Strona 1759 z 1812
Pokaż wyniki od 17,581 do 17,590 z 18115

Lek Clostilbegyt

  1. #17581
    Esperanza, to mamy tak samo,
    a ktory cykl wlasnie przechodzisz? Ja musze odpoczac bo mam wrazenie ze to Clo wprowadza mnie w takie napiecie.. Nie wiem, ale oby przeszlo, bo ja sama nie wytrzymam, a gdzie moj maz :-)

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #17582
    Ja mam teraz 5 cykl z clo, miały być 3 ale ładnie reagowały mi jajniki więc lekarz kazał brać dalej. Ja już myślałam o jakimś psychologu, chciałabym odpuścić i się wyluzowac ale nie umiem, za bardzo chce dzidziusia

  4. #17583
    Member
    mamaLeona

    Dołączył
    May 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-02-04 zobacz kalendarz
    Posty
    75
    Esperanza coz jest hmmm... specyficzny?
    Nie jest to typ lekarza co sie cacka i pociesza pacjenta, ale jest przy tym konkretny, szybko dzialaa, nie czeka az samo cos sie wydarzy.
    On czasami na wizycie cos nie dopowiada bo dla niego jest to oczywistosc, ale ja sie juz nauczylam, ze sie dopytuje i zawsze mi wytlumaczy.
    Czasami sama mam mieszane uczucia bo on moim zdaniem strasznie duzo kasuje, a w ciazy pod koniec zdarzało sie, ze bylam u niego co tydzien bo okazalo sie ze mam starzejace sie lozysko. Tak sie zastanawiam, czy inny lekarz nie bylby mi w stanie tak samo pomoc.
    A jednak za pierwszym razem trfil z leczeniem i sie udalo, no i nie bede ukrywac gdyby nie to ze jest ordynatorem to nikt by mnie nie wzial w dniu terminu do szpitala na wywolanie porodu (abosolutne minimum to tydzien po terminie), a on chcial zebym urodzila naturalnie, a bal sie ze tydzien po terminie bedzie wiecej komplikacji.
    Ostatecznie i tak skonczylo sie cesarka totalnie robiona na szybko ale to z niczyjej winy po prostu przy pelnym rozwarciu mlody sie zle wstawial w kanal rodny i podczas skurczy partych zanikalo mu tetno. Co mnie cieszy to tez nikt dlugo sie nie zastanawial co robic itd. tylko szybka decyzja byla.
    Nie wiem, ja duzo zlego slyszalam o szpitalu i to od wiarygodnych osob, ale sama nic zlego powiedziec nie moge i o personelu i o opiece. Nie wiem na ile wplyw na to mialo to ze ordynatormi prowadzil ciaze.
    Po porodzie na pierwszej wizycie kontrolnej pamietam, ze sie mnie pytal o pobyt w szpitalu i mowil, zeby mu mowic szczerze co jest do poprawy.

  5. #17584
    MamaLeona ja do pielęgniarek z oddziału nie mam nic do zarzucenia ale za to lekarzom bardo dużo...
    Miałam torbiel i straszny ból brzucha, po leczeniu przez mojego gina nic nie przechodziło więc stwierdził że wypisze mi skierowanie do szpitala z podejrzeniem skrętu jajnika... Pojechałam do szpitala i już na wstępie od jednego lekarza bez badania usłyszałam że wytnie mi jajnik i czy jestem tego świadoma... I to z taką tonacja jakby mi chciał powiedzieć spie*dalaj.... Poczym po mojej małej interwencji słownej zbadał mnie i przeprowadził wywiad... Wtedy brałam jeszcze antykoncepcja, czego on nie odnotował w karcie... Dostałam leki w kroplowie i niby było lepiej... Dostawałam też hormony, których nie powinnam brać przy antykoncepcji... Drugi dzień zawołali mnie na usg...robil mi inny lekarz, którego wcześniej nie widziałam...myslalam że mi dziurę w brzuchu zrobi od wewnątrz...nie słuchał mnie mnie boli...no i oczywiście jak wstałam z kozetek to z bólu zemdlalam... Na 3 dzień był rano obchód..przyszedł oczywiście ORDYNATOR...i mówi co jak dostaje itp. a jak się zapytałam czy antykoncepcje mam brać normalnie to mnie zaczął wyzywać że chyba cały oddział słyszał że jestem nie poważna, że o takich rzeczach nie powiedziałam i czy sobie zdaje sprawę że mogli mi bardziej zaszkodzić niż pomóc...no to oczywiście ja mając wybuchowy charakter powiedziałam mu co myślę i że mówiłam przy przyjęciu że biorę anty a niemiły pan doktor tego nie zapisał to już nie moja wina i że nie życzę sobie takiego traktowania...jeszcze w ten sam dzień wyszłam do domu, bo nie mogłam patrzeć na tych lekarzy tam..
    Tak więc oddział ginekologii w Lesznie mnie już nie zobaczy... Strasznie jestem do nich negatywnie nastawiona...

  6. #17585
    Member
    mamaLeona

    Dołączył
    May 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-02-04 zobacz kalendarz
    Posty
    75
    Esperanza nie jest to pierwsza przykra historia jaka slysze, bo moglabym tu opisac co najmniej kilka. Niestety przykre to. Nie wiem czy mialam tyle szczescia ze mam calkiem mile wspomnienia czy jak.
    Oczywiscie zdarzyla sie jakas naburmuszona pielegniarka co mic os tam odburknela, ale akos mialam wazniejsze sprawy na glowie niz jej humory.
    WKurza mnie tez troche ta anonimowosc, bo w sumie jak nie znasz lekarza ktory Cie bada to on Ci sie nawet nie przedstawi. Ja nawet do teraz nie wiem jak sie nazywal lekarz ktory zdecydowal o cesarce i ja wykonywal. Pierwszy raz go na oczy widzialam. Niektorych kojarzylam, a niektrych slyszalam jak pielegniarki mowia miedzy soba kto ma akurat dyzur.
    Drugi problem to lekarze starej daty, ktorzy sie juz nie rozijaja i sa zamkniecie w swoich schematach i grzeja stolki. Taka Szymańska miala sprawe w sadzie w zwiazku z tragicznie zakonczonym porodem a dalej normalnie dyzuruje w szpitalu.

  7. #17586
    MamaLeona tak jak piszesz to są lekarze starej daty...którzy do pracy przychodzą za karę A co do przedstawiania się to ja nie znam ani jednego nazwiska po za ordynatorem...z wypisu dowiedziałam się kto był lekarzem prowadzącym bo nawet do mnie nie przyszedł....Przykre to co się dzieje w polskich szpitalach... mam porównanie do szpitala w Anglii, bo moja mama miała wyrostek tam wycinany...tam pacjent to jest królem na oddziale a lekarze i pielęgniarki służącymi w dosłownym znaczeniu tego słowa..Lekarz co kilka godzin przychodzi pytać jak się pacjent czuje i czy coś potrzebuje, a jedzenie podawane na życzenie pacjenta w takiej formie jak w dobrej restauracji i to 2-3 godziny po zabiegu już....gdzie w Polsce przez 3 dni dostaje się kleik .

  8. #17587
    Dziewczyny juz nie wiem co robic caly czerwiec mialam plamienia, raz krwawieni i tak jest do tej pory. Zawsze bralam luteine a musialam ja w maju do badan odstawic i tak mi sie rozregulowalo teraz. A wizyte mam dopiero 27 lipca:/ narazie o clo moge zapomniec :/

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #17588
    Prim nie możesz przyspieszyć wizyty???

  11. #17589
    Dziewczyny jestem u gina i jest 2,5 godz. opóźnienia... Masakra

  12. #17590
    Esperanza chyba w czwartek ide ale do innego. Dobre i to. Trzymam kciuki za pecherzyki

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

clostilbegyt

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.