Strona 5 z 6
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 54

Konkurs "Bądź fit w ciąży" - wyniki

  1. #41
    Junior Member
    wlazlus

    Dołączył
    Mar 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-01-08 zobacz kalendarz
    Posty
    3
    Odpowiedź konkursową przedstawię z punktu widzenia mojego męża, któremu dziękuję tu oficjalnie na forum (tak, tak Marcin - to do do Ciebie) za cierpliwość i wyrozumiałość
    Wyobraźcie sobie wściekłą kobietę, która co chwilę obrzuca was mrożącym spojrzeniem, jest wiecznie marudząca i niewyspana, czuje się spuchnięta i wszystko czego chce to tylko leżeć na kanapie oglądając serial „Żywe trupy”, zajadając się kanapkami z ogórkiem. A teraz wyobraźcie sobie fajną babkę, ochoczo podchodzącą do życia, cieszącą się świeżym powietrzem i pełną energii, mimo dodatkowych paru kilogramów na brzuchu. Kto to?-spytacie. To moja żona. Która? Obie Tak właśnie w czasie pierwszej ciąży mojej żony miałem dwie kobiety w jednym ciele. Wtedy też nauczyłem się, co zrobić by ta druga częściej bywała obecna, niż ta pierwsza. Wystarczyło troszkę relaksu, cierpliwości i mnóstwo miłości, by budzić i zasypiać się z tą samą kobietą. Moją żonę, gdy miewała te gorsze dni, najbardziej relaksowały jej ulubione piosenki Barrego White’a i długie kąpiele w wannie (a najlepiej jedno z drugim). Do tego basen, rozciąganie i joga - nawet stałem się trochę zazdrosny od tę piłkę Gdy nie pomagało i to, razem ćwiczyliśmy oddychanie, wyciszanie się, ja odwracałem jej uwagę innym tematem, masowałem, a nawet nauczyłem się trochę gotować, by jej zaimponować. Pomagało też spacerowanie, wygrzewanie się na balkonie w promieniach słońca plus wszystkie te rzeczy, które ją pasjonowały (malarstwo, dobra książka i wyjście ze znajomą na małe zakupy). W ten sposób codziennie odzyskiwałem swoją żonę ze szponów tej drugiej, a jej każdorazowy powrót do mnie był najwspanialszym uczuciem. Teraz żona jest w drugiej ciąży i uwielbiam w niej to, że tym razem pozostaje sobą w 100% <3

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #42
    Junior Member
    Karetta

    Dołączył
    May 2014
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-12-07 zobacz kalendarz
    Posty
    4

    Jedyny taki czas!

    Ciąża czasem…ciąży, więc nie warto robić z siebie Superwoman, tylko odpocząć, gdy nadejdzie zmęczenie i poprosić o pomoc, gdy sił brakuje do najprostszych czynności. Dla mnie ciąża to symbioza z butelką wody mineralnej, bo noszę ją zawsze i wszędzie, dodając do niej plasterek pomarańczy lub cytryny – trzeba pamiętać o nawadnianiu! Zdrowa i dość lekkostrawna dieta to podstawa – ja w ciąży odkryłam zdrowe koktajle owocowe i warzywne z dodatkiem nasion chia, które zawsze piję do śniadania (wiem, wiem, miało nie być o diecie. Nie zapominam też o ruchu – notorycznie wyciągam męża na (za) długie spacery i chodzę na pilates dla „ciężarówek”, na którym podczas wygibasów bardzo staram się nie przypominać dużego zwierzęcia wyrzuconego na brzeg (z marnym skutkiem
    Za namową lekarza prowadzącego – piję łyżeczkę oleju lninanego raz dziennie (lub dodaję do sałatek), uzupełniając kwasy Omega 3 i 6 w organizmie. Według najnowszych badań są kluczowe dla rozwoju układu nerwowego dziecka – więc łykam i nie marudzę
    Moje ciało się zmienia, więc staram się mu pomóc przejść przez ten okres stosunkowo gładko (=bez pozostałości w postaci rozstępów i cellulitu wielkości słonia) – regularnie używam nawilżających i odżywczych balsamów do ciała, a do kąpieli dodaję olej z awokado (rewelacja!). Przed snem robię sobie też masaż ud, by wygnać pomarańczową skórkę – polecam gąbkę „Syrena”, taka niepozorna (również cenowo, a czyni cuda!

    Lecz nie można zapominać, iż ciało dopiero z umysłem jest jednością. Staram się skupiać na pozytywach, nie hejtuję, nie noszę za długo urazy w sercu, dużo przytulam i całuję męża oraz głaskam kota. Znacznie zwolniłam tempo w życiowej gonitwie – to jedyny taki czas w życiu, kiedy mogę „wrzucić na luz” i nikt nie będzie mi tego wypominał Nie odmawiam więc sobie przyjemności, gdy mam na nie ochotę – ucinam drzemkę, gdy powieki mi się kleją, czytam tony książek (ostatnio przeczytałam całą bibliografię Kate Morton, polecam), słucham muzyki głośniej niż wypada, maluję paznokcie na kolory, na widok których moja babcia patrzy w niebiosa i coś szepcze i staję się mistrzynią Scrabble, grając w nie co kilka dni z mężem.
    Jedyny taki czas!


    Załączone miniatury Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	3663693_DSC_1383.jpg
Wyświetleń:	2
Rozmiar:	82.6 KB
ID:	91403  

  4. #43
    Junior Member
    Oktawia23

    Dołączył
    Nov 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2015-10-15 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Od zawsze miałam naturę buntowniczki! Chodziłam z wysoko uniesioną głową na przekór wszystkiemu i wszystkich. Nigdy się nie poddawałam i nie szłam na kompromisy. Nawet po poznaniu miłości swojego życia dalej parłam do przodu. W tym nieprzerwanym biegu zaskoczyła mnie wiadomość o nieplanowanej ciąży. Początek był naprawdę trudny, Obserwując inne kobiety w ciąży załamywałam się, że i ja będe musiała zrezygnować z tego co sprawia mi przyjemność. Na szczęście wzięłam się w garść i postanowiłam stawić czoła tym co przygotował dla mnie los. Jako, że zawsze dbałam o swoją sprawność fizyczną nie zaprzestałam chodzenia na siłownie, ale wykonywałam dozwolone ćwiczenia pod czujnym okiem trenera. Poranne bieganie zamieniłam na szybkie spacery a w domu ćwiczyłam na specjalnej piłce. W ciało wmasowywałam tony balsamów, kremów i olejków. Robiłam wszystko, aby me ciało wyglądało tak dobrze jak przed ciążą. Na szczęście udało mi się to! Co więcej poprawiłam również formę swojego umysłu.Ilość książek, które przeczytałam w ciąży można liczyć w tonach...

  5. #44
    Dziewczyny, to wszystko super co piszecie, że spacery, że joga dla ciężarnych, basen. Ja też myślałam, że w ciąży nadal będę aktywną osobą, tylko w sposób dedykowany mamom z brzuszkiem. No ale lekarz zalecił leżenie plackiem (na szczęście szybko okazało się to "dmuchaniem na zimne", ale w konsekwencji i tak mam zakaz aktywnego wypoczynku). Niby miało mieć to działanie terapeutyczne, a bardziej przypominało traumatyczne... I właśnie dlatego opiszę jak pozwalałam odpłynąć natrętnym myślom i mimo wszystko pozostać Fit, chociaż za oknem depresyjna pogoda.

    Po szczerej rozmowie z lekarzem co mi wolno a czego nie wolno zaczęłam ćwiczyć. Serio! Okazuje się, że nawet leżąc w łóżku można, a nawet należy ćwiczyć.

    Ćwiczenia oddechowe:
    Wdech, napięcie ciała i liczenie do 5, wydech i rozluźnienie ciała. 10 powtórzeń. Nabierałam powietrze i udawałam, że zdmuchuję świeczkę. Fajnym ćwiczeniem jest też nadmuchiwanie balonu.

    Ćwiczenia "klasyczne":
    Stopami kręciłam kółka i kolejne litery alfabetu. A potem wyginałam w różne strony. Leżąc na boku wykonywałam krążenia barkami. Napinałam lewą nogę 10 razy, potem prawą. Następnie lewą rękę 10 razy i potem prawą. I kolejno łydkę, udo, pośladek, przedramię, ramię. Głową robiłam tik-tak. Ściągałam łopatki. Masowałam palce, jak w temperówce. Kręciłam młynki nadgarstkami. No i po 10 powtórzeń na mięśnie Kegla.

    Masaż
    Jeśli tylko leżysz, to on pomaga zapobiegać zakrzepom. Partner masował mi stopy, nogi i ręce- od palców w kierunku reszty ciała. Taką cudownie pachnącą oliwką.

    Mózg też chce być Fit!
    Książki i filmy stały się moimi przyjaciółmi. Pozwalały zająć głowę czymś innym niż zamartwianiem się o malucha. A Internet to było okno na świat. W sieci jest wiele darmowych kursów, również językowych, więc podciągnęłam się ze znajomości słówek. No i krzyżówki, szarady, łamigłówki.

    A to wszystko przy otwartym oknie lub w świeżo wywietrzonym pokoju (zależy od temperatury). Uwielbiam zapach złotej polskiej jesieni.

    A jak dbam o siebie teraz? Do powyższych ćwiczeń (weszły mi w nawyk) dołączyłam tylko jedno. Spacer po pobliskim parku, od ławki do ławki, bo na więcej jeszcze lekarz nie pozwala. A minę przy tym mam taką, jakbym uczestniczyła w najlepszym na świecie fitnessie!

  6. #45
    Junior Member
    ewanna

    Dołączył
    Jul 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-06-26 zobacz kalendarz
    Posty
    3
    Ulubione rodzaje aktywności jesienią i w ciąży??? To ja tak kosmopolitycznie odpowiem...
    Jak Skandynawka (przyzwyczajona do szarug, zórz polarnych i braku słońca) chodzę na spacery. Dużo chodzę, bo a) nie mam prawa jazdy - tak wyszło, nigdy nawet nie próbowałam go mieć, stąd mogę liczyć albo na siebie, albo na męża z autem... Ale w Poznaniu szybciej dojdzie się pieszo... Ewentualnie na MPK, ale w tym tłumie jakoś nie mam ochoty na duszenie. Więc chodzę. I to jest super.
    Jak każda Francuzka - jestem dobrze ubrana, albowiem ciąża potrzebuje koloru. I warstw - jak bowiem wiadomo: temperatura zmienną jest... Zresztą: szale, czapki, płaszcze, rękawiczki, sukienki, legginsy - aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Spokojnie mogłabym zostać amerykańską zakupocholiczką To, że nie zostaję to zasługa budżetu (niestety - polski). Ale wyglądać można nieźle (i praktycznie, czyli - niechorobotwórczo) nawet przy małych pieniądzach, więc nie narzekam.
    Jak Niemka - pracuję. Normalnie. W szkole. Licealiści wiedzą już skąd się bierze dzieci i - skoro powoli odchodzą od wiary w bociany - próbują chronić mój brzuch robiąc (tajnie) avant gard na korytarzach i nosząc tony moich książek. Czemu pracuję? Nie lubię gnuśnieć intelektualnie. To mnie rozwija, zakładam więc że rozwija też bobasa
    Jak Hiszpanka - jesienią po prostu cieszę się życiem Które nawet w słocie i deszczu jest miłe bo mogę nosić kalosze, bo pies pachnie mokrym psem i bryka od tej wilgoci jak mały gremlin po całym do mu, bo zaraz święta bo... Endorfiny w pakiecie
    Jak Angielka - siadam na parapecie (mam taki, że mogę) i sobie czytam... I czytam... I czytam. I jak szamanka piję ... Chciałam napisać "zioła"... ALe nie, ziół jesienią nie piję, ale popijam sok z kwiatów bzu, sok z lipy... Sok z owoców bzu... I czuję się absolutnie po ludzku i kosmopolitycznie szczęśliwa Czy to też jest aktywność???

  7. #46
    Junior Member
    alice139

    Dołączył
    May 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-10-16 zobacz kalendarz
    Data
    16. 10.2013
    Posty
    2
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	trening z przyjaciółkami.jpg
Wyświetleń:	1
Rozmiar:	94.2 KB
ID:	91418

    Drodzy Panowie i miłe Panie,
    w ciąży to mam głównie ochotę hehe na rymowanie.
    W lutym druga pociecha na świat zawita,
    szczęśliwa Mama i Tata i siostra maluszka przywita.
    Ale do tego jakże ważnego wydarzenia,
    jeszcze kilka miesięcy - trudniejszych bez wątpienia.
    Ciąża to nie lada wyzwanie,
    to dla mojej psychiki szczególne zadanie.
    Najważniejsze jest zdrowe odżywianie,
    aktywność fizyczna i świadome oddychanie.
    Wzmacniam mięśnie niemal codziennie,
    świeże powietrze jest nieskazitelne.
    A mieszkam na wsi - niedaleko lasu,
    nie mam takiego dużego hałasu.
    Chętnie moje ciało spaceruje,
    a dusza jakby na nowo się "odbudowuje".
    W czasie odpoczynku podnoszę nogi do góry,
    staram się dotknąć chmury
    Na początku to często skurcze łapałam,
    jak do tej pory już "styczności" z nimi nie miałam.
    Było lato - a więc niekiedy to chwile gorące,
    upały nie zawsze były dla mnie kojące.
    Obecnie promienie słoneczka wpadające przez okno mnie rozpieszczają,
    głównie rankiem, gdy zniknie mgła "kończynami dotykają".
    W tych miesiącach czuję się jeszcze bardziej kobietą z krwi i kości,
    robienie zakupów daje mi ogrom przyjemności.
    Oczywiście mężusia do galerii zabieram,
    przede mną lokal z ubraniami ciążowymi się otwiera.
    I oczywiście akcesoria dla niemowlaka,
    ohh czasem widzę grymas twarzy - gdy mąż idzie i na Jego rękach duża paka.
    Dla mnie i dla dzidziusia to ruch bez wahania,
    a ja czuję się spełniona - modnisia każda dama
    Jestem i czuję się fit w ciąży,
    A gdy było jeszcze ciepło na dworze,
    to prawdziwa przyjaciółka z figurą pomoże.
    A dokładnie to dwie przyjaciółki do mnie przychodziły,
    dywaniki na trawie ułożyły,
    i przynosiły atrybuty,
    wkładam wówczas wygodne buty.
    Kijki od Nording Walking i hula hop nam pomagały,
    nasze ciała namiętnie się poruszały
    Teraz gdy na dworze chłodno to wieczorem nie siadam wygodnie na tapczanie,
    i nie zajadam przekąsek i bierne seriali oglądanie.
    Tylko z córcią aerobik tańczymy,
    z umiarem wycisk sobie robimy.
    Niekiedy to zaprosimy męża- tatusia,
    i cała nasza rodzina do muzyki się z gracją porusza.
    Takie oto na bycie fit w ciąży sposoby mam,
    jak narazie z boczkami tu i ówdzie radę sobie dam

    Umieszczam jeszcze dodatkowo zdjęcie,
    by wzrosło ciążowe napięcie

  8. #47
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	z ciężarkami.jpg
Wyświetleń:	1
Rozmiar:	75.4 KB
ID:	91422Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	z warzywami.jpg
Wyświetleń:	3
Rozmiar:	84.9 KB
ID:	91423

    Lada chwila będą potrójną mamusią
    I nawet przed ciążą zdrowym człowiek być musi
    I dbać o zdrowie nie tylko swoje ale dzieci
    Bo ten czas szybko leci!
    Uwielbiałam wiosną i latem jeździć na rowerze
    czy jest deszcz czy słońce
    w miłej atmosferze
    przemierzaliśmy kilometrów wiele
    czy w tygodniu czy w niedzielę.
    Bo to dyscyplina ekologiczna
    nie spala paliwa
    jest bardzo zdrowa i fantastyczna.
    Lubimy wszyscy pływanie
    Bo to dla nas relaksowanie
    I wszystkich partii ciała masowanie
    Grę w szachy bo to szarych komórek powiększanie!
    Jesienią uwielbiam spacery po lesie
    Czasem się znajdę parę skarbów jak grzyby- co ta pora roku niesie!
    Przy dwójce dzieci nie ma czasu na nudy i relaksowanie
    To jest ciągłe z nimi bawienie i bieganie czy w gry planszowe granie!
    Staramy się razem ćwiczyć na piłce, na macie
    Czy na podwórku, w parku czy w lesie.
    Czasem się uda przeczytać fajną książkę do poduchy
    Która doda mi otuchy - Coś dla ciała i dla ducha.
    Dużo się razem wygłupiamy i śmiejemy
    bo przecież śmiech to zdrowe
    i tak razem sobie w zdrowiu żyjemy i co najważniejsze bardzo się kochamy!!!!!

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #48
    Junior Member
    marcika

    Dołączył
    Nov 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-01-26 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Specjalna aplikacja w moim telefonie (ach, ta technologia!) poinformowała mnie dziś rano, że zostało mi 80 dni! Jestem w 29 tygodniu ciąży i od wspomnianych 29 tygodni moje życie diametralnie się zmieniło. Wcześniej byłam prawdziwą, rasową fit-dziewczyną. Treningi interwałowe 4 razy w tygodniu i codzienne biegi na dystansie 3 km. Uwielbiałam ruch i aktywność. Ciąża wiele zmieniła. Jestem po trudnej operacji wyłuszczenia mięśniaków macicy i w momencie, w którym Mały Szkrab zagościł w moim brzuchu, musiałam zrezygnować z wysiłku fizycznego i intensywnej aktywności sportowej. Nie chciałam jednak przeleżeć okresu ciąży w łóżku, podgryzając ogórki kiszone maczane w czekoladzie. Po konsultacji z lekarzem prowadzącym opracowałam swój sposób na bycie fit.


    Po pierwsze - spacery z pierwszym "dzieckiem"

    Lola, moja ukochana suczka, domaga się codziennych spacerów, a że jest psem, który bardzo dobrze prowadzi się podczas wyjść, to nawet będąc w ciąży, mogę ją spokojnie wyprowadzać. Duuużo chodzimy. Spacery po parku, po pobliskim lesie, do sklepu, a nawet do koleżanki na plotki. Każdorazowe wyjście trwa około pół godziny, a że spacerów musi być ze 3 dziennie - wychodzi mi 1,5 godziny fajnego pieszego relaksu.

    Po drugie - spacery rodzinne lub całkiem samotne

    Mieszkam w malowniczej miejscowości tuż nad Zalewem Wiślanym. Kocham wodę do tego stopnia, że przynajmniej raz dziennie muszę się wybrać na pieszą wędrówkę wzdłuż brzegu. To genialny sposób na dotlenienie organizmu, poprawienie kondycji i... wyciszenia nerwowych myśli. To ostatnie szczególnie ważne jest zwłaszcza teraz, gdy aplikacja w telefonie coraz szybciej odlicza czas do godziny WW (wielkiego wyklucia).

    Wiem, że może to nie do końca typowa "działalność" fit, ale oprócz wspomnianych spacerów i wędrówek, staram się być cały czas aktywna w domu. Sprzątam, piorę, gotuję. Owszem, nie przemęczam się i gdy czuję się słabiej po prostu odpuszczam, ale nie traktuję swojego stanu w kategoriach choroby i robię wszystko, by choć trochę się poruszać. Marzę pomału o dawnej wersji siebie, zwłaszcza, że waga rośnie, a lustrzane odbicie potrafi mnie czasem zdołować, ale wiem, że teraz jest moment na inny rodzaj wysiłku. Chcę przede wszystkim urodzić zdrowego bobasa, poświęcić mu swój czas i ciało, a na powrót do pełnej aktywności będzie jeszcze czas.



    A tu specjalnie przygotowana grafika )
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	Untitled-_sreaqrp.jpg
Wyświetleń:	6
Rozmiar:	60.9 KB
ID:	91434
    Załączone miniatury Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	Untitled Banner (12).jpg
Wyświetleń:	5
Rozmiar:	13.9 KB
ID:	91433  
    Ostatnio edytowane przez marcika ; 08-11-15 o 21:01

  11. #49
    Member
    Gianna20

    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-02-29 zobacz kalendarz
    Posty
    34
    Nieważne jaka pogoda na dworze,
    Ja jestem zawsze w dobrym humorze.
    Codziennie z psem spaceruję
    i się nieźle relaksuję.
    Przeciągam się, robię ćwiczenia -
    bo figura mi się zmienia.
    Z basenu korzystam, jak mogę,
    bo ja bardzo kocham wodę.
    Przyzwyczajam dziecko do ruchu,
    by się nie nudziło w brzuchu!

  12. #50
    Junior Member
    edka767

    Dołączył
    Nov 2015
    Mieszka w
    Dunajcowa 6, 33-101 Tarnów
    Posty
    1
    Jesień to bardzo psotliwa pora roku, która ludziom dostarcza niejednokrotnie huśtawki nastroju, smutek, ociężałość i nagły napływ lenistwa .
    Bardzo długo starałam się o ciążę (ojj długo). Wczoraj zrobiłam test .... Wyszedł pozytywny ! Nie powiedziałam ukochanemu ! Nie chcę robić kolejnej złudnej nadziei . By mu powiedzieć najpierw muszę się upewnić ... Od dłuższego czasu jednak o siebie dbam, nie pozwalam by dopadło mnie niepotrzebne zmęczenie czy znudzenie .

    Jaki jest mój sposób na dbanie o siebie w trakcie ciąży (przed jej zajściem, w trakcie ) ? Otóż:

    M MAM dietę dobraną właściwie do swojej sylwetki, trybu pracy i sposobu się poruszania,
    A AMBITNIE podchodzę do każdej chwili czasu wolnego spędzania !
    M MAM chrapkę na aktywność w każdej postaci, ona mnie determinuje i dodaje powera,
    A ATRAKCYJNY spacer w ciepłym odzieniu, jazda na rowerze ? I ta energia z tych czynności mnie rozpiera!
    D DYNAMICZNY rozwój wypadków, świadomość swego ciała oraz jedzenie warzyw i owoców, bo w nich są witaminy,
    A ANIELSKI spokój gwarantuje mi JOGA którą wraz z mężem staram się co wieczór wykonywać,
    M MAM wrażenie, że właśnie dzięki tej czynności, wszelkie trudności i przeciwności losu jesteśmy w stanie pokonywać !
    A A zdecydowanie w trakcie ciąży dbam o siebie na sposobów wiele, pomaga mi w tym rodzina i przyjaciele !

    Dbanie o siebie w trakcie ciąży i przed nią jest dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza w takim "jesiennym" nastroju, pełnym niespodziewanych zwrotów akcji, chorób, i lenistwa - któremu niejednokrotnie nie możemy się oprzeć. Co za tym idzie, jako MAMA muszę walczyć o zdrowie, pożądne odżywianie i aktywność, która jak najbardziej w takim stanie jest wskazana . Bieganie, spacery, jazda na rowerze, joga oraz czytanie książki w wannie to jedne z wielu form które mnie odprężają i sprawiają, że bycie w ciąży jest naprawdę przyjemne !

    Warto zadbać o siebie i swoje maleństwo o każdej porze . Ciepły ubiór, dobra dieta, duża ilość wody oraz różne formy aktywności sprawią, że będzie to idealne dbanie o siebie i maleństwo, nie zważając na pogodę i czynniki zewnętrzne !

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.