Strona 2 z 3
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 29

Sfrustrowane mamy 2015? Co o tym sądzicie?

  1. #11
    Senior Member Awatar eWoWe
    Dołączył
    Mar 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2012-06-21 zobacz kalendarz
    Posty
    101
    Uważam, że to kwestia podejścia i oczywiście organizacji. Trzeba podzielić sobie obowiązki na te ważne i mniej ważne. Oczywiście na pierwszym miejscu dziecko, a potem cała reszta. I w ogóle nie należy się przejmować tym, co pomyślą inni. Bo czy naprawdę jest to takie ważne, żeby ubrania były idealnie poskładane w kostkę, kiedy czas poświęcony na składanie można poświęcić swojej pociesze lub sobie?
    Bezpieczne i kreatywne gry oraz zabawy dla przedszkolaków i młodych szkolniaków
    http://bajkowa.tv/

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #12
    Zlinczujcie mnie, ale twierdzę, że same jesteśmy sobie winne. Nie chodzi o to co my sobie ustawiamy za cele, chodzi o piekielna emancypacje. Zgodzę się z pierwotnym założeniem, by kobiety przestały być traktowane jak przedmioty/bydło/ogrzewacz do łóżka, zgadzam się i popieram pierwsze wyjścia na ulice i manifestacje kobiet o równouprawnienie w dziedzinie głosowania, uczenia się, pracy innej niż gosposia. Ale kobietom było mało. Poszło to dalej jak lawina. Teraz jęki i przysłowiowe bóle tyłka, bo okazuje się,że świat wymaga od kobiet tego by pracowała, na równi z mężczyznami. Wytyka się palcami kobietę, która siedzi w domu i ma więcej niż dwoje dzieci. Kiedyś kobieta miała łatwiej. Wychodziła za mąż, zajmowała się domem i dziećmi - pierwotna rola. Tak jak rolą mężczyzny było utrzymywanie domu. Same sobie utrudniamy życie. Patrzymy tylko na te złe aspekty, jak ciężko jest pogodzić pracę i wychowanie młodych ludzi, ale przecież same tego chcialysmy. W dzisiejszych czasach rzeczywiście jest trudno być matką. Dlatego tylko, że dążymy do piekielnego równouprawnienia. To nigdy nie nastąpi. Kobieta nigdy nie będzie równa mężczyźnie. Mężczyzna nie urodzi dziecka,kobieta nie pójdzie pracować w kopalni. Zamiast jęczeć i stekac żyjemy tak jak chcemy. Róbcie karierę, wychowujcie dzieci. To trudne zadanie, ale gdy kobieta wiecznie będzie nieszczęśliwa, bo "nie może pomalować paznokci" i zawsze będzie chciała tego, czego akurat mieć nie może to ani ona nie będzie szczęśliwa, ani jej dzieci.
    Na marginesie, też jestem matką, kobietą, która ma jakieś plany na życie zawodowe, która jest zabiegana ale nie muszę się nazywać sfrustrowaną. Sama chciałam takiego życia. Wszyscy zawsze wszystkich będą osadzać. Nie da się dogodzić każdemu. Z własnej woli kobiety wzięły sobie na kark dwa etaty, teraz powinny je dźwigać z godnością. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

  4. #13
    Member
    klarkos

    Dołączył
    Sep 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2013-08-07 zobacz kalendarz
    Posty
    50
    zgadzam się z Wami dziewczyny, równowaga i słuchanie swojego wnętrza. Podział obowiązków tez mile widziany, trzeba dbac o siebie nawzajem...

  5. #14
    Również przyłączam się do tego głosu. Sama jeszcze nie mam dzieci, więc na pewno zaraz część z Was mi wytknie, że nie doświadczyłam związanych z tym emocji, czasem frustracji, zmęczenia i wyrzeczeń. Dla mnie ciążą to stan błogosławiony, prawdziwy cud poczęcia nowego życia. Należy to docenić i cieszyć się tym.
    Nikt nie powiedział, że wychowywanie dziecka jest proste i nie wymaga zaangażowania.
    Mniej narzekania a więcej optymizmu i radości dziewczyny! Niektóre z nas bardzo by chciały być na Waszym miejscu...
    Ostatnio edytowane przez Aga ; 23-10-15 o 10:28

  6. #15
    Ja też się zgadzam. U mnie jest tak, że dostałam pracę w innym mieście, i na razie w tygodniu zostawiam moją małą u mamy. Na trochę, dopóki nie znajdę tu mieszkania. I już komentarze, że zostawiłam dziecko, że wyrodna matka itp. a czy nikt nie zastanowił się jak było kiedyś? Moja babcia mi opowiadała, że jak jakaś mama jeździła do miasta do pracy kiedyś to u nich na wsi w domku zawsze zostawały dzieciaki... i nie było żadnego problemu. A teraz? Matka musi wszystko, i to najlepiej na raz! Paranoja...

  7. #16
    zgadzam się, człowiek jest tylko człowiekiem a nie robotem. Każdy potrzebuje chwili wytchnienia.

  8. #17
    Oczywiście, ze obowiązki powinny być dzielone. Ale wszystko zależy od modelu rodziny z jakiej się wywodzimy. Są tacy mężowie, u których w domu mamusia robiła wszystko, a ojciec pracował i kompletnie nie zajmował się domem. I trudno sprawić że taki facet będzie prał i gotował.

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #18
    Administrator Awatar Aga
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,862
    Cytat Zamieszczone przez ph05 Zobacz posta
    Są tacy mężowie, u których w domu mamusia robiła wszystko, a ojciec pracował i kompletnie nie zajmował się domem. I trudno sprawić że taki facet będzie prał i gotował.
    Trudno, ale można. A nawet trzeba! W przeciwnym razie na własne życzenie zaprzęgasz się do kieratu - i to na całe życie!

  11. #19
    Senior Member Awatar mavrolaczek
    Dołączył
    Jan 2013
    O mnie
    Jestem mamą, będę mamą.
    Posty
    2,781
    Cytat Zamieszczone przez ph05 Zobacz posta
    Oczywiście, ze obowiązki powinny być dzielone. Ale wszystko zależy od modelu rodziny z jakiej się wywodzimy. Są tacy mężowie, u których w domu mamusia robiła wszystko, a ojciec pracował i kompletnie nie zajmował się domem. I trudno sprawić że taki facet będzie prał i gotował.
    Pewnie, że trudno ale to jest do zrobienia. Przerobiłam to - mój mąż był nauczony, że kobieta zajmuje się domem a mężczyzna po pracy zasiada na kanapie lub przy komputerze. Nie byłoby problemu, gdyby moim jedynym obowiązkiem było utrzymanie domu ale oprócz tego pracowałam zawodowo. I nadal pracuję. I nie wyobrażam sobie, żeby wszystkie obowiązki spoczywały tylko na mnie - dzieci, dom praca to trochę za dużo. Dlatego uparcie i konsekwentnie dzieliłam się obowiązkami z mężem. Ja prasowałam on mył naczynia i wyrzucał śmieci. On kosił trawnik ja sprzątałam łazienki. On kąpał dzieci ja szykowałam obiad na następny dzień. Nie wymagałam od niego, aby gotował bo potrułby rodzinę. Ani żeby prał bo pralka dla niego to wielka tajemnica ale z odkurzaczem radzi sobie świetnie.
    Na początku były listy i rozpiski, kto ma co do zrobienia. Teraz nie ma już takiej potrzeby. W pewnym sensie wychowałam sobie męża. Nie było łatwo bo za nami wiele kłótni i sprzeczek o śmieci, mycie podłóg czy zmianę pieluchy ale było warto. Trzeba tylko chcieć i konsekwentnie dążyć do celu. I nie popuszczać tym dużym chłopcom

  12. #20
    Senior Member Awatar gonia7777
    Dołączył
    May 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,600
    Mavrolaczek - szacunek. Podobno meża nie da się wychować I jesli ktoś myśli, ze mąż po ślubie się zmieni, to sie myli. Ale to prawda, że podział obowiązków jest konieczny. Jestem ZA!

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.