Witam Mamusie
Wczoraj byliśmy na kontroli u neurologa, poirytowana byłam. Liczyłam na jakieś lepsze nowiny niestety nie usłyszałam a nawet zaczełam się martwić. Asymetria niby minimalna ale wzmozenie napięcia cały czas i nie można tego lekseważyć. Kriwczki które były w mózgu miały być praktycznie bez znaczenia według tej Pani neurolog wcale take niestotne nie są. Dodatkowo mase pytań, czy przekreca sie z brzucha na plecy czy pełza czy je zabawki czy sama siega po zabawki itd. Na niektóre pytania odpowiedz była, że nie lub niebardzo. Ułyszałam, że na ten wiek to już powinna działać w tym kierunku. Kolejny temat do zmartwień. Kurwa ([przepraszam ale mnie nosi jeszcze od wczoraj) co lekarz co inna opinia. Pediatra mówi,że każde dziecko inne i może się wolniej rozwijać. Fizjoterapeuta mówi, że dokonania córci są na wpłaściwym etapie rozwoju. Kogo tu słuchać?? Martwić się czy nie?? Od 24 lipca ruszamy rehabilitacje u innego fizjoterapeuty na nfz nic nie bede mu mowic zobacze co on powie o rozwoju itd.
Rano wyjechaliśmy było dość chłodno więc Ewunia ubrana stosownie. W szpitalnej poradni oczywiście ciepło i przeciągi. Brak miejsca na przewiniecie czy zmiane ubranek. Córcia siedziała i się grzała a przy okazji czasem dostała przeciągiem. Zajebiscie. Szpital dba oto aby szybko być ich klientem a nie korzystać tylko z poradni. Dzisiaj Ewunia ma mały katarek. Monitoruje czy nie przerodzi się to w coś więcej.
Dostałam skierowanie na usg główki. Pilne skierowanie a co Pani mi na to w rejestracji?? Ją nie obchodzi że pilne ona nie ma miejsc są urlopy i ona nie może mnie nigdzie wcisnąć. Najszybszy termin wrzesień. Trochę mięsem porzucałam. Dzwonię żeby złożyć skarge i co?? Pani z dyżurki przełączała mnie chyba z 5 razy do różnych osób nikt nie podniósł słuchawki. Ostatecznie podała mi emiala. Oj wysmaruje wysmaruje.

Kolejna rzecz córcia ma manie wypychania wszystkiego jezykiem nawet z butelka się bawi. Karmienie warzywkami przeradza się w armagedon wszystko ochlapane. Dzisiaj zjedliśmy poraz pierwszy cały słoiczek marchewka z ziemniakiem ale wszystko upacikane, buzka, sliniaczek, koszulka, spodenki moje i jej. Śmiechu tyle że hoho. Zdziwiłam się ale już po 3 godzinach była głodna i dała znać marudzeniem, płaczem i ssaniem kciuka.
Jabłko u nas jest fee?? Dziwne ale wczoraj gdy podawałam jej jabłko z marchewką ze słoiku no to jeszcze cos tam zjadła ale dzisiaj samo jabłko nie dozaakceptowania. Ręką nawet odpychała łyżeczkę.
Kolejny punkt, córcia pluje jak opętana
Mąż już wraca po tygodniowej nieobecności. Dałam radę bo jednego dnia odwiedzialam mame potem na 2 dni wpadła siostra a dzisiaj kolezanka więc nie zwariowałam gadając tylko do córci.
Ewunia ślicznie gaworzy, tak jest pocieszna ze hoho.
Niestety juz nie ma zapału do przewracania się na brzuszek nonstop. Coś tam się zgina ale na brzuszek tylko z pare razy na dzien sie przewroci.

No to się rozpisałam

A Komiwa jak będziesz masować oczko to rób ruch kolisty od oczka w strone noska.