Strona 239 z 247
Pokaż wyniki od 2,381 do 2,390 z 2470

Marcówki 2017 na start !

  1. #2381
    Senior Member Awatar dagmaraz
    Dołączył
    Dec 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-11 zobacz kalendarz
    Posty
    1,735
    a u nas maz dzisiaj tyle nadrobil ze jutro juz montuje mi szafki w kuchni,sklada stol i graty kuchniowe wjezdzaja.pomyje tez jutro okna i pozawieszam firany zeby sie juz przyjemnie zrobilo.sprzety tez przywieziemy.w niedziele wjada meble dzieci wiec niedziele spedze na rozpakowywaniu ich gratow,a nasze rzeczy w tygodniu bo szafa jedzie i do srody ma dojechac.takze powoli i po trochu,mysle ze do konca przyszlego tyg juz bedziemy calkiem urzadzeni na swoim i rozpakowani

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2382
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    dagmaraz widze ze mąż nabiera speeda żeby wszystko szybko skonczyć. to b.fajnie. na pewno wielka ulga jak widać coraz bliżej koniec remotnu i możliwość skupienia się na przygotowaniach na przyjscie nowego członka rodziny.

  4. #2383
    Senior Member Awatar dagmaraz
    Dołączył
    Dec 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-11 zobacz kalendarz
    Posty
    1,735
    nicol,a no razem nabieramy.on juz od 7 rano dziala na nowym mieszkanku,a ja powoli robie sterte rzeczy do zabrania i niedlugo jade do niego dzialac

  5. #2384
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    u nas mebelki zlozone- w zasadzie chlopakowi i koledze zeszlo przy lozeczku i komodzie prawie caly dzien.
    wczo tez przytachali fotel z Ikea co chcialam taki fajny, zolciutki jest, ale jeszcze nie zlozony. mebelki musze umyc i niech sie wietrza ladnie. no ale jeszcze 4tygodnie czekania.
    jutro chyba musze oraganac walizke do szpitala, choc nie sadze zebym miala zagrozenie porodem przedwczesnym [a przy wadzie serca to mialo byc dosc prawdopodobne].. W srode znow wizyta u lekarza. i w koncu trzeba bedzie zdecydowac sie w ktorym szpitalu i z ktorym lekarzem bede rodzic..... ciezkie takie decyzje.
    obecnie etap troche bardziej zaawansowany, ale jeszcze nie skonczony

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	WP_20170226_16_20_45_Pro.jpg
Wyświetleń:	74
Rozmiar:	91.7 KB
ID:	100206

  6. #2385
    Senior Member Awatar dagmaraz
    Dołączył
    Dec 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-11 zobacz kalendarz
    Posty
    1,735
    nicol ale slicznie!
    ja wizyte mam dzisija.az jestem ciekawa jak tam sprawy na dole sie maja.nadal mam nadzieje na donoszenie do terminu,bo ta tej wykonczeniowce tyle schodzi ze moje firanki ktore mialy juz w sumie wisiec,musza jeszcze kilka dni poczekac...ech.

  7. #2386
    Senior Member Awatar dagmaraz
    Dołączył
    Dec 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-11 zobacz kalendarz
    Posty
    1,735
    w tym tyg tez przyjda meble do pokoju wiec w zasadzie bedzie brakowac drzwi wszedzie ktore maja przyjsc w przyszlym tyg.pozatym okzalo sie ze blat mi zle przycieli i zaraz musze to zalatwiac ale czekam az sklep otworza to zadzwonie,wiec opoznienie kucni przez blat,bo pozatym juz by byla w zasadzie gotowa.pokoje tez ,bo maz dzisiaj jedzie klasc ostatnie listwy do paneli.takze jeszcze meble poskladac jak przyjda,posprzatac i chyba wszystko

  8. #2387
    Member
    nicol21

    Dołączył
    Oct 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-29 zobacz kalendarz
    Posty
    77
    dagmaraz- jak tam wizyta sie udala? jak postep w remoncie?

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #2388
    Member
    Historynka

    Dołączył
    Oct 2016
    Mieszka w
    Kraków
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-20 zobacz kalendarz
    Data
    03.03.2011/20.03.2017
    Posty
    94
    Nicol- robi się przytulnie u Ciebie To już faktycznie wykończenie.
    Dagmaraz- to twój mąż wziął niezłe tempo!

    Ja ostatnio poleżałam trochę bo brzuch pobolewał, a bardzo chcę minimum tydzień jeszcze donosić. I do tego opadł, znowu zgrzytam zębami, bo zaczęłam właśnie 38 tc, żadnych nowych rozstępów do tej pory, a jak opadł- z dnia na dzień praktycznie cała dolna część, pod pępkiem, poorana, jeszcze do tego swędzi mocno. A ledwie kilka dni temu kupiłam balsam na rozstępy bo była w Rossmanie promocja...
    Pokój prawdopodobnie będzie wykończony zupełnie w tym tygodniu, jak dobrze pójdzie to również odmalowana kuchnia, bo wygląda tragicznie, i mogę się rozpakowywać (i pakować, torba do szpitala dalej czeka pusta...).
    Synek mi coraz lepiej się zgrywa z przedszkolem, zaczynam oddychać z ulgą że w końcu ma dobrą placówkę, panie też się przejmują tym że zostanie bratem, zorganizowały książeczki na ten temat i mu czytają, rozmawiają, sama zresztą w domu mam też odpowiednie lektury. Chociaż jak na razie jego podejście do siostry to cód, miód i orzeszki ale nie łudzę się że tak zostanie W piątek mały ma urodziny, cieszę się że jeszcze będę w domu i będzie miał takie przyjęcie jak wymarzył (chociaż nie ma wygórowanych wymagań). I jeszcze mama zgodziła się go wziąć w sobotę- ma teraz już wolne, i w ramach prezentu chce go zabrać na zakupy "po świecące buty", na lody, a mi akurat udało się zapisać na szkolenie dotyczące bezpieczeństwa dzieci, pierwszej pomocy itd i chętnie w sobotę pójdę z mężem. Przy synku od ratownika na targach nauczyliśmy się tylko co robić w przypadku zakrztuszenia, i nie dość że przydało się i pomagało, to byłam dużo bardziej opanowana w takich sytuacjach, więc teraz tym bardziej chętnie skorzystam.
    I zostaje czekanie na poród i odliczanie... Pewnie pessar jeszcze mi zostanie do kolejnego tygodnia, tj. 9 marca, chyba że będę chciała już w ten czwartek zdjąć.



  11. #2389
    Senior Member Awatar dagmaraz
    Dołączył
    Dec 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-11 zobacz kalendarz
    Posty
    1,735
    u mnie po wizycie ok.rozwarcie na 1cm.rodzic moge w kazdej chwili,no ale na tym etapie to nic dziwnego,ani rozwarcie,ani porod,wiec w zasadzie pozostaje czekac

  12. #2390
    Senior Member Awatar rosalinn
    Dołączył
    Nov 2013
    Mieszka w
    Kraków
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-03-23 zobacz kalendarz
    Posty
    432
    Hej Kobitki...

    widzę, że przygotowania u Was wrą i że zaczyna się ten czas siedzenia jak na bombie...

    Ja dołączam, jeśli chodzi o status, to Amimami. Moi syneczkowie są już na świecie...ale niestety, jeszcze na oddziale intensywnej terapii w szpitalu...

    22.02 pojechałam na 15tą na wizytę do przychodni patologii ciąży. Po ktg lekarz zrobił mi usg i stwierdził, że masa mniejszego dzidziusia to tylko 1600g i drugiego 2500g. I że dziś przyjmują mnie do szpitala i czy się zgadzam na to a nawet na cięcie. Zgłupiałam i pytałam, czy się zmniejszył etc., ale on upierał się przy swoim. Potem robiła mi usg babka, która przyjmowała mnie na oddział. Jej już wyszło 2300g i 2700g. Potem jeszcze zbadała mnie ginekologicznie i to było bolesne...powiedziała, że mam jeszcze "kawał szyjki" i że rozwarcie jest na 1cm. Nie tyle zdenerwowałam się tym, że obawiałam się o masę dziecka, co tym, że ten gin się tak upierał przy swoich pomiarach. Ciśnienie miałam 143/90, co normalnie mam 100-110/70-80 i twardniał mi brzuch. W między czasie przyszedł mój prowadzący i próbował mnie uspokoić, że to sobie poleżę do poniedziałku pod opieką, a w pon zrobi mi cięcie, jak to ustalaliśmy w sobotę.

    Poszłam na salę, robili mi znowu ktg 1,5h, bo maluchy tak kopały, że się nie chciało pisać. Jadłam ostatni posiłek ok 13.30, więc aż chcialo mi się wymiotować od zgagi i leżenia. Ok 20tej, po ktg usiadłam na łóżku i zanim zabrałam się za jedzenie, to jeszcze zaczęłam wypełniać ankietę anestezjologiczną. I nagle chlupnęła ze mnie krew! Położne natychmiast szukały tętna maluszków i tak czekałam na lekarkę dyżurną. Spytałam ich, czy to może po badanie ginekologicznym tyle krwi, a ona, że nie aż tyle...że może to łożysko się odkleja...ktg poza, uff, biciem serduszek, pokazywało raz na czas skurcze do 50. jednostek. A ja czułam trochę ból w dole brzucha.

    Lekarka zdecydowała o natychmiastowym cięciu. Potem wszystko działo się już szybko...przewiezienie na porodówkę, przygotowanie do cesarki. Najgorsze była "aplikacja" znieczulenia podpajęczynówkowego, bo przy porodzie Lili na siedząco, bezboleśnie, za pierwszym razem, a tutaj na leżąco, miałam wciągnąć brzuch (????) i wypchnąć lędźwiowy odcinek kręgosłupa, nogi do brzucha, broda do piersi...ale za 3 razem się wreszcie udało...usłyszenie płaczu moich syneczków było najpiękniejszym momentem tym wydarzeń...niestety mieli problem z utrzymaniem temperatury i oddychaniem, dlatego od razu trafili do inkubatorów...

    Dominiczek - 2170g / 44cm i Kubuś - 2550g / 49cm...35 tyg. + 5 dni

    Wczoraj wypuścili mnie ze szpitala, ale chłopcy jeszcze na sali intensywnej terapii. Dominik oddycha już sam i leży już w "łóżeczku", ale nie potrafi sam jeść na tyle, żeby mógł być wypisany, ledwo 10ml mu się udaje wypić...a reszta idzie przez sondę bezpośrednio do żołądka. Dwa razy przystawiałam do do piersi, ale tylko po to, żeby poczuł mój zapach i smak mleczka, bo o jakimś ssaniu, to raczej póki co nie ma mowy...20 minut zajęło mi powolutku podawanie mu 10ml mojego mleczka z butelki... Kubuś musiał mieć do wczoraj wspomagane oddychanie, był na CPAPie, ale też był intubowany i wentylowany 12h po podaniu surfraktantu i wtedy pomagał mu respirator...wczoraj na próbę oddychał sam, mam nadzieję, że dziś to też zobaczę go bez rury i ze nie potwierdzi sie podejrzenie wrodzonego zapalenia płuc...

    Ja w szpitalu o mały włos nie nabawiłam się zapalenia piersi, bo, głupia, jak dziecko mi nie płakało, że głode, jak to robiła Lili, to odciągałam tylko w dzień nawet co 2h i nosilam syneczkom, a w nocy robiłam sobie 7h przerwy, bo też nie miałam siły po cesarce...ilość mleka z dnia na dzień, z nic wzrosła do 1-3ml na odciąganie, potem do 17ml i do 30ml...piersi produkowały jak szalone i zrobiły się tak wielkie i twarde, że mleko nie chciało płynąć...koszmar jakiś...i to w kilka godzin! Położna latała do mnie i robila mi gorące okłady, usilowałam ściągać laktatorem, ale nic to nie dawało...i wtedy zaczęła mi masować piersi, nie robi się tego, ale to była ostateczność...myślałam, ze wykituję z bólu...ale trochę pomogło...i potem poszłam po rozum do głowy i zaczęłam regularnie, co 3-3,5h ściągać...dziś jest już dobrze...

    I takie to newsy u nas...powiem Wam, że (dla wierzących) mam ewidentnie wtyki w niebie, może dzięki mojemu pierwszemu Aniołkowi, albo (dla niewierzących) cholerne szczęście...że była wtedy w szpitalu, jak się zaczęło, że w noc po cesarce na oddziale była położna z powołania, która tak cudownie mi pomogła mi pierwszy raz wstać, ubrać się etc., bez problemu odłączała pompę z oxytocyną, którą mi podpięli, bo macica nie zaczęła się sama obkurczać, jak chciałam do toalety, bo z tym sprzętem nie mogłam iść. A potem, w kolejnej kryzysowej sytuacji, tej laktacyjnej też była cudowna położna, mówiła do mnie "kochanie"...bo "w spokojnych chwilach" bywało, że były wredne, które rzucały durnymi, uszczypliwymi komentarzami....zaraz się ubieram i jadę z mężem do syneczków...
    Ostatnio edytowane przez rosalinn ; 28-02-17 o 10:26

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.