Strona 1312 z 10044
Pokaż wyniki od 13,111 do 13,120 z 100432

Styczniówki 2016 :)

  1. #13111
    Senior Member
    Truskawkowa

    Dołączył
    Jul 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-01-09 zobacz kalendarz
    Posty
    2,297
    O matko, dziewczyny. Nie oglądajcie takich rzeczy. Jeszcze bardziej się przez to nakrecacie. Każdy poród jest inny. Może Wam się udać nawet i w godzinę urodzić. Trzeba być dobrej myśli. Oglądacie te straszne rzeczy to stres jeszcze większy. W szpitalu będą doswiadczone osoby i powiedzą Wam co trzeba robić.

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #13112
    Senior Member Awatar baba_jadzia
    Dołączył
    Mar 2014
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2014-04-21 zobacz kalendarz
    Posty
    804
    polozne na pewno juz wiele widzialy i dla nich to wszystko bedzie normalne wiec nie ma co sie ich wstydzic
    jesli obawiacie sie facetow to moze warto ich tez przygotowac, my w pierwszej ciazy chodzilismy do szkoly rodzenia i tam byly cale zajecia o etapach porodu, kiedy jakie kurcze, kiedy co moze sie wydarzyc, co boli, jak pomoc rodzacej, co sie dzieje z cialem kobiety, z dzieckiem itp itd - wtedy tatusiowie tez beda wiedziec ze to jest po prostu normalne i ze wy nie macie nad tym kontroli
    ja ze swoim mezem tez rozmawialam przed porodem - wlasnie o tym co on chce "ogladac", co ja chce zeby on widzial, co ja chce zeby on robil w trakcie porodu itp

  4. #13113
    Senior Member Awatar Daria_Amelia
    Dołączył
    Aug 2015
    O mnie
    Tomuś przyszedł na świat 20.01.2016
    Posty
    5,630
    Cytat Zamieszczone przez baba_jadzia Zobacz posta
    porod - dziewczyny nie ma co sie bac - trzeba do tego podejsc zadaniowo - trzeba urodzic i juz
    porod to fizjologicznie zadna przyjemnosc, to bol, wyczerpanie, masakra dla ciala - ale z drugiej strony przychodzi na swiat dziecko i jak dla mnie to jest najpiekniejsze co sie moze wydarzyc
    jesli chodzi o naciecie krocza to trzeba cwiczyc miesnie kegla - to bardzo pomaga - jak sa fajne polozne i beda pilnowac kiedy przec, beda mowily jak oddychac itp to krocza moze wcale nie trzeba bedzie nacinac... i tak lepsze jest naciecie niz gdyby mialo wam cos popekac (mojej kolezance pekla szyjka)
    ja rodzilam naturalnie, na stojaco, krocze cale, mialam tylko lekkie uszkodzenie sluzowki wiec teoretycznie porod leciutki itp... przez kilka dni po porodzie rzeczywiscie tak jest ze ciezko z lozka wstac, mnie po prostu bolal tylek - tak jakbym ze 100 km na rowerze na mega niewygodnym siodelku przejechala

    przy skurczach bardzo pomaga oddychanie - tez warto sobie pocwiczyc wczesniej, jesli chodzicie do szkoly rodzenia to na pewno wam powiedza jak oddychac

    jesli chodzi o lewatywe to pytalam moja polozna przed pierwszym porodem jak z tym jest to mi mowila ze teraz sie tego nie robi... mi w czasie skurczy partych (a mialam ich troche) przytrafilo sie zrobic kupe - nie da sie nad tym zapanowac - bo skurcze parte to tak jakbys robila wlasnei kupe - polozne wszystko szybko bardzo sprawnie wyczyscily i nawet mi zaproponowaly zebym sobie usiadla na sedesie na chwile - one sa do wszystkiego przyzwyczajone

    moj maz byl przy mnie przy porodzie caly czas - co prawda sie gapil mi sie w krocze (z reszta rodzilam na stojaco) - ale np jak wyszla glowka to polozne go zawolaly zeby sobie zobaczyl - ja sie niczego nie wstydzilam a on ma wspomnienie do konca zycia
    a jak często ćwiczysz te mięśnie Kegla ? ja do szkoły rodzenia nie chodzę więc liczę na pomocne położne

  5. #13114
    Senior Member Awatar Daria_Amelia
    Dołączył
    Aug 2015
    O mnie
    Tomuś przyszedł na świat 20.01.2016
    Posty
    5,630
    Cytat Zamieszczone przez baba_jadzia Zobacz posta
    polozne na pewno juz wiele widzialy i dla nich to wszystko bedzie normalne wiec nie ma co sie ich wstydzic
    jesli obawiacie sie facetow to moze warto ich tez przygotowac, my w pierwszej ciazy chodzilismy do szkoly rodzenia i tam byly cale zajecia o etapach porodu, kiedy jakie kurcze, kiedy co moze sie wydarzyc, co boli, jak pomoc rodzacej, co sie dzieje z cialem kobiety, z dzieckiem itp itd - wtedy tatusiowie tez beda wiedziec ze to jest po prostu normalne i ze wy nie macie nad tym kontroli
    ja ze swoim mezem tez rozmawialam przed porodem - wlasnie o tym co on chce "ogladac", co ja chce zeby on widzial, co ja chce zeby on robil w trakcie porodu itp
    mój mąż tak pracuje, że do szkoły rodzenia nie dał by rady chodzić dlatego z tego zrezygnowałam, sama nie nie chce chodzić. Pare razy ze mną oglądał porody na internecie więc w jakimś stopniu jest zainteresowany tym. Zapewne nas też czeka taka rozmowa czego oboje oczekujemy od porodu

  6. #13115
    Senior Member
    jegobaba

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-01-05 zobacz kalendarz
    Posty
    164
    Cytat Zamieszczone przez Daria_Amelia Zobacz posta
    Mi się wydaję, że nawet jak się popuści to z tego bólu to tego się nie czuję, ale sam fakt co sobie położne pomyślą robi swoje. Niby można poprosić o lewatywę aby uniknąć takich sytuacji , ale lewatywy też się boję Mam nadzieję że zdążę się wypróżnić w domu i nie będzie takich niespodzianek. Co do męża to będę musiała mu zaznaczyć , że w krocze ma zakaz patrzenia ma być przy mojej twarzy i mnie wspierać, trzymać za rękę i plecy masować a nie gapić się tam.
    A te porody są po polsku czy obcojęzyczne ? ja chyba na YT z dwa znalazłam, może jeszcze coś wyszukam
    Wiesz ja znalazlam takie i takie. W sumie jak wtedy ogladalam to nie patrzylam na jezyk chcialam zobaczyc jak to jest. Te co widzialam to nie byly to takie odcinki jak np te na ipli tylko np juz samo wyjscie dziecka

  7. #13116
    Senior Member Awatar AniaSal
    Dołączył
    Sep 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-01-08 zobacz kalendarz
    Data
    -8.01.2016
    Posty
    4,058
    Cytat Zamieszczone przez nayana Zobacz posta
    Dziewczyny az mi glupio, ze pisalam o tym wydarzeniu, bo widze ze sie przejelyscie a ja nie chce wam jakis nerwow tutaj przystwarzac....

    Aniu, ja bardzo chetnie sie spotkam gdzies w donu mam zakretki bo kiedys zbieralismy do szkoly wiec chetnie oddam abys mogla przekazac dalej

    Co do spania to spie jak zabita, budze sie raz na siku, ide jak zombie i zasypiam ledwo wroce do lozka oby tak zostalo, bo paietam z pierwszej ciazy jak o 3 nad ranem bralam sie za czytanie bo o spaniu nie bylo mowy

    Wczoraj zwiozlam ciuchy i buty po dzieciach ze strychu rodzicow bo okazalo sie ze jeszcze cos tam zostalo. Zrobilam segregacje, doszla mi kolejna sterta malych ubranek ktore bede wlasnie wywieszac do suszenia a reszta wedruhe do kontenerow "pck" tak w ogoke to nie wiem jak w waszych miastach ale u nas te kotenery na odziez to juz dawno przestaly nalezec do pck. Teraz wlasciciekem sa niektore szmateksy!!! Wyobrazcie sobie ze raz na wieszaku wisiala moja bluza, nirmalnie szok przezylam i wtedy sie dowiedzialam ze ciuchy wlsnie laduja w taniej odziezy... Dalej tam wyrzucam bo chyba nie ma gdzie indziej sie tego pozbys przynajmniej w moim miescie...
    Możemy się kiedyś umówić.... bardzo chętnie... a co do zakrętek to tu cała historia....
    Hej znajomi, proszę w imieniu kochanej dziewczynki o pomoc w walce o odzyskanie jej zdrowia. Apel jej mamy poniżej. Mama jest bardzo dzielna i nie traci nadziei.

    "Cześć, jestem Wiktoria. Urodziłam się 20 sierpnia 2014 roku, wiec niedługo moje pierwsze urodziny. Niestety, choroba utrudnia mi prawidłowy rozwój. Wciąż nie siedzę i nie raczkuję. Stwierdzono u mnie agenezję ciała modzelowatego,małogłowie, padaczkę, oczopląs, opóźnienie psychoruchowe i jestem obserwowana w kierunku zaburzeń metabolicznych. Jestem bardzo dzielna i walczę, by wywołać uśmiech na buziach moich rodziców, którzy bardzo mnie kochają. Potrzebna jest długoletnia rehabilitacja, na którą potrzebne są pieniążki. Dzięki Wam mam szansę na zwycięstwo – imię zobowiązuje. Dziękuję!

    Przekaż mi swój 1% podatku
    Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SŁONECZKO
    NIP: 767-15-85-965
    REGON: 572125388
    KRS:0000186434
    Z dopiskiem 93/H Wiktoria Hajnas

    Wpłaty indywidualne prosimy kierować
    Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SŁONECZKO
    Stawnica 33
    77-400 Złotów
    Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie oddział Złotów
    89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
    Z dopiskiem 93/H Wiktoria Hajnas

    Serdecznie dziękujemy za każdą złotówkę: rodzice Wiktorii"
    i do tego zaczęli zbierać zakrętki...

  8. #13117
    Senior Member
    jegobaba

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-01-05 zobacz kalendarz
    Posty
    164
    Cytat Zamieszczone przez baba_jadzia Zobacz posta
    porod - dziewczyny nie ma co sie bac - trzeba do tego podejsc zadaniowo - trzeba urodzic i juz
    porod to fizjologicznie zadna przyjemnosc, to bol, wyczerpanie, masakra dla ciala - ale z drugiej strony przychodzi na swiat dziecko i jak dla mnie to jest najpiekniejsze co sie moze wydarzyc
    jesli chodzi o naciecie krocza to trzeba cwiczyc miesnie kegla - to bardzo pomaga - jak sa fajne polozne i beda pilnowac kiedy przec, beda mowily jak oddychac itp to krocza moze wcale nie trzeba bedzie nacinac... i tak lepsze jest naciecie niz gdyby mialo wam cos popekac (mojej kolezance pekla szyjka)
    ja rodzilam naturalnie, na stojaco, krocze cale, mialam tylko lekkie uszkodzenie sluzowki wiec teoretycznie porod leciutki itp... przez kilka dni po porodzie rzeczywiscie tak jest ze ciezko z lozka wstac, mnie po prostu bolal tylek - tak jakbym ze 100 km na rowerze na mega niewygodnym siodelku przejechala

    przy skurczach bardzo pomaga oddychanie - tez warto sobie pocwiczyc wczesniej, jesli chodzicie do szkoly rodzenia to na pewno wam powiedza jak oddychac

    jesli chodzi o lewatywe to pytalam moja polozna przed pierwszym porodem jak z tym jest to mi mowila ze teraz sie tego nie robi... mi w czasie skurczy partych (a mialam ich troche) przytrafilo sie zrobic kupe - nie da sie nad tym zapanowac - bo skurcze parte to tak jakbys robila wlasnei kupe - polozne wszystko szybko bardzo sprawnie wyczyscily i nawet mi zaproponowaly zebym sobie usiadla na sedesie na chwile - one sa do wszystkiego przyzwyczajone

    moj maz byl przy mnie przy porodzie caly czas - co prawda sie gapil mi sie w krocze (z reszta rodzilam na stojaco) - ale np jak wyszla glowka to polozne go zawolaly zeby sobie zobaczyl - ja sie niczego nie wstydzilam a on ma wspomnienie do konca zycia
    Jak sie cwiczy miesnie Kegla? Jak czesto?

  9. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  10. #13118
    Senior Member
    Rolcia

    Dołączył
    Aug 2015
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2016-01-01 zobacz kalendarz
    Posty
    2,830
    Widzę, że się na wspominki zebrało... No to u mnie było wesoło,bo byliśmy z mężem w 1 klasie liceum. Od początku byliśmy w tej samej 'paczce' i mega się dogadywalismy. Problem w tym, że Paweł pozował na strasznego szowiniste! Ale to z gatunku 'pan i wladca'. A potem, jak się okazało z przypadku, trafił w związek z inną koleżanką z paczki... No i co mi zostało? Jakoś nie jestem z tych, co to się nad sobą uzalaja, znalazłam sobie kogoś, ba! Nawet pomagalam ratować związek Pawła, bo komunikacyjnie to dwa bieguny były! Aż na studniowce jak popil to mi powiedział, że bardzo żałuje, że Maciej był szybszy... Co mi dało nadzieję. Przypadek sprawił, że w krótkim czasie mój ówczesny chłopak dość brzydko mnie wystawił, zresztą i tak to już się chylilo ku końcowi, a Paweł tym razem nie zaspal. Później mi wyznał, że w zasadzie od początku nie myślał o mnie jak o kumpeli, ale uznał, że nie ma szans...a szowinista byl po prostu taka poza... Ot, komedia pomyłek, zakochani od 12 lat, razem od 9, po ślubie leci 3 rok... Mimo wszystko nie żałuję, bo dzięki temu, że tak długo byliśmy przyjaciółmi to typowe problemy komunikacyjne w zasadzie nie istnieja, a przez ten czas kłótni mieliśmy całe 4 czy 5. I ide o zakład, że nikt nawet się nie domyślił, że to kłótnia była, ot po prostu kolejną rozmowa. Zabawne to nawet :-D co nie znaczy, że mnie gnomek czasem nie wnerwia :-P

  11. #13119
    Senior Member
    gocha2104

    Dołączył
    Sep 2015
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2016-01-28 zobacz kalendarz
    Posty
    124
    kochane moje mamusie...dawno nie pisalam ale na bierzaco jestem z wami.....u mnie ostatnio duzo sie dzialo a wlasciwie u mijego meza bo ledwo wyszedl z przeziebienia to odezwala sie kontuzja kregoslupa a od poniedzialku siedzimy ciagle u dentysty bo sie mu zgorzel zrobila i spuchl....wczoraj bylam w zusie bo mnie wezwali do kontroli.....pysznosci gotujecie mniam .....tez potwornie sie boje porodu i juz nie wiem czy bardziej naturalnego czy cc bo po nim sie tak szybko nie pozbieram jakbym chciala(choc dla dzieci byloby to bezpieczniejsze)....no i zeby maz byl ze mna niewyobrazam sobie inaczej niewazne ile zobaczy sama natura....ostatnio mam slabsze dni chyba przez pogode dziewczyny strasznie sie pchaja pod zebra az boli....ciagle mam schiza ze mam wszedzie brudno a na nic nie mam sily az sie maz ze mnie smieje....bo czysciutko mam wszedzie przeciez...my z mezem spotkalismy sie w pracy ja dorabialam sobie w weekendy i wakacje w cukierni a on mial tam praktyki...na pierwsza randke to ja go zaprosilam....i to byla moja najlepsza decyzja....nie jest idealem ale jest cudownym czlowiekiem....to zasluga tesciowej sama go wychowywala tesc zmarl jak maz mial 6lat ..z tesciowa mam w miare dobre kontakty ale staramy sie nie naprzykrzac jedna drugiej mieszkamy razem ale wszystko mamy osobno wiec luzik ...a co do swiat to czekam na nie jak nigdy dotad ale postanowilam ze nie robie zadnych porzadkow i wypiekow itd zeb czasem nie rozsypac sie na same swieta ....bede polegac na rodzince uuuu.ale sie rozpisalam jutro rano mam glukoze a wizyte 2listopada....nie wiem tylko czy zapisac sie tez na ostanie prenatalne czy juz sobie darowac....skoro wszystko jest ok...a jak z 1listopada wybieracie sie na cmentarze bo ja chyba sobie daruje moge...albo pojade wczesniej?

  12. #13120
    Senior Member
    fghjkz

    Dołączył
    Jun 2015
    O mnie
    Amelka przyszła na świat 7.01.2016 :)
    Posty
    12,048
    hej dziewczyny u mnie dziś też zalatany dzień nie lepiej niż wczorajszy. Byliśmy u siostry na obiedzie także jedno z głowy, trzeba było jechać już zobaczyć ile sprzątania na cmentarzu, wieczorem musimy jechać do miasta, zwariowany dzień. Malutka kopniaczki sprzedaje 24h nie wiem kiedy to dziecko śpi Babcia przywiozła kilka ciuszków dla małej i skarpetki, co do zakupów to nie wiem kiedy się na nie wybierzemy bo jakoś tak mało czasu na wszystko zawsze jest ale to się da.

    Daria kochana myślę że za dużo analizujesz ten poród nie oglądaj już więcej tych programów bo do głowy dostaniesz urodzisz, pewnie troszkę poboli ale Twój brzdąc Ci wszystko wynagrodzi jak ujrzysz go po raz pierwszy
    Olka to musiał naprawdę mąż zasłużyć na pochwałę hihi, ja tam ostatnio tez jestem coś za miła dla tego mojego, no ale robi wszystko tak dobrze że nie mam o co się przyczepić

    dziś jak znajdę czas wieczorkiem to poszukam łóżeczko (kiedyś mówiłam że znalazłam ze wszystkimi dodatkami pościel materac jakieś inne pierdołki) i zgubiłam ten link gdzieś się zapodział i dziś chcę znowu coś zobaczyć bo fajnie to cenowo wychodziło o ile pamiętam. Muszę wziąć się za pranie ciuszków dla małej ale moja mama stwierdziła " nie pierz jeszcze coś się dokupi jeszcze pewnie" oj te babcie. Uciekam coś zjeść i się ogarniać, bo wieczorem to tez do siostry idziemy na jakieś piwko (kto może ten może ) Buziaki Laseczki

    ktoś pytał jak się ćwiczy mięśnie kegla? to jest takie napinanie i rozluźnianie krocza

Newsletter Mjakmama24.pl

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

styczniówki 2016

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • [VIDEO] code is Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.