potrzeby. Ten dzień i następny od dziecka zawsze spędzałam inaczej: kościół, cmentarze, spotkania z rodziną, spacery po Powazkach, zeby zobaczyć aktorów, którzy zbierają do puszek. TO jest moja tradycja, a nie dynie i strachy. Proste, bez żadnej ideologii.
    Dobrze powiedziane. Ja też staram się postępować zgodnie z tradycją bo tak mnie wychowano. Ale z drugiej strony czy my zawsze musimy być tacy smutni i poważni.

  7. #46
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,250
    Cytat Zamieszczone przez ph05 Zobacz posta
    Dobrze powiedziane. Ja też staram się postępować zgodnie z tradycją bo tak mnie wychowano. Ale z drugiej strony czy my zawsze musimy być tacy smutni i poważni.
    ja bardzo lubie Wszystkich Swiętych i jakos nie kojarzy mi sie smutno. U nas to zawsze byla okazja do spotkania sie na grobem dziadka, potem wszyscy zgromadzeni jechali do babci, bylo wesolo, cieplo. Dziadka nie znalam, ale wlasnie nad tym grobem wszyscy o nim opowiadali, wspominali, dzieki temu np. widzac jak moje dziecko popija rosol woda, wiem, ze ma to we krwi po swoim pradziadku. I jakos nie przypominam sobie Wszystkich Swietych, ktore byly smutne, z jakimis łzami nad grobem. Poniewaz w mojej rodzinie kultywuje sie wigilie w waskim gronie, najblizszej rodziny tylko, a potem w Swieta dopiero sie jezdzi w odwiedziny, to wlasnie ten 1 listopada jest dla nas takim dniem spotkania ze wszystkimi. Pozniej wyprawa na drugi cmentarz (rodzina ze strony taty)i powtorka-wyprawa do drugiej babci, gdy zmarla, to zawsze do jakies ciotki, albo do nas, ale a duzym gronie zawsze. A wieczorem spacer z tata do kapliczki, by i tam zapalic znicze. w UK jezdzimy zawsze, szukamy jakiegos opuszczonego (90%) grobu z polskim nazwiskiem i tam zapalamy znicze, a czasem po prostu swiece zapachowe, bo znicze ciezko u nas dostac. I zawsze wtedy mysle o moich bliskich, ale wlasnie tych, zyjacych i jest mi dopiero teraz smutno, ze oni tam siedza, pija kawe, rozmawiaja, a ja tu sama. W rodzinie mojego meza podobnie bylo -na cmentarzu wprawdzie nikt nie fikal koziolkow, ale nigdy nie bylo smutno, a potem nasiadowka u babci.

  8. #47
    Member
    Monika Kowalczyk

    Dołączył
    Aug 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-07-11 zobacz kalendarz
    Posty
    44
    U nas się obchodzi, ale bez jakichś przegięć Dzieciaki dostają cukierki My samy nie spotykamy się ze znajomymi, bo większość rozjeżdża się po Polsce, aby być na grobach bliskich.
    Sklep z bielizną http://e-sensi.pl

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #48
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,250
    a my wlasnie wrocilismy ze zbierania cukierkow. W tym roku szok, na mniej wiecej 1/3 domow tabliczki,zeby ich nie niepokoic z powodu halloween. Kolezanka sie smiala, ze tutaj to przestaje byc popularne, wiec teraz w Polsce handlowcy rozdmuchuja koniunkture.
    Ale nawet moja Nadia zadowlona, na biezaco wyjadala, co uzbierala. A teraz zmiast kolacji wcina babeczki dyniowe, ktore rano upieklismy.

  11. #49
    Senior Member Awatar hipologia
    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-06-01 zobacz kalendarz
    Posty
    1,749
    jestem absolutnie na nie. tak jak już niektóre z was pisały wcześniej, mamy swoje piękne tradycje. 1 listopada smutny? zdecydowanie nie. tak jak napisała MamaWika to okazja do spotkania się na obiedzie u babci i powspominania. Ale nie takiego żałobnego. Bardziej w formie zabawnych anegdot zaczynających się zwykle od "A pamiętacie jak on/ona...". Dla mnie obchodzenie "halołinów" jest tak samo niezgodne z moimi przekonaniami, jakbym miała tej samej nocy organizować wesele. Według mnie nie jest to ani czas, ani miejsce na huczne imprezy w klubach, nie jest stosownym zachlać się tak, że wraca się na czworaka do domu (a tak traktują to ludzie, powiedzmy, 18+). Drażni mnie też fakt wprowadzania tego "wydarzenia" do szkół i przedszkoli. I nie tylko mnie. Rozmawiałam ostatnio z ciocią, której córka chodzi do 4 klasy podstawówki. Na plastykę obowiązkowo dynia, nożyk do wycinania (pomijam fakt przynoszenia go przez dzieci-gdzie cały dzień wymachiwały tymi nożykami na przerwach), który kosztuje 30 zł, a przyda się tylko na raz. A co, jeśli ktoś nie przyniesie, bo po prostu ma swoje przekonania? Dostaje ocenę niedostateczną. Z tego "halołinu" zrobiła się jakaś straszna groteska. Próbujemy naśladować coś, o czym zupełnie nie mamy pojęcia!

    PS. : Walentynek też nie obchodzę. Romantyczne kolacje jemy przynajmniej raz w tygodniu. Kwiaty też dostaje bez okazji. A komedie romantyczne oglądam sama, bo mój Luby ich nie lubi. I nawet gdybyśmy obchodzili walentynki, nie zacząłby ich uwielbiać przez ten jeden dzień.

    PS2. : A na groby bliskich chodzę nie tylko od święta, ale co najmniej raz w miesiącu.
    Ostatnio edytowane przez hipologia ; 01-11-15 o 19:33

  12. #50
    Bez przesady, przecież można wprowadzać nowe tradycje i zabawy zapożyczone z innych kultur, jeśli dzieciakom sprawiają one frajdę, jednocześnie pamiętając o przodkach i naszych rodzimych tradycjach

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.