Strona 166 z 327
Pokaż wyniki od 1,651 do 1,660 z 3267

Kwietniówki 2017

  1. #1651
    U nas też od rana pada raz mocniej raz słabiej więc cały dzień siedzimy w domu z Julką.
    Byłam wczoraj na zakupach z mężem i córką i chciałam sobie kupić spodnie czy tam leginsy w H&M no i co się okazało w Kaliszu w dwóch sklepach tej sieci nie ma działu dla kobiet w ciąży no i lipa nic nie kupiłam taka byłam zła że maskara.
    Powiem wam że z rana jeszcze się wcisnę w jeansy z przed ciąży ale jak tylko zjem śniadanie czy coś wypiję to muszę już guzik rozpiąć i nie mogę go zapiąć.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #1652
    Senior Member
    aga8411

    Dołączył
    Aug 2016
    Mieszka w
    Sosnowiec
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-11 zobacz kalendarz
    Posty
    163
    Witam ja po wizycie u dentysty z malym bylam bo maz byl w pracy jakos dalam rade. 2 zeby zrobilam i reszta ok ja tez dosc okragla jestem ale coz taka nasza uroda

  4. #1653
    Junior Member
    Zmęczona_mama

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-09-09 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    DLA WSZYSTKICH ZMĘCZONYCH MAM...
    Spię teraz do której chcę, piski radości z powodu weekendu nie wyciągają mnie z łóżka o świcie w sobotę. Już nie pamiętam jak to było spędzić cały poranek chichocząc pod kocem. Miękkie ciałko już mnie nie grzeje, kiedy w pustym domu piję kawę, słuchając przeraźliwej ciszy.
    Mogę spokojnie wyjść z domu, bez obaw, że na bluzce mam plamę, a do spodni przylepione chrupki. Już nikt mnie za nogę nie zatrzymuje, nikt nie płacze, nie chcąc się ze mną rozstać.
    Wychodzę z domu z miniaturową torebką. Nie ma w niej soczku, mokrych chusteczek, rozgniecionych ciastek, kredek, śliniaczka, nadgryzionego jabłka, książeczki, getrów na zmianę, misia i czegoś obślizgłego o nieokreślonym pochodzeniu. Jest za to zdjęcie, już lekko wyblakłe. A na nim dziecko oblepione sudocremem. Mina, którą na tym zdjęciu ma moje dziecko, warta była kilku godzin sprzątania. Tak wygląda szczęście. Rzadko je teraz widuję.
    Mogłam kiedyś robić wygłupy, śpiewać tak, jakby nikt nie słuchał, tańczyć tak, jakby nikt nie patrzył, uważając, aby nie przydeptać małych stópek. Dlaczego tak rzadko to robiłam?
    Oblepione buzie nie dają już lepkich całusów. Nikt nie biegnie na moje przywitanie dosłownie łamiąc sobie nogi, z dzikim okrzykiem MAAAAAAAMAAAAAAA, aby za chwilę skoczyć mi na szyję. Nie muszę nikogo nigdy uciszać na widok lodów. Jem je teraz bez fajerwerków. Nie smakują tak samo.
    Mogę spokojnie przejść ulicą, bez zachwytu nad każdym psem, motylem czy fontanną. Świat znowu wydaje mi się taki śmiertelnie poważny i głównie smutny.
    W nocy nic mnie nie budzi o 5 nad ranem. Już prawie nie pamiętam, jak to było usłyszeć wtedy prosto do ucha „mamusiu bojem siem”. Nie budzę się powykręcana, w plątaninie stópek i rączek, z lalką Barbie wbitą w bok. Nic mnie już tak za serce nie ściska, jak widok mojego rumianego, śpiącego przedszkolaka.
    Nie muszę już szukać inteligentnej odpowiedzi na pytanie „a dlaczego”. Mój zasób słów i pomysły bardzo się skurczyły.
    Mam tyle czasu, a nie wiem na co go wykorzystać. Kiedyś miałam trójkę dzieci, pracę, dom i hobby. Moje życie było szczęśliwe i spełnione. A i tak stale mówiłam „zaraz”, „za chwilę”, „jestem teraz zajęta”.
    Nie robię już nikomu awantury o rozrzucone klocki. W moim dywanie nie czają się pułapki z Lego. Jestem dużo mniej kreatywna niż wtedy, kiedy przyszło mi z Lego zrobić kucyka, czy narysować Krainę Lodu. Bywało, że mi się nie chciało. Ważniejszy był obiad na stole, porządek w szafce. A mogłam przecież jeszcze dorysować Olafa, zobaczyć ten błysk w małym oczku i usłyszeć niezgrabne brawa.
    Mogę oglądać filmy o kolejnych morderstwach i wyścigach o kasę, w których wcale na końcu nie wygrywa dobro i nie mają pouczającego morału. Czasami w sekrecie oglądam Shreka, którego kiedyś znałam na pamięć. Kiedy to było?
    Nie pamiętam już, ile kosztowały spodnie, które podarły się w trakcie pierwszych lekcji jazdy na rowerze. Pamiętam za to wzrok mojej córeczki, kiedy głośniej na nią krzyknęłam, żeby bardziej uważała.
    Mogę jeździć po świecie i oglądać Carmen. Bez mrugnięcia okiem zamieniłabym się jednak tym biletem do Wiedeńskiej Opery na miejsce na dziecięcym krzesełku na Dniu Matki w przedszkolu. Córka kazała mi schować aparat, żebym mogła bić brawo dwoma rękami. Nigdy tego nie zapomnę.
    Nie pozwalałam bawić się codziennie w księżniczki i biegać gołymi stopami po trawie. Sukienki miały czekać na specjalne okazje. A przecież każdy dzień z nimi to była specjalna okazja.
    Chciałabym umieć sobie przypomnieć jak smakują maliny jedzone garściami, prosto z krzaczka, rozgniatane w małych rączkach, już nie pamiętam.
    Nie potrafię sobie przypomnieć prawdziwej radości mojego synka, kiedy prawie bez oddechu zaśmiewał się na huśtawce i wołał „husiu jesce mamusiu”. Pamiętam za to, że bywało, że nudziło mnie to granic.
    Mogę odnosić sukcesy, robić karierę, zdobywać szczyty. Nic nie przynosi jednak takiej satysfakcji jak ich pierwsze niezgrabne kroki i słowa. To “mamamamamama” odbierało kiedyś oddech.
    Jem w ciszy kolację, nie muszę nikogo karmić, w myślach nie robię notatek “nigdy więcej ryżu”, wybierając go na kolanach z podłogi. Ale i nie odczuwam tej satysfakcji, kiedy moje dziecko wykrzyknęło, że mama robi lepsze, jedząc spaghetti w restauracji. Nigdy nie zdarza mi się od dorosłych, do których przecież kiedyś uciekałam od dzieci, usłyszeć „mmmmmm, piszne”!
    Mogę siedzieć na krakowskim rynku, powoli pić kawę i rozkoszować się chwilą. Dlaczego więc jedyne, co w tej chwili pamiętam to randka, na którą zabrałam córkę? Piła swoją kawę dla dzieci, rozsypywała cukier na stoliku i mówiła „jesteś moją najlepsą psyjacielką mamusiu”. Okulary słoneczne zakrywały wtedy łzy wzruszenia.
    Chciałabym znowu móc poczuć się potrzebna, niezbędna wręcz, jak wtedy, kiedy dzieci były chore, a ja godzinami czuwałam przy ich łóżku. Wtedy przewracałam oczami na najmniejszy sygnał kataru, wzdychałam „znowu choroba” i szukałam opiekunki, która mnie w tym czuwaniu zastąpi.
    W moim domu umilkły głośne kłótnie, gwar, śmiech, wołania. Kiedyś bolała mnie od nich głowa, marzyłam, aby zamilkły. Teraz oddałabym wiele, aby je znowu usłyszeć otwierając mój pusty, lśniący czystością dom.
    Nie muszę nikogo godzinami usypiać, małe rączki nie kładą już mojej ręki na swojej małej czuprynce i nie proszą „głaskaj mnie długo”. Nie pamiętam już, do czego wtedy się tak spieszyłam, a przecież bywało, że to długie usypianie mnie irytowało.
    Chciałam, żeby moje dzieci były większe, umiały same zjeść obiad, założyć buty. Teraz, kiedy są duże i widuję je tylko od święta, oddałabym wszystko, aby wrócić się do roku 2015, kiedy miały cztery lata.
    Autor: Dagmara Hicks, "Nie pamiętam".
    Tekst zdobył tytuł Tekst Roku 2015 w konkursie Blog Roku organizowanym przez Onet.

  5. #1654
    Member
    Invis

    Dołączył
    Aug 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-29 zobacz kalendarz
    Posty
    45
    palina a sprawdzałaś na dziale dziecięcym? U mnie w H&M dział "ciążowy" to dosłownie dwa wieszaki ubrań na dziale dziecięcym. Ale udało mi się znaleźć jeden fajny sweter, na zimę będzie jak znalazł

  6. #1655
    Senior Member Awatar Ala_D
    Dołączył
    Aug 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-05 zobacz kalendarz
    Posty
    117
    Martulka, a gdzie zamawiałaś?

  7. #1656
    Invis była na dziale dla kobiet to wysłano mnie na dział dziecięcy na piętrze i tam szukałam i pytałam ekspedientki a ona powiedziała że najbliższy dział dla kobiet w ciąży jest w Ostrowie Wielkopolskim. Żałuję że nie podjechałam do drugiej galerii bo tam też jest h&m i może by coś było.
    Boże ale paskudna pogoda nic tylko schować sie pod koc i nie wychodzić nigdzie.

  8. #1657
    Senior Member Awatar Martulka
    Dołączył
    Jan 2011
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-27 zobacz kalendarz
    Posty
    1,748
    Cytat Zamieszczone przez Ala_D Zobacz posta
    Martulka, a gdzie zamawiałaś?
    Legginsy zamówiłam na tej stronie:
    http://allegro.pl/legginsy-ciazowe-l...661952240.html
    Musisz tylko znaleźć aukcję ze swoim rozmiarem
    Słoneczka:
    Kaja 17.06.2008r, 2500g
    Madzia 22.07.2011r, 2600g



  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #1658
    Senior Member Awatar Ala_D
    Dołączył
    Aug 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-05 zobacz kalendarz
    Posty
    117
    Super, dzięki, bo właśnie też szukałam, bo najbliższą galerie mam 50km od siebie i wiadomo, lepiej sprawdzone rzeczy

  11. #1659
    Senior Member
    sysiasia44

    Dołączył
    Aug 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-04-12 zobacz kalendarz
    Posty
    314
    Czesc U Nas dzien pelen wrazen. Jestemy po USG Nasz maluszek ma ponad 6 cm i wszystko w normie Termin Usg jest zgodny z Om.. Ja juz czuje sie naprawde super. Teraz czekam na ruchy maluszka

  12. #1660
    Senior Member Awatar Okrąglinka
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Idealna Mama Idealnej Córeczki :) ♡ & Aniołka (*) ♡
    Posty
    10,241
    Dziś dzień leniucha.
    Leżę i nic nie robie

    Czuje się znacznie lepiej niż jeszcze 2 tyg temu.
    Czekam już na piąteczek. Chce juz zobaczyć Nasze Maleństwo
    25.02.2011 21:50 4000g 56cm 10 pkt 40+4 tc SN

    Czekamy na Nasz Maleńki Cud <3

    16.05.2016 Aniołek (*) 9tc
    Tabela Kwietniówek - https://docs.google.com/spreadsheets...?usp=drive_web

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.