Strona 236 z 543
Pokaż wyniki od 2,351 do 2,360 z 5429

Czerwcowe Mamy 2017

  1. #2351
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Witaj Haniu,
    ja miałam problemy z pęcherzem, w ogóle z układem moczowym, nerki też się odzywały. Ja dostałam urosept-ziołowe tabletki, jak najbardziej dozwolone w ciąży. Wciąż je biorę. Problem zniknął, odpukać w niemalowane. Staram się też dużo pić. Co do antybiotyków, wiem, że sporo kobiet jednak w ciąży brało antybiotyk jeśli była taka potrzeba ale wiadomo, nie każdy antybiotyk kobieta w ciąży można brać. Jednak powiem Ci, że mi kilka razy wychodziły w moczu pojedyncze bakterie ale np za pierwszym razem jak jakieś pojedyncze bakterie wyszły, to pani doktor powiedziała, że mogło coś się zaplątać podczas oddawania moczu. Wiadomo, że mocz trzeba oddać ze środkowego strumienia i należy się wcześniej odmyć. Dlatego, Pani kazała zrobić posiew moczu. Badanie pokazało, że nic się tam nie dzieje. Generalnie z wypowiedzi lekarzy ja rozumiem to tak, że jak w wyniku badania jest, że nieliczne czy też pojedyncze bakterie to jeszcze nie znaczy nic strasznego. Podsumowując, ja nie wzięłabym tego antybiotyku, tylko kontynuowałabym leczenie naturalnymi sposobami. Dodatkowo kupiłabym urosept i brała 3 razy dziennie po 2 tabletki. A w międzyczasie oddałabym mocz na posiew. Jeśli posiew wykazałby faktycznie, że coś się wyhodowało, wzięłabym antybiotyk. To tak z mojego doświadczenia. Zdrówka życzę.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2352
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Kozaczku, pewnie nie będzie to wielkim zaskoczeniem ale ja ponownie zgadzam się z Tobą, co do tych gorączek. Ja również uważam, że gorączka 38 stopni to oznaka, że organizm z czymś walczy ale to nie jest straszna gorączka.

    Ja, jako dziecko, bardzo dużo chorowałam, przeziębienia, zapalenia oskrzeli itd...ciąąąąągle. Antybiotyków obrałam się niemało. Od ładnych paru lat, antybiotyki jakie brałam mogłabym policzyć na palach u jednej ręki i....dobrze mi z tym
    Zauważyłam w społeczeństwie baaardzo duży problem jeśli chodzi o różnicowanie postępowania w przypadku infekcji bakteryjnej i infekcji wirusowej. Pamiętam, jak coś mnie rozłożyło, kurowałam się jakimiś witaminkami, ibupromami, fervexami itd i nie mogłam uwierzyć bo z dnia na dzień było gorzej, ale do tego stopnia, że nie miałam siły się podnieść z łóżka. Poszłam w końcu do lekarza i okazało się, że to wirus, dostałam groprinosin albo neosine (jedno i to samo) i następnego dnia byłam prawie jak nowa. I tutaj przykład złego podejścia...moi rodzice (są po 70-tce), mają dziwne wyobrażenie o leczeniu. Oni jak kichną dwa razy, czy zakręci ich w nosie to otwierają apteczkę i jak mają jakiś antybiotyk to od razu biorą Jak nie mają to idą do lekarza i proszą o antybiotyk a do tej pory mieli takiego lekarza, że ten antybiotyk i m przepisywał. Potem antybiotyk im się kończył, więc szli, żeby przedłużyć i dostać kolejne opakowanie i żalili mi się, że antybiotyk NAWET na nich nie działa. Po 1 tyle co oni jedza antybiotykow to się nie dziwie, że już nie działa. Po 2, na infekcje wirusowe antybiotyk nie podziała, bo antybiotyk się bierze na bakteryjne infekcje. Niestety, nie jestem w stanie żadnym sposobem im tego wytłumaczyć. No więc jak już mi się zdarzyło być chorą, czy no nawet gardło mnie zabolało to od razu byłam krytykowana, że powinnam iść do lekarza i wziąć antybiotyk!:/ moim zdaniem bardzo wiele osób postępuje wg tego schematu.
    No i jeszcze jedna sprawa...przekonałam się już nie raz, że jak jestem chora, to same leki to nie wszystko. Wtedy jeszcze kołderka i dużo odpoczynku i snuuuu. Jak się bierze leki i 'lata' to nie ma co się dziwić, że człowiek się doleczyć nie może. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze można sobie na to pozwolić, ale jeśli można to naprawdę dużo robi.
    Ja na szczęście odkąd jestem w ciąży nie mam problemów z przeziębieniami itp. Na samym początku coś mnie w nosie zakręciło i garło zadrapało. Kupiłam prenalen do ssania i w syropie, Zażyłam dwie dawki i do tej pory cisza. Mój Mąż zaczął się rozkładać w piątek. W sobotę pół dnia przespał zmulony. Zrobiłam mu 3 razy miksturę o której wcześniej już wspominałam czyli starty imbir, miód i cytryna i jest jak nowy Do tego kupiłam mu Witaminę C 1000.
    W niedzielę przyjechała do nas moja siostra z mężem i córką na 3 dni. I siostra i jej córcia poczuły, po drodze do nas, że coś je bierze. Siostra więc też dostała dawkę mikstury z imbirem i mimo, że specjalnie jej to nie smakowało, to czuje się dobrze i choróbsko się cofnęło No i a ja cały czas z nimi i nic się mnie nie chwyta


    Heh, jak mnie tu nie ma to nie ma ale jak już się rozpiszę to na całego

  4. #2353
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    No i właśnie jeszcze o tym, że mnie tu nie było. Niestety inne cholerstwo się mnie złapało, Pisałam wcześniej, że miałam bóle żołądka, więc czwartek i piątek byłam na L4. W piątek zrobiłam badania moczu i krwi włącznie z próbami wątrobowymi, CRP i morfologię. Wyniki wszystkie dobre. Niby było już ok i ja głupia niemądra zrobiłam sobie w niedzielę późnym wieczorem kanapkę z pasztetem...kupnym:/ Poszłam spać a jakieś pół godziny później obudziłam się z naprawdę okropnym bólem żołądka. Pół nocy spędziłam na kibelku bo miałam rozwolnienie. No ale ten ból...masakra. Następnego dnia wieczorem miałam straszne wzdęcia, i znowu coś mi tam było w brzuszku nie tak.
    Wczoraj do pracy znowu nie poszłam, a dziś poszłam do rodzinnej i dostałem jeszcze L4 do jutra włącznie. W sumie na rękę mi bo do czwartku mam jeszcze gości. Brzuszek na szczęście już mi nie dokucza. Ale muszę zdecydowanie bardziej uważać na to co jem. Dziś po południu mam jeszcze USG jamy brzusznej, bo w październiku znaleziono i malusiego polipka w woreczku żółciowym i miałam się zgłosić na kontrol. Licze na to, ze w koncu zobaczę też Maluszka. Tak tęsknię) A za tydzień idziemy na połówkowe))

  5. #2354
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Mróweczko, oszczędzaj się. Dużo masz teraz na głowie na pewno po tej przeprowadzce ale dbaj o siebie. Świat się nie zawali Zdrówka. Daj znać jak się czujesz. Krwawienia przeszły?

  6. #2355
    Senior Member
    paolkus89

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    Bełchatów
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-11 zobacz kalendarz
    Data
    27.12.2011
    Posty
    397
    Laski co to jest kangurowanie?

  7. #2356
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Kangurowanie polega na kontakcie „skóra do skóry” rodzica i dziecka. Noworodek w samej pieluszce jest układany w pozycji pionowej na nagiej klatce piersiowej rodzica. Główka dziecka jest na takiej wysokości, aby ucho dziecka znalazło się nad sercem rodzica. - definicja z internetu

  8. #2357
    Senior Member
    paolkus89

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    Bełchatów
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-11 zobacz kalendarz
    Data
    27.12.2011
    Posty
    397
    Dzięki, ale ja głupia, też mogłam sobie wpisać w google

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #2358
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Cytat Zamieszczone przez paolkus89 Zobacz posta
    Dzięki, ale ja głupia, też mogłam sobie wpisać w google
    E tam, zaraz głupia

  11. #2359
    Senior Member Awatar Aniss
    Dołączył
    Nov 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-12 zobacz kalendarz
    Posty
    143
    Witajcie kochane!
    Znowu naprodukowałyście kilkanaście stron, a ja mam teraz ogromny problem i nie mogę Was czytać tak często, jak bym chciała
    A mianowicie: odkryłam wielkie gniazdo moli ubraniowych w mojej starej kanapie! Obrzydzeni wywaliliśmy połowę raid'a, całą butelkę octu i nie wiem, czy to pomogło. Walczyliśmy 3 dni z jednym pokojem i znaleźliśmy kolejne, mniejsze gniazda pod łóżkiem i w szafie z ubraniami. Jestem załamana!!!! Wcześniej nie było nic widać i nie wiem, ile czasu to trwa! Muszę teraz usuwać wszystko (kanapy, dywany, łóżko, książki...) i czyścić cały dom, bo nie wiem, czy wyszło to z pokoju, czy problem tkwi tylko w jednym miejscu. Muszę sprawdzić każdy zakamarek domu, bo to rozprzestrzenia się jak zaraza!
    Już poprałam wszystkie ciuszki, które dostaliśmy, poprasowałam, popakowałam i wyniosłam do garażu, na mróz, żeby wymrozić coś, co ewentualnie przetrwało. Nasze ciuchy też muszę zrobić, bo czuję obrzydzenie :/

    Z milszych rzeczy: byłam na wizycie u ginekologa, miałam połówkowe. Lekarz był zadowolony, wszystko w normie, dzidzia rozwija się prawidłowo. Nie potwierdziłam tylko płci, bo się źle ułożyła ta nasza mała gadzina <3 No i serduszko musimy obejrzeć na kolejnej wizycie, bo kręgosłup zasłaniał widok, ale ładnie bije, więc lekarz mnie uspokoił, że nie powinno być żadnych problemów
    Wczoraj policzyłam dokładnie i przytyłam tylko 1.9kg a to przecież już 20 tydzień. Czy to nie dziwne? Ginekolog mówił, że tak się zdarza, ale ja się martwię, że to za mało. Co myślicie?

    Wracam do oczyszczania domu... Albo załamię się nerwowo, albo wygram z tym gównem!
    Nadrobię zaległości w wolnej chwili, ale nie wiem kiedy to będzie.

    No i witam nowe mamusie (jeśli jakieś się pojawiły!)

  12. #2360
    Senior Member Awatar Aniss
    Dołączył
    Nov 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-12 zobacz kalendarz
    Posty
    143
    Dzięki Reni za odpowiedź odnośnie konfliktu serologicznego. Zastanawiałam się nad tym zjawiskiem. Ja mam 0RhD+, ale nie znam grupy krwi mojego M. Lekarz mi wczoraj wytłumaczył, że nie powinnam się martwić, bo jeśli ja mam +, to grupa krwi M. nie jest taka ważna. Zobaczymy

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

czerwcowe mamusie 2017

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.