Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Tylko kobieta jest odpowiedzialna za ciąże.

  1. #1

    Tylko kobieta jest odpowiedzialna za ciąże.

    Dziś trafiłam na forum dobramama.pl, poziom kultury nie których mam przeraża... Moją uwagę zwrócił pewien wątek, po przeczytaniu byłam w szoku... Założyłam konto i musiałam skomentować, ale chciałabym wiedzieć co o tym myślicie?
    Mój nick w komentarzach grammaryn


    http://www.dobramama.pl/pokaz/797021..._poglad#addOdp

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2
    Junior Member
    Mama_Martyna

    Dołączył
    Dec 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-05-06 zobacz kalendarz
    Posty
    2
    Coś strasznego, aż mnie zdziwił post rozpoczynający tamten wątek. Oczywiście, że ciąża jest odpowiedzialnością obojga rodziców, a alimentów w Polsce albo się nie dostaje, albo są bardzo małe.

    Bardzo denerwuje mnie, gdy wyłącznie na kobiety przenosi się odpowiedzialność za dziecko.

  4. #3
    To faktycznie jest straszne, wydawać by się mogło, że kobiety sądzą inaczej, solidarność jajników itp. Ale widać, ktoś nakładł tym dziewczynom co innego do głowy. Już nie wspomnę o pewnych wartościach elementarnych...

  5. #4
    oczywiście, że dziecko to odpowiedzialność obojga rodziców. Chyba każdy wie skąd się biorą dzieci i nawet jeśli partnerzy stosują jakąś formę zabezpieczenia, to może dojść do zapłodnienia. Nie zmienia to faktu, że w ochronie własnego interesu i ze względów lojalności kobieta powinna (moim zdaniem) uprzedzić, że np. ma dni płodne, a nie bierze tabletek.

    Co do alimentów to absolutnie nie pochwalam unikania płacenia alimentów. Dla mnie jest oczywiste, że jak mam złotówkę, to się tą złotówką dzielę z dzieckiem. Nawet jak mi by brakowało na podstawowe utrzymanie, to stanęłabym na głowie, żeby zapewnić je dziecku. Uważam, że jest zbyt mała presja na płacenie alimentów. Często panuje pogląd, że po co płacić, jak może fundusz? kolejne partnerki, rodzice ojca czy pracodawcy idą mu na rękę i pomagają w ukrywaniu dochodów. Straszne to dla mnie jest. Dlatego często informuję takie panie, że można się zwrócić o alimenty również do dziadków ojczystych, a nawet np. do jego rodzeństwa- to często sprawia, że u ojca w kieszeni znajdują się pieniądze.

    Ale temat jest głęboki i szeroki, a znam go z sądu rodzinnego gdzie miałam praktyki. Moim zdaniem zbyt często kobiety przyjmują postawę: ja wychowuję dziecko i nie mam jak pracować, więc Ty płać. Realia są takie, że w większości rodzin pracuje oboje rodziców, więc czemu miałoby to nie dotyczyć samotnych matek? a mieszkanie na 2 domy czy nam się to podoba czy nie, kosztuje więcej. Problemem jest wg. mnie zbyt rzadkie orzekanie opieki naprzemiennej. Sądu twierdzą, że dziecko nie ma wtedy poczucia bezpieczeństwa. A co jest ważniejsze, posiadanie jednego domu, łóżka czy posiadanie obojga rodziców? Czy dziecko nie straci poczucia bezpieczeństwa, kiedy nagle zacznie widywać ojca raz na dwa tygodnie w weekend (bo tak często wyglądają kontakty)? Nie mówię tu o abstrakcji - sama ze względów zawodowych opiekuję się tak nad moim synem razem z mężem. Sytuacja jest przejściowa, ale pokazuje, że da się. Z pewnością jest nam łatwiej, bo nie jesteśmy skonfliktowani. Trudniej - bo to dwa inne dość odległe od siebie miasta. . Taki rozkład opieki często w ogóle eliminuje potrzebę zapłaty komukolwiek alimentów. Po prostu dziecko utrzymuje to z rodziców, z którym aktualnie dziecko przebywa. Ewentualnie alimenty są płacone np. na większe wydatki - np. wyprawkę szkolną, wyjazd wakacyjny, leczenie lub w przypadku dużej dysproporcji zarobków. W ogóle ograniczanie kontaktów uważam za zbrodnię. Nie tylko ojciec ma prawo do kontaktów z dzieckiem, ale też dziecko z ojcem i jego rodziną: dziadkami, rodzeństwem itp. Zabraniając np. byłemu mężowi kontaktów z dzieckiem bo np. nie chcemy by w tym czasie widziało się np. z jego nową partnerką, czy z teściami bo ich nie lubimy jest po prostu odgrywaniem się, ale cierpi nie tylko były partner ale też dziecko. Przyjęło się, że opiekę sprawują głównie matki, a tymczasem mój ojciec był zaangażowany w mój proces wychowawczy i mojego rodzeństwa nie mniej niż mama. Mój mąż również na równi ze mną potrafi i chce zajmować się naszym synem. W moim otoczeniu gdzie jest już trochę młodych rodziców jest sporo aktywnych ojców. choć oczywiście zdarzają się wyjątki - np. mąż mojej koleżanki nie zmienił NIGDY córce pieluchy jak była kupa. Często słyszałam też w sądzie, gdy np. doszło do rozpadu związku tuż po urodzeniu się dziecka, że matki nie chcą się zgodzić na kontakty polegające na zabraniu dziecka do miejsca zamieszkania ojca. Twierdzą, że nie będzie się umiał nim zająć. Tak jakby kobieta z samego fakty urodzenia dziecka wiedziała absolutnie wszystko. Jak facet nie umie, to się nauczy. Myślę, że jak wytworzy się więź pomiędzy ojcem, a dzieckiem będzie on bardziej skory do płacenia alimentów. Będzie też znał potrzeby dziecka i przez to nie będzie myślał, że kobieta chce go naciągnąć. Oczywiście warunek jest taki, że ojciec rzeczywiście chce być ojcem, a nie tylko dawcą spermy. Bo niestety do miłości nikogo nie da się zmusić. Do miłości do dziecka również.. Jeśli facet nie angażuje się i nie chce się angażować w proces wychowawczy, to nie mam litości: niech płacze i płaci. oczywiście opieka naprzemienna odpada, gdy ojciec jest np. alkoholikiem lub stosuje przemoc.

    przydługi ten mój wywód. Podsumowując chciałam tylko podkreślić, że każda sytuacja jest inna i tak też powinno się ją traktować. Nie można z góry przyjmować, że kobieta to Matka Polka, a facet to niecny nieobecny.

  6. #5
    Senior Member Awatar eWoWe
    Dołączył
    Mar 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-06-21 zobacz kalendarz
    Posty
    101
    nie można tak jednoznacznie stwierdzić że kobieta jest odpowiedzialna za ciąże, a co z lekarzem.? Przecież to on prowadzi ciążę. Rodzina również jest odpowiedzialna za stworzenie warunków kobiecie ciężarnej
    Bezpieczne i kreatywne gry oraz zabawy dla przedszkolaków i młodych szkolniaków
    http://bajkowa.tv/

  7. #6
    Senior Member Awatar gonia7777
    Dołączył
    May 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,580
    No niestety, jeśli współżycie traktuje się tylko jako rozrywkę, nie patrząc z kim i kiedy, to potem są takie kwiatki. Jak ludzie się kochają i świadomie współżyją, to wiedzą, ze ewentualna ciażą będzie ich wspólną sprawą. jak w ogóle w takich przypadkach mówić o "winnych"?

  8. #7

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #8
    Totalna bzdura. Denerwuje mi takie gadanie. Za dziecko odpowiedzialna jest zarówno matka jak i ojciec.

  11. #9
    jestem w szoku.

    Jak młode kobiety mogą tak mówić? Mam wrażenie, że albo nie są matkami (a to o tych alimentach bagatela 3.000 to wielka ściema), albo zaszły w ciąże mając po 14-16 lat i udają tylko dorosłe, a tak na prawdę nie mają pojęcia o czym mówią.
    Nawet nie wiem jak to skomentować.




  12. #10
    Masakra poprostu

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.