Strona 7 z 1202
Pokaż wyniki od 61 do 70 z 12020

chcę zostać mamą w 2017 roku!

  1. #61
    Senior Member Awatar nati89
    Dołączył
    Mar 2016
    O mnie
    Mama Franusia [*] i aniołka [*]
    Posty
    1,045
    zapomniałam napisać że dla nas to pierwsze dziecko

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #62
    Senior Member Awatar Kasia_88
    Dołączył
    Apr 2015
    O mnie
    Staram się nie zwariować...
    Posty
    2,257
    Hormony mam w normie. Prolaktyne w normie ale blisko dolnej granicy. Mam problem z niskim progesteronem dlatego poroniłam pierwszy raz. Przy drugiej ciąży brałam od razu dużą dawkę luteiny ale i tak maluszek się nie rozwinął.
    Teraz mam jeszcze zrobić kilka badań z krwi i potem ewentualnie badania genetyczne żeby dowiedzieć się od czego te poronienia. Generalnie udaje mi się zachodzić w ciążę wtedy gdy totalnie sobie odpuszczę wiec u mnie to dużo działa psychika w zajściu. Gorzej z utrzymaniem...
    Starania od grudnia 2013 roku..
    25.02.2015 - 6tc; 4.12.2015 - 7tc; 4.10.2016 - 9tc - Aniołki[*][*][*]
    27.06.2016 - ciąża biochemiczna
    "Jeżeli zdecydujesz się jednak na pojawienie w moim życiu, pamiętaj, że przekonasz się co to jest prawdziwa i odwzajemniona miłość" <3



  4. #63
    A ja miałam w tamtej ciąży mdłości od samego początku praktycznie. Ani razu nie wymiotowalam ale niedobrze mi było całe dnie, najgorzej wieczorem. I tak do ok 14 tygodnia. no i też od niemal kilku dni po zaplodnieniu czułam ogromne zmęczenie. właściwie to za nim jeszcze test zrobiłam to czułam już objawy ciąży

  5. #64
    Senior Member Awatar burzujka
    Dołączył
    Jan 2016
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2017-08-15 zobacz kalendarz
    Posty
    2,109
    Obawiam sie, ze u mnie tez psychika nie pozwala zajsc w ciaze...:/ a jak tu sobie z tym poradzic?!!!! Bo ja nie potrafie... Najchetniej bym wskoczyla pod pedzacy pociag.

  6. #65
    Witam wszystkich, staram się z mężem o pierwsze dziecko od czerwca zeszłego roku. Jedyne co udało nam się "zrobić" to ciążę biochemiczną w drugim cyklu starań. Też jestem na luteinie. Od połowy poprzedniego cyklu biorę bromergon, gdzie prolaktynę miałam przy górnej granicy normy. Co dalej będzie nie wiem.
    Burzujka tak niedawno też nie widziałam sensu istnienia skoro sama nie potrafię dać życia. Teraz mam wrażenie że im dłużej się staram tym mniej mi zależy żeby być matką. Coraz częściej zaczynam dostrzegać pozytywne strony nie posiadania dzieci. Może dlatego że ostatnio mam więcej obowiązków i stawiam przed sobą nowe wyzwania. W każdym razie przestał mnie już dobijać widok ciężarnych oraz matek z wózeczkami.
    Za wszystkie dziewczyny trzymam kciuki, niech wasze marzenia się spełniają

  7. #66
    Senior Member Awatar Kasia_88
    Dołączył
    Apr 2015
    O mnie
    Staram się nie zwariować...
    Posty
    2,257
    Burzujka bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja to staram się zająć czymś innym głowę. Zajmuje to zazwyczaj kilka miesięcy jak całkowicie się wyłącze. Ostatnio zajęło mi to 5 miesięcy. Przestałam myśleć o tym ze chce mieć dziecko. Zaczęłam patrzeć na to w sposób ze jednak teraz nie jest dobry czas na dziecko. Ze najpierw zrobię coś innego. I jak moja psychika wskoczyła na inny tor, na myślenie ze teraz jest zły czas na dziecko, że tyle rzeczy mogę zrobić zanim zajde w ciążę. No i bach! Okazało się ze jestem w ciąży. Dlatego teraz tez tak sprobuje. Będzie ciężko... ale warto
    Starania od grudnia 2013 roku..
    25.02.2015 - 6tc; 4.12.2015 - 7tc; 4.10.2016 - 9tc - Aniołki[*][*][*]
    27.06.2016 - ciąża biochemiczna
    "Jeżeli zdecydujesz się jednak na pojawienie w moim życiu, pamiętaj, że przekonasz się co to jest prawdziwa i odwzajemniona miłość" <3



  8. #67
    Senior Member Awatar Martulka
    Dołączył
    Jan 2011
    O mnie
    Szczęśliwa mamusia ♡
    Posty
    1,799
    Cytat Zamieszczone przez burzujka Zobacz posta
    Obawiam sie, ze u mnie tez psychika nie pozwala zajsc w ciaze...:/ a jak tu sobie z tym poradzic?!!!! Bo ja nie potrafie... Najchetniej bym wskoczyla pod pedzacy pociag.
    Dokładnie... gdy ciąza staje sie obsesją, to tym bardziej ciężko w nią zajść :/ dziwna ta natura kobiety... jak nie urok, to... i tak w kółko...

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #68
    Moja kolezanka obsesyjnie kilka lat starala sie zajść w ciąże (cale zycie i wszystko co robila bylo temu podporzadkowane) i po setkach badan/zabiegów/ ton lekow itp stwierdzila ze ma dość - stwierdzila ze widocznie dzieci miec nie bedzie - los tak chcial - i odstawila wszystko, przstala liczyc dni cyklu temperature i dala sobie spokój i zaszla w ciaze niedlugo potem. A znowuż moja ciocia po slubie tez dlugo starala sie o dziecko (teraz ma dwójke) i im dalej tym bylo gorzej i psychika jej siadala... i tez jak przestala o tym myslec - niestety zwiazane to bylo ze smiercia jej mamy - to po kilku tyg potem zaszla w ciaze, a po kilku latach umarl tata i potem pojawil sie synek... Oczywiscie nie zycze nikomu takich traumatycznych przezyc! ale to sa przklady na to ze jak czlowiek przestaje myslec obsesyjnie /nie ma czasu na zastanawianie sie liczenie kiedy moze sie udac itp - bo co innego go pochlania - to sie czasem udaje... psychika i nastawienie sa bardzo wazne.

    Ale tez wiem ze łatwo mi mowic i radzic jak ja zaszlam w ciaze od razu w pierwszym cyklu i teraz czy sie uda czy nie uda to jednak to jedno mamy - wiec jestem w innej sytuacji ale bardzo Wam zycze by w koncu i los do Was sie usmiechnął !

  11. #69
    Senior Member Awatar Martulka
    Dołączył
    Jan 2011
    O mnie
    Szczęśliwa mamusia ♡
    Posty
    1,799
    Ejna lepiej bym tego nie ujęła ja mam już dwójkę, więc jeszcze w inny sposób do tego podchodzę. Po prostu będzie, co ma być...

    Dziewczyny - jesteśmy z Wami! Wierzę w to, że będzie dobrze!

  12. #70
    Macie rację dziewczyny, psychika ma bardzo duże znaczenie, im dłużej trwają starania tym wkrada się więcej stresu, a stres potrafi zrobić sporo bałaganu w naszym organizmie. i tak jest ze wszystkim, nie tylko ze staraniami o ciąże. Dziewczyny trzymam za Was kciuki! Kasiu_88, a myślałaś kiedyś nad tym, żeby skorzystać z pomocy psychologa? on na pewno pomógł by ustawić myślenie na właściwe tory, wsparł odpowiednimi metodami. Skoro mówisz, że to może być sprawa psychiki to może warto.

    Dzięki dziewczyny za doradę, wiem że powinnam się zaszczepić i tak będzie rozsądniej. Ogólnie wkurza mnie, że każdy lekarz mówi co innego. i jak im ufać?

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.