Ankieta: Czy współczesne książki dla dzieci nie mają wartości?

Strona 1 z 4
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 33

Czytanie dziecku ogłupiających książek.

  1. #1
    Junior Member
    Sara Bxyz

    Dołączył
    Apr 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-11-04 zobacz kalendarz
    Posty
    4

    Czytanie dziecku ogłupiających książek.

    Czytam brzuszkowi i planuje czytać od narodzin (tata też w tym uczestniczy).
    To co czytam to baśnie, bajki i porządne książki typu "Dzieci z Bulerbyn", "Akademia Pana Kleksa", "Niekończąca się opowieść", "Koziołek Matołek".
    I nie planuje zmieniać repertuaru w żadnym wypadku na takie bzdety jak "Koszmarny Karolek" - o chłopaku, któremu ewidentnie brakuje zainteresowania rodziców i usprawiedliwia się wszystkie złe odzywki i rzeczy jakie robi.
    To straszne, że współczesne książki dla dzieci to przede wszystkim pochwała krnąbrności, niewychowania i głupoty.
    Z drugiej strony lepiej takie książki niż bycie "tabletowym rodzicem".
    Czy znacie jakieś wartościowe współczesne pozycje?

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2
    Administrator Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    3,704
    Sporo jest fajnych i mądrych książek, ale raczej dla starszych dzieci. Polecam Ci zwłaszcza książki Joanny Olech - wartościowe, a przy tym pełne humoru

  4. #3
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,250
    A ja sie nie zgadzam, ze kiedys byly ksiazki madrzejsze. Pierwsza z brzegu-Fizia Ponczoszanka, tez specjalnie grzeczna nie byla. Poza tym po co dziecko ciagle umoralniac, wznosic na wyzyny intelektualne itp? ile moze byc radosci w czytaniu o przygodach łobuza. To rodzica rola, zeby podczas czytania takich ksiazek powiedziec-w ksiazce skoczyl z drzewa, ale to fikcja, naprawde by sie to skonczylo gipsem itp itd. Sara wymienilas w gronie "porzadnych" ksiazek-Dzieci z Bullerbyn. Ja bedac w I kl podstwowki, po przeczytaniu tej ksiazki ucieklam z kuzynem z domu. W odroznieniu od bohaterow ksiazki-nam sie ucieczka udala. I nie zakonczyla sie wesolo. Spalismy tez w stogu siana, co grozilo uduszeniem.

  5. #4
    Senior Member Awatar gonia7777
    Dołączył
    May 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,600
    Cytat Zamieszczone przez Sara Bxyz Zobacz posta
    Czytam brzuszkowi i planuje czytać od narodzin (tata też w tym uczestniczy).
    To co czytam to baśnie, bajki i porządne książki typu "Dzieci z Bulerbyn", "Akademia Pana Kleksa", "Niekończąca się opowieść", "Koziołek Matołek".
    I nie planuje zmieniać repertuaru w żadnym wypadku na takie bzdety jak "Koszmarny Karolek" - o chłopaku, któremu ewidentnie brakuje zainteresowania rodziców i usprawiedliwia się wszystkie złe odzywki i rzeczy jakie robi.
    To straszne, że współczesne książki dla dzieci to przede wszystkim pochwała krnąbrności, niewychowania i głupoty.
    Z drugiej strony lepiej takie książki niż bycie "tabletowym rodzicem".
    Czy znacie jakieś wartościowe współczesne pozycje?
    Seria o Basi - i dla chłopca i dla dziewczynki - mądra, pouczajaca i śmieszna. Autorka to Zofia Stanecka

  6. #5
    Member Awatar Julia Gawrońska
    Dołączył
    Apr 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-05-29 zobacz kalendarz
    Posty
    38
    Cytat Zamieszczone przez Sara Bxyz Zobacz posta
    Czytam brzuszkowi i planuje czytać od narodzin (tata też w tym uczestniczy).
    To co czytam to baśnie, bajki i porządne książki typu "Dzieci z Bulerbyn", "Akademia Pana Kleksa", "Niekończąca się opowieść", "Koziołek Matołek".
    I nie planuje zmieniać repertuaru w żadnym wypadku na takie bzdety jak "Koszmarny Karolek" - o chłopaku, któremu ewidentnie brakuje zainteresowania rodziców i usprawiedliwia się wszystkie złe odzywki i rzeczy jakie robi.
    To straszne, że współczesne książki dla dzieci to przede wszystkim pochwała krnąbrności, niewychowania i głupoty.
    Z drugiej strony lepiej takie książki niż bycie "tabletowym rodzicem".
    Czy znacie jakieś wartościowe współczesne pozycje?
    "Koszmarny Karolek" to jeszcze nic, widziałaś wierszyki "Pana Pierdziołki"? Masakra jakaś wg. mnie. Wierszyk typu "jedna baba drugiej babie wsadziła do zupy grabie", czy o mamie której wiatr porwał sukienkę (nawet znalazłam w sieci http://www.google.pl/imgres?imgurl=h...act=mrc&uact=8 ) Mój siostrzeniec (lat 10) uwielbia, drugi (lat 9) też, a dla mnie to szczyt głupoty jest po prostu. Niektóre są całkiem normalne i znośne, ale większość jest dla mnie po prostu niesmaczna. Gdzie te genialne rymowane bajki Brzechwy? Czy Tuwima, albo Dąbrowskiej? Kiedyś wierszyki miały jakiś morał, niosły naukę... Synek ma wielką księgę bajek Brzechwy i na prawdę cieszy nas co jakiś czas powrót do naszych ulubionych wierszyków.
    Ze współczesnych pozycji my natomiast bardzo lubimy "Przygody Mikołajka"- niby dzieciaki tam też rozrabiają i psocą, ale wszystko jest w granicach przyzwoitości, bardzo zabawne i prawdziwie opisane, do tego nie raz niesie jakąś naukę. Dla mniejszych dzieci są też fajne książeczki z serii Tupcio-Chrupcio- zawsze z jakimś morałem, uczą np. żeby się nie bać przedszkola, czy że dzielenie się zabawkami jest fajne itp, a przy tym są piękne ilustracje, zabawna historyjka- mój synek uwielbiał, wszystkie dostępne w bibliotece po dwa razy czytane były. Kolejna fajna książka to "Podróże Bolka i Lolka", my czytaliśmy o Polsce i jest super, bo w książce są zamieszczone autentyczne atrakcje turystyczne w Polsce, które warto zwiedzić z dziećmi

  7. #6
    Senior Member Awatar Neri
    Dołączył
    Jun 2012
    O mnie
    Mama niezwyklej trojki !!!!
    Posty
    3,794
    A ja polecam książeczki z serii Franklin Synek lubi też Przygody Reksia. Bardzo fajna pozycja to Królik w ogródku (w której przyjaciele ze Stuwiekowego Lasu uczą , w jaki sposób sadzic roślinki, kiedy je zbierać i podkreślają zalety zdrowego odżywiania).







  8. #7
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,250
    "Pana Pierdziołke" mam w domu, wydanie jakos z polowy lat 80-tych Tam sa tez rozne wyliczanki, albo wierszyki do zabawy typu "Idzie rak nieborak". Nie sadze, zeby te niektore wierszyki byly madre, ale nie dajmy sie zwariowac. Dziecko i tak rozne wyrazy slyszy, a jak mama nie przeczyta, kolega opowie. Posmieje sie dzien lub dwa i zapomni. I nikt nie kaze tego kupowac. Moj syn np zaczytuje sie w serii o Henrym. I zawdzieczam tej ksiazce sporo. Chlopak jest niegrzeczny, przegina non stop, tez taki antybohater dla mnie, a dla Wiktora super gosc. Ale wczesniej Wiktor czytac nie lubil, ani tego, co w szkole kazali, ani moralizatorskich wierszykow czy bajeczek podsuwanych przeze mnie. Wypozyczyl Henrego i cud- przeczytal jednym tchem, ciekawy kolejnych wyglupow, wypozyczyl kolejne czesci, az w koncu kupil chyba 10 tych cz esci.I jakos tak mu sie czytanie spodobalo, ze teraz juz czyta wszystko, bo zrozumial, ze czytanie moze sprawiac przyjemnosc. A dla mnie niewazne, czy czyta glupkowate pierdoly, czy same madrosci-wazne, ze ma ten nawyk, ze cwiczy czytanie wzrokowe, ze dzieki temu lepiej pisze, ze wylapuje slowa, ktorych znaczenia nie rozumie. A sama seria wg mnie nic ciekawego, ale dzieci patrza na to inaczej.

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #8
    Senior Member
    MamaWika

    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-09-17 zobacz kalendarz
    Posty
    14,250
    Cytat Zamieszczone przez Neri Zobacz posta
    A ja polecam książeczki z serii Franklin Synek lubi też Przygody Reksia. Bardzo fajna pozycja to Królik w ogródku (w której przyjaciele ze Stuwiekowego Lasu uczą , w jaki sposób sadzic roślinki, kiedy je zbierać i podkreślają zalety zdrowego odżywiania).
    Franklina to i ja lubilam, gdy Wiktor byl mlodszy. Teraz Nadii zaczynam czytac, choc ksiazke lubi, a bajki nie.

  11. #9
    Senior Member Awatar Neri
    Dołączył
    Jun 2012
    O mnie
    Mama niezwyklej trojki !!!!
    Posty
    3,794
    Dokładnie , u nas też syn lubi książki ale bajek o Franklinie nie ogląda.







  12. #10
    Administrator Awatar Aga
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,862
    Cytat Zamieszczone przez MamaWika Zobacz posta
    A ja sie nie zgadzam, ze kiedys byly ksiazki madrzejsze. Pierwsza z brzegu-Fizia Ponczoszanka, tez specjalnie grzeczna nie byla.
    Fizia Pończoszanka to po prostu Pippi. Bohaterka nie była wzorem grzeczności - zwłaszcza w tradycyjnym, konserwatywnym znaczeniu - ale to nie znaczy, że ta książka nie była mądra! Wręcz przeciwnie - to cudowna dowcipna i mądra książka - jak prawie wszystko, co napisała Astrid Lindgren.

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.