Strona 31 z 192
Pokaż wyniki od 301 do 310 z 1913

Styczniowe mamusie 2017

  1. #301
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,900
    Cytat Zamieszczone przez Luna92 Zobacz posta

    A pro po ćwiczeń? Ćwiczycie coś regularnie? Dla mnie do niedawna dzień bez crossfit'u był dniem straconym, a teram muszę znaleźć coś łagodniejszego, ale dającego popalić. W ciąży to muszę się oszczędzać, a szkoda. Nie potrafię żyć bez sportu. Znaczy potrafię, ale tak jakoś ciężej...
    Jak miło widzieć, że są tutaj "aktywne" mamusie Jakiś czas temu na facebookowej grupie zamkniętej zamieściłam post w tej kwestii, ale nie spotkał się ze szczególnym entuzjazmem. Natomiast ja mam zamiar w tej ciąży nie przytyć znowu 22 kg, jak w poprzedniej, zwłaszcza, że od kilku lat staram się regularnie ruszać. W moim przypadku akurat niekoniecznie crossfit czy innego tego typu ćwiczenia, natomiast rolki/rower/nordic walking czy sporadycznie bieganie (i jeszcze łyżwy zimą) to u mnie chleb powszedni Dodatkowo joga, albo ćwiczenia Pilatesa z dvd. Bardzo mi się dzięki temu podkręcił metabolizm.
    Na rower lekarz mi zezwolił (codziennie dojeżdżam rowerem do pracy), natomiast teraz jeżdżę wolniej i ostrożniej, bo zdarzały mi się rowerowe wypadki... Z rolkami nie ryzykuję, bo na ścieżce, po której jeździłam, jest sporo innych rolkarzy/rowerzystów/biegaczy, więc łatwo i kolizję. Natomiast z nordic walkingu na pewno nie zrezygnuję. Dodam, że kiedy się ruszam, czuję się o wiele lepiej, mdłości prawie nie mam i energii więcej

    Wiem, że są mamusie, które muszą się oszczędzać, ale jeśli nie ma ku temu powodów, to ruch może tylko pomóc

    A Ty co robiłaś "aktywnego" w poprzedniej ciąży?

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #302
    Koniczynka.
    Ja lubie sporty takie co dają popalić. Gdzie wychodzi się ledwo żywym. Pomaga mi to odreagować po ciężkim dniu w pracy. A takie są codziennie .
    W pierwszej ciąży chodziłam na aerobik i chodziłam dużo na spacery. Długie spacery. W ciąży z Oliwka aerobik taniec i spacery.
    Spacery u mnie to i tak codzienność.
    Teraz zapisałam sie na taniec. Taniec dla ciezarnych, ale grupa "hard". Więc zobaczymy. W poniedziałek ide na pierwsze zajecia. Mam nadzieje ze bedzie to to czego oczekuje, bo nic ciezszego nie znajde dla ciezarnych . A ja musze miec gdzie odreagować. Muszę
    Przed ciążą chodziłam codziennie na crossfit i spacery. Zawsze. Codziennie. Niezaleznie od pogody nastroju. Wszyscy twierdzą ze jestem zbyt aktywna
    I cos w tym jest hihihi
    No. Ale tak ogólnie to teraz ten taniec i pewnie aerobik albo plywanie, ale to później.

    Widziałam dzisiaj swojego maluszka. Słyszałam serduszko. Taki szczęśliwy dzień dzisiaj.
    Trzymajcie się dziewczyny, a ja lece na spotkanie.


    Julcia. Aniołek, 35 t.c. czerwiec 2011

  4. #303
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,900
    Pływanie i aquaaerobik też wchodzą u mnie w rachubę, ale dopóki pogoda, to wolę ruch na świeżym powietrzu.
    Mam też dwie wejściówki na zajęcia dla przyszłych mam (i kobiet po porodzie) w lokalnym fitness klubie, ale są rekomendowane dopiero od 2 trymestru, więc jeszcze trochę się wstrzymam.

  5. #304
    Senior Member Awatar karolcia28m
    Dołączył
    Apr 2014
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-02-17 zobacz kalendarz
    Posty
    199
    A ja Wam zazdroszcze tej aktywnosci...
    W pierwszej ciazy w zasadzie nie cwiczylam chociaz pracowalam w zasadzie na dwa etaty wiec ciagle w ruchu. Druga od samego poczatku na podtrzymaniu wiec aktywnosc fizyczna wykluczona. Id roku biegalam regularnie czasem 2 czasem 3 razy w tygodniu i cwiczenia na fitnessie ale wybieralam takie, ktore dawaly popalic a teraz ze wzgledu na wczesniejsza strate zwyczajnie boje sie cwiczyc a cwiczen mi brakuje(Luna masz racje ze pozwalaja odreagowac). Mam pozwolenie od lekarza na basen i pewnie sie wybiore ale jakos specjalnie "szalec" nie bede
    [*]Gabrysia 16tc


  6. #305
    Ja na świeżym powietrzu spędzam dosc duzo czasu, więc moge sobie pozwolic na cwiczenia w pomieszczeniu zamknietym.
    Karolcia. Ja po stracie Julci bałam sie okropnie. Ale lekarz pozwolił mi na aktywnosc i nawet na ciezsze cwiczenia ze wzgledu ze organizm przyzwyczajony i wgl. A Juleczka owinela sie pepowina. Nie bylo innej przyczyny. Dlatego spokojnie moge. Ale bojac sie cholernie ograniczam sie do tanca. Choc moglabym teoretycznie jeszcze chodzic na crossfit. Ale sie boje. Strach jest okropny. Cos o tym wiem. Ale jest on po ty zeby z nim walczyc . Wysilek fizyczny wydziela adrenaline, co pozwala zapomniec troche o problemach. Jest to porownywalne do wypicia paru kieliszkow alkoholu. (przepraszam za psychologiczne mądrości ) Czyli daje kopa . Ale adrenaliny nie można tez "przedawkowac", bo zle sie to skończy.
    Przepraaaaszam ale nie moge sie powstrzymac no. Przyzwyczajenie zawodowe...


    Julcia. Aniołek, 35 t.c. czerwiec 2011

  7. #306
    Senior Member Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    1,900
    Luna92, Ty bloga jakiegoś psychologicznego nie prowadzisz?
    Jak się czyta Twoje posty, człowiek aż energii nabiera heheh

  8. #307
    Koniczynka. Nie prowadzę Chyba ma to nie znalazłabym już czasu
    Ale dobrze wiedzieć, że moje gadanie nie jest bezsensowne.

    Jutro ciężki dzień. Rocznica odejścia Juleczki... Przeraża mnie ten fakt. Ale jakoś przetrwam. Innej opcji nie ma... Nawet psycholog ma zepsutą psychike...

    Trzymajcie sie dziewczyny. Zmykam do narzeczonego i córeczki.
    Dobranoc


    Julcia. Aniołek, 35 t.c. czerwiec 2011

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #308
    Senior Member Awatar Karoll88
    Dołączył
    Mar 2015
    Mieszka w
    Poznań
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-03-20 zobacz kalendarz
    Posty
    862
    Luna trzymaj się, głowa do góry!:-)

    Mi najbardziej w ćwiczeniach chodzi o endorfiny a nie adrenalinę, żeby faktycznie czuć się przyjemnie wykończonym i jednocześnie nakręconym pozytywnie na cały dzień:-)
    Ja w ciąży chodziłam na fitness dla przyszłych mam, piłki itd. Joga, pilates, ćwiczyłam na aerobach, spacerowalam. Teraz codziennie z Tymkiem robimy minimum 7km na spacerku, często dobijamy do 10km jak nie ma mocnego upału no i od lipca idę na aquaaerobik.

    Przed ciążą ćwiczyłam różne rzeczy, crossfit, aerobik, biegałam. Wkręcilam się też w nabory jednostek specjalnych (ćwiczenia z żołnierzami) i hardcorowe ćwiczenia 5 razy w tygodniu od 6tej rano, jedna tura trwała 9 tygodni, potem miesiąc przerwy i dalej wycisk, ale było warto, tak mi podbudowalo formę, że hoho:-)

  11. #309
    Endorfiny też ważna sprawa. Tego z kolei nigdy za dużo
    Ale adrenalina też czasem potrzebna. Szczegolnie przy odreagowywaniu, bo zabija stres tak jakby. Endorfiny również w tym pomagają, bo zabijają kortyzol (hormon stresu). Więc fakt. Endorfiny też potrzebne.
    Z resztą nawet mowi sie, ze sport to zdrowie. I to jest 100% prawda. Szczególnie pomaga na psychikę
    Narzeczony usypia Oliwke, a ja trochę popracuje. Chociaż teoretycznie mam wolne... Teoretycznie

    Jeszcze a pro po ćwiczeń. Dla mnie też im cięższe cwiczenia tym lepsze. Ja uwielbiam wspinaczkę. Trenuję też jiu-jitsu. No ale teraz to jest to zakazane . Lekarz mi powiedział, ze ze względu na moja aktywność fizyczna ogółem i brak jakichkolwiek przeciwskazan ginekologicznych moglabym chodzic na ten crossfit. Tak dopóki dałabym radę. Ale to mi sie wydaje narazie za hardkorowe. A wolę nie ryzykować.
    Ostatnio edytowane przez Luna92 ; 10-06-16 o 22:15


    Julcia. Aniołek, 35 t.c. czerwiec 2011

  12. #310
    Senior Member Awatar nati89
    Dołączył
    Mar 2016
    O mnie
    Jestem mamą Aniołka... 01.07.2016r.
    Posty
    600
    Widzę dziewczyny, że jesteście byłyście naprawdę aktywne fizycznie. Chylę głowę
    Moja aktywność fizyczna przed rozpoczęciem starań ograniczała się jedynie na chodzenie na zumbę plus jakaś jazda "spacerowa" rowerem.
    Fakt że pochodzę z małego miasta i tutaj nie ma możliwości na tak różne fajne formy ćwiczeń.

    Teraz to w ogóle opadłam z jakichkolwiek sił przez te mdłości, brak apetytu i ciągłe zmęczenie.

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

styczniówki 2017

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.