Strona 240 z 247
Pokaż wyniki od 2,391 do 2,400 z 2470

Marcówki 2017 na start !

  1. #2391
    Member
    Historynka

    Dołączył
    Oct 2016
    Mieszka w
    Kraków
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-20 zobacz kalendarz
    Data
    03.03.2011/20.03.2017
    Posty
    94
    Rosalinn- przykro mi że te wasze pierwsze chwile takie nerwowe, ale chłopcy cali, nie tacy malutcy, trzymam kciuki żebyś jak najszybciej mogła spokojnie obu tulić i karmić bez wsparcia maszyn. Super że trafiłaś na personel który ci takie wsparcie dawał i że w sumie skończyło się to tak a nie inaczej. Trzymajcie się*ciepło.



  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2392
    Junior Member Awatar Moniśka85
    Dołączył
    Dec 2016
    Mieszka w
    Katowice
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-13 zobacz kalendarz
    Posty
    8
    Rosalin trzymam mocno kciuki wszystko będzie dobrze!!!

    Ja również jestem już po... na szczęście mimo strachu wszystko się jakoś dobrze skończyło
    Natalia jest już ze mną, jest zdrowa i silna!!!
    termin miałam na 13 marca, cesarka miała odbyć się 6 marca
    23 lutego koło godziny 22 dziwnie zaczął mnie boleć brzuch- sama nie wiedziałam czy to żołądek, czy co, bo tak jakoś wysoko- czułam ruchy dziecka więc wydawało mi się, że wszystko jest ok.
    Ale po pół godziny bólu jakieś dziwne lęki mnie naszły.. eh to głupie... ale chcę się tym z Wami podzielić...
    jakiś czas temu zaczęła mi się skracać szyjka macicy i było zagrożenie przedwczesnym porodem- strasznie się wtedy bałam (dzieciątko było jeszcze maleńkie, mała miała koło 1700 g..) w dniu jak się o tym dowiedziałam zaczęły mi opadać storczyki w mojej sypialni ... i tak przez chwilę pomyślałam, że to jakiś znak i jak wszystkie opadną to urodzę.... wiem, że to głupie, ale jak tak leżałam to dziwne przemyślenia mnie nachodziły... no i właśnie tego 23 lutego opadł ostatni kwiatek... i znowu naszły mnie jakieś dziwne lęki.
    Ten brzuch mnie mocno nie bolał, na pewno nie było skurczy, brzuch był miękki, ale mimo wszystko, zaczęłam panikować i zdecydowałam się zadzwonić do mojego lekarza prowadzącego. Opowiedziałam mu dokładnie o bólu (oczywiście nie opowiedziałam mu o moich irracjonalnych obawach związanych z opadającymi kwiatkami...), on o wszystko się wypytywał ze szczegółami i zaproponował, żebym mimo wszystko (bo już ból zaczął przechodzić...) pojechała na najbliższą izbę przyjęć, bo to może być objaw odklejającego się łożyska. Chwilę później byłam na izbie, dosyć długo czekałam na badania. W międzyczasie ból zupełnie ustąpił, więc się w sumie zastanawiałam co ja tam robię... mam z tym zawsze problem- obawiam się jechać na izbę, żeby ktoś mi nie zarzucił co ja tam robię.... i że mój przypadek nie wymaga pilnej pomocy.... teraz wiem, że to bardzo głupie myślenie!!! szczególnie jak się jest w ciąży!!!
    Usg nic nie wykazało.. ale po badaniu (trochę bolesnym...) zaczęłam mocno krwawić. Lekarz zostawił mnie na obserwację, co chwilę mierzono mi ciśnienie i tętno dzieciątka. po jakimś czasie ból znowu się pojawił, krwawienie nie ustępowało więc położono mnie pod stały zapis ktg na porodówce. Położne były świetne cały czas dbały o mnie i wszystko sprawdzały. Przez całą noc leżałam pod zapisem,wyniki wychodziły super, koło 4 przestał mnie boleć brzuch, po krwawieniu nie było już śladu. Czekałam tylko na obchód lekarzy- ale byłam przekonana, że zaraz mnie wypiszą do domu, ból brzucha był tylko bólem żołądka, a krwawienie pojawiło się po dość bolesnym i "intenstywnym" badaniu ginekologicznym...
    na obchodzie lekarz dyżurny zadecydował, że chce mnie jeszcze poobserwować i porobić wszystkie niezbędne badania- trochę poczekałam na usg- na którym okazało się, że łożysko zaczęło się odklejać... za 5 minut lekarz przyszedł do mnie z prośbą o wyrażenie zgody na cięcie cesarskie. Za pół godziny byłam na bloku operacyjnym... strasznie się bałam, nigdy wcześniej nie przeżyłam takiego stresu i lęku, to wszystko było straszne... łzy płynęły litrami, a moje ciało nie przestawało się trząść... na szczęście wszystko ustąpiło jak tylko dowiedziałam się, że z małą jest wszystko w porządku to było niesamowite !!!
    Natalia urodziła się 24 lutego o 10:54 z wagą 2950 i długością 54 cm, jest moim największym szczęściem!!!

    trochę się rozpisałam ale musiałam to z siebie wylać i podzielić się tym z Wami.
    Życzę wszystkim przyszłym mamom dużo sił i zdrowia i szczęśliwego zakończenia!!!

  4. #2393
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    Rosalin trzymam kciuki, żeby maluszki robiły się coraz silniejsze i coraz bardziej niezależne i aby szybciochem były z Wami w domu!

    Moniśka w tym wszystkim rzeczywiście dobrze czasem lekko spanikować i zgłosić się do szpitala. Stresu nie zazdroszczę, ale dobrze, że już wszystko w porządku!

    Zdrówka dla mamusiek i malenstw!!

  5. #2394
    Member
    Amimami

    Dołączył
    Nov 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-09 zobacz kalendarz
    Posty
    50
    Rosalin i moniska moje gratulacje i trzymam kciuki za maleństwa.
    Rosalin chłopcy na pewno szybko nadrobia i lada chwila będziecie w domku w komplecie. Wczesniaki potrafią zadziwiac

  6. #2395
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    Mój ginio się poddał, będę rodzić tam gdzie chce mój kardiolog. Więc muszę się dowiedziec co i jak w tym nowym szpitalu. W pt mam spotkanie z ginekolog z tego drugiego szpitala.
    Mała nadal zle ułożona. Lekarz jedynie powiedział mi żebym się nie zgadzala na zewnętrzne przekręcanie dziecka [sam też tego nie chciał robić bo w 1szej ciązy udaje się 1 na 3 razy]. Jako, że jest to 36 tydzien to szanse są bardzo marne że mała się odwróci.

    Waga nadal na +8kg więc w miesiąc może 1-2kg przybędzie więc chyba uda mi się zmieścić w limicie wyznaczonym przez ginekologa. A na początku nie sądziłam, że się uda a tu proszę.

    Pokoik dla malutkiej się wietrzy - albo grzeję i potem otwieram okno, albo otwieram okna bez grzania. Nadal czuć ten zapach świeżej farby.
    Piesiunio też czeka, choć on raczej nie świadomy że będzie konkurencja. Kot chyba zejdzie na daleki plan! Jeszcze parę dekoracji, które tworzę i pokoik będzie kompletny
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	WP_20170228_11_39_09_Pro.jpg
Wyświetleń:	84
Rozmiar:	92.7 KB
ID:	100235

  7. #2396
    Senior Member
    Anitet

    Dołączył
    Aug 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-22 zobacz kalendarz
    Posty
    132
    Na wstępie ogromne gratulacje dla Rosalinn i Moniśki Super, ze dzieciaki już po drugiej stronie brzuszka.

    Rosalinn twoje chłopaki nie są takie maleńkie i na pewno wkrótce dadzą ci ich do domu

    Moniśka, miałas świetną intuicję, Fantastycznie że znalażłas się w szpitalu i szybko mogli zrobic ci cc.

    Nicol , a dlaczego twój gin narzucił ci tak mała wagę do przybrania? Tylko 8 kg? I będziesz miąła cc?

    U mnie póki co bez zmian, nadal na diecie niskoweglowodanowej. Czasem dopadają skurcze przepowidajace, szyjka zaczeła się skracać i mięknąć...normalne w 9-tym mscu..

    Pozdrawiam i zyczę powodzenia



  8. #2397
    Member
    Historynka

    Dołączył
    Oct 2016
    Mieszka w
    Kraków
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-20 zobacz kalendarz
    Data
    03.03.2011/20.03.2017
    Posty
    94
    Moniśka- gratulacje! I fajnie że to się wszystko tak skończyło, a historia z kwiatkami faktycznie lekko niesamowita...
    Nicol- wiesz że masz mój wymarzony fotel? Chociaż na co dzień za żółtym nie przepadam, mąż też się nie da namówić ale pewnie taki szary kupię.

    Mnie też powoli skurcze łapią, trudno mi się podnieść, zwłaszcza z podłogi. Dzisiaj przy jednym rozbiłam miseczkę z syropem cebulowym dla synka (i ledwie dałam radę sprzątnąć), przy innym pocięłam rękę jak przygotowywałam nowy syrop... Myślałam że będę miała jutro pessar ściągany, ale wolę jednak jeszcze tydzień przetrzymać, bo nawcześniej w poniedziałek "mogę rodzić" Kupiłam jeszcze koszulki do karmienia i właściwie wszystko mam. W domu dalej totalny bajzel, mąż teraz miał tyle wszelkiego załatwiania na mieście i dodatkowej pracy że jak wracał to mógł wieczorem minimalnie ogarnąć, właśnie zamiata po gładzeniu ścian i spanie, bo wstaje wcześnie.
    Mały z wirusem w domu, sam znosi to świetnie, wręcz nadmiar energii i apetytu, i wstaje uparcie o 6:30 ku rozpaczy męża- akurat tą chwilę dłużej może pospać skoro go nie musi odwozić rano, bo przedszkole ma w zupełnie innym kierunku niż pracę. I domaga się śniadanka... dzisiaj się zbuntowałam, wysłałam go po tym śniadanku do jego pokoju, kazałam "czytać" w ciszy i przyjść o 9:00 W piątek ma urodziny i nie wiem czy nie urządzić ich u mojej mamy, to i tak tylko małe, rodzinne grono.
    Wyszła mi wysypka na brzuchu, w komplecie do nowiutkich rozstępów, ale uspokoiłam się jak poczytałam, to podobno najczęstszy problem skórny u ciężarnych.
    Na porodówkę chyba też się już zdecydowałam, o ile wszystko będzie szło ok.
    Aż dziwnie spokojna jestem, ale dla mnie naprawdę sama ciąża jest maksymalnie stresująca, a porodu po doświadczeniach z synkiem jakoś w ogóle już się nie boję. No i czuję się naprawdę dobrze jak na 9. miesiąc...



  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #2398
    Junior Member Awatar Moniśka85
    Dołączył
    Dec 2016
    Mieszka w
    Katowice
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-13 zobacz kalendarz
    Posty
    8
    nicol21- piękny pokój fotel cudowny.
    my niestety nie zdążyliśmy z remontem pokoju dla maleńkiej, mamy położoną gładź ale zostało jej szlifowanie, malowanie, wymiana paneli...
    no cóż małej na razie w sypialni z nami bardzo dobrze
    jak tylko trochę się ogarniemy i dojdziemy do siebie z nową sytuacją to pewnie się za to weźmiemy.
    Na razie walczę z karmieniem... mała jest leniuszkiem i nie chce ssać piersi, a jak się jej uda wcisnąć cyca to po 3 ssaniach się irytuje, że nie leci tak jakby chciała:P
    dlatego na razie odciągam laktatorem, zobaczymy jak nam to wyjdzie.

    nicol21 swoją drogą ja przytyłam 18 kg- ale wszystkim, którym to mówiłam nie mogli w to uwierzyć,
    zobaczymy jak szybko to zleci.

    dziewczyny powodzenia!!! za wszystkie mocno ściskam kciuki !!!

  11. #2399
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    Fotel tez juz od dawna chciałam mieć, nigdzie nie mogłam go wcisnąć ani nigdzie nie pasował, ale do pokoju malenkiej jest ok w reszcie domu dominują biele, szaroście i czernie oraz naturalny kolor dębu a w pokoju Malenkij szalenstwo - zielen i zołć no i biel

    co do wagi to mój lekarz każdej pacjentce nakłada te 10kg jako limit, trochę żeby zmotywować do tego aby nie tyc za dużo - bo później łatwiej zrzucić a i w ciązy łatwiej z mniejszym nadmiarem kg. Mi ponadto wyszedł cukier graniczny więc musiałam go ograniczyć, co też pozytywnie wpłyneło na wolniejsze przybieranie na wadze. Czasem pozwalalam sobie na słodycze, ale w min.ilości i nie codziennie.
    W moim przypadku jeszcze wada serca przemawiały za tym, żeby jak najmniej obciążać organizm dodatkowymi kg.
    Ot lekarz kazał jeść dla dwojga, ale nie za dwoje
    Poza ograniczeniem cukru to jem zupełnie normalnie i to dość sporo.

    Jutro kolejna wizyta u ginekolog - mam nadzieje, że wszstko ustalimy np. czy cesarka czy nie, jak cesarka to kiedy, czy mam kontunuować branie leków na rozrzedzenie krwi etc, etc.

    Mała w brzuchu rozpycha się, żę aż miło. jak tylko siądę i chwilę się nie ruszam to zaraz zaczyna buszować i przeciągać. Akuratnie zjadłam jabłko i chyba aż czkawkę ma!

  12. #2400
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    Czy w PL dzieci zle ułożone do porodu są zewnętrznie odwaracane? Dziś ginekolog ze szpitala w którym mam rodzić próbowała mnie namawiać do próby odwrócenia dziecka. Natomiast mój poprzedni ginekolog powiedział, żeby tego nie robić.... bo w przypadku pierwszego dziecka udaje się 1 na 3 razy tylko.


    Chyba zdecyduję się na cesarkę, wtedy bym miała ją tydzien przed terminem, czyli 22go marca.

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.