Strona 218 z 10050
Pokaż wyniki od 2,171 do 2,180 z 100497

Styczniówki 2016 :)

  1. #2171
    Senior Member Awatar aleksandramagdalena
    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Nasza Perełka urodziła się 12.01.2016r. o godzinie 14.10 3340g 55cm
    Posty
    6,925
    Cytat Zamieszczone przez Patuśka Zobacz posta
    Fajny pomysl
    świetny pomysł, ale dużo pracy przed Tobą

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2172
    Senior Member
    fghjkz

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Amelka przyszła na świat 7.01.2016 :)
    Posty
    12,055
    Cytat Zamieszczone przez aleksandramagdalena Zobacz posta
    my chcieliśmy mieszkać sami po ślubie dlatego wynajmujemy mieszkanie, a między czasie wyjańczamy własny domek na wsi i już nie mogę się doczekać, żeby się przeprowadzić
    spokój cisza czego chcieć więcej ;P

  4. #2173
    Senior Member
    PysiaRysia

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-01-04 zobacz kalendarz
    Posty
    393
    Cytat Zamieszczone przez aleksandramagdalena Zobacz posta
    my chcieliśmy mieszkać sami po ślubie dlatego wynajmujemy mieszkanie, a między czasie wyjańczamy własny domek na wsi i już nie mogę się doczekać, żeby się przeprowadzić
    doskonale Cię rozumiem. my też nie chcemy mieszkać z rodzicami. u mojego narzeczonego najzwyczajniej nie ma po prostu miejsca (miał pokój z młodszym bratem), a z moją mamą się po prostu wytrzymać nie da. więc wynajmujemy mieszkanie i też chcemy się budować. czasami żałuję, że robimy wesele, bo zamiast tego moglibyśmy już zacząć dom stawiać, no ale cóż. decyzja zapadła.
    a co do rodziców, czy Wasi też się zachowują jakbyście miały cały czas 5 lat? ja już czasami mojej mamy zdzierżyć nie mogę. zachowuje się jakby była niespełna rozumu. do wszystkiego się wchrzania, non stop próbuje rządzić moim życiem, chociaż już 10 lat z nią nie mieszkam. i zawsze ten sam tekst: "ja chce tylko twojego dobra..." czy ona naprawdę uważa, że skłócając mnie z narzeczonym i jego rodziną przyczyni się do mojego szczęścia? te wieczne pretensje i gadanie, że rodzice narzeczonego powinni dać połowę do wesela to ona tez da (ciekawe skąd, bo wiem, że nie ma), bo tak się zawsze robi (zaznaczę, że wesele z narzeczonym robimy sobie sami i nikt nam do niego nie dokłada, i od początku wszyscy o tym doskonale wiedzą). i pomijając fakt, że finansowo stoimy lepiej od rodziców i moich i jego razem wziętych... wczoraj znowu się z nią o to pokłóciłam, no ale ile razy mam jej tłumaczyć, że to jest moje życie i nie ma prawa się do niego wtrącać? ile razy mam jej powtarzać, że takim zachowaniem wprowadza tylko niepotrzebny zamęt i przez nią mi wstyd? robi przykrość wszystkim na około, moim przyszłym teściom, mojemu narzeczonemu... a jak wychodziliśmy na ostatnie usg (narzeczony pierwszy raz miał zobaczyć Dzidziusia), to się obraziła i zaczęła płakać, aż w końcu musieliśmy ją wziąć ze sobą. chyba nie muszę mówić, że mój narzeczony był zły? chciał to przeżyć ze mną we dwoje a nie z natarczywą i wścibską teściową, tym bardziej, że już na jednym usg ze mną była. w gabinecie też cyrk odprawiła i wymusiła na lekarzu, żeby jej dodatkowe zdjęcie Dzidziusia zrobił. Chryste ja już z nią nie mogę... a do niej nic nie dociera... dosłownie grochem o ścianę. przepraszam dziewczyny, ale musiałam się wygadać, bo już psychicznie rady z nią nie daje.





  5. #2174
    Senior Member
    fghjkz

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Amelka przyszła na świat 7.01.2016 :)
    Posty
    12,055
    Cytat Zamieszczone przez PysiaRysia Zobacz posta
    doskonale Cię rozumiem. my też nie chcemy mieszkać z rodzicami. u mojego narzeczonego najzwyczajniej nie ma po prostu miejsca (miał pokój z młodszym bratem), a z moją mamą się po prostu wytrzymać nie da. więc wynajmujemy mieszkanie i też chcemy się budować. czasami żałuję, że robimy wesele, bo zamiast tego moglibyśmy już zacząć dom stawiać, no ale cóż. decyzja zapadła.
    a co do rodziców, czy Wasi też się zachowują jakbyście miały cały czas 5 lat? ja już czasami mojej mamy zdzierżyć nie mogę. zachowuje się jakby była niespełna rozumu. do wszystkiego się wchrzania, non stop próbuje rządzić moim życiem, chociaż już 10 lat z nią nie mieszkam. i zawsze ten sam tekst: "ja chce tylko twojego dobra..." czy ona naprawdę uważa, że skłócając mnie z narzeczonym i jego rodziną przyczyni się do mojego szczęścia? te wieczne pretensje i gadanie, że rodzice narzeczonego powinni dać połowę do wesela to ona tez da (ciekawe skąd, bo wiem, że nie ma), bo tak się zawsze robi (zaznaczę, że wesele z narzeczonym robimy sobie sami i nikt nam do niego nie dokłada, i od początku wszyscy o tym doskonale wiedzą). i pomijając fakt, że finansowo stoimy lepiej od rodziców i moich i jego razem wziętych... wczoraj znowu się z nią o to pokłóciłam, no ale ile razy mam jej tłumaczyć, że to jest moje życie i nie ma prawa się do niego wtrącać? ile razy mam jej powtarzać, że takim zachowaniem wprowadza tylko niepotrzebny zamęt i przez nią mi wstyd? robi przykrość wszystkim na około, moim przyszłym teściom, mojemu narzeczonemu... a jak wychodziliśmy na ostatnie usg (narzeczony pierwszy raz miał zobaczyć Dzidziusia), to się obraziła i zaczęła płakać, aż w końcu musieliśmy ją wziąć ze sobą. chyba nie muszę mówić, że mój narzeczony był zły? chciał to przeżyć ze mną we dwoje a nie z natarczywą i wścibską teściową, tym bardziej, że już na jednym usg ze mną była. w gabinecie też cyrk odprawiła i wymusiła na lekarzu, żeby jej dodatkowe zdjęcie Dzidziusia zrobił. Chryste ja już z nią nie mogę... a do niej nic nie dociera... dosłownie grochem o ścianę. przepraszam dziewczyny, ale musiałam się wygadać, bo już psychicznie rady z nią nie daje.
    o kurcze... ja z moja mama mam swietny kontakt i uwazam ja za moja najlepszą przyjaciółke, bo do niczego sama sie nie wtraca .. i to jest w niej najlepsze.. / ale widze ze Twoja mama jest niezła ;o ja rozumiem strach o swoje dzieci itp ale takim zachowaniem jeszcze bardziej sie od siebie oddalacie.. nie wiem co by ja zmieniło.. ale chyba bys musiała czegos spróbowac.. przy nastepnej takiej wizycie u lekarza powiedz jej ze chcesz isc sama z narzecznym i postaw na swoim bo jak bedziesz tak sie wecznie na wszystko zgadzała to ona nigdy nie odpusci.. musi zobaczyc ze jestes juz dorosła i masz swoje zycie.. wiem ze tak ciezko ale innego wyjscia nie ma. Trzymaj sie Aniołku :***

  6. #2175
    Dziewczyny przypominam że robię tabelke. Prosze na priv przesłanie danych o ost miesiaczce, terminie porodu, miejscowości i płci dziecka jeśli znacie

  7. #2176
    Senior Member
    fghjkz

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Amelka przyszła na świat 7.01.2016 :)
    Posty
    12,055
    Cytat Zamieszczone przez andzia1984 Zobacz posta
    Dziewczyny przypominam że robię tabelke. Prosze na priv przesłanie danych o ost miesiaczce, terminie porodu, miejscowości i płci dziecka jeśli znacie
    a po co to?

  8. #2177
    Senior Member
    PysiaRysia

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-01-04 zobacz kalendarz
    Posty
    393
    Cytat Zamieszczone przez fghjkz Zobacz posta
    o kurcze... ja z moja mama mam swietny kontakt i uwazam ja za moja najlepszą przyjaciółke, bo do niczego sama sie nie wtraca .. i to jest w niej najlepsze.. / ale widze ze Twoja mama jest niezła ;o ja rozumiem strach o swoje dzieci itp ale takim zachowaniem jeszcze bardziej sie od siebie oddalacie.. nie wiem co by ja zmieniło.. ale chyba bys musiała czegos spróbowac.. przy nastepnej takiej wizycie u lekarza powiedz jej ze chcesz isc sama z narzecznym i postaw na swoim bo jak bedziesz tak sie wecznie na wszystko zgadzała to ona nigdy nie odpusci.. musi zobaczyc ze jestes juz dorosła i masz swoje zycie.. wiem ze tak ciezko ale innego wyjscia nie ma. Trzymaj sie Aniołku :***
    wiesz, ja już chyba wszystkiego próbowałam, nawet zerwałam z nią kontakt na jakiś czas, bo to było nie do zniesienia, wtedy przestała się wtrącać może na rok, może półtora. ja wiem, że jest jej beze mnie źle. jestem jedynaczką i chucha na mnie przez całe życie, ale mam dość takiego zachowania. ona ma swoje życie, faceta, który jest jej oparciem, z którym ciągle gdzieś wyjeżdża, a to na działkę, a to na koncerty. ja się do niej nigdy nie wtrącałam. nie dlatego, że mi jako córce nie wypadało, nie wtrącałam się bo to jest jej życie i ma prawo przeżyć je jak chce. ale odkąd studia zaczęłam, to jest po prostu masakra. studiowałam w innym mieście, więc sobie darmowe rozmowy do mnie uruchomiła. niby fajnie, zawsze można pogadać, no ale nie do przesady! ona potrafi ok 20 razy dziennie do mnie dzwonić (i wcale nie przesadzam), byle tylko mnie usłyszeć, bo do powiedzenia nic nie ma. jak nie jest tak jak ona chce to od razu jest awantura, ale jak ja ją o coś proszę to ma to głęboko gdzieś. uważa się za pępek świata, zabrała mi nawet zdjęcie Dzidziusia z 1 usg (i tak nic tam nie widać, no ale jakim prawem? to jest moje dziecko!) mojego narzeczonego traktuje coraz bardziej marginalnie i najlepiej to żebym z nią siedziała całymi dniami a narzeczony niech sobie jedzie do pracy do innego miasta, byle tylko mnie nie zabrał. ostatnio wręcz mu powiedziała, że go nie lubi bo mnie zabiera. mnie wydało się to śmieszne, ale mojemu narzeczonemu już nie. za 3 tyg bierzemy ślub, a ona się zachowuje jakby jej się świat walił. całe życie mi powtarzała, że będę żyła tak jak chce, a teraz co wyprawia? podróż do domu to dla mnie najgorsza kara. ona mnie po prostu tłamsi, nie daje żyć. a pretensje ma dosłownie o wszystko, o to, że za późno przyjadę, o to, że chcę się ze znajomymi spotkać, o to, że nie mam czasu z nią rozmawiać (przez tel też), no ale o czym ja mam z nią gadać jak ona dzwoni do mnie co 15-30 minut z najmniejszą pierdołą? a na usg już jej na pewno nie wezmę, i chyba rodzić też w rodzinnym mieście nie będę, bo znając ją to wsadzi głowę na sale porodową, albo będzie się pchać, żeby z narzeczonym przy porodzie być. (ilekroć jakieś dziecko w rodzinie się rodziło, to musiała pierwsza je zobaczyć, nie matka, nie ojciec tylko ona). eh... skaranie boskie z taką upierdliwą mamą...





  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #2178
    Senior Member
    fghjkz

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Amelka przyszła na świat 7.01.2016 :)
    Posty
    12,055
    Cytat Zamieszczone przez PysiaRysia Zobacz posta
    wiesz, ja już chyba wszystkiego próbowałam, nawet zerwałam z nią kontakt na jakiś czas, bo to było nie do zniesienia, wtedy przestała się wtrącać może na rok, może półtora. ja wiem, że jest jej beze mnie źle. jestem jedynaczką i chucha na mnie przez całe życie, ale mam dość takiego zachowania. ona ma swoje życie, faceta, który jest jej oparciem, z którym ciągle gdzieś wyjeżdża, a to na działkę, a to na koncerty. ja się do niej nigdy nie wtrącałam. nie dlatego, że mi jako córce nie wypadało, nie wtrącałam się bo to jest jej życie i ma prawo przeżyć je jak chce. ale odkąd studia zaczęłam, to jest po prostu masakra. studiowałam w innym mieście, więc sobie darmowe rozmowy do mnie uruchomiła. niby fajnie, zawsze można pogadać, no ale nie do przesady! ona potrafi ok 20 razy dziennie do mnie dzwonić (i wcale nie przesadzam), byle tylko mnie usłyszeć, bo do powiedzenia nic nie ma. jak nie jest tak jak ona chce to od razu jest awantura, ale jak ja ją o coś proszę to ma to głęboko gdzieś. uważa się za pępek świata, zabrała mi nawet zdjęcie Dzidziusia z 1 usg (i tak nic tam nie widać, no ale jakim prawem? to jest moje dziecko!) mojego narzeczonego traktuje coraz bardziej marginalnie i najlepiej to żebym z nią siedziała całymi dniami a narzeczony niech sobie jedzie do pracy do innego miasta, byle tylko mnie nie zabrał. ostatnio wręcz mu powiedziała, że go nie lubi bo mnie zabiera. mnie wydało się to śmieszne, ale mojemu narzeczonemu już nie. za 3 tyg bierzemy ślub, a ona się zachowuje jakby jej się świat walił. całe życie mi powtarzała, że będę żyła tak jak chce, a teraz co wyprawia? podróż do domu to dla mnie najgorsza kara. ona mnie po prostu tłamsi, nie daje żyć. a pretensje ma dosłownie o wszystko, o to, że za późno przyjadę, o to, że chcę się ze znajomymi spotkać, o to, że nie mam czasu z nią rozmawiać (przez tel też), no ale o czym ja mam z nią gadać jak ona dzwoni do mnie co 15-30 minut z najmniejszą pierdołą? a na usg już jej na pewno nie wezmę, i chyba rodzić też w rodzinnym mieście nie będę, bo znając ją to wsadzi głowę na sale porodową, albo będzie się pchać, żeby z narzeczonym przy porodzie być. (ilekroć jakieś dziecko w rodzinie się rodziło, to musiała pierwsza je zobaczyć, nie matka, nie ojciec tylko ona). eh... skaranie boskie z taką upierdliwą mamą...
    o masakra.. co za kobieta!! zerwanie kontaktu chyba bylo najlepszym rozwiazaniem...bez kitu. ja juz bym dawno z nia nie wytrzymała chyba bo sie za szybko denerwuje.. abyscie szybciutko wybudowali sobie jakis domek gdzies z daaaaaleka od mamy

  11. #2179
    Member
    Martynaa

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-01-07 zobacz kalendarz
    Posty
    61
    Ja też z mama żyje jak z przyjaciółka a mojego narzeczonego uwielbia i zawsze przy kłótniach są oni oboje przeciwko mnie ;D

    Byłam u mojej ginekolog i mnie uspokoiła, powiedziała że skoro chciałabym rodzić dziecko z zd czy bez to nie robić amniopunkcji bo to niebezpieczne, ale ona wie, że jest wszystko dobrze i jeśli chce to mam powtórzyć sobie prenatalne, a właśnie tak chciałam zrobić. Mam 6 dni czasu i staram się dostać do bardzo dobrej lekarki, z tym że ona ma terminy najbliższe prywatnie na sierpnia, dobrze, że rodzice znają jej męża który też jest świetnym ginekologiem zadzwoniłam do niego skojarzył mnie i podał numer do żony, że mam sie na niego powołać i napisać sms, teraz czekam na odpowiedź

  12. #2180
    Senior Member
    veronika

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Amelka urodzila sie 11 grudnia 2015:)
    Posty
    15,222
    Wpisów
    3
    dzien doberek ja jeszcze w lozku bo dzis wolne mam....wstane ryzu sobie ugotue zjem, ogarne sie i pojade zbratowa i dziecmi na zakupy u nas jutro swieto dzien zwyciestwa i sa bardzo duze przecny napewno cos tam kupie

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

styczniówki 2016

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.