Strona 169 z 543
Pokaż wyniki od 1,681 do 1,690 z 5427

Czerwcowe Mamy 2017

  1. #1681
    Senior Member
    ewelina110389

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-07 zobacz kalendarz
    Posty
    340
    Tu jest Polska i nie ma lekko...chca zeby sie dzieci wiecej rodzilo a takie cyrki w sluzbie zdrowia ze szkoda gadac.Ciezarne musza siestresowac i wywalac kase na prywatnego lekarza. Ja wponiedzialek ide do nowego lekarza tez na Nfz( bo nie bede sie prosic zeby moj lekarz mnie laskawie przyjal) ale niespodziewam sie cudow. Pewnie bedzie mnie namawial na badania szczegolowe w swoim gabinecie prywatnym bo juz obczailam ze tez prywatnie przyjmuje. Ale ja sie niedam :-)
    O l4 tez sie martwie bo jak mi nie da to mam lipe....od grudnia 2013 nie pracuje. Tak ciagne po kolei Macierzysnki wychowawczy i teraz druga ciaza i l4....i nie wiem co zrobie ze swoim starszakiem jak mi kaze wrocic do pracy lekarz.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #1682
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Cytat Zamieszczone przez mrówka17 Zobacz posta
    mila12 ja tez mam opiekę prywatna w Luxmed. Powiem szczerze na poczatku baaardzo narzekałam bo miałam porównanie z Medicoverem. Tam byla fajna kameralna atmosfera a tu jednak jest pod tym względem gorzej. Na szczęście mam dobrą panią doktor, ale tak jak mowie to juz ostatni miesiąc. Zeby bylo śmieszniej na parterze bloku w ktorym wynajęliśmy mieszkanie jest Luxmed. Terminy wolne do gina są na... marzec. Spoko moge jechac do innej placówki ale po co skoro mam lekarza na dole? Dodatkowo wyczytałam opinie o tych lekarzach i mi słabo bo na 20 opinii 16 jest negatywnych. Jest jedna pani doktor ktora ma dobre opinie ale do niej pierwszy wolny termin jest na kwiecień wiec lipa. Nawet myślałam czy nie przyjeżdżać raz na miesiąc na wizyty do Poznania ale to by bylo głupie tyle jechac zeby wejść na 40 minut na wizytę...
    Mróweczko, jeśli mogę to powiem ci ze ja bym sie zapisała na marzec do tej dobrej i najwyżej poszła jeszcze raz w Poznaniu w międzyczasie. Jeden raz to jeszcze ma sens a właściwie to jeśli masz standardowo wizyty raz w miesiącu, to nie wyszłoby tak strasznie a jednak potem duży komfort zejść na dół do pani doktor na wizytę zamiast sie tułać po Warszawie

  4. #1683
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Wiecie, z tą Polska to jest tak, ze owszem nie jest dobrze. Ale naprawdę np w UK uważam ze jest jeszcze większa tragedia. Tam przeciez lekarza ginekologa widzi sie jakos bardzo krótko przed porodem a tak to tylko spotkania z położna co dla mnie jest wogole pomyłka. Badanie USG pierwsze dopiero w 12 tyg, u nas niby mowi sie ze tez ale umówmy sie jak sie idzie do gina mówiąc ze wyszedł test pozytywny to najczęściej od razi robI USG od razu. Kobieta wtedy może byc spokojniejsza bo widzi czy ciaza nie jest pozamaciczna , czy jajo nie jest puste itd. Ja mieszkałam w Belfaście swego czasu i byłam załamana służba zdrowia. Jak miałam dolegliwości natury kobiecej ze tak powiem, chciałam isc do gina to mi mówią ze musze skierowanie od rodzinnego. Prosze rodzinnego a on mowi ze do gina sie idzie jak jest soe chorym. Skad miałam wiedzieć co mi jest. Powiedziałam jakie mam dolegliwości. Skierowania nie dostałam. Moja siostra wtedy tez wlasnie miała raka jajników. Jej lekarz powiedział ze mama i siostry powinny sie przebadać. Mnie od miesiąca ponad pobolewaly jajniki, miałam nieregularne miesiączki. Wyobraźcie sobie ze to nie były podstawy do tego żebym dostała skierowanie do ginekologa!!! Pojechałam prywatnie do dublina do polskiego ginekologa. Miałam cystki talie jak w pplicystycznych jajnikach. Nic groźnego. Ale ja ze strachu umierałam a oni twierdzili ze jestem paranoiczka. W dzieciństwie leczyłam sie na tarczyce, potem było ok. Jak miałam 24 lata mój brat zachorował na raka tarczycy, moje 2 siostry i mama i drugi brat mieli guzy. Wszyscy oprócz tego jednego brata mieli usunięte tarczyce. Prosiłam o skierowanie do endokrynologa albo chociaż na usg tarczycy. Pani doktor rodzinna powiedziała ze jestem paranoiczka. Pomacala mi szyje i wysłała do domu. Wmowila mi ze przesadzam. Rok pózniej wrocilam do Polski i cos mnie tknęło. Poszłam na usg prywatnie, miałam guzy tarczycy w całych płatach z czego jeden prawie 3cm, miąższ tarczycy cały zwłoknialy od hashimoto. 1,5 roku temu usunięto mi cała tarczyce. Ale przeciez jestem paranoiczka!:/ jak po jakiejś infekcji przez 3 miesiace wieczorami dusiłam sie od kaszlu, poszłam do rodzinnego, prosiłam ze może prześwietlenie płuc albo nie wiem antybiotyk. Pan doktor powiedział uwaga: ze jeśli przez kolejne 4 miesiace!!!! Kaszel nie przejdzie to zeby przyjść to zrobimy prześwietlenie. A na wszystko dawali paracetamol. Najsmutniejsze jest to ze to nie był jeden lekarz który był koniowalem. To było 3 rożnych lekarzy. Tam po prostu taka jest służba zdrowia.
    Wybaczcie mój tak długi wywód no i bardzo osobiste wyznania. Po prostu jak sobie przypomnę to mi gardło ściska. I wiem ze w Polsce nie jest dobrze i dziwnie zabrzmi co napisze ale ja sie strasznie ciesze ze do tej naszej ciężkiej Polski wrocilam. O!

  5. #1684
    Senior Member Awatar Minion87
    Dołączył
    Nov 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-12 zobacz kalendarz
    Posty
    323
    Boże co za koszmarny dzień! Po nie zbyt udanej wizycie u gin czekała mnie jeszcze przyjemniejsza wizyta u mechanika po moje autko...zaczynałam od serwisu i łożyska maksymalnie za 1.500,00zł razem, okazało się ze klocki hamulcowe do wymiany...to razem 2.300,00zł...I nie dość, że miałam tą wątpliwą przyjemność jechac w taką pogodę (u mnie wszystko białe, mieszkam na południu, i -9 na zewnatrz) do mechnika to jak już wsiadłam do auta to nie zapalił i 1,5 godziny czekania az mi wymienią akumulator, kłotnia z mechanikiem o to ze wg niego to normalne ze auta padają przy takich mrozach w nocy na zimnie (moze i tak, ale ja mam dobry i w miare nowy samochod ktorego nie wyobrazam sobie co rano odpalac za pomoca kabli czy prostownika) no i dodatkowo 700zł...czyli zmarznieta, zła i biedniejsza o 3tys wrociłam własnie do domu. Cudownie.

    Co do L-4 to cieszę się, ze macie podobne zdanie bo ja już wpadałam w paranoje, że coś ze mną nie tak skoro nie chce wracać na 1-2 miesiące do pracy...U mnie jest jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja bo pracuje w 3 roznych firmach, z ktorych w dwoch jestem główną ksiegową a trzecia jest moja....pojscie na L4 nie było takie łatwe, pełnomocnictwa, zastępstwo, przekazanie wszystkiego, wizyty u klientów na całym Śląsku i wyjasnianie dlaczego to nie ja bede ich teraz reprezentowac i czemu maja podpisac komus innemu pelnomocnictwo troche mi zajeło i nie było ani łatwe ani przyjemne...nie wiem jak bym to miała odkrecac na 2 miesiace a potem znow od początku...ale macie racje nie będę się stresować na zapas, moze gin miała zły dzien

    Reni z tego co piszesz to wszędzie jest jakas katastrofa jeśli chodzi o lekarzy....bardzo Ci wspolczuje i przykro mi w zpowodu tego co przeszłas dobrze, że to już za Tobą! teraz "tylko" musisz przetrwać ciąże w Polsce

    Mróweczko a Ty miałaś opieke w Medicoverze? Możesz napisać czy byłaś zadowolona? Mój mąż jest tam objęty z pracy opieką i od tygodnia mi mówi, że mi wyrobił jakąs karte rodzinną i ze moge korzystać z jego opieki....ale jakoś nie wydało mi się to fajnę? Może po Twojej opinii zmienie zdanie....No i napisz jak się czujesz? Przyjaciółka chce pewnie nadrobić czas, który Wam zostanie zabrany, ale zgadzam się, że to może koszmarnie męczyć...do mnie ma ktoś raz na dwa tygodnie wpasć i mam niechęc a codziennie to by mi nerwy pusciły Podziwiam za cierpliwość. Chyba ciężko zrozumieć to pragnienie spokoju, jeśli nie jest się na tym samym etapie.

    Kozaczku ja się w ogóle nie dziwie, że ci się nie chce. Tak jak pisze Reni mi również obcy jest zastrzyk energii, który miał mnie dopaść w 2 trymestrze...poza tym....jakoś nie mam cierpliwości do ludzi ostatnio i też kompletnie nigdzie nie wychodze, o tym, że nie mam co założyć to nawet nie wspomne

    Ewelinko powodzenia u nowego gin, a nóż okaże się lekarzem z prawdziwego zdarzenia i nie martw się L4...obie się zaczniemy martwić jak juz bedzie czym

  6. #1685
    Senior Member Awatar kasiuszka26
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Poznań
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-07 zobacz kalendarz
    Posty
    552
    Ja tam chodzę na NFZ - pediatre mamy super synów wysłała do ortopedy, neurologa, dermatologa jak poproszę wypisuje mi recepty leków od specjalistów naprawdę się interesuje nimi.
    Bardzo przeżywałam że w pierwszej ciąży tak mało wiem jak duże jest maleństwo a właśnie czytając jak jest w UK stwierdziłam że chyba nie jest tak źle.

  7. #1686
    Member
    miła12

    Dołączył
    Dec 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-12 zobacz kalendarz
    Posty
    64
    Reni 83 Ja wiem że nie każdy ma takie podejscie jak pies do jeża-czyli ja wiem tez że nie każdy ma takie traumatyczne przejscia jak ja. Dwa lata temu miała ciaze pozamaciczna, która pekła i zakończyła sie operacja na cito, pdwójna transuzja krwi ...itd wtedy w ciagu dwóch tygodni 4 razy bylam u lekarza bo tak bardzo zle sie czułam, i za kazdym razem wmawiali mi ze to stres i przemeczenie, m oje urojenia i że nic mi nie jest, a gdyby mój mąz nie wrócił wczesniej z pracy i mnie nie znalazł na podłodze to nie wiem co by bylo0 dzisiaj.....jak poroniłam 5 lat temu to ordynator szpitala klinicznego powiedział mi że nie bedzie tracił czasu na zastanawianie sie czy cos tam było, bo juz tego nie ma....jestem młoda zycie przedemna....nie zycze nikomu takich doswiadczen, wiem że moje kolezanki miały normalne ciaze i normalnych lekarzy, takich poprostu bez proszenia o L4 bez błagania o zlecenie badan żeby za nie nie płacic, tak to powinno wyglądac

  8. #1687
    Senior Member Awatar mrówka17
    Dołączył
    Nov 2016
    O mnie
    17-06-2017
    Posty
    329
    Reni juz się zapisalam od razu do tej ginekolog. Mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze. Nie chce się niepotrzebnie denerwować. Powiem Ci ze straszna żenada z tymi lekarzami, bardzo Ci wspolczuje tych wszystkich doświadczeń zarówno rodzinnych jak i ze służbą zdrowia. Kurczę no czytałam i po prostu nie wierzyłam ze w jednej rodzinie moze być tak dużo przykrych doświadczeń

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #1688
    Senior Member Awatar Roksana93
    Dołączył
    Jan 2017
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-04 zobacz kalendarz
    Posty
    117
    Dlatego ja chodzę prywatnie, nawet jak bym miała jeść suchy chleb



  11. #1689
    Senior Member Awatar mrówka17
    Dołączył
    Nov 2016
    O mnie
    17-06-2017
    Posty
    329
    Minionku jaki miałaś paskudny dzień... Dobrze ze juz się kończy. Kurka 3tys? To grubo. Co do Medicoveru ja polecam bardzo bardzo bardzo. Mnie dopisal mąż bo w poprzedniej pracy nie miałam prywatnej opieki. Każdy lekarz do którego chodziłam bardzo mily, kompetentny. Nigdy nie spotkałam sie z zadna nieprzyjemnoscia. Jak urodził się Kacper to jego tez dopisalismy ale dopiero po roku. Jako ze byl wcześniakiem to mial wodniaczka. Chodziłam z nim na nfz do przeróżnych lekarzy i każdy mi mówił ze to nic, ze taki jego urok. Poszłam do Medicoveru. Pani pediatra postawila diagnozę ze to wodniak. Dala od razu skierowanie do chirurga. Jeszcze tego samego dnia mieliśmy wizytę. Na wizytę umawiasz sie przez portal pacjenta, nigdzie nie musisz dzwonić wszystko załatwisz przez neta. Jak cos się dzieje to mas chat z internista, pediatra, ginekologiem i jeszcze kilkoma specjalistami. Ja naprawdę serdecznie polecam głównie z uwagi na ta atmosferę. Każdy Cie traktuje z szacunkiem zgodnie z zasadą "Klient nasz pan".

  12. #1690
    Senior Member Awatar Reni83
    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    533
    Cytat Zamieszczone przez miła12 Zobacz posta
    Reni 83 Ja wiem że nie każdy ma takie podejscie jak pies do jeża-czyli ja wiem tez że nie każdy ma takie traumatyczne przejscia jak ja. Dwa lata temu miała ciaze pozamaciczna, która pekła i zakończyła sie operacja na cito, pdwójna transuzja krwi ...itd wtedy w ciagu dwóch tygodni 4 razy bylam u lekarza bo tak bardzo zle sie czułam, i za kazdym razem wmawiali mi ze to stres i przemeczenie, m oje urojenia i że nic mi nie jest, a gdyby mój mąz nie wrócił wczesniej z pracy i mnie nie znalazł na podłodze to nie wiem co by bylo0 dzisiaj.....jak poroniłam 5 lat temu to ordynator szpitala klinicznego powiedział mi że nie bedzie tracił czasu na zastanawianie sie czy cos tam było, bo juz tego nie ma....jestem młoda zycie przedemna....nie zycze nikomu takich doswiadczen, wiem że moje kolezanki miały normalne ciaze i normalnych lekarzy, takich poprostu bez proszenia o L4 bez błagania o zlecenie badan żeby za nie nie płacic, tak to powinno wyglądac
    Miła12 strasznie mi przykro ze tyle musiałaś przejść nawet sobie nie wyobrażam.
    Po 2. Nie zrozum mnie źle, ja zgadzam sie z Toba zupełnie. Na początku tej ciąży tez sie naszarpalam z lekarzami, nafochanymi rejestratorkami i miałam naprawdę dość. Dlatego podtrzymuje to ze w Polsce jest źle, tylko wracają mi wspomnienia jak było w UK. Czesto słyszę ze na zachodzie to służba zdrowia jest super. Bzdura.
    Jak na początku ciąży sie nadenerwowalam to w koncu ocknęłam sie z tego żalu i zaczęłam szukać przepisów prawa. Tego co mi sie należy. W dwoch przychodniach byłam u kierowniczek na skardze. Nie, nie jestem złośliwym i mściwym człowiekiem. NFZ i tak nie zapewnia nam tyle ile powinno biorąc pod uwagę składki jakie płacimy ale postanowiłam sobie ze nie pozwolę żebym tak była traktowana i musiała sie o wszystko prosić czy np idąc na USG stresować czy pani doktor nie bedzie zdenerwowana tak jak to mnie uprzedziła pani w rejestracji. (Ta pani dr juz tam nie pracuje). Pani położna która zachowywała sie jak ostatnia pipa teraz zawsze pyta jak sie czuje, czy sobie zycze kopie wyników badań, na która godzine SOBIE ZYCZE następna wizytę.
    Zrezygnowałam z prywatnych wizyt u pani ginekolog bo jednak nasz budżet domowy nie bardzo mógł na to pozwolić. Gdybym miała jakieś problemy z ciaza na pewno bym poszła prywatnie. Naszczescie poki co nic sie nie dzieje

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

czerwcowe mamusie 2017

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.