Dziewczyny, jestem tu nową i jeszcze nie potrafię sie odnaleźć. Mam problem.. Mianowicie okresu powinnam dostać 3.05 i przed nim już kilka dni zaczynał mnie pobolewac brzuch. Cykle mam regularne a bynajmniej miałam 26-dniowe. Nadmienię, ze sypiam z narzeczonym regularnie i nie zabezpieczamy się. Chętnie na świat chcielibyśmy przyjąć dzidzie. Okresu jak nie ma to nie ma, a ból z dnia na dzień był coraz gorszy. W poniedziałek poszłam do ginekolog ktora powiedziała, ze macice jest rozpulchniona i ciąży nie widać za to mała torbiel (których nigdy nie mialam). Przepisała mi luteine. Brzuch nie dawał mi spokoju więc zdecydowaliśmy sie na test który wyszedł ..pozytywnie (druga kreska mniej wyraźną ale zauważalna na pierwszy rzut oka). Czy jest możliwość, ze ciaza byla wczesna i nie widoczna? Zapisałam sie na betę po prostu z czystej ciekawości. Już sama nie wiem. Dodam, ze bóle mam juz tyle czasu identyczne jak na okres a nawet mocniejsze, jakby ktoś rozpieral mi macice. Żadnych plamien ani krwawienia, jedyne co między czasie biały mlekowaty śluz.