Strona 3 z 6
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 54

Konkurs "Bądź fit w ciąży" - wyniki

  1. #21
    Junior Member
    Aga.zet

    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2015-11-08 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Nigdy nie byłam wielką fanką uprawiania sportu, ale zawsze lubiłam chodzić na długie spacery i to samo robię w ciąży. Przechadzki po parku, po plaży, w lesie - byle na świeżym powietrzu. Chodzę też po górach - oczywiście bez zbytniego forsowania się, ale na łatwą wycieczkę wybrałam się nawet miesiąc przed porodem. Staram się chodzić na spacery każdego dnia - dzięki temu dotleniam siebie oraz dziecko i utrzymuję mięśnie w dobrej kondycji. Nawet kiedy jest brzydka pogoda, albo mi się nie chce, wymyślam pretekst, który ma mnie zmusić do wyjścia: zakupy, fryzjer, wyjście do kiosku, do którego idę okrężną drogą, żeby nieco wydłużyć przechadzkę. Oprócz tego w domu wykonuję pewne proste ćwiczenia jogi przeznaczone dla kobiet w ciąży, mające przygotować mięśnie do porodu.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #22
    Junior Member
    agawieczorek

    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-01-10 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Tegoroczna jesień jest cudowna, aż chce się wyjść z domu. Ponieważ jestem fizjoterapeutką, uważam ze ruch to podstawa! Bez ruchu człowiek nie żyje i cytując mądrych uczonych: Ruch może zastąpić wiele lekarstw, ale żadne lekarstwo nie zastąpi ruchu. Moja ulubioną formą ruchu dotychczas był basen, ze względu na zapalenie pęcherza (notoryczne) postanowiłam na spacery. Wszelkie formy spacery z koleżanką, spacery samotne, spacer z kijkami do nordic walking! Cudowną formą podczas spaceru jest gimnastyka, wart poświęcić nawet 15 minut, stanąć w ulubionym miejscu, wziąć kilka głębokich oddechów i porozciągać się! Praktykuje to codziennie: jestem w 7 miesiącu ciąży, przytyłam już ponad 10 kg i nadal nie wiem co to ból kręgosłupa! Drugą formą jest dbanie o skórę! jako masażystka spotkałam wiele kobiet, które walczą z rozstępami, to żmudne, wielogodzinne zabiegi, wymagające sporego nakładu finansowego, dlatego od początku dbam o skórę, bo trzeba ZAPOBIEGAĆ!

  4. #23
    Junior Member
    s_sylwia

    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-03-14 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Od dziecka uprawiałam różnego rodzaju sztuki walki Ciąża niestety, ale wyklucza taką aktywność fizyczną. Na szczęście istnieją inne sposoby na wyładowanie emocji, które powiedzmy sobie szczerze w ciąży pod wpływem hormonów kumulują się. Z pomocą przyszedł mi mój mąż i zorganizował mi czas i zaproponował wspólne lekcje tańca. Wszystkim dziewczynom, nie tylko w ciąży - gorąco polecam. Wspólne poruszanie się w rytm ulubionej muzyki nie tylko dobrze wpływa na ciało ale i duszę ;] Stopień aktywności można dostosować do stanu zaawansowania ciąży Po takim treningu nie ma nic lepszego jak wspólna kąpiel, delikatny masaż i inne przecież niezakazne w ciąży przyjemości we dwoje :]

  5. #24
    Junior Member
    Iluzja

    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2015-12-23 zobacz kalendarz
    Posty
    1

    Red face

    Jesień to wspaniały czas i okazja by mieć wymówkę do wszelkiego leniuchowania i sprawiania sobie przyjemności. Aura wręcz nastraja do wszystkich wyrazów hedonizmu A stan ciąży do tego wręcz zachęca. Jestem już w trzecim trymestrze, więc dbam o siebie i swoje ciało najlepiej jak potrafię, rozkoszując się intensywnie czasem wolnym dla siebie. Wsłuchiwanie się we własne potrzeby bardzo mi w tym pomaga. Świetnym sposobem na to jest oddawanie się pełnemu relaksowi i odprężeniu, które uzyskuję na macie do jogi. Medytuję i wizualizuję swój piękny poród. Głęboko oddycham i rozluźniam całe ciało. Czuję się wtedy fantastycznie. Stosuję także aromaterapię domową. Zapalam kominki z naturalnym olejkiem różanym i lawendowym, które wprawiają mnie w stan odprężenia i zmysłowości. Lubie także używać ich do masażu swojego całego ciała, który zapewniam sobie przed snem. Czuję się wtedy boginią życia i piękną kobietą. Z tych zabiegów korzysta także mój synek w brzuchu, któremu wraz z naturalnym olejem przekazuję przez skórę najcenniejsze wartości. Ten codzienny rytuał lubimy oboje.
    Wielką przyjemność w tym czasie sprawia mi także czytanie książek wraz z popijaniem odżywczego napoju jakim jest mleko z szafranem i miodem.
    Czyli stawiam przede wszystkim na relaks. Mój wysiłek czynny polega jedynie na godzinnych spacerach w parku i systematycznej gimnastyce przygotowującej do porodu w szkole rodzenia.
    By odżywić ciało jem często i w niewielkich ilościach. Metoda podjadania zdrowych przekąsek bardzo mi służy i dodaje mi energii przez cały dzień.
    Ten czas dla siebie to wspaniałe chwile. Nauczyły mnie dobrych zachowań i pozwoliły lepiej poznać siebie i to co lubię. Dzięki nim czuję się fit pomimo tego, że mówią na mnie ciężarówka

  6. #25
    Junior Member Awatar malgosia_000
    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-05-03 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Nigdy nie przykładałam większej wagi do mojej aktywności fizycznej. Zawsze byłam szczupła, nie miałam problemów z nadwagą. Robiłam to na co akurat miałam ochotę, bez żadnej regularności. To się zmieniło od kiedy jestem w ciąży. Gdzieś tam w środku ten mały człowiek puka do mnie i mówi "Mamusiu, a może poszlibyśmy dziś na basen..? Jak tak lubię kiedy i ty i ja robimy to samo, ja pływam w twoim brzuszku a ty w wodzie" No i mamusia pakuje torbę i idzie sprawić przyjemność sobie i swojemu maluszkowi Tak więc regularnie chodzimy sobie na basen, trochę się przy tym gimnastykujemy a potem ku pokrzepieniu ciała serwujemy sobie pyszny obiad Nigdy też nie lubiłam używać balsamów ani innych tego typu rzeczy, to także się zmieniło. Smarowanie brzuszka (robi to mój mąż) jest przyjemnością dla nas obojga. Maleństwo też wtedy czuje, że tata się nami opiekuje, choć prawie przez cały dzień go nie ma. Ogólnie ciąża wywołuje u mnie dziwne emocje. Przede wszystkim uczucie szczęścia i błogości, żaden problem nie jest mi straszny od kiedy jesteśmy we dwoje, a brak problemów to najlepsze chyba co sobie można zaserwować, żeby był zdrowym i uśmiechniętym Jak to mówiła moja MAMA "szczęście dzielone na dwoje to podwójne szczęście a smutek dzielony na dwoje to tylko połowa smutku" a nas już teraz zawsze jest DWOJE

  7. #26
    Junior Member
    PaulinaD-a

    Dołączył
    May 2014
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-01-22 zobacz kalendarz
    Posty
    3
    Jak dbam o siebie w ciąży? Po prostu przez cały ten czas wykonywałam „pozytywne działania” i dzięki temu uzyskałam satysfakcjonujący i przynoszący radość wynik. Urodziłam pięknego i zdrowego synka, który wypełnił, i nadal wypełnia, moje serce miłością, aż po brzegi

    A moje „pozytywne działania” w ciąży były następujące:
    - Spotęgowałam zdrową żywność w swoim jadłospisie. Zwracałam uwagę, aby moje dania były urozmaicone i wartościowe, bogate w składniki odżywcze, witaminy, minerały.
    - Dodałam do swojego życia aktywność fizyczną w formie spacerów czy pływania na basenie.
    - Pomnożyłam wizyty u lekarza, które odbywały się regularnie oraz różnego rodzaju badania.
    - Odjęłam do zera wszelkiego rodzaju używki: alkohol, papierosy oraz spędzanie czasu w hałaśliwych miejscach.
    - Brałam w nawias zgagę, mdłości, niewygodę, ponieważ wiedziałam, że z czasem przejdą, a dla posiadania największego skarbu warto trochę pocierpieć. Również brałam w nawias dodatkowe kilogramy, nie przejmowałam się nimi nawet w najmniejszym stopniu, lecz cieszyłam się, że rośnie we mnie szczęście!
    - Każde pojawiające się nerwy czy stres dzieliłam przez zero.
    - Co najmniej trzy razy dziennie słuchałam relaksującej muzyki.
    - Do powyższych działań dodawałam pozytywne nastawienie, spokój, radość i uśmiech na twarzy. Dzięki temu szczęście biło ode mnie na dużą odległość

    Powyższe „pozytywne działania” stosowałam w pierwszej ciąży i się nie zawiodłam, a jeśli będę w kolejnej wiem, że je z pewnością powtórzę

  8. #27
    Junior Member
    koniczynka3

    Dołączył
    Jul 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-10-11 zobacz kalendarz
    Posty
    7

    Bądź fit w ciąży!

    Ciąża to nie choroba, więc nie ma co do łóżka się kłaść,
    Wyjść na powietrze, poruszać się trochę i dziecku tlenu dać!
    Ja proponuję cudowne spacery we dwoje,
    One dostarczą świeże powietrze w płuca Twoje.
    Jeśli tylko są możliwości to zapraszam na salę,
    Na wygibasy na wielkiej piłce, ja bardzo sobie chwalę.
    Basen też będzie dobrym sposobem, byle nie przesadzić,
    Bo znaczny wysiłek i forsowanie lekarz musi odradzić.
    Do ruchu dołączyć trzeba żywienie, to każdy dobrze wie,
    W ciąży nie można jeść i pić, co tylko mamie się chce.
    Warzywa, owoce i zwykła woda, to jest podstawa,
    Do tego wartościowe posiłki, taka jest moja rada.
    Na koniec dodam jeszcze o spaniu słowa dwa,
    Bo wypoczęta mama ze wszystkim sobie radę da.
    FIT w ciąży – to jest możliwe, wystarczy tylko chcieć,
    I najlepiej przez całe życie zdrowe zasady mieć!
    Ostatnio edytowane przez koniczynka3 ; 29-10-15 o 18:08 Powód: czcionka

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #28
    Junior Member
    paulinkaa1504

    Dołączył
    Nov 2013
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-03-30 zobacz kalendarz
    Posty
    4
    Moja ciąża zaczęła się nie ciekawie, od licznych plamień więc zbytnio na większą aktywność fizyczną na jej początku nie mogłam sobie pozwolić. Na całe szczęście sytuacja się unormowała i teraz jestem w piątym miesiącu ciąży, a apetyt mi dopisuje jak nigdy. Basen, siłownia i inne sporty wymagające większego wysiłku zostały mi kategorycznie zabronione przez lekarza. Więc co zrobić? Żeby zadbać o siebie i swoje ciało stawiam na długie spacery i nie rezygnuje z nich nawet w chłodniejsze deszczowe dni. Zamiast windy wybieram schody. Jesienna aura wcale nie zatrzymuje mnie w domu, a jeśli już, to staram się nie rezygnować z domowych obowiązków. Zamiatanie, ścieranie kurzy, mycie podłóg, prasowanie to także AKTYWNOŚĆ! Nawet można przy tym od czasu do czasu pośpiewać i potańczyć (przecież nikt nie widzi ;-) ) No a wieczorami pozwalam sobie na relaksującą kąpiel. Odpoczynek wtedy jest na sto procent zasłużony,a ja szczęśliwa, bo bez jakiejś specjalnej diety trzymam swoją wagę w normie, a dobry humor mnie nie opuszcza.

  11. #29
    Junior Member
    Luthien_Alcarin

    Dołączył
    Oct 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-04-05 zobacz kalendarz
    Posty
    1
    Świat staje na głowie gdy jesteśmy w ciąży? Na pewno- i cholera wie czy winić za to hormonalną burzę, natłok dobrych rad (albo raczej musztry ciążowej) czy wewnętrznej paniki przed największa zmianą w życiu. Natchniona tym miksem w pierwszych tygodniach ciąży chciałam zmienić całe swoje życie. Niestety okazało się to bardzo męczące i stresujące („O Boże, jak mogłam napić się kawy, a teraz jeszcze się tym stresuje? … o Boże, Boże, Boże” – istne perpetuum mobile.)
    Stop – szczęśliwa mama to szczęśliwszy maluch, tata i cieplejszy dom.
    Oczywiście musiałam znaleźć złoty środek.
    Przed ciążą dużo pracowałam , zabiegana z wypełnionym kalendarzem i listą rzeczy do zrobienia na wczoraj, tym samym nie mam czasu na 5-6 godzinne rozpieszczanie. Kluczem do fit ciąży okazało się dobre planowanie. Przede wszystkim zrezygnowałam z autobusów i samochodu – do pracy chodzę pieszo, dzięki temu zyskałam ponad godzinę spaceru dziennie: mniej lub bardziej spokojnego (w zależności o której wyjdę z domu. Pa pa zadyszko i rzężący oddechu !
    Ćwiczenia- ok. rozciągam się , przysiady, machanie nogami, ćwiczenia na kręgosłup – tyle ile mam siłę, najlepiej przy ulubionym serialu jako przyjemność dla ciała i ducha Dodatkowo staram się pamiętać o mięśniach Kegla (chyba każda z nas chciałaby sobie ułatwić poród?).
    Nie będę was okłamywać że ćwiczę codziennie – często, ale mam chwile słabości. Czasami gdy wracam do domu z bolącymi stopami jak balerony, najlepszym lekiem okazują się ciepłe ręce męża z olejkiem i poduszka pod nogi. Jak nie są spuchnięte – mąż też się sprawdza jako poprawiacz nastroju, a przecież żaden mężczyzna nie odmówi ciężarnej masażu pleców czy stóp ? taki mały ciążowy bonus od życia
    Do tego dbam o skórę : peelingi , kremy na rozstępy , olejki etc. Czasami wykorzystuje wyostrzony w ciąży węch i używam do skóry peelingu z kawy, robionych przez siebie maseczek z ogórka czy cytryny – pachną obłędnie , dzięki czemu mogę się w pełni zrelaksować (do tego dobra książka i wieczór jest mój!). Przecież -to już ustaliłam-muszę czuć się szczęśliwa więc muszę dbać o swoje poczucie kobiecości. Nic tak nie poprawia mi humoru jak ładne ubranie, pomalowanie paznokci czy fryzjer.
    Co jeszcze? Nabrałam dystansu do historii ciążowych, opowieści o powikłaniach , nieodwracalnych zmianach w ciele i trzęsienia ziemi w związku. Po co się martwić, porównywać z najgorszymi opcjami? Oczywiście, nie da się przygotować na wszystko, pewnie nie będę mamą z reklamy która zawsze nad wszystkim będzie panować – trudno.
    Wiem że czasami może być ciężko, tak samo jak wiem że bez maluszka w naszym życiu byłoby dużo, dużo ciężej

  12. #30
    JAK DBAM O SIEBIE W (4.) CIĄŻY, czyli perypetie multimamy...
    6.30 - pobudka. Najstarsze bliźniaki wstają do przedszkola. Zanim w sypialni dotrę do salonu, czeka mnie mały bieg przeszkód. Na schodach: rolki, Pan Samochodzik i resztki Monster High. Tutaj jedna (brudna!) skarpeta męża, tam druga (też brudna). Zmasakrowana zabawka psa łypie na mnie pomarańczowym okiem leżąc w przedpokoju. Na szczęście mam niemałą wprawę w manewrowaniu pomiędzy "przeszkodami". Nie przeszkadza mi też, niemały już 5-miesięczny brzuszek.
    8.30 - po śniadaniu. Dwójka starszaków siedzi u taty w samochodzie, cieszą się na spotkanie z kolegami w Bajkowym Raju. Kończę sprzątać kuchnię i zażywam pierwszych pseudo zabiegów pielęgnacyjnych; na usta nakładam resztki miodu z dopiero co zjedzonego musli (odkąd zaszłam w ciążę moją zmorą są spierzchnięte usta), z szafki wyjmuję olej lniany - niewielką ilość wmasowuję w dłonie (suche dłonie i pękające skórki to moja druga, nietypowa dolegliwość ciążowa).
    10.30 - pora na szaleństwo na czterech kółkach (model Maxi Cosi, miejsce pobliski park). Z najmłodszą pociechą i Elvisem (nasz kundelek udomowiony) udajemy się na dłuuuuugi spacer. Ubieram się wygodnie i lekko, z taką gromadką czeka mnie mnóstwo ruchu.
    12.45 - chwila spokoju. Alicja zasnęła ja cieszę się chwilą dla siebie. Rozsiadam się wygodnie w fotelu, delektuję się smakiem i aromatem herbaty jaśminowej. Czasem nadrabiam książkowe zaległości, czasem przeglądam FB, czasem marnuję czas czytając plotki i nowości z tak bardzo niepodobnego do mojego High Life. W tym momencie nic nie muszę. Oddycham głęboko i myślę o maleństwie w moim brzuchu. Zastanawiam się nad imieniem...
    15.30 - cała rodzinka w komplecie. Już po obiedzie cieszymy się sobą. Pogoda nie dopisuje, dlatego decydujemy się na gry i planszówki. Kto dziś będzie Czarnym Piotrusiem?
    17.00 - jest wtorek, dzień w którym "wyskakuję" na miasto. Dwa razy w tygodniu uczestniczę w Pilates dla ciężarnych. Mam 37 lat, moje ciało czasem "buntuje się". Ruch i aktywność fizyczna łagodzi doskwierające mi bóle krzyża, spotkanie z innymi "ciężarówkami" ma zbawienny wpływ na moją psychikę. Endorfinowe baterie naładowane są na full!
    19.00 - padam z nóg. Na szczęście mogę liczyć na pomoc męża. Kiedy on czyta z dziećmi bajki ja zanurzam się w kąpieli pełnej aksamitnej piany. Do wanny dodaję często suszone zioła; napar z lawendy czy rumianku rozluźnia mięśnie i odpręża. To także czas na małą czarną ale tylko pod postacią peelingu. Z pół szklanki fusów z kawy, odrobiny soli i części oleju kokosowego przygotowuję miksturę. Peeling świetnie usuwa martwy naskórek a także przygotowuje skórę do dalszych zabiegów. Po wyjściu z wanny wcieram w ciało olejek z wiesiołka. Dzięki temu, skóra nie ciągnie i nie swędzi, ustrzegłam się także rozstępów.
    22.00 - leżymy z mężem w łóżku; w obszernej wygodnej piżamie z Kubusiem Puchatkiem wtulam się w Pawła. Po całym dniu mamy mnóstwo tematów do rozmowy. Poczucie bezpieczeństwa, relaks, szczęście dodają mi skrzydeł. Nie boję się porodu, nie martwią mnie zmiany zachodzące w moim ciele, przestaję się martwić "co ludzie powiedzą (4. ciąża w TYM wieku?). Ze spokojem spoglądam w przyszłość, wiem że wszystko będzie dobrze...

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.