Strona 62 z 83
Pokaż wyniki od 611 do 620 z 827

Nowy rok , Nowe nadzieje na te śliczne II kreseczki :)

  1. #611
    Ojj widze Blanka, że mamy bardzo podobne poglądy. Ja też nie zdecyduje się na in vitro, postanowiliśmy z mężem, że jeśli nam się nie uda to pomyślimy o adopcji. Tyle się naczytałam o zapłodnieniach, że ja też uwierzyłam, że musi być ogromny cud żeby udało się zajść w ciąże... ja też nie lubie tego czasu po owulacji bo te dwa tyg miałam zawsze wyjęte z życia na ciągłym gadaniu z meżem "że może jestem w ciąży", na unikaniu choćby kropli alkoholu bo jakby czasem, na przeczesywaniu forów o symptomach wczesnej ciąży a potem przychodził okres, łzy i żal patrząc na smutnego faceta, który też myślał, że za 9 m-cy zostanie tatusiem.. ale z drugiej strony ciesze się, bo zdążyłam choć troche poznać swój organizm i wiem, że ciąża byłaby dla mnie wielkim szczęściem a nie jakimś zaskoczeniem. Tylko wkurzają te pytania w pracy "czy mam już coś w brzuszku...." w ogole jakie "coś"...jak ktoś może tak mówić o dziecku

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #612
    Mała Mi u mnie raczej same panny i kawalerowie którzy stawiają na rozwój zawodowy i podróże w najdalsze części świata. O ślubie juz sie dziwili a o dzieciach nikt nawet nie wspomina bo nikt by nie chciał i traktuje jakoś przeszkodę nie do ogarnięcia i cos co sie omija na kilometry. A rodzina ? Raz kuzyn cos dogadał na weselu jakimś Żebym męża wysłała do niego on mu pokaże jak sie dzieciaka robi aja do niego ze czekamy jak sie dorobi majątku bo chcemy go brać na chrzestnego i taka chodzi do teraz hehe. Najpierw cisza potem wszyscy zaczęli sie śmiać i juz nigdy nikt nie zapytał o dziecko. Tak tez uważam ze poczęcie to mały cid ale cuda sie zdarzają my nim jesteśmy

  4. #613
    Blanka, owulacja potwierdzona to wspaniała wiadomość życze Ci z całego serca żeby @ nie przyszla
    Dziewczyny, jak widać - co region to obyczaj - w moim kręgu znajomych czy rodzinki ja jestem jedną z ostatnich które w ostatnim czasie wyszły za mąż, i dzieciach nie wspominając, 90% znajomych juz pozakladalo rodziny. Ja swoje tez sie nasluchalam od znajomych i rodziny ze strony meza, ze za czym my jeszcze czekamy? Bo faktycznie splodzenie dziecka to jest na zasadzie "mówisz i masz" Nawet ostanio sie zaskoczyłam jak dowiedziałam się że moja dalsza znajoma- nieco mlodsza ode mnie, 25-26 lat urodziła właśnie 4 dziecko! Z tym ze ona nie pracuje, co chwile zmienia mieszkanie bo nie płaci czynszu i prawdopodobnie ojcem najmłodszego jest inny facet... I tacy ludzie zachodzą bez problemu i nie przejmują się co będzie dalej itp, a my z mezem ciagle rozmyslamy czy będziemy w stanie wszystko zapewnić dziecku, czy damy rade, mimo ze oboje nie najgorzej zarabiamy, mamy stabilne mieszkanie itp. Jak widać ludzie mają naprawdę różne priorytety.

  5. #614
    Co do objawow zagnieżdżenia - ja nic u siebie nie zaobserwowałam - jedynym takim wczesnym objawem było to ze mnie z rana lekko zemdlilo,ale to bylo dzien po Dniu Kobiet gdzie wypilam pol butelki wina - stwierdziłam ze to widocznie po winie mimo że akurat po tym alkoholu nigdy nic mi nie bylo - to był czwartek a w sobotę ukazał się test pozytywny ( w środę, w dzien kobiet specjalnie jeszcze robiłam test, głównie dla sprawdzenia właśnie czy może się napić %, wynik był wtedy negatywny)
    MałaMi - jestem juz na zwolnieniu lekarskim, mimo że narazie mam tylko na 2 tygodnie, to już maz mi zapowiedział ze mam sobie wybic z głowy ze do porodu wrócę do pracy - zestresowal się tym krwiakiem i ciągle tylko dzwoni czy leżę. Jeszcze aby musze i tak wpaść do pracy sprzątnać biurko, laptopa itp bo juz mają kogoś na zastępstwo za mnie.
    A co do mojego samopoczucia to sklamalabym twierdząc że jest super - wczoraj znów ogarnely mnie jakieś czarne mysli czy wszystko będzie dobrze i wogole. Niestety ale nie mam tak że chodzę uradowana 24h z powodu ciąży. Oczywiście ciesze się niezmiernie ze się udalo ale jednak ten paskudny strach przed niepowodzeniem skutecznie hamuje moja radość. Za duzo naczytalam sie w necie zlego, teraz juz nie czytam bo sie tylko nakrecam pozniej. Czekam aż minie 1 trymestr czyli największe potencjalne zagrożenie.
    W dodatku odebrałam dziś test na obecność anty ciał HCV - czyli test na zoltaczkę typu C, ponoc standardowe badanie w czasie ciąży. Wynik wyszedl powtarzalnie reaktywny czyli albo mogę być zarażona albo byłam i mam w sobie przeciwciala. W pierwszej chwili oczywiście w ryk - po pierwszej histerii zaczęłam szukac w necie i okazuje się ze taki wynik może okazać się nawet w 40% błędny przy standardowych badaniach, ponoć w czasie ciąży często zdarza się że pierwszy czy nawet drugi wynik wychodzi pozytywny jednak dokładniejsze badanie wyklucza ta chorobę - po prostu w czasie ciąży często organizm wariuje i wychodzą nieprawidłowe wyniki. Za tydzień w srode wiżyta u gina - pewnie skieruje mnie gdzieś dalej. Cholera, nie dopuszczam do siebie myśli ze mogę być chora na jakas zoltaczkę.

  6. #615
    Ja mieszkam wśród specyficznego społeczeństwa , tutaj są raczej prości ludzie, dla nich ślub to odrazu ciąża.. nie potrafię się tutaj odnaleźć, na szczęście niedługo przeprowadzam się... Skiperowa musisz myśleć pozytywnie, nie stresuj się a wszystko będzie dobrze :-) ciąża to jest taka rewolucja dla organizmu, że różne cuda pokazują badania. Kiedyś było mniej tych badań i dzieci rodziły się zdrowe, także nie martw się na zapas tylko dbaj o siebie i odpoczywaj :-)

  7. #616
    CZesć dziewczyny Skiperowa nie martw się, bo to się zdarza nagminnie u kobiet w ciąży dla spokoju zrobiła bym RNA a nie przeciwciała. Pracowałam przez 1 rok jako pielęgniarka i miałam robione te badania i na studiach i w pracy i uwierz mi HCV nie jest się tak łatwo zarazić. Bardziej HBV , ale do rzeczy pomyśl, czy w ostatnich 6 m byłaś gdzieś u dentysty, albo u kosmetyczki i wykonywane były zabiegi inwazyjne ? czy mogłaś mieć gdzieś kontakt z krwią, o partnerze nie wspominam bo macie siebie... Czy odczuwasz jakieś objawy z tą chorobą związane? po zatym w ciąży szaleje układ immunologiczny i tak naprawdę RNA stwierdzi w 100 % obecność tyle ze to chyba badanie jest droższe. Nie martw się, bo naprawdę nie jest to częste schorzenie... a po zatym nie wolno Ci się stresować. Wszystko będzie w najlepszym porządeczku.
    Mała Mi jak u Ciebie co słychać? Jak samopoczucie ? Jajniki coś ruszyły? Owulacja idzie już ? czy już jesteś może po, bo coś o piątku mówiłaś chyba Mała Mi pojęcie prości ludzie jest dość względne, dla mnie prości ludzie to tacy którzy są egoistami i myślą tylko o sobie, wydaje im się że wiecznie będą młodzi, że nie trzeba im nikogo i że sami w życiu sobie poradzą ze wszystkim... to są dla mnie prości ludzie. Trzeba śmiało obracać słowa ich w żart albo jakąś cięta ripostę.
    Ja od wczoraj czuje bóle brzucha jak na miesiączkę już, dziś trochę też, ale też są.... od czasu do czasu, pobolewa mnie podbrzusze i krzyże, czuje się jakby @ miała przyjść jutro albo dziś a tu jeszcze trzeba czekać do następnej niedzieli. Temperatura nadal wysoka, nawet dzisiaj wyższa 37,1, przez to ciągle mi zimno, ale jutro lecę do maroka to się ogrzeje pozatym wrażliwość sutków dalej wystepuję, nie wiem czy nie zrobię badania moczu bo ten ból pleców mnie trochę zastanawia....

  8. #617
    Blanka nawet się nie spodziewałam, że spotkam takich ludzi... górale są bardzo zamknięci w swoim społeczeństwie i przekonani o wspaniałości wszystkiego co ich dotyczy. U mnie temperatura lekko w góre poszła, powolutku ale jajniki znowu mi o sobie przypominają i dzisiaj piersi mi sie uwrażliwiły. Robiłam też ten test owulacyjny-mały mikroskopik i cbyba widze tanm te płodne paprotki w śluzie, także to chyba to no ale zobaczymy czy temp znacznie skoczy w najbliższych dniach. Plecy bolą Cie w dolnej części? Może to objaw poowulacyjny? Ja też mam czasem takie bole ale bliżej okresu. Mnie zastanawia od kilku dni dziwne uczucie, mam wrażenie takiego drżenia w dole brzucha.. nie wiem co to može być. Ja też uważam Skiperowa, że nie masz się co martwić bo tak jak pisze (doświadczona i obeznana w tym temacie )Blanka, kobieta w ciąży ma rewolucje w organiźmie

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #618
    Mała Mi dokladnie tak... mnie po owulacji boli brzuch tylko 1 dzień i może jeszcze czasem w nocy i nigdy mnie nie bolą plecy. natomiast przed okresem dokładnie bola mnie plecy i brzuch i tak sie czuje jakbym go miała dostać za kilka godzin ;/ boje sie że mi sie cos przypląta jeszcze do całej gamy innych problemów ;/ moze mam PMS już jakiś albo zapalenie pęcherza tylko takie bezobjawowe;/ na wszelki wypadek stoi kolomnie dzbanek z woda mieta i cytryna

  11. #619
    Mała Mi to działaj będziemy testować w podobnym czasie bo ja jestem 6-7 dzien po owulacji ale ja poczekam z testowaniem grubo

  12. #620
    Powiem Ci że mój cykl też jest jakiś dziwny, inny niż poprzednie.. a może u Ciebie te bóle dobrze wróżą, może dzieje się właśnie coś dobrego trzymam kciuki ja tez w razie czego będe sporo czekała z testami, w sumie to nawet jakoś bardzo się nie nastawiam... mój biedny mąż wstaje o 5.30 razem ze mną żeby "podziałać" jeszcze przed pracą wykorzystujemy ostatnie dni kiedy mamy siebie na codzień... a powiedz mi Blanka, po ziołach odczuwasz jakoś inaczej pms, bolą Cie piersi? Bo mnie czasem przed okresem bolaly okropnie. PS: zazdroszcze Ci tego Maroka

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.