Strona 2 z 2
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 20

Opieka porodowa

  1. #11
    Senior Member Awatar bąbelek
    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    warszawa
    O mnie
    Jestem mamą Patryka urodzonego 1.11.11
    Posty
    4,491
    Wpisów
    9
    Cytat Zamieszczone przez agnieszka_83 Zobacz posta
    A ja tak dwa słowa na fali artykułu z sierpniowego numeru "M jak Mama" - Znieczulenie to dobrodziejstwo. Pani doktor zachwala walory znieczulenia, powiada o znaczeniu spotkania z anestezjologiem i komforcie kobiety. Zawsze trudno było mi się przekonać do znieczulenia, ale ostatnio jego perspektywa mnie przeraża. Jakiś czas temu miałam okazję porozmawiać z młodą dziewczyną, która 5 lat temu w jednym z wielkopolskich szpitali rodziła synka. W czasie akcji porodowej coś jednak szło nie tak i lekarze ostatecznie postanowili, że zrobią cesarkę. Dziewczyna rodziła w nocy. Położne nie chcąc budzić anestezjologa same znieczuliły pacjentkę... Pech chciał, ze po paru minutach anestezjolog wszedł na salę i poprosił o przygotowanie pacjentki do znieczulenia. Dopiero wtedy dziewczyna usłyszała, że znieczulenie zostało jej podane z rąk położnych. Anestezjolog to olał... Całe szczęście, że obyło się bez większych konsekwencji dla zdrowia dziewczyny. Sama też odpuściła dochodzenie swoich praw, bo wiedziała że przy podejściu miejscowego odynatora jest na straconej pozycji, a w perspektywie miała przecież ewentualne kolejne ciąże i konieczność powrotu. Przeraża mnie takie podejście do kobiety, która ma się czuć w takiej chwili szczególnie bezpieczna i otoczona troską. To narażanie jej na stres i powikłania. Gdzie komfort? Gdzie bezpieczeństwo? Sen doktorka ważniejszy niż rodząca? Nie wyobrażam sobie, że mogę usłyszeć na porodówce, że muszę mieć podane znieczulenie... Pozostaje mi wierzyć, że pod opiekę tych położnych nie trafię...
    to jest w ogóle kosmos, może niedługo położne będą wykonywały cesarskie cięcia położne bawiące się w anastezjologa , paranoja

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #12
    Senior Member Awatar bąbelek
    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    warszawa
    O mnie
    Jestem mamą Patryka urodzonego 1.11.11
    Posty
    4,491
    Wpisów
    9
    Cytat Zamieszczone przez alex123 Zobacz posta
    Mam nadzeje, ze Polska dorowna kiedys innym krajom Europy Zachodniej. We Francji w czasie porodu informuja Cie o wszystkim, co podaja w kroplowce, na co i dlaczego, pytaja o zgode na kazde badanie, podaja gaz , zeby nie bolalo. Mozesz zadac tysiac pytan na ktore kazdy odpowie z usmiechem. Porody rodzinne codziennosc, znieczulenie zoo to sama, bo mozna zredukowac cierpienia kobiety. Moze program rodzic po ludzku dotrze wkoncu i do nas ,by w narodzinach naszych skarbow towarzyszyly nas same zyczliwe osoby.
    mam nadzieję,że tak będzie, bo póki co w niektórych szpitalach rodzące są traktowane jak intruzy zakłócające spokój personelu, a nie pacjentki

  4. #13
    Senior Member Awatar alex123
    Dołączył
    Apr 2013
    Mieszka w
    Francja, Polska
    Posty
    1,123
    Cytat Zamieszczone przez bąbelek Zobacz posta
    mam nadzieję,że tak będzie, bo póki co w niektórych szpitalach rodzące są traktowane jak intruzy zakłócające spokój personelu, a nie pacjentki
    Przewaznie sposob potraktowania przez zacofane polozne, a nie bol decyduja o strachu przed kolejnym porodem

  5. #14
    Senior Member Awatar bąbelek
    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    warszawa
    O mnie
    Jestem mamą Patryka urodzonego 1.11.11
    Posty
    4,491
    Wpisów
    9
    Cytat Zamieszczone przez alex123 Zobacz posta
    Przewaznie sposob potraktowania przez zacofane polozne, a nie bol decyduja o strachu przed kolejnym porodem
    u mnie jednak jakbym miała wybierać te położne czy ból, to zdecydowanie bardziej paraliżuje mnie ból, kosmiczny, wielki, nie do opisania ...

  6. #15
    Member
    m.m.

    Dołączył
    May 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-03 zobacz kalendarz
    Posty
    60
    Cytat Zamieszczone przez alex123 Zobacz posta
    Przewaznie sposob potraktowania przez zacofane polozne, a nie bol decyduja o strachu przed kolejnym porodem
    Zgadzam się z tym. Mój poród także bardzo odbiegał od tego, jak to powinno wyglądać. Nikt mnie o niczym nie informował, lekarz był bardzo szorstki podczas badania, położna przykuła mnie do łóżka pod ktg...dostałam jakąś kroplówkę, nikt nie powiedział co to i po co i dlaczego...nawet męża chcieli wygonić, bo "po pani żadnych skurczów nie widać, urodzi pani rano", akcja zaczęła się ok. 21, a urodziłam tuż przed północą. W książeczkę dziecka też nie wpisali wszystkich informacji z porodu, w mojej karcie wypisu także pominęli kilka informacji... tak się rodzi w Lublinie...

  7. #16
    Senior Member Awatar bąbelek
    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    warszawa
    O mnie
    Jestem mamą Patryka urodzonego 1.11.11
    Posty
    4,491
    Wpisów
    9
    Cytat Zamieszczone przez m.m. Zobacz posta
    Zgadzam się z tym. Mój poród także bardzo odbiegał od tego, jak to powinno wyglądać. Nikt mnie o niczym nie informował, lekarz był bardzo szorstki podczas badania, położna przykuła mnie do łóżka pod ktg...dostałam jakąś kroplówkę, nikt nie powiedział co to i po co i dlaczego...nawet męża chcieli wygonić, bo "po pani żadnych skurczów nie widać, urodzi pani rano", akcja zaczęła się ok. 21, a urodziłam tuż przed północą. W książeczkę dziecka też nie wpisali wszystkich informacji z porodu, w mojej karcie wypisu także pominęli kilka informacji... tak się rodzi w Lublinie...
    to szybko urodziłaś, a z tymi pominiętymi informacjami to trzeba wszystko sprawdzać i dochodzić swoich praw, bo właśnie tak się traktuje pacjenta, tylko w tv wszytko ładnie wygląda, dużo jeszcze brakuje naszej służbie zdrowia niestety

  8. #17
    Member Awatar Magda Własiuk
    Dołączył
    Jun 2013
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2013-08-31 zobacz kalendarz
    Posty
    49
    Wpisów
    1
    To ja się trochę wyłamię – poród wspominam nadzwyczaj przyjemnie. To znaczy ból był, ale do wytrzymania, położne i personel nie głaskały mnie po głowie , były szorstkie i nieprzyjemne (początkowo) ale mnie to tylko mobilizuje. Przed porodem czytałam dużo o tym jak to wygląda w różnych szpitalach, o personelu, o podejściu, o zaniedbaniach – przygotowana byłam na najgorsze i na walkę o swoje prawa. Cały czas był przy mnie partner, który w razie potrzeby też potrafi wszystkich poustawiać. A jak byłaby potrzeba to i adwokat byłby ściągnięty … czyli pełna gotowość do walki o swoje. O samym porodzie, bólu, pękniętym kroczu, możliwych komplikacjach też się naczytałam, efekt – bałam się jak diabli i … znowu byłam przygotowana na najgorsze. Treningi, badania, medytacja, wizualizacja, ćwiczenia oddechowe, techniki relaksacyjne itp. Idąc na porodówkę miałam dwa wymagania; jedno do personelu, żeby był maksymalnie profesjonalny - miły niekoniecznie, taki Dr. House by mi najbardziej odpowiadał; drugie do siebie, miałam jak najlepiej wykonać zadanie, czyli urodzić drogami natury i siłami natury, bez leków i znieczuleń – taką wersję przyjęłam i jej się miałam trzymać
    Położna, która mnie przyjmowała na salę była bardzo szorstka i niemiła. Burczała, że jest brak postępu akcji porodowej i do rana (od 20:00) z manifestującą pierowródką nie będzie siedziała. Zawzięłam się i stwierdziłam, że ja jej jeszcze pokażę. W rezultacie na Sali porodowej spędziłam 2,5 godziny, a samo wyjście dziecka na świat trwało 10 minut. Położna wykonała mi masaż szyjki macicy i wbrew wyczytanym wcześniej opiniom, był to nawet miły przerywnik w bolesnych skurczach. Generalnie chyba dostałam to co chciałam – położna nie była milutka, ale znała się dobrze na tym co robi. Gdy zobaczyła, że zamiast się dąsać i krzyczeć zaczęłam współpracować, to zrobiło się naprawdę sympatycznie. Dzięki niej akcja porodowa poszła szybko i sprawnie; miałam dobrze ochronione krocze, obyło się bez nacinania i szycia a dziecko przyszło na świat bez żadnego zadrapania.
    Tak sobie myślę, że dużo zależy od Naszego nastawienia i przygotowania.

    http://madzikwciazy.blogspot.com/201...czekiwany.html

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #18
    U mnie było jeszcze inaczej. Miałam nagłą cesarkę pod narkozą, nikt mnie o nic nie pytał, męża też. Potem się okazało, że szpital bez naszej wiedzy zaszczepił córkę natychmiast po urodzeniu mimo, że ważyła tylko kilogram. Na tak inwazyjne zachowanie potrzebna jest zgoda rodziców, to się mogło skończyć dla dziecka fatalnie. Inna rzecz, nasza córka do dziś ma duże problemy z odpornością. Może właśnie wtedy została zniszczona?

  11. #19
    Senior Member Awatar gonia7777
    Dołączył
    May 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,820
    Kurcze, ja nie narzekam. Miałam bardzo duże problemy z uszkodzeniami poporodowymi (u siebie, nie u dziecka) i miałam fantastyczną opiekę. Spędziłam w szpitalu ponad 2 tygodnie, dostałam pokój z lazienką (18 lat temu to był wyjątek w polskich szpitalach, taki pokój chyba czekał na jakis VIP-ów ) i skakali koło mnie cały czas. Strasznie Wam współczucie, ze macie takie okropne doświadczenia.

  12. #20
    Administrator Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,787
    Cytat Zamieszczone przez ŻanetkaQ Zobacz posta
    U mnie było jeszcze inaczej. Miałam nagłą cesarkę pod narkozą, nikt mnie o nic nie pytał, męża też. Potem się okazało, że szpital bez naszej wiedzy zaszczepił córkę natychmiast po urodzeniu mimo, że ważyła tylko kilogram. Na tak inwazyjne zachowanie potrzebna jest zgoda rodziców, to się mogło skończyć dla dziecka fatalnie. Inna rzecz, nasza córka do dziś ma duże problemy z odpornością. Może właśnie wtedy została zniszczona?
    Sądzę, że lekarze podjęli wtedy właściwą decyzję - w sumie co rodzic, laik, może wiedzieć na temat tego, co jest lepsze dla zdrowia dziecka? Być może w grę wchodziło np. zakażenie bakteriami szpitalnymi, stąd szczepienie? A wcześniaki zwykle mają problemy z odpornością, nie jest to nic dziwnego.

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.