Strona 825 z 1002
Pokaż wyniki od 8,241 do 8,250 z 10013

Kwietniówki 2017

  1. #8241
    Witam nową mamę
    Szykuje się znowu piękny dzień.
    Mamusie czy Was przy chodzeniu również boli dół brzucha, podchodziłam wczoraj trochę więcej i boli jak cholera - gdy leżę jest Ok - może to główka już tak napiera na dół - w środę mam wizytę u lekarza to się uspokoję, ale póki co pytam jak to jest u Was

    Jak mamusie się odnajdują w domku z maleństwami ? Dzieciaki śpią w swoich łóżeczkach i jedzą chętnie mleczko ?? Ja swój powrót do domu tak miło wspominam - napiszcie jak reagują starsze dzieci ???

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #8242
    Member
    pesetka

    Dołączył
    Jun 2015
    Mieszka w
    Białystok
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-04-08 zobacz kalendarz
    Posty
    84
    mami_mami mnie brzuch bardzo boli jak chodzę i lekarz właśnie powiedział, że to dlatego, że mała jest bardzo nisko, ale dzieje się tak już od grubo 2 miesięcy więc to nic nie znaczy, przynajmniej w moim przypadku

    Dziś jest mój termin porodu, a tu cisza. We wtorek kładę się do szpitala na patologię i będą pewnie ustalać termin cc.

    Co do wyjść na podwórko z maluchem, ja dwa lata temu w kwietniu urodziłam synka, wyszliśmy na podwórko po tygodniu, ale to tylko dlatego, że przez cały tydzień bardzo mocno wiał wiatr.

  4. #8243
    Senior Member Awatar ania b
    Dołączył
    Jan 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2017-04-20 zobacz kalendarz
    Posty
    265
    nom mnie właśnie brzuch od jakiegoś czasu pobolewa, w dolnej części, ale po bokach - to z jednej to z drugiej strony, najczęściej po wysiłku, a wczoraj to mało co robiłam i bolał... na wieczór spuchły mi też nogi- wyglądały jak balony.... jeszcze w tej ciąży takich nie miałam. Od dwóch dni a szczególnie dziś mam też ogromną ochotę na słodkie- ale nic w sumie mi nie podchodzi, bo zjem kawałek czekolady i nie dobrze, ciastko to samo, wafelka z czekoladą też .... jakoś tak dziwnie mi też ciepło i tak miałam wczoraj wieczorem. Rano jak bawiłam się z Benem poczułam też duży ból w spojeniu łonowym, a później bolało jak chodziłam- już przeszło.... coś się chyba zaczyna dziać z moim organizmem. Nie jestem pewna, ale możliwe że odszedł mi przed chwilą czop, z Benem też był taki mało szczegóolny, tylko mała niteczka krwi w galaretce więc do końca nie jestem pewna, bo teraz nawet krwi nie zauważyłam. Póżniej było 7 dni i w nocy odeszły mi wody, ale wiem że może to też dłużej potrwać, no i brzuch nadal wysoko, a z Benem opadł ok. na 10 dni przed.... no mam nadzieję, że mała jeszcze posiedzi w brzuszku .... chociaż trochę napiera. Jakby nie było, poduszka do karmienia uprana i suszy się, gniazdko już siedzi w pralce, póżniej kocyki i pieluszki wrzucę, postaram się też dziś ogarnąć łóżeczko, bo trzeba je umyć i wywietrzyć materac, prałam jakiś czas temu, więc wystarczy wywietrzyć, no i przekręcić do odp. poziomu a jutro spróuję wieczorem zacząć ubranka...
    Pesetka, to znaczy że maluchowi jest dobrze, ale dlaczego na patologię i cc? chyba nie dlatego że kilka dni po terminie? wybacz nie pamiętam, czy Ty miałaś mieć planowane cc?
    ... you are the dream that come true ...

  5. #8244
    mami_mami u mnie spojenie/dół brzucha/pachwiny są bolesne przy chodzeniu, wstawaniu z łóżka itp itd od ok 3-4 tygodni. W międzyczasie byłam na kontroli 2 razy - wszystko ok.

  6. #8245
    Senior Member
    Maminka89

    Dołączył
    Aug 2016
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2017-04-15 zobacz kalendarz
    Posty
    372
    Piękna wiosna się zrobiła. Wczoraj zaliczyliśmy spacer po starówce, zakup kurtki dla męża i obiad w pizzerii. Moje nogi już strajkują coraz częściej, ale żal w domu siedzieć w te ostatnie dni życia we dwoje.

    Dopadła mnie jeszcze opuchlizna stopy, dłonie i całe nogi. Nie dość, że buty wszystkie za ciasne (zostały adidasy i tenisówki) to na tę pogodę nie mam ciuchów, poza jedną sukienką. Wyglądam jak przebieraniec

    Są jeszcze od biedy leginsy i tshirty męża, ale to po domu tylko, bo gdzie tak wśród ludzi się pokazać.
    Już bym mogła się rozpakować.

  7. #8246
    Member
    pesetka

    Dołączył
    Jun 2015
    Mieszka w
    Białystok
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-04-08 zobacz kalendarz
    Posty
    84
    Ania b, oj moim maluchom jest za dobrze w brzuchu, syn urodził się 14 dni po terminie i nawet oksycytyna go nie wywabiła z brzucha:P A do szpitala na patologię i cc, ponieważ mam cukrzycę ciążową na insulinie i tej ciąży nie mogę, aż tyle przenosić. Lekarz dał mi czas do ok czwartku aby poród sam się rozpoczął, a jak się tak nie stanie będzie cc. A nic a nic nie wskazuje, że cokolwiek się samo rozpocznie. Brzuch wysoko pod samą brodę, czop nie odszedł, żadnych skurczy (może oprócz kilku przepowiadających, ale to już od ok 2 miesięcy), ktg prawie, że od linijki, wszystko tak samo jak w pierwszej ciąży.

  8. #8247
    Member
    pesetka

    Dołączył
    Jun 2015
    Mieszka w
    Białystok
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-04-08 zobacz kalendarz
    Posty
    84
    I powiem wam dziewczyny, że w końcu dziś torbę do szpitala spakowałam :P

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #8248
    Dziękuje dziewczyny, troszkę mnie uspokoiłyście - tak mi się wydaje, że takie uroki końcówki - chodź w pierwszej ciąży nic takiego nie było. Myślałam o pesetce, bo w tabeli już ma termin niech ktoś urodzi naturalnie i napisze, że w 2 h, bo ja łapie stres - wszystkie macie dzieci niewymeczone jak z pudełeczka. Ja się boje tych okołoporodowych historii jak nie wiem!!!
    Ja torbę muszę jeszcze dopakować i przyszykować ubrania na wyjście dla mnie i córki - żeby mi mąż jakiej kłusawej kiecki nie przywiozł Hihi choć usunęłam wszystkie takie z szafy
    Tak jak i Wy ja mam stopy i dłonie jak miś a głowa jak telewizor i usta jak po zabiegu chirurgicznym - rozmiar buta 40 - normalnie 38 - kupiłam sobie w tamtej ciąży na końcówkę specjalnie i dobrze, bo chodziłabym boso z ubraniami u mnie lepiej, bo w pierwszej ciąży pracowałam do 38 tygodnia i musiałam jakoś wyglądać to jest kilka sukienek - powiem sporo tego, ale i tak teraz noszę getry i koszulkę a po domu to najszesciej majtki i koszulkę - męża oczywiście - bo mi ciągle gorąco

    Korzystajmy z ostatnich dni / tygodni w dwupackach i czekajmy na nasze maleństwa

  11. #8249
    Member
    pesetka

    Dołączył
    Jun 2015
    Mieszka w
    Białystok
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-04-08 zobacz kalendarz
    Posty
    84
    mami_mami na pocieszenie mogę ci opowiedzieć historię o ekspresowym porodzie. Dwa lata temu gdy leżałam na patologii przed wywołaniem, dołączyła do mnie dziewczyna, była 7 dni po terminie, ledwo co usiadła na łóżko, podłączyli ją pod ktg, gdyż uparcie twierdziła, że chyba rodzi bo ma jakieś skurcze, na które reagowała krótkim "ała" Ktg nic nie zapisywało, a położne pukały się w głowę. Ja w tym czasie, wyszłam na korytarz, ponieważ przyszli do mnie znajomi. Po godzinie wracam na sale, a położna przyszła mi donieść, że koleżanka, z którą nawet nie zdążyłam dobrze się zapoznać właśnie urodziła córeczkę

  12. #8250
    Senior Member Awatar yza
    Dołączył
    Feb 2011
    Mieszka w
    okolice Łodzi
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-08-12 zobacz kalendarz
    Posty
    9,936
    Hej. Piękna pogoda
    J z Ulą są u dziadków, Mała szaleje w ogrodzie. A ja z Lucynką w domu. Odpoczywamy, przytulamy się
    Na dwór planuję wyjść jakoś w przeciągu tygodnia, o ile pogoda pozwoli oczywiście. Najpierw werandowanie, później na balkon i kolejno na spacer.
    Obecnie przyzwyczajamy Lucynkę do "naszej" temperatury domowej, bo w szpitalu było chyba milion stopni więc stopniowo musimy ją zaklimatyzowywać do niższej.
    Ania, doskonale Cię rozumiem. Mój J też prowadzi firmę i z Ulą zostałam od razu sama po wyjściu ze szpitala. Teraz J pyta się czy dam sobie radę bo chce jeździć do pracy na parę godzin, chociaż do 16. Też się wkurzam, ale co mam zrobić.
    Zaczynają mnie irytować rady napływające ze wsząd! - " nie używaj szumisia, bo się dziecko do tego przyzwyczai", "niech nie śpi z Tobą bo nie będzie chciała do łóżeczka", "leżaczek? Niezdrowy!". Kurczę, wszystko jest dla ludzi! Jak raz się włączy Szumisia, nie zaszkodzi. Jak dziecko śpi z matką w łóżku, to też tragedii nie ma. Robotem nie jestem i zmęczona też mogę być i po prostu zasypiam przy karmieniu! A leżaczek - to samo co do szumisia. Nie ma co przesadzać i tracić głowy.
    Czekam jeszcze tylko na rady od bezdzietnych lub facetów wiecznie pracujących. Bo "największą" wiedzę to mają matki jednego dziecka!
    To sobie ulżyłam!
    A teraz idę spać! Odespać noc bo Lucynka na karmienie budzi się co 1'5 h!




    Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.